Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.

To jest ketoza odżywczaSkoro już wczoraj zesrał się ten post to zjadłem obiad, flaczki... i tak, w trakcie jedzenia, naszła mnie myśl: ciekawe jakbym tak jadł tylko flaczki, raz dziennie, przez jakiś tydzień albo dwa
A na śniadanie w pracy tylko 4 jajka na twardo i tyle.
Kiedyś przez tydzień jadłem tylko 4 jajka na śniadanie w pracy a później praktycznie nic, jakaś tam wątróbka na obiad była z raz.
Normalnie, może mi się tylko wydawało, ale autentycznie pod koniec tygodnia jak szedłem do pracy rano to czułem się jakby lżejszy (nie chodzi nawet o wagę) i te kroki jak stawiałem na chodniku to jakbym delikatnie sunął nad ziemią w porównaniu do normalnego dnia.
Te kroki takie leciutkie były a nogi to same szły. Chyba sobie zrobię taki eksperyment.
Nic mi to nie mówiTo jest ketoza odżywcza

bo to co miało byc zdrowe potem zamieni sie w zaburzenia odżywiania lub inne niedobory.
Nic się nie stanie, pod warunkiem, że prawidłowo później z tego wyjdzie a nie zacznie wrzucać w siebie śmieciPost postem, keto sreto ale jednak trzymajcie te kalorie "na co dzień"bo to co miało byc zdrowe potem zamieni sie w zaburzenia odżywiania lub inne niedobory.
2 tygodnie na 4 jajkach dziennie czy na jednych flaczkach już raczej jest po tej drugiej stronie "zdrowego" odżywiania.
Andrzeju nie idź tą drogą![]()
Jajka są zajebiście odżywcze ale jeść je same to kiepski pomysł

Nie, ale zawsze możesz spróbowaćNie oglądałem ale zapytam czy wpierdalali po 400 dziennie?![]()
Nie sądzę żeby takie byki co to każdą kalorię mają rozpisaną od lat i muszą to trzymać żeby ta forma była, nagle jechali na 4 jajkach na twardo dziennie.Nie, ale zawsze możesz spróbować

Nie bądź taki skromnyGoście organizm na diecie, wysiłku i sterydach a ja zwykły chłopek roztropek.
Matka wie że ćpiesz?jak szedłem do pracy rano to czułem się jakby lżejszy (nie chodzi nawet o wagę) i te kroki jak stawiałem na chodniku to jakbym delikatnie sunął nad ziemią w porównaniu do normalnego dnia.
Te kroki takie leciutkie były a nogi to same szły
Znasz się?Matka wie że ćpiesz?
Spokojnie, kontroluję toZnasz się?
Moj teściu opowiadał, że też tak miał jak kolega po pracy poczęstował go jakimś śmiesznym papierosemTe kroki takie leciutkie były a nogi to same szły.


Podziwiam, że bez dragów tak możecie
Kryształowy zapaśnik...Też nie jadłem po 3 dni, ale byłem „najedzony” czym innym, nawet wody na trzecim dniu było się ciężko napićPodziwiam, że bez dragów tak możecie
![]()

Morda ładnie spasł się, wbijał długie estry, teraz jak ćpa i pije to bywa niebezpieczny.Kryształowy zapaśnik...![]()
narkotyk.. skoro nie mozesz rzucic.Pijecie kawe (bez cukru i mleka) podczas postu?
Gdzies mi mignelo ze sie powinno bez kawy to zrobic, ale kurwa no nie jestem w stanie teraz tego tak zrobic.
2-3 dniowe posty juz robilem i sie czulem rewelacyjnie, bardzo dobrze to na mnie dziala.
Probowalem rzucic kawe, ale to jest moje najwieksze uzaleznienie. Nie wiem czy warto ja rzucic. Slucham opnii.
Kawa to syf, niestety. Pomijając chaotyczne działanie, to po prostu wypłukuje cenne mikro i makroelementy.Dlugie lata pilem 2 dziennie, teraz to juz 3 a czasem zdarzy sie 4. Piluje zeby od ostatniej kawy do snu minelo te 10 godzin.
Zawsze jak mi sie konczy opakowanie to sobie probuje rzucic, ale mam kurwa tak zly nastroj wtedy ze to jest rozpierdol.
Od razu mnie boli glowa (miewam migreny).
Alko nie pije juz prawie 7 lat, papierosy i narkotyki nigdy. Mam duza slabosc do slodyczy, ale jak przycisne to miesiac potrafie wytrzymac (pieknie mi wtedy waga leci).
Generalnie w styczniu tego roku bylo 96kg, teraz jest 76kg (173 cm). Planuje na poczatek lata zrobic 66 kg. Lubie sobie stawiac takie wyzwania, z kawa chyba najtrudniejsze.
Ostatnio mna wstrzasnal ten raport:
![]()
Masa ciała i wzrost. Dane niezbędne dla zdrowia publicznego
Wzrost i masa ciała. Te podstawowe parametry są dzisiaj języczkiem u wagi w dyskusji o zdrowiu Polaków. Dzięki nim można określić BMI, jeden z kluczowych wskaźników do oceny ryzyka nadwagi lub...www.nfz.gov.pl

