Suplementacja i odżywianie przeciętnego człowieka

Matka wie że ćpiesz...? :tysoncoffe:
Moja matka ma wyjebane co robię od jakiś 20 lat.
Nie brałem. Ja bym spróbował zwykle krople żołądkowe po posiłku albo wypić herbatkę z mięty.

Kefir pije?
Kefir wiadomo wlatuje co rano.
Coś pokminie, za małolata człowiek żarł jak prosiak co do koryta wpadło i co najwyżej bąka się wypuściło a teraz zjem coś cięższego i bęben jak balon.
 
Moja matka ma wyjebane co robię od jakiś 20 lat.

Kefir wiadomo wlatuje co rano.
Coś pokminie, za małolata człowiek żarł jak prosiak co do koryta wpadło i co najwyżej bąka się wypuściło a teraz zjem coś cięższego i bęben jak balon.
Pewnie masz nietolerancję na coś albo jelito wrażliwe, czy coś podobnego. Ja od jakiegoś czasu wyjebałem białe pieczywo, makarony i mleko z laktozą, ogólnie nabiał z diety poza skyrem. Potrafiłem jeszcze dobrze nie zjeść posiłku, a już leciałem sikać dupą na żółto. Teraz zjem owsiankę na wodzie i mnie trzyma kilka godzin nasycenie i nie lece na kibel kilka razy dziennie. Tak mnie zaczęło wkurwiać sranie orzechami i sikanie dupą 5 razy dziennie po każdym posiłku, że bez żadnych badań po prostu poczytałem o glutenie, indeksie glikemicznym, skokach cukru, laktozie. Zacząłem traktować to w końcu na poważnie, ograniczyłem masę produktów do zera, jakiś cheat day w weekend i jest zajebiście, dużo lepsze samopoczucie, więcej energii i mniej pierdów i siedzenia na kiblu.
 
@Siwy25_1 Betanine HCL jadłeś?
Ostatnio mam po jedzeniu mega wzdęte kichy, niby czytałem że może pomóc. Masz jakieś doświadczenia?

Jak zamierzasz testować to uważaj z tym, jeżeli nie masz problemu z kwasem solnym to tylko sobie problemów możesz narobić nadmierną ilością. Znajdź jakąś w połączeniu z pepsyna, i zacznij od mniejszych dawek.

Kefir wiadomo wlatuje co rano.

A może to jest przyczyna, spróbuj odstawić na jakieś kilka dni fermentowane rzeczy. Kefir, kiszonki dobra sprawa, ale trzeba sobie zdawać sprawę że też może dojść do nadmiaru bakterii, nawet tych pozytecznych które będą dawały nieprzyjemne objawy.
 
Pewnie masz nietolerancję na coś albo jelito wrażliwe, czy coś podobnego. Ja od jakiegoś czasu wyjebałem białe pieczywo, makarony i mleko z laktozą, ogólnie nabiał z diety poza skyrem. Potrafiłem jeszcze dobrze nie zjeść posiłku, a już leciałem sikać dupą na żółto. Teraz zjem owsiankę na wodzie i mnie trzyma kilka godzin nasycenie i nie lece na kibel kilka razy dziennie. Tak mnie zaczęło wkurwiać sranie orzechami i sikanie dupą 5 razy dziennie po każdym posiłku, że bez żadnych badań po prostu poczytałem o glutenie, indeksie glikemicznym, skokach cukru, laktozie. Zacząłem traktować to w końcu na poważnie, ograniczyłem masę produktów do zera, jakiś cheat day w weekend i jest zajebiście, dużo lepsze samopoczucie, więcej energii i mniej pierdów i siedzenia na kiblu.
Maślan sodu spróbuj zastosować, 300 MG dziennie, potem jak się naprawią już flaki to można zjechać do 150 i potrzymać do normalności. Jak wrócisz do normy to można zrezygnować, brać tylko przy nawrotach albo przed wielkimi ucztami (jakieś wesela, święta, etc).
 

Trust me bro!
Już pomijam, że ujęcia z różnych miejsc. Ważne żeby się klikało.
Swoją drogą, gdyby w hodowlach ryb były kamery pod wodą, to wiele osób ryb by już więcej nie zjadło. Również tych z eko hodowli w norweskich fiordach, które tak ładnie na obrazku wyglądają :beczka:
 
No i dołożyłeś do spierdolonego piątku mi jeszcze tę informację, nawet colki zero się napić nie mogę z czystą głową... Dzięki

Przez Ciebie muszę pić alkohol skoro ta cola taka niezdrowa.
a tam pierdolisz Hubi, ja mimo ze to wiem to i tak wypije puszke bo po prostu ja lubie.. byle nie za czesto :conorsalute:
 
Jebać Cole, tylko Pepsi
:redford:


A serio to u mnie tylko woda i soki tłoczone na zimno (bracia sadownicy top)
A latem "browarek" 0% przy pracach ogrodowych I też z umiarem
:conorsalute:
 
Back
Top