Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Ten dziadzio jak i ten kulturysta walą towar tonami także to czy uprawiają hantelkowanie czy kalistenike akurat najmniej wpływa na ich wygląd i formę :awesome:
Bardzo się mylisz

Poczytaj o testach antydopingowych w tej konkretnej dyscyplinie. I to na każdym szczeblu. To nie jest tak. Kalistenika po latach treningu pozwala wydobyć ten cały potencjał sylwetkowy i siłowy z ciała tymczasem trening w oparciu o sztangi i linki zastoje siłowe i nie efektywność treningową, o sprawności nawet już nie wspominam.
 


Jay 51 lat. Trenuje jakieś pedalskie hantle i linki. Na co to komu?

:beczka:

Napompowane kalectwo, a jego trening to zero wysiłku i nie ma niczego wspólnego ze sportem, wyizolować mięśnie z miną jakby sie miał zesrać z wysiłku, a nawet się nie zmęczyć, lepiej na rowerku dorobić 45min „cardio” to jakiś pot poleci z czoła :muttley: W jaki sposób on poprawia jakikolwiek wynik sportowy czy cechy motoryczne, żeby nazywać go sportowcem?
 
@alww Ja w tej chwili to jestem zwolennikiem podobnych metod co @Brawler098 czyli bazuję głównie na kalistenice, a jak dodaję to jakieś talerze i klasycznie biorę sobie 1kg talerzyki w łapy odpalam czas i boksuję tylko ciosy proste (czasem mieszam z hakami/sierpami i jakimiś akcjami) - nawet w tym dochodziłem od 1h ciągłej roboty, teraz mi jeszcze doszedł do działania husky bo go wziąłem ze schroniska (sporo biegów, sprintów, marszów i szaleństw z nim). Jak masz ten problem z barkami to chyba najlepiej by było skupić się na wyleczeniu tego problemu, a jeśli już to spokojnie z tymi obciążeniami treningowymi. Myślałeś może o tym by dorzucić sobie basen?

Przeczytałem to o dzikach wk rakach to od razu wróciły fleszbeki z siłowni gdzie musiałem zawsze wjechać ze słuchawkami by się odciąć od otoczenia, a teraz to w ogóle jak patrzę co się dzieję to się cieszę, że trenuję w swojej samotni

 
Żadne zwierzę nie izoluje mięśni i nie dźwiga żelastwa 3x w tygodniu żeby być silnym....ogarnijcie się, natura podpowiada co trzeba robić:) poczytajcie sobie o brachiacji u naczelnych - nimi jesteśmy :)

Prościej: zróbcie przez godzinę trening tylko na drążku to zrozumienie tematu przyjdzie samo:)
 
Ten dziadzio jak i ten kulturysta walą towar tonami także to czy uprawiają hantelkowanie czy kalistenike akurat najmniej wpływa na ich wygląd i formę :awesome:
Obejrzałem i poczytałem sobie o nim parę materiałów sam wypowiada się że nic nie kuł, poza tym mieszka na jakiejś prowincji totalnej w górach Kaukazu, kupuję wszystko od sąsiadów, żona robi mu jedzenie. Jak widziałem jego michę to samo zdrowe że aż zazdrość łapie. Do tego lata w klimatach większość swojego życia. Jestem ciekaw wzrostu i wagi bo coś mi się wydaje że to może być z 170cm zbiciucha 80kg. Więc to nie jest dojebany kulturystyczny kosmos i płaszcz mięśniowy żeby organizm musiał go zrzucać lub utrzymać tylko biorąc coś. Do tego dziadzia ma dobry mental i ułożoną rutynę.

Myślę że genetyka dla jednych jest łaskawa a dla innych staje się utrapieniem. Mój dziadek stary alkus po nowotworze bez jednej części płuca, żywiąc się kromkami chleba, smalcem i wódką nosił z mną po 60 lodówki xD Widząc takie cuda na kiju myślę że wszystko kwestia prowadzenia się.

Bo to że Jay Cutler wali to świeci na czole, każdy Olimpia walił aptekę i na utrzymanie formy post zawodowej, to też cudów nie ma. Ale co innego były Pro Olimpia 100kg a jakiś Kaukaski zakonserwowany dziadzio który trenuje od czasów zimnej wojny.
 