Dziekuje za rady. Na pewno zastosuje, moze jeszcze przed koncem roku.Kawa to syf, niestety. Pomijając chaotyczne działanie, to po prostu wypłukuje cenne mikro i makroelementy.
Spróbuj zamienniki, które podnoszą ciśnienie, ale nie tak gwałtownie - czarna albo zielona herbata są łagodniejsze i nie robią aż takiego dropa w ilości minerałów i witamin, jak kawa.
Yerba to gówno, jest toksyczna, ale zielona, żółta czy nawet biała herbata to sztos.
A łeb boli bo pomijając brak spodziewanego strzału jest też szansa że masz jakąś akcję z ciśnieniem, pewnie odrobinę niższe.
Nie namawiam do leczenia, bo to co robią z ciśnieniem lekarze w ostatnich latach to jebany spisek by wszyscy brali leki na obniżenie ciśnienia, ale jak przestaniesz pić kawę to po jakimś czasie organizm przyzwyczai się do braku tego strzału i się dopasuje ciśnieniem. Wystarczy wytrzymać tydzień czy dwa. To nie jest alkohol, heroina czy papierosy, żeby długo trzymało szpony na gardle.
No i pamiętaj że zawsze możesz zamiast kawy zrobić parę serii przysiadów, pompek i burpees, a wtedy ciśnienie wyjebie aż miło![]()
No ja piłem ale krótko, właśnie na studiach, potem wróciłem do herbaty. Zazwyczaj piłem zwykłą czarną, od paru lat lat piję siekiery, ale zwróciła mi na to uwagę higienistka, mówiąc że mam sporo nadmiernego kamienia nazębnego od tego, więc zacząłem pić na przemian z zieloną, mam momenty że piję wyłącznie zieloną, czasem se wracam do czarnej siekierki, jak mam ochotę na kopa.Dziekuje za rady. Na pewno zastosuje, moze jeszcze przed koncem roku.
Jak masz jakies fajny artykul czy ksiazke o kawie to podrzuc, prosze. Z checia poczytam.
Pilem yerbe 2-3 lata zamiast kawy, ale to zbyt klopotliwe i wrocilem do kawy.
Probowalem wrocic do herbaty jak kiedys (kawe dopiero zaczalem na studiach czasami pic, a tak naprawde to odkad pracuje)
Ostatnio widzialem fajny tekst, ze kawa w pracy jest tak szeroko dostepna tylko po to zeby nienaturalnie zwiekszac nasza wydajnosc. U mnie w pracy jest tego w kilogramach zawsze w zapasie.
Mysle ze 2 tygodnie cierpienia i byloby znowu ok jak kiedys, ale mam jeszcze inne rzeczy do poprawy i ta kawa to juz bedzie chyba final boss.
Jak bede rzucal to zdam relacje po 2 tygodniach. Chuj wie, moze sprobuje od jutra.
nie warto, po prostu. Kawa w odpowiednich ilościach jest zdrowa.Probowalem rzucic kawe, ale to jest moje najwieksze uzaleznienie. Nie wiem czy warto ja rzucic. Slucham opnii.
Dobra chuj, namowiles mnie. Od jutra czarna herbata i zero kawy. Zdam relacje na biezaco, bo cos czuje ze z wkurwienia bede musial gdzies swoje emocje opisac.No ja piłem ale krótko, właśnie na studiach, potem wróciłem do herbaty. Zazwyczaj piłem zwykłą czarną, od paru lat lat piję siekiery, ale zwróciła mi na to uwagę higienistka, mówiąc że mam sporo nadmiernego kamienia nazębnego od tego, więc zacząłem pić na przemian z zieloną, mam momenty że piję wyłącznie zieloną, czasem se wracam do czarnej siekierki, jak mam ochotę na kopa.
Zielona jest chyba najlepszą formą pobudzenia, robi to ale łagodnie, uspokaja żołądek i w sumie relaksuje przy okazji (zależy). Trochę to dziwne, ale dużo zależy od sposobu zalewania i temperatury wody.
Inna herbata wyjdzie z zalania zielonej wrzątkiem (to w sumie błąd), inna będzie zalana 90 stopniami, Inna 80, a jeszcze inna wyjdzie jak najpierw zalejesz odrobiną zimnej wody, rozmieszasz żeby cała nasiąknęła, a na to wrzątek...
Jeden rabin powie tak, drugi powie nie.nie warto, po prostu. Kawa w odpowiednich ilościach jest zdrowa.