Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Przyjechały mi do paczkomatu paski przedwczoraj. Będę robił pierwszy raz martwe ciągi z tym. Już mi chwyt na 130 puszcza nawet przechwytem jak łapię. No i w głowie jest, że ten biceps może się zerwać.
SZTANGA AUU AUU AUU!
 
Przyjechały mi do paczkomatu paski przedwczoraj. Będę robił pierwszy raz martwe ciągi z tym. Już mi chwyt na 130 puszcza nawet przechwytem jak łapię. No i w głowie jest, że ten biceps może się zerwać.
SZTANGA AUU AUU AUU!
Martwy to ostatnimi czasy moje ulubione ćwiczenie. Największe ciężary właśnie w tym ćwiczeniu dźwigam i można powiedzieć że z treningu na trening progresuje
 
Przyjechały mi do paczkomatu paski przedwczoraj. Będę robił pierwszy raz martwe ciągi z tym. Już mi chwyt na 130 puszcza nawet przechwytem jak łapię. No i w głowie jest, że ten biceps może się zerwać.
SZTANGA AUU AUU AUU!
Po pierwsze zmień chwyt

Po drugie do dodania w planie jest cos z : spacer farmera, heavy holding, zwis na drążku/podciąganie wtedy 130 będzie do utrzymania. Pomyśl też o kredzie w płynie np jak Ci się sztanga ślizga

Po trzecie paski wyłącznie na wiosłach, nie kalecz sobie sily chwytu która wyrabia się właśnie np na ciągach. No chyba ze Ty ciągi robisz w zakresie większym niz 5-6 co też bym przemyślał.


Ave sztanga, idący zrobić sobie kontuzję pozdrawiają Cię
 
Last edited:
Po pierwsze zmień chwyt

Po drugie do dodania w planie jest cos z : spacer farmera, heavy holding, zwis na drążku/podciąganie wtedy 130 będzie do utrzymania. Pomyśl też o kredzie w płynie np jak Ci się sztanga ślizga

Po trzecie paski wyłącznie na wiosłach, nie kalecz sobie sily chwytu która wyrabia się właśnie np na ciągach. No chyba ze Ty ciągi robisz w zakresie większym niz 5-6 co też bym przemyślał.


Ave sztanga, idący zrobić sobie kontuzję pozdrawiają Cię
zdaje sobie sprawę, że chwyt można przećwiczyć jak wszystko inne. Problem polega na tym, że ten chwyt zawsze był mega słaby, a ćwiczę już sporo czasu martwe, podciąganie na drążku z ciężarem itp. I tak się poprawił. Wątpię żeby chwyt zaczął progresować równomiernie do mojego ciężaru w martwym i to mnie teraz ogranicza.
Słyszałem o kompensacji i rotowaniu biodra podczas przechwytu, ale to był jedyny sposób żeby skończyć serię.
Myślałem jeszcze o zamku, ale tutaj też trzeba ten kciuk przyzwyczaić.
 
zdaje sobie sprawę, że chwyt można przećwiczyć jak wszystko inne. Problem polega na tym, że ten chwyt zawsze był mega słaby, a ćwiczę już sporo czasu martwe, podciąganie na drążku z ciężarem itp. I tak się poprawił. Wątpię żeby chwyt zaczął progresować równomiernie do mojego ciężaru w martwym i to mnie teraz ogranicza.
Słyszałem o kompensacji i rotowaniu biodra podczas przechwytu, ale to był jedyny sposób żeby skończyć serię.
Myślałem jeszcze o zamku, ale tutaj też trzeba ten kciuk przyzwyczaić.
Normalny chwyt bo przechwytem to raz że sie rozjebiesz a dwa że nie wyrobisz wtedy tego chwytu. Chwyt Ci nie puszcza bez powodu, lepiej zwolnic i poczekać aż sie wyrówna niż jak ma Ci się coś zerwać w łapie

Dodaj sobie heavy holding, spacer farmera i powinno iść, są też cwiczenia na chwyt, trzymanie kettla za dupę, podnoszenie talerzy etc
 
Back
Top