Obejrzałem i poczytałem sobie o nim parę materiałów sam wypowiada się że nic nie kuł, poza tym mieszka na jakiejś prowincji totalnej w górach Kaukazu, kupuję wszystko od sąsiadów, żona robi mu jedzenie. Jak widziałem jego michę to samo zdrowe że aż zazdrość łapie. Do tego lata w klimatach większość swojego życia. Jestem ciekaw wzrostu i wagi bo coś mi się wydaje że to może być z 170cm zbiciucha 80kg. Więc to nie jest dojebany kulturystyczny kosmos i płaszcz mięśniowy żeby organizm musiał go zrzucać lub utrzymać tylko biorąc coś. Do tego dziadzia ma dobry mental i ułożoną rutynę.

Myślę że genetyka dla jednych jest łaskawa a dla innych staje się utrapieniem. Mój dziadek stary alkus po nowotworze bez jednej części płuca, żywiąc się kromkami chleba, smalcem i wódką nosił z mną po 60 lodówki xD Widząc takie cuda na kiju myślę że wszystko kwestia prowadzenia się.

Bo to że Jay Cutler wali to świeci na czole, każdy Olimpia walił aptekę i na utrzymanie formy post zawodowej, to też cudów nie ma. Ale co innego były Pro Olimpia 100kg a jakiś Kaukaski zakonserwowany dziadzio który trenuje od czasów zimnej wojny.
No dlatego im pisze, że się mylą w swych poglądach.
To jest syndrom silowniany : ktoś kto wygląda lepiej na bank wali całe sterty sterydów. Nie. Trenuje wiele lat w mądry, zrównoważony sposób to wychodzi ta jakość umięśnienia i ruchu.
 
To jest syndrom silowniany : ktoś kto wygląda lepiej na bank wali całe sterty sterydów. Nie. Trenuje wiele lat w mądry, zrównoważony sposób to wychodzi ta jakość umięśnienia i ruchu.
Coś w tym jest. Sam kiedyś byłem malkontentem i zazdrośnikiem xD Ale na całe szczęście człowiek zdobył się na ruszenie tyłka i pracę, więc z kolei potem sam doświadczyłem tego wobec siebie. :beczka:

Jutro lub w sobotę idę na pierwszy trening od dawien dawna i w nowym roku @Brawler098 na placyk do kalinestyki. Zobaczę co zostało z mnie. Planuje:
Podciąganie nachwytem 3s po 10x
Podchwytem 3s po 10x
Dipy 3s po 10x
Pompki na poręczach 3s po 20x
I ćwiczenia na brzuch w zwisie.
Coś byście dodali lub polecili?
 
Coś w tym jest. Sam kiedyś byłem malkontentem i zazdrośnikiem xD Ale na całe szczęście człowiek zdobył się na ruszenie tyłka i pracę, więc z kolei potem sam doświadczyłem tego wobec siebie. :beczka:

Jutro lub w sobotę idę na pierwszy trening od dawien dawna i w nowym roku @Brawler098 na placyk do kalinestyki. Zobaczę co zostało z mnie. Planuje:
Podciąganie nachwytem 3s po 10x
Podchwytem 3s po 10x
Dipy 3s po 10x
Pompki na poręczach 3s po 20x
I ćwiczenia na brzuch w zwisie.
Coś byście dodali lub polecili?
Deko deczki żeby stawów nie wysuszyło
 
No dlatego im pisze, że się mylą w swych poglądach.
To jest syndrom silowniany : ktoś kto wygląda lepiej na bank wali całe sterty sterydów. Nie. Trenuje wiele lat w mądry, zrównoważony sposób to wychodzi ta jakość umięśnienia i ruchu.
Nie uwzględniasz w tym wszystkim genetyki, kośćca i predyspozycji do adaptacji mięśniowej.

Trenując tak samo jeden będzie zlany ale duży, drugi będzie miał kable na łapach podcierając dupę, a wyniki mogą osiągać podobne.

Wyśmiewasz ludzi chodzących na siłownię, a idą tam głównie ludzie, którzy chcą wyjść z problemów i kompleksów poprawiając swój wygląd, żeby się lepiej czuć ze swoim ciałem. Tu głównie o to chodzi, a że jakiś procent wali towar i idzie w zawody to inna para kaloszy. Nie kazdy będzie kulturystą ba 1% ludzi nie będzie.
Mam gościa któremu pomagałem - ze 170kg zjechał do 80 i głupia silownia uratowała mu życie. Zdrowy i sprawny nawet stanie na rękach, a ponoć to prosta droga do kalectwa.

Okej może nie mogłeś dociąć i teraz żyje Ci lepiej jak jesteś ulany, ale silniejszy i pracujesz nad sprawnością za to większość ludzi będzie satysfakcjonowała jakakolwiek poprawa sylwetki i jak zadbają o podstawy to nie będą inwalidami jak to ciągle powtarzasz gwarantuje Ci to ;)

Trzeba chwalić w tych pojebanych czasach, że ludzie chcą trenować. Nie ważne jak, ważne, żeby trenowali każda forma jest dobra.
 
