Miskatonic
Vale Tudo Championship
30 godzin minęło...
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
O co chodzi? Co to za eksperyment?30 godzin minęło...
O co chodzi? Co to za eksperyment?
Dziękuję!To najlepszego Andrzeju, zdrowia
![]()
Czuję, że będę żył aż do samej śmierci!
czyli działaTo długo
![]()
Przekonałeś mnieZjadłbym coś
Czuję, że będę żył aż do samej śmierci!


36 to mało, polecam 72...Dzis 19:30 zaczynamy 36h post.
@Miskatonic czujesz sie po tym nieśmiertelny dalej czy wszystko minęło wraz z pierwszymi gryzami białego pieczywa?![]()
Ja i tak obecnie jestem ciągle na lekkim deficycie także nie chce przesadzić. Poza tym treningi i jakis ruch to bym raczej nie dał rady 72.36 to mało, polecam 72...
Ja doszedłem do wniosku, że będę sobie takie robił regularnie ale w tygodniu.Dzis 19:30 zaczynamy 36h post.
@Miskatonic czujesz sie po tym nieśmiertelny dalej czy wszystko minęło wraz z pierwszymi gryzami białego pieczywa?![]()
też by jakiś manczis wjechał a tu lipa, trza mieć silną wolę 
Trzeba. Zupełnie inne działanie. Deficyt to wyniszczanie organizmu powolne, post to reset :)Ja i tak obecnie jestem ciągle na lekkim deficycie także nie chce przesadzić. Poza tym treningi i jakis ruch to bym raczej nie dał rady 72.
Nie wiem na ile to prawda ale podobno nie trzeba robić postów bo lekki deficyt kaloryczny w dłuższym czasie dziala tak samo jak posty okresowe typu 36/48/72 h, tyle ze trzeba go trzymać i nie przekraczać.
Robiłem 18/6 przez bardzo długi czas, 12 śniadanie później jakas przekąska i 18 kolacja.Ja doszedłem do wniosku, że będę sobie takie robił regularnie ale w tygodniu.
Licząc od 00:00 danego dnia to do 8 rano masz już 8 godzin, później w robocie 8 godzin można nie jeść i jakoś mija, wytrzymywać tylko popołudnie, idziesz wcześniej spać i po nocy masz już kilkadziesiąt godzin.
Jak robiłem to jednak mały błąd bo trzeba było walczyć ze sobą całą sobotę. Najgorzej jak wszyscy jedzą pachnące śniadanie, później obiad, w sobotę nudy więc się wlecze i coś by podgryzł, później na wieczór do Hotelu Paradiseteż by jakiś manczis wjechał a tu lipa, trza mieć silną wolę
![]()

Niby tak ale jednak np sporo się mówi o tym ze liczy sie bilans tygodniowy/miesięczny i dlatego na lekkim deficycie (nie głodówkach typu ponad 500 kcal na minusie) zachodzą bardzo podobne procesy co na postach.Trzeba. Zupełnie inne działanie. Deficyt to wyniszczanie organizmu powolne, post to reset :)
Twierdzę, że nawet nie podobne procesy, testowałem chyba już wszystko i posty wymiatają wszystko. Z organizmem dzieje się coś pięknego:)Niby tak ale jednak np sporo się mówi o tym ze liczy sie bilans tygodniowy/miesięczny i dlatego na lekkim deficycie (nie głodówkach typu ponad 500 kcal na minusie) zachodzą bardzo podobne procesy co na postach.
Ja doszedłem do wniosku, że będę sobie takie robił regularnie ale w tygodniu.
Licząc od 00:00 danego dnia to do 8 rano masz już 8 godzin, później w robocie 8 godzin można nie jeść i jakoś mija, wytrzymywać tylko popołudnie, idziesz wcześniej spać i po nocy masz już kilkadziesiąt godzin.
Jak robiłem to jednak mały błąd bo trzeba było walczyć ze sobą całą sobotę. Najgorzej jak wszyscy jedzą pachnące śniadanie, później obiad, w sobotę nudy więc się wlecze i coś by podgryzł, później na wieczór do Hotelu Paradiseteż by jakiś manczis wjechał a tu lipa, trza mieć silną wolę
![]()

Póki co nie mam czego polecać, po jednym razie nic nie czujęNo ale lepiej i czy polecasz?![]()
Póki co nie mam czego polecać, po jednym razie nic nie czuję
Myślę, że tu o powtarzalność i jakąś regularność chodzi.

Anżeju, a chociaż napić się można w te 30h?Póki co nie mam czego polecać, po jednym razie nic nie czuję
Myślę, że tu o powtarzalność i jakąś regularność chodzi.


Zawsze można się napićAnżeju, a chociaż napić się można w te 30h?
![]()

wieczór do Hotelu Paradise![]()

Kawa Ci będzie napędzać apetyt10 tyś kroków zrobione, 18 godzina postu.
Troche zaczyna mi sie chcieć jeśćoczywiście jak sobie cos takiego wymyślę to nagle wszyscy znajomi wołają na jakieś jedzenie.
Na razie jadę na wodzie z solą i wyciskaną cytryną plus 2 espresso.