Już mi przeszło, ide po wołowineBiała Rawska, udaj się tam. Zostaniesz zweryfikowany View attachment 149112

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Już mi przeszło, ide po wołowineBiała Rawska, udaj się tam. Zostaniesz zweryfikowany View attachment 149112

Mi widac brzuch a ja dopiero wychodze zza winkla:PJa się wycinam na lipiec, kółeczka, drążki, kettle i 110kg, widoczny brzuch, nie narzekam.
Co na plecy polecasz?Ja się wycinam na lipiec, kółeczka, drążki, kettle i 110kg, widoczny brzuch, nie narzekam.
Drążek, martwe ,ławka rzymska, dwubój olimpijski, wiosło, spacery niedźwiadka na różne sposobyCo na plecy polecasz?
Podciąganie drążek wszystkie warianty, na ręczniku, na kółkach,Co na plecy polecasz?
dotykałeś sztangi?Niedawno wróciłem z siłowni. Okres budowania siły solidnie przepracowany. Od przyszłego tygodnia przerzucam się na kalistenikę i kettle. Ładna pogoda za oknem aż prosi się o spędzanie większej ilości czasu na zewnątrz. Przy okazji przydałoby się też nieco urozmaicić trening, żeby uniknąć monotonii. Przez ostatnie kilka miesięcy trenowałem głównie pod siłę – mało powtórzeń, duże ciężary i dłuższe przerwy między seriami. Teraz planuję dorzucić więcej ćwiczeń z wykorzystaniem masy własnego ciała, kettli oraz bieganie (sprinty), pływanie i jazdę na rowerze. Myślę że to niezły pomysł. Na zimę pewnie znowu wrócę do ciężarów.
To tak jakby dotykał prącia , w dodatku nie swojego. Obrzydlistwo do kwadratudotykałeś sztangi?

Na mieście mówią, że całą młodość tylko to robiłeśTo tak jakby dotykał prącia , w dodatku nie swojego. Obrzydlistwo do kwadratu![]()

Dotykał prącie dla kolegi z kadry?Na mieście mówią, że całą młodość tylko to robiłeś![]()
Parę razydotykałeś sztangi?
To tak jakby dotykał prącia , w dodatku nie swojego. Obrzydlistwo do kwadratu![]()




Na mieście to chodzą plotki..... że mój kutas słodkiNa mieście mówią, że całą młodość tylko to robiłeś![]()
samogwałt to jeszcze nie koniec świataNa mieście to chodzą plotki..... że mój kutas słodki
samoliz?samogwałt to jeszcze nie koniec świata
Co za krejzi chłopisko!samoliz?

Nie ma co się z tym spieszyć. Niczego szybciej nie zrobisz ile byś nie jadł, ile nie trenował. Największy progres złapałem trenując 2x w tygodniu, także....Od nowego roku do maja przebyłem kozacki okres siłowo treningowo masowy. Udało się dojść do 108kg, marzenie w postaci 110 było już blisko. Jednak niestety, poszedł w pizdu prostownik grzbietu i czworoboczny, do tego po kontuzji zjechałem w mega stresowy okres. I koniec końców na dzień dzisiejszy jest 101-102.
Ale chyba to pierwszy sezon gdzie uciszyłem bigoreksję, i przetestuję priorytet na rzeźbę i rekompozycje, by utrzymać 100 ale wycisnąć więcej estetyki a nie masy.
Tak jak piszecie, cieplutko na dworze, więc planuje dużo placu i kalinestyki, do tego rowerek i zobaczymy co uda się wyskrobać.
Racja :) No wiadomo bez towaru to gra na dłuższą metę. No ale nie ma co, fakt faktem że przy 108 już mnie podlewało, zanikł brzuch i dolne kostki/kratki, i nawet na buzi się zrobiłem pulchniejszy, to paradoksalnie na okres wakacyjny taka niepisana nie planowana redukcja wjechała i jest git. Nawet wyszła rekompozycja, bo jak ważyłem się na tej lepszej wadze z uchwytem, to tłuszcz spadł a masa mięśniowa wzrosła mimo ubytku paru kg.Nie ma co się z tym spieszyć. Niczego szybciej nie zrobisz ile byś nie jadł, ile nie trenował.
Może to była przyczyna mojej kontuzji, bo naprawdę miałem świetny okres 3-4 treningów w tygodniu do oporu. Teraz wracam mądrzej na spokojnie, trening co 2 dni rozruchowo. I będę wchodził na cięższe obroty, ale właśnie postaram się podtrzymać trenowanie co te 2 dni. Ewentualnie rower czy walka z cieniem/worek wjedzie pomiędzy.Największy progres złapałem trenując 2x w tygodniu, także....
Na szczęście z tym u mnie git, i oby tak zostało :) Większą wagę też przywiązuje już do rozgrzewek i rozciągania przed i po treningu.A obecnie to trenuje żeby utrzymać wysoko zdrowie stawów, ścięgien.....
To dobre karczysko i łapa ! Ja już dochodziłem na pompie do 44, ale mnie mocnooo cofneło, na sucho bez pompy to tragedia teraz 42,6.przy prawie 50cm w karku i łapach nie muszę pakować na siłę czy na wariata byle więcej
Trening odjebany fachowo. Własne ciało to najlepsza siłownia
+ Taka refleksja
Nie każdy kto używa sztangi jest pedałem
ale : każdy pedał używa sztangi
View attachment 150181
Właśnie sęk w tym, że regeneracja ważniejsza od samego treningu :) jakieś autokompresje, automasaże itp albo oddajesz się w ręce specjalisty, który jest możliwie najbliżej Ciebie i chodzisz do niego regularnie.Racja :) No wiadomo bez towaru to gra na dłuższą metę. No ale nie ma co, fakt faktem że przy 108 już mnie podlewało, zanikł brzuch i dolne kostki/kratki, i nawet na buzi się zrobiłem pulchniejszy, to paradoksalnie na okres wakacyjny taka niepisana nie planowana redukcja wjechała i jest git. Nawet wyszła rekompozycja, bo jak ważyłem się na tej lepszej wadze z uchwytem, to tłuszcz spadł a masa mięśniowa wzrosła mimo ubytku paru kg.
Może to była przyczyna mojej kontuzji, bo naprawdę miałem świetny okres 3-4 treningów w tygodniu do oporu. Teraz wracam mądrzej na spokojnie, trening co 2 dni rozruchowo. I będę wchodził na cięższe obroty, ale właśnie postaram się podtrzymać trenowanie co te 2 dni. Ewentualnie rower czy walka z cieniem/worek wjedzie pomiędzy.
Na szczęście z tym u mnie git, i oby tak zostało :) Większą wagę też przywiązuje już do rozgrzewek i rozciągania przed i po treningu.
To dobre karczysko i łapa ! Ja już dochodziłem na pompie do 44, ale mnie mocnooo cofneło, na sucho bez pompy to tragedia teraz 42,6.
Jak Bóg da to na zimę wjeżdzam na grubo, remontuje z narzeczoną kuchnie, to będę w końcu miał jak prepy solidne robić i sheaki, omleciki etc itp.
To chciałbym sknurzyć się do 120 a potem sobie zejść na stałe 110 i trzymać to już.