Tak właściwie to trzeba już skończyć z tymi wszystkimi kłótniami dotyczącymi trybów treningowy - niech każdy znajdzie swoją drogę bo to jest całe tego piękno. Szanować i wspierać wszystkich tych co chcą rosnąć w siłę, a nie ma co przekonywać musowo do swojego podejścia.

Sport ma łączyć, a nie dzielić.
 
Nie uwzględniasz w tym wszystkim genetyki, kośćca i predyspozycji do adaptacji mięśniowej.

Trenując tak samo jeden będzie zlany ale duży, drugi będzie miał kable na łapach podcierając dupę, a wyniki mogą osiągać podobne.

Wyśmiewasz ludzi chodzących na siłownię, a idą tam głównie ludzie, którzy chcą wyjść z problemów i kompleksów poprawiając swój wygląd, żeby się lepiej czuć ze swoim ciałem. Tu głównie o to chodzi, a że jakiś procent wali towar i idzie w zawody to inna para kaloszy. Nie kazdy będzie kulturystą ba 1% ludzi nie będzie.
Mam gościa któremu pomagałem - ze 170kg zjechał do 80 i głupia silownia uratowała mu życie. Zdrowy i sprawny nawet stanie na rękach, a ponoć to prosta droga do kalectwa.

Okej może nie mogłeś dociąć i teraz żyje Ci lepiej jak jesteś ulany, ale silniejszy i pracujesz nad sprawnością za to większość ludzi będzie satysfakcjonowała jakakolwiek poprawa sylwetki i jak zadbają o podstawy to nie będą inwalidami jak to ciągle powtarzasz gwarantuje Ci to ;)

Trzeba chwalić w tych pojebanych czasach, że ludzie chcą trenować. Nie ważne jak, ważne, żeby trenowali każda forma jest dobra.
Mieszasz wątki, to manipulacja
Wyśmiewam tych, którzy małpują po kulturownikach po drodze kolekcjonując kontuzje i dalej uparcie w tym trwają.

No właśnie w tym sęk cały, że nie każda aktywność będzie dobra. Nie dla każdego. Rozróżniajmy to. Nie pochwalam ćwiczeń siedząc dla kogoś kto siedząc spędza całe dnie w pracy. To tylko powtarzanie niewłaściwego wzorca

Nie, genetyka nie ma aż tak znaczącej roli w kontekście zbudowania naturalnej fajnej sylwetki , będą różnic się proporcje oczywiście, natomiast zapewniam Cię że każdy kto spędzi odpowiednią ilość czasu w ćwiczeniach na drążku i innych będzie dobrze wyglądać:)

Co do mnie : jeśli widoczne skosy , mocne mięśnie brzucha i inne szczegóły są objawem nie docięcia przy aktualnej 119kg wagi (3-4kg musiałem zrzucić) to chciałbym by każdy chodził tak nie docięty.
 
Obejrzałem i poczytałem sobie o nim parę materiałów sam wypowiada się że nic nie kuł, poza tym mieszka na jakiejś prowincji totalnej w górach Kaukazu, kupuję wszystko od sąsiadów, żona robi mu jedzenie. Jak widziałem jego michę to samo zdrowe że aż zazdrość łapie. Do tego lata w klimatach większość swojego życia. Jestem ciekaw wzrostu i wagi bo coś mi się wydaje że to może być z 170cm zbiciucha 80kg. Więc to nie jest dojebany kulturystyczny kosmos i płaszcz mięśniowy żeby organizm musiał go zrzucać lub utrzymać tylko biorąc coś. Do tego dziadzia ma dobry mental i ułożoną rutynę.
Jakbyś miał o nim materiały jakieś ciekawe to wrzucaj tutaj lub do tematu o zapasach
 
Coś w tym jest. Sam kiedyś byłem malkontentem i zazdrośnikiem xD Ale na całe szczęście człowiek zdobył się na ruszenie tyłka i pracę, więc z kolei potem sam doświadczyłem tego wobec siebie. :beczka:

Jutro lub w sobotę idę na pierwszy trening od dawien dawna i w nowym roku @Brawler098 na placyk do kalinestyki. Zobaczę co zostało z mnie. Planuje:
Podciąganie nachwytem 3s po 10x
Podchwytem 3s po 10x
Dipy 3s po 10x
Pompki na poręczach 3s po 20x
I ćwiczenia na brzuch w zwisie.
Coś byście dodali lub polecili?
Zdecydowanie na początek się nada. Potem utrudnianie ćwiczeń np podciąganie na ręczniku a pompki na palcach albo z jednej ręki, tu progresja jest nieograniczona :)
 
