Gierki od FromSoftware i inne soulsborne

Problemy mają z prawami autorskimi, bo należą do Sony. Ta nowa gra bardzo przypomina Bloodborna, tak jakby chcieli zrobić coś powiązanego, ale żeby nikt się nie przyjebał do praw. No powiem szczerze nie jaram się :einsteinsmoke:
Najpierw Nightreign a teraz to gówno. A wiec wszystko na to wskazuje że na kolejnego soulslike'a od Fromsoftware sobie jeszcze troche poczekamy, bo woleli sie zajmować jakimiś multiplayerami. Po ogłoszeniu Nightreign pomyślałem sobie - OK, niech bedzie - projekt stworzony przez team B natomiast team A wraz z Miyazakim na pewno szykuję w miedzy czasie coś specjalnego... a tu wyszło że odjebali jeszcze większą maniane i to w dodatku na switcha. Ehhh co za zawód
Może być że Elden Ring to już będzie ostatnie dzieło From Software, jeszcze niech się okaże że zaraz pójdą w jakieś mikropłatności jak Ubisoft i będzie pay to win
 
Może być że Elden Ring to już będzie ostatnie dzieło From Software, jeszcze niech się okaże że zaraz pójdą w jakieś mikropłatności jak Ubisoft i będzie pay to win

Niestety, ale nie wygląda to dobrze. Kiedy ogłaszali Nightreigna to, mimo że czułem lekki zawód, wciąż miałem na uwadze, że to projekt teamu B, a główny team z Miyazakim pracuje nad czymś innym. Teraz wychodzi, że w najbliższym czasie będą 2 gry, które nie są już typowymi souls-like'ami. Rozczarowanie. W jedną może zagram (zobaczę jak wyglądają gameplaye i czy można grać solo), w drugą szanse zerowe, że zagram (exclusive). Jeżeli ta formuła się sprawdzi to nie mam wątpliwości, że FS pójdzie w gry-usługi, będą mikropłatności, sprzedawanie OP-buildów, itp.
Na szczęście sam gatunek ma się dobrze i liczę, że nawet jeśli FS zejdzie na psy (czego im nie życzę) to ktoś przejmie po nich pałeczkę. Co roku wychodzą nowe souls-like'i. Teraz czekam na DLC do LoP, Wu Konga i Stellar Blade jak stanieją, patrzę przychylnym okiem na Khazana (może się skuszę).
 
Jeżeli ta formuła się sprawdzi to nie mam wątpliwości, że FS pójdzie w gry-usługi, będą mikropłatności, sprzedawanie OP-buildów, itp.
Raczej bez szans - fani by ich z widłami pogonili - a mimo wszystko mają dużą bazę hardkorowców, których nie będą chcieli wkurzyć.
Wu Konga i Stellar Blade jak stanieją
Raczej będą cenę trzymać - obniżki będą raczej na poziomie dwóch dyszek.
patrzę przychylnym okiem na Khazana (może się skuszę).
Obczaj demko jeśli tego nie zrobiłeś. Ogólnie ciekawa gra.
 
Raczej bez szans - fani by ich z widłami pogonili - a mimo wszystko mają dużą bazę hardkorowców, których nie będą chcieli wkurzyć.

Mam taką nadzieję, ale odnoszę wrażenie, że w tym momencie oni testują rynek i jak okaże się, że tych hardkorowców jest mniej to może być różnie.

Raczej będą cenę trzymać - obniżki będą raczej na poziomie dwóch dyszek.

Kiedyś stanieją. Jak nie w tym roku to w przyszłym. A jest jeszcze rynek wtórny. Stellar na OLX już można dostać za 200. Jak zejdzie do 150 to mogę kupić. Wu Konga tak samo.

Obczaj demko jeśli tego nie zrobiłeś. Ogólnie ciekawa gra.

