Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Czuje całe ciało po wczorajszym treningu na sztandze, co zrobiłem nie tak, że sztanga zadziałała?
To zniszczone ścięgna, mięśnie płaczą bo sztanga była używana.

Po kalistenice byś dziś wstał jak nowy bóg i nic nie poczuł, byłbyś szczęśliwym człowiekiem
 
To zniszczone ścięgna, mięśnie płaczą bo sztanga była używana.

Po kalistenice byś dziś wstał jak nowy bóg i nic nie poczuł, byłbyś szczęśliwym człowiekiem
Nie no jak zrobię 2 godziny kółek gimnastycznych to na drugi dzień uczucie jakby ktoś przepałował porządnie, właśnie ścięgna, mięśnie głębokie i wszystkie inne to jest jakaś masakra.

Wniosek? Jedno i drugie działa, trzeba łączyć :)
 
Już wolałem robić z +10 kg byczkami niż z tymi jebanimi śmierdzielami.
Wiadomka!
KREJZI!
1000008307.gif
 
Kiełbasą ciężko podnosić z ziemi pieniądze.
Chyba że ruchasz stare Niemki albo Austryjaczki :beczka: :muttley:

Kiedyś w robocie poznałem dobrego wariata, żigolo mocny był za młodu, za komuny zajebał kitę za żelazną kurtynę, do Wiednia. Pracował na tygodniu na myjni, a na weekendy odpierdalał się jak stróż w boże ciało, i szedł na knajpy dla milfów, szukać układów i sponsorek. Mówił że w jeden weekend potrafił zarobić jak za cały miesiąc na myjni. Dobrą miał bajere jebany, rozumiał te kobitki. Pełna kultura, savoir vivre, kolacje, tańce wolne, otwieranie drzwi na wejściu, szeptanie komplementów do ucha, liściki w serwetkach. Jak z powieści płaszcza i szpady miał patenty na podrywanie kobitek.
Ale tam to inne czasy były, jeszcze ostatnie podrygi tej starej szkoły, etykiety i romantyzmu, teraz pewnie jakieś młode ciapatuchy napastują te co chcą takich wrażeń.
 
To wez go pierdolnił w łeb na odmulenie bo juz tych kamizelek nie ma :P
Ale jakbys faktycznie go spotkał zapytaj skad ja miał bo wyglada solidnie :)

Przegladałem te kamizelki z bolcami ale kosztuja w chuj i chyba max dwa talerze.

Wydaja sie jakies takie mało bezpieczne
 
Last edited:
Yoo

Plan dzis był:

-3x10 na 91 rozgrzewka
-4x20 na 100

Udało sie 2x20 na 100 1x 15 1x14

Nie wiem co jest takiego u mnie siły nie brakuje, ale wytrzymanie wszystkich serii na 20 to jest abstrakcja. Jak wchodza dwie ostatnie to mi pompa uniemozliwia dojechanie do 20. Zawsze byłem bardziej wytrzymały niz silny, ale z wiekiem i smalcem to ani tego ani tego. Jako 18 latek moj rekord na klatke wynosił 106 kg na wąsko 116, ale za to 80 dych latało na 30 czym wprawialem w osłupienie innych siłownikow. Przy wadze 80 kg 100 pompek leciało na strzała pompki(mój rekord), na rekach przy scianie 16(rekord). Ja rozumiem ze majac na rekach 145kg(100 około do wyniesienia) to nie jest mało ale chuj mnie strzela ze nie moge wbic tych 4/5x20. Jak znacie jakas metode na poprawe wytrzymałosci to doradzcie :P

I wiem waga 135 kg to jest w chuj za duzo, ale poki nie zreralizuje swoich planow zadnej redukcji :P

Musi pojsc 120/125 na 20 i chuj mnie to obchodzi

PS ja jako nastoletek na siłowni wszystkiego chodziłem moze razem poł roku.
Zawsze robiłem pompki dipy i pompki przy scianie
 

Złodziejstwo

Za gejoskie szelki 500zł
 

Złodziejstwo

Za gejoskie szelki 500zł
Będzie trzeba się nakraść w sezonie wiosenno letnim w robocie i może się coś kupi, ale najpierw kettle 2x 36kg i zwykła kamizelka 50kg od bushido pewnie wleci.
 
Back
Top