Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Warto obejrzeć. Dużo myczków od DJ-a. Ogólnie ciekawostka, że niby Arman ćwiczy tylko na gumach i treningi mma. Brak ciężarów. Ciężko w to uwierzyć.


Bo to pierdolenie, jest pelno filmików z jego treningów gdzie ćwiczy ciężarami, piłkami, kettlami , hantlami, sztangami :fjedzia:

Większość tych bajek myślę ze wynika z tego ze Ci zawodnicy nawet nie wiedzą co robią, maja trenerów którzy im programują treningi, poprawiaja technike, dobieraja ćwiczenia.

Chlop woli powiedzieć ze nie ćwiczy bo gdyby go zapytać to by nie umiał sie wypowiedzieć o tym :lesnarhappy: nie widzę innego powodu dlaczego tak wielu zawodników kłamie mimo że przecież dowody sa jawnie w sieci
 
Bo to pierdolenie, jest pelno filmików z jego treningów gdzie ćwiczy ciężarami, piłkami, kettlami , hantlami, sztangami :fjedzia:

Większość tych bajek myślę ze wynika z tego ze Ci zawodnicy nawet nie wiedzą co robią, maja trenerów którzy im programują treningi, poprawiaja technike, dobieraja ćwiczenia.

Chlop woli powiedzieć ze nie ćwiczy bo gdyby go zapytać to by nie umiał sie wypowiedzieć o tym :lesnarhappy: nie widzę innego powodu dlaczego tak wielu zawodników kłamie mimo że przecież dowody sa jawnie w sieci
Pamiętam jak internet raczkował jeszcze, nie było takiego przepływu informacji, pierwsza zajawka na MMA to Pride i Fedor, i ten mistycyzm, filmiki w 140p, że gość po lasach biegał, na jakiś rozklekotanych sowieckich siłowniach pod chmurką robił, czy sauny i biczowanie się gałązkami brzozowymi. A potem wchodził i rozpierdalał gości. To się biegało z kolegami po lasach i drzewa kurwa biło, bo myśmy myśleli że to przepustka do sukcesu :DC: :frankapprove:

A teraz mają trenerów od wszystkiego, rozpiski treningowe kilku rodzajów, każdy pod coś. Dietki sretki, fizjo, masaże.
 
Po tym poznać ewolucję zawodnika : ogranicza śmieciową objętość, tłucze podstawy do znudzenia....na tym najwyższym poziomie treningi są tak proste, że aż wręcz prostackie

Te wszystkie rzucanie piłkami, zajeżdżanie się - nie poprawia walki
 
Po tym poznać ewolucję zawodnika : ogranicza śmieciową objętość, tłucze podstawy do znudzenia....na tym najwyższym poziomie treningi są tak proste, że aż wręcz prostackie

Te wszystkie rzucanie piłkami, zajeżdżanie się - nie poprawia walki
Niebo aż tak to nie. Tutaj wychodzi sporo czynników i u każdego są słabsze elementy. Poprzez dobrze dobrany trening poprawisz wybrany aspekt. A to czy sztanga, guma, czy piłka już zależy.
 
Co Ty, kurwa, powiedziałeś?! :triggered:
Dokładnie.

Podnosisz sztangi dostajesz kutangi.

1000022624.gif
 
Niebo aż tak to nie. Tutaj wychodzi sporo czynników i u każdego są słabsze elementy. Poprzez dobrze dobrany trening poprawisz wybrany aspekt. A to czy sztanga, guma, czy piłka już zależy.
Im dłużej w tym jestem tym mocniej widzę co ludzie odpierdalaja

A prawda jest mało atrakcyjna : czy jesteś zawodnikiem czy amatorem będziesz tłukł te podstawy do pełnej perfekcji

Jak się zapytasz co konkretnego chcą poprawić rozbijając piłkę o glebę i w jakim czasie chcą to osiągnąć to nabierają wody w usta :)) sami nie wiedzą.... inni będą szli po hasłach "eksplozywnosc!" "Zdolność generowania mocy!" Ok, ale w walce nie używasz dwóch rąk jednocześnie w dodatku w takim ułożeniu i przy zabetonowanej pozycji ciała - to mrzonki są :)) robią to bo inni tak robią....

Dlatego widziałeś np takiego Fedora co wkręcał się do rzutu z pomocą gumy czy tam Karelina bawiącego się ciężkimi ketlami w ruchu, był jeszcze jeden znany zapaśnik - zapomniałem nazwiska co napierdalal buławą i maczugami takie ruchowe flow - coś jak Mariusz w kazamatach by chciał tylko lepiej i sprawniej:))

Element destabilizacji + balistyka + wymagający ciężar = będziesz lepszym zawodnikiem

Statyka + stabilność + dokładna forma wykonania (techniczna purystyka) = oduczasz swój układ nerwowy ruchów potrzebnych w walce

O sztandze to mow Siwemu - on lubi się na niej robić sztywny :))
 
Im dłużej w tym jestem tym mocniej widzę co ludzie odpierdalaja

A prawda jest mało atrakcyjna : czy jesteś zawodnikiem czy amatorem będziesz tłukł te podstawy do pełnej perfekcji

Jak się zapytasz co konkretnego chcą poprawić rozbijając piłkę o glebę i w jakim czasie chcą to osiągnąć to nabierają wody w usta :)) sami nie wiedzą.... inni będą szli po hasłach "eksplozywnosc!" "Zdolność generowania mocy!" Ok, ale w walce nie używasz dwóch rąk jednocześnie w dodatku w takim ułożeniu i przy zabetonowanej pozycji ciała - to mrzonki są :)) robią to bo inni tak robią....

Dlatego widziałeś np takiego Fedora co wkręcał się do rzutu z pomocą gumy czy tam Karelina bawiącego się ciężkimi ketlami w ruchu, był jeszcze jeden znany zapaśnik - zapomniałem nazwiska co napierdalal buławą i maczugami takie ruchowe flow - coś jak Mariusz w kazamatach by chciał tylko lepiej i sprawniej:))

Element destabilizacji + balistyka + wymagający ciężar = będziesz lepszym zawodnikiem

Statyka + stabilność + dokładna forma wykonania (techniczna purystyka) = oduczasz swój układ nerwowy ruchów potrzebnych w walce

O sztandze to mow Siwemu - on lubi się na niej robić sztywny :))
To ciekawe po co Fedor walił młotem w oponę? To już rzut piłką bardziej przypomina zadawanie ciosu.
Ciekawe jakie destabilizacje robisz, które niby są naturalniejsze w walce niż ciężkie wiosło?
Te podstawy u Armana to rotacje półsztangą? Bo tak rozpoczyna się jeden z filmików z jego treningów. A może wbieganie bokiem po schodach to normalny element walki?
 
To ciekawe po co Fedor walił młotem w oponę? To już rzut piłką bardziej przypomina zadawanie ciosu.
Ciekawe jakie destabilizacje robisz, które niby są naturalniejsze w walce niż ciężkie wiosło?
Te podstawy u Armana to rotacje półsztangą? Bo tak rozpoczyna się jeden z filmików z jego treningów. A może wbieganie bokiem po schodach to normalny element walki?
No już bardziej zasadne jest bicie młotem w