Mieszasz wątki, to manipulacja
Wyśmiewam tych, którzy małpują po kulturownikach po drodze kolekcjonując kontuzje i dalej uparcie w tym trwają.
Bo ludzie technicznie źle trenują dlatego zbierają kontuzje. Po kickboxingu mam więcej kontuzji niż po siłce, a i tam i tu się nigdy nie oszczędzałem.
No właśnie w tym sęk cały, że nie każda aktywność będzie dobra. Nie dla każdego. Rozróżniajmy to. Nie pochwalam ćwiczeń siedząc dla kogoś kto siedząc spędza całe dnie w pracy. To tylko powtarzanie niewłaściwego wzorca
sam wiesz ze każdy plan jest inny, a wachlarz możliwości jest duży nawet przy tych pedalskich treningach na siłowni ;)
Nie, genetyka nie ma aż tak znaczącej roli w kontekście zbudowania naturalnej fajnej sylwetki , będą różnic się proporcje oczywiście, natomiast zapewniam Cię że każdy kto spędzi odpowiednią ilość czasu w ćwiczeniach na drążku i innych będzie dobrze wyglądać:)
Ma w chuj znaczenie. Tu idzie o kształt i długość mięśni, długość kości, stosunek góry do dołu. Już nie idąc w metabolity, grupy krwi itd
Co do mnie : jeśli widoczne skosy , mocne mięśnie brzucha i inne szczegóły są objawem nie docięcia przy aktualnej 119kg wagi (3-4kg musiałem zrzucić) to chciałbym by każdy chodził tak nie docięty.
No i widzisz do czego Cie ta głupia silownia od której zaczynałeś doprowadziła :mamed:
 
Bo ludzie technicznie źle trenują dlatego zbierają kontuzje. Po kickboxingu mam więcej kontuzji niż po siłce, a i tam i tu się nigdy nie oszczędzałem.

sam wiesz ze każdy plan jest inny, a wachlarz możliwości jest duży nawet przy tych pedalskich treningach na siłowni ;)

Ma w chuj znaczenie. Tu idzie o kształt i długość mięśni, długość kości, stosunek góry do dołu. Już nie idąc w metabolity, grupy krwi itd

No i widzisz do czego Cie ta głupia silownia od której zaczynałeś doprowadziła :mamed:
Technika to prawda - robią to źle, ale też dlatego że większość tych ćwiczeń w których obciazasz się zewnętrznie nie robi nic dla Twojej sprawności, niestety

No właśnie te plany....one nic nie znaczą, w treningu chodzi o maxymalne upraszczanie poprzez utrudnianie sobie ruchu i przez to rozwój jeszcze większej siły , bo to jest podstawa do innych cech motorycznych

No nie ma aż takiego znaczenia w kontekście takim : ja przy wadze tej niecałe 120kg będę miał wyrzeźbiony brzuch jak ten co waży 80kg , ale to nie kwestia genetyki tylko treningu. Chodzi mi o to, że możemy się różnić wszystkim : długością kończyn, proporcjami, odległościami i brzuscami ale jak spędzimy odpowiednią ilość czasu na drążku i we wprawianiu się w treningu z własnym ciałem to oboje będziemy wyglądać zajebiście

No opisywałem to, gdy byłem w nurcie kulturystyki to to było trochę uwięzienie swojego ciała w określonej ramie postępowania , liczenie, mierzenie i niestety ni w ząb sprawności. No to nie na tym to polega jednak.
 
Pamiętam te dyskusje typu: "No weźmiesz 100 tabsów metki, a do tego Mutant Mass i będziesz rozjebany"

"Ruska meta - najlepsza"

Znałem też debila co na paszy dla świń jechał hahaha

Jeszcze był geniusz co z ćpania przeskoczył na sterydy i trenowanie, skończyło się zapaścią
Jak chodziłem xxx lat temu na inną siłownię to typ wziął kredyt w banku z jakimś mega oprocentowaniem na cykl sterydowy ....i chodził i się przechwalał że go szanują w banku....
 
Wystarczy glam metal na słuchawkach
:bleed:

U mnie leci najczęściej: Pantera, Motorhead, Slayer, Judas Priest, Cannibal Corpse lub Madball/Terror :bleed:

635cbeec0745a978348b4cfce3b23967.jpg

Wystarczy metal mieć w BANI !!!!! :roberteyeblinking:
 
Back
Top