Obczajałem fragmenty gameplayów to może i zerknę na demo. Aczkolwiek tak jak powyżej czekam na spadek cen
 
Niestety, ale nie wygląda to dobrze. Kiedy ogłaszali Nightreigna to, mimo że czułem lekki zawód, wciąż miałem na uwadze, że to projekt teamu B, a główny team z Miyazakim pracuje nad czymś innym. Teraz wychodzi, że w najbliższym czasie będą 2 gry, które nie są już typowymi souls-like'ami. Rozczarowanie. W jedną może zagram (zobaczę jak wyglądają gameplaye i czy można grać solo), w drugą szanse zerowe, że zagram (exclusive). Jeżeli ta formuła się sprawdzi to nie mam wątpliwości, że FS pójdzie w gry-usługi, będą mikropłatności, sprzedawanie OP-buildów, itp.
Na szczęście sam gatunek ma się dobrze i liczę, że nawet jeśli FS zejdzie na psy (czego im nie życzę) to ktoś przejmie po nich pałeczkę. Co roku wychodzą nowe souls-like'i. Teraz czekam na DLC do LoP, Wu Konga i Stellar Blade jak stanieją, patrzę przychylnym okiem na Khazana (może się skuszę).
Jeśli From Software miałoby ogłosić jakiś duży projekt to i tak trzeba poczekać na koniec roku do gali Game Awards
 
Jak ktoś się zastanawia jak bycie graczem Sekiro wpływa na rywalizację w innych grach to w God Of War ubijam walkirie jak placki nie otrzymując niekiedy żadnych obrażeń w zbroi z początku gry nawet nie ulepszonej na max bo w sumie nawet nie wiem które są dobre, w Ghost of Tsushima gdzie też w grę wchodziły perfekcyjne parowania czasami byłem w stanie wygrać pojedynek z pełnym paskiem życia
 
Jak ktoś się zastanawia jak bycie graczem Sekiro wpływa na rywalizację w innych grach to w God Of War ubijam walkirie jak placki nie otrzymując niekiedy żadnych obrażeń w zbroi z początku gry nawet nie ulepszonej na max bo w sumie nawet nie wiem które są dobre, w Ghost of Tsushima gdzie też w grę wchodziły perfekcyjne parowania czasami byłem w stanie wygrać pojedynek z pełnym paskiem życia

Bo różnicą między souls-like'ami, a innymi gatunkami jest to, że to ty levelujesz jako gracz a nie tylko twoja postać. Dlatego ten gatunek jest najlepszy. Ja również czuję jak doświadczenie zdobyte w Soulsach i Sekiro rzutuje na inne gry. Kiedyś brałem tylko poziom normalny. Teraz jak mam coś nowego to zawsze wybieram górne poziomy, bo nawet jak początki są trudne to i tak po kilku(nastu) godzinach grania już jest z górki i okazuje się, że te gry są banalne nawet na najwyższych poziomach trudności. Wystarczy tylko załapać schemat i myśleć w czasie gry.
 
Jak ktoś się zastanawia jak bycie graczem Sekiro wpływa na rywalizację w innych grach to w God Of War ubijam walkirie jak placki nie otrzymując niekiedy żadnych obrażeń w zbroi z początku gry nawet nie ulepszonej na max bo w sumie nawet nie wiem które są dobre, w Ghost of Tsushima gdzie też w grę wchodziły perfekcyjne parowania czasami byłem w stanie wygrać pojedynek z pełnym paskiem życia
Mnie w Cuszimie na hardzie przeorał jedynie Kojiro, ale on miał akurat mocno upierdliwy moveset w porównaniu z innymi bossami.
 
A dla mnie Sigrun, Gna czy Król Berserkerów są trudniejsi niż większość soulsowych bossów (nie liczac Maleni może). W soulsach jest tak że nie idzie ci z danym bossem po czym nagle coś nagle zaskakuje, znajdujesz jakiś sposób i boss pada nie wiadomo kiedy. W GoW walki z bossami (tymi najtrudniejszymi) progresowane są strasznie mozolnie. Najpierw przez jakiś czas zbijasz im 1/4 hp, później dochodzisz do połowy, nastepnie 3/4 i kiedy wydaje ci sie że masz juz opanowanego bossa to przydaży ci sie jeszcze około 15 podejść w których będzie ci brakować hita lub odpalenia jakiegoś ataku runicznego. Ja przynajmniej tak miałem.
 
Last edited:
A dla mnie Sigrun, Gna czy Król Berserkerów są trudniejsi niż większość soulsowych bossów (nie liczac Maleni może). W soulsach jest tak że nie idzie ci z danym bossem po czym nagle coś nagle zaskakuje, znajdujesz jakiś sposób i boss pada nie wiadomo kiedy. W GoW walki z bossami (tymi najtrudniejszymi) progresowane są strasznie mozolnie. Najpierw przez jakiś czas zbijasz im 1/4 hp, później dochodzisz do połowy, nastepnie 3/4 i kiedy wydaje ci sie że masz juz opanowanego bossa to przydaży ci sie jeszcze około 15 podejść w których będzie ci brakować hita lub odpalenia jakiegoś ataku runicznego. Ja przynajmniej tak miałem.
No nie powiem Sigrun dał mi popalić ale u mnie to pewnie wynika z tego że jestem noobem w tej grze, mimo ukończenia fabuły nie ogarniam większości mechanik, nie wiem nawet które umiejętności, wyposażenie, rękojeści, talizmany są dobre.
Zostało mi trochę osiągnięć żeby mieć platynę więc kiedyś do tego wrócę i zacznę bardziej się przykładać żeby poskładać jakiś fajny build na Kratosa.

