Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Miałem połamany nos, bo chujowo trenowałem kicka i nie stawałem na rękach. Do tego przewlekłe zapalenie zatok więc próbowałem już wszystkiego.
To zmienia postać rzeczy. Dla kogoś, kto faktycznie ma potrzebę, może robić robotę. Sporo osób lutuje krople nałogowo, nawet bez potrzeby, i później są kłopoty..
 
Niby spoko, ale jak się człowiek przyzwyczai to już bez tego będzie ciężko. Widzę potencjał do uzależnienia. A nos udrożnic można na różne sposoby, które nie wymuszają jakichś zewnętrznych urządzeń.

Chyba, że okresowo.

Ja to chyba wytestuję typowo pod sen. Nie zamierzałem tego sprawdzać, ale @Siwy25_1 dobra mordka więc jak poleca to wypróbuję. Mam wiecznie zajebany nos (a niestety nie od koksu), przegroda niby prosta, ponoc jakiś przerost śluzówki i nic z tym zbytnio nie można zrobić. Więc chyba wjedzie na testy, bo budzenie się z "kapciem w mordzie" i bólem gardła, bo ciągle się oddycha przez usta przez zapchany nos nie jest przyjemne.
 
Ja to chyba wytestuję typowo pod sen. Nie zamierzałem tego sprawdzać, ale @Siwy25_1 dobra mordka więc jak poleca to wypróbuję. Mam wiecznie zajebany nos (a niestety nie od koksu), przegroda niby prosta, ponoc jakiś przerost śluzówki i nic z tym zbytnio nie można zrobić. Więc chyba wjedzie na testy, bo budzenie się z "kapciem w mordzie" i bólem gardła, bo ciągle się oddycha przez usta przez zapchany nos nie jest przyjemne.
Ja jeszcze na spanie tego nie próbowałem. Zaczynam parę dni nosić w dzień, potem zrobię przerwę, żeby zobaczyć czy jest jakaś doraźna różnica.

Póki co jestem zadowolony. Cardio na obrotach weszło jak złoto. Cały dzień w biegu ogarniania tematów. Trening też wyszedł bardzo dobrze nawet przy zakresach 50 powtórzeń.

Potestuje jeszcze trochę. Jak na pierwsze wrażenia daje temu pozytywną ocenę, bo cenowo to wychodzi 1.5 zł na dzień, a i tak nie będę tego stosował codziennie.
 
Ja to chyba wytestuję typowo pod sen. Nie zamierzałem tego sprawdzać, ale @Siwy25_1 dobra mordka więc jak poleca to wypróbuję. Mam wiecznie zajebany nos (a niestety nie od koksu), przegroda niby prosta, ponoc jakiś przerost śluzówki i nic z tym zbytnio nie można zrobić. Więc chyba wjedzie na testy, bo budzenie się z "kapciem w mordzie" i bólem gardła, bo ciągle się oddycha przez usta przez zapchany nos nie jest przyjemne.
Znam temat, ale z innej strony. Jak przychodzi okres grzewczy, to od lat mi się nos zapycha i wtedy kombinuje z nawilżaczami powietrza, bo jest zbyt suche. To dużo pomaga. A w lato przy otwartym oknie śpi się najlepiej jednak.

Powodzenia w testach @HubiSSJ3 @Siwy25_1
 
Być może macie przerośnięte małżowiny w nosie. Ja miałem robioną przegrodę, pomogło, ale dopiero jak mi celon nosa zrobili, to niebo a ziemia. Tak to XyloGel 2x dziennie, już bez tego żyć nie dałem rady niemal. A tu 15 minut zabieg, do domu tego samego dnia i bajka.
 
To dopiero jak mi to faktycznie będzie utrudniać funkcjonowanie.

Nie ma co usuwać.

Skoro sprawdzasz plastry to znaczy że coś utrudnia..
Jak już nie trenujesz sportów walki to dobrze jest się zastanowić nad takim zabiegiem.
Jak zrobiłem przegrodę nosową i od razy mi wycieli jakieś przerosty i wyczyścili zatoki, to jestem bardzo zadowolony i nie żałuję że poszedłem na zabieg.
Jedynie na co mogę narzekać to że zdecydowałem się tak późno, w moim wypadku to był strzał w dziesiątkę i jestem zadowolony.
 
Jak tu takie tematy zdrowotno kosmetyczne, to mam pytanie. Macie w zębach te srebrne amalgamaty starego typu? To te plomby z rtęcią. Ja mam z 7 sztuk i się zastanawiam czy wymienić to chujstwo, ale jak czytam, to procedura jest jak przy naprawie reaktora jądrowego i pytanie czy pierwszy lepszy dentysta to bezpiecznie zrobi :redford:
 
Jak tu takie tematy zdrowotno kosmetyczne, to mam pytanie. Macie w zębach te srebrne amalgamaty starego typu? To te plomby z rtęcią. Ja mam z 7 sztuk i się zastanawiam czy wymienić to chujstwo, ale jak czytam, to procedura jest jak przy naprawie reaktora jądrowego i pytanie czy pierwszy lepszy dentysta to bezpiecznie zrobi :redford:
Czy Ty znasz jakieś tajne plany pewnej Rzeszy, że masz rtęć w zębach? :wtf2:
 
Miałem połamany nos, bo chujowo trenowałem kicka i nie stawałem na rękach. Do tego przewlekłe zapalenie zatok więc próbowałem już wszystkiego.
No taaa
"Wszystkiego" a próbowałeś odstawić doping warzony u jakiegoś brudnego mahometanina w piwnicy ? Przecież nie wiecie co wbijacie, syf do organizmu potem zdziwieni, że organizm przejawia różne infekcje ciekawe :)

Jeszcze jestem w stanie zrozumieć apteczne estry testosteronu, ale środki weterynaryjne dla trzody chlewnej to zanieczyszczone gówno prima sort, ale chuj tam poprawić ryżem i pompka idzie fachowo
 
No taaa
"Wszystkiego" a próbowałeś odstawić doping warzony u jakiegoś brudnego mahometanina w piwnicy ? Przecież nie wiecie co wbijacie, syf do organizmu potem zdziwieni, że organizm przejawia różne infekcje ciekawe :)

Jeszcze jestem w stanie zrozumieć apteczne estry testosteronu, ale środki weterynaryjne dla trzody chlewnej to zanieczyszczone gówno prima sort, ale chuj tam poprawić ryżem i pompka idzie fachowo
:juanlaugh:
 
Czy Ty znasz jakieś tajne plany pewnej Rzeszy, że masz rtęć w zębach? :wtf2:


Mordo, nie ma się z czego śmiać. Ostatnio dentysta mnie nastraszył, żebym lepiej to wymienił. Tylko chuj wie czy to faktycznie takie szkodliwe czy po prostu chce mnie naciągnąć na hajs. :beczka:
 

Mordo, nie ma się z czego śmiać. Ostatnio dentysta mnie nastraszył, żebym lepiej to wymienił. Tylko chuj wie czy to faktycznie takie szkodliwe czy po prostu chce mnie naciągnąć na hajs. :beczka:
Ło kurde, to wybacz Byku :conorsalute: Dla mnie to zabrzmiało absurdalnie, że można mieć rtęć w plombach.
 
Ciekawe co się mogło stać? Też sobie myślę czy nie stosował jakiś preparatów w pewnym okresie czasu? Hmm..
W życiu ! Tylko nospa od czasu do czasu i zakładał plastry na nos, może nie dotleniły czy coś ….. spekulacje !
 
Back
Top