Większość wybrałą, choćby jakby to wziąć dosłownie to większość zdecydowała, że ma wyje**ne na wybory i to powinno być w mocy.
Ja ostatecznie nie zdążyłem, 14gdzin to trochę za mało na wybory, powinno być CONAJMNIEJ OD 6 DO 24.
Ja tam jestem zdania, że dany rząd robi i tak to w danym czasie co robiły inny, może z małymi zmianami, więc nie ma co się tak spinać tym wszystkim. Najlepiej pracowac, żyć, skupić się na sobie i bliskich, a politykę zostawić innym, bo od tego tylko nerwy i ból głowy, a jeden głos za siebie to zbyt mało, żeby się łudzić na jakieś zmiany...póki się samemu kandydatem nie zostanie.