Teraz jednak muszę odłożyć to w czasie bo przyszła paczuszka z Black Myth Wunkong którą odbiorę po robocie i wydaje mi się że ta gra bardziej trafi w moje klimaty niż God of War a jako że jest to temat o soulslike będę tu relacjonował swoje postępy.
 
Ktoś się skusi na promkę?
:goldi:

Zrzut ekranu 2025-04-08 154754.png
 
Wbiłem platynę w God Of War, zajęło mi to 56 godzin i strasznie wymęczyło ale mniejsza o to bo zacząłem Black Myth Wukong i gdzieś czytałem jak ludzie pisali że jest nieco łatwiejszy niż soulsy a tu niespodzianka, boss za bossem dosłownie dobrze sie nie rozpędzisz po ubiciu jednego a już musisz się mierzyć z kolejnym.
Padam jak mucha i chyba będę musiał poczytać jakieś porady dla początkujących albo pooglądać jakieś filmiki jak rozkręcić grę bo serio jest trudna.
 
pograłem trochę w lotf 2.0 i faktycznie jest dobrze a nawet bardzo dobrze. usprawnione sterowanie, lepszy system walki, odgłosy przy ciosach są bardziej mięsiste. chyba wsiąknę na dłużej.
 
pograłem trochę w lotf 2.0 i faktycznie jest dobrze a nawet bardzo dobrze. usprawnione sterowanie, lepszy system walki, odgłosy przy ciosach są bardziej mięsiste. chyba wsiąknę na dłużej.
To tylko pokazuje stan branży i jak devovie mają w dupie graczy wypuszczając takie półprodukty.
Dzisiaj na YT widziałem reklamę tej wersji na oficjalnym kanale Xboxa :damjan:
 
myślę, że bardziej od devów są winni wydawcy którzy chcą wydać grę jak najszybciej
Dałem lajka ale po krótkim namyśle to całe to środowisko stara się ze wszystkich sił pokazać jakie jest spierdolone. Uważam że po ostatnich klęskach próbują ratować to co jest jeszcze w produkcji a później nastąpi jakąś głębsza redefinicja kierunku. Musi się coś odwrócić bo nowe gry to autentycznie crapy w które nie da się grać. Dla mnie przede wszystkim liczy się fabuła, później bohater gry no i gejmplej.
Patrząc jednak po tym co się obecnie sprzedaje może być tak że godna uwagi produkcja pojawi się raz na kilka lat a sprzedawać się będą fify, firtnajty, mainkrafty i inne śmieci. Zobaczymy w najbliższych latach jak się to potoczy. Growego McDonalda nie mam zamiaru kupować.
 
Ukończyłem właśnie drugi z sześciu rozdziałów w Black Myth Wukong, gra się otwiera i teraz przynosi już sporo satysfakcji, jednak opłacało się rozpocząć grę od nowa, męczyć te opcjonalne bossy w pierwszym rozdziale gry, porządnie eksplorować i dokładnie czytać opisy itemów bo sporo dobrych pasywnych bonusów dają. Wytworzyłem najlepszy ekwipunek jaki mogę mieć na tym etapie gry ale nadal uważam że jest to gra bardzo trudna lecz już nie dostaje takiej kurwicy.
 
Skończyłem 4 z 6 rozdziałów w BMW i teraz większość bossów kładę w pierwszym podejściu, początek tej gry jest trudny ale jeśli ktoś ma cierpliwość żeby poużerać się na początku by pozbierać potrzebne rzeczy to polecam bo teraz gra się już przyjemnie
 
Skończyłem 4 z 6 rozdziałów w BMW i teraz większość bossów kładę w pierwszym podejściu, początek tej gry jest trudny ale jeśli ktoś ma cierpliwość żeby poużerać się na początku by pozbierać potrzebne rzeczy to polecam bo teraz gra się już przyjemnie

Prawda, że od 3 rozdział jest męczący i rozwleczony?
 
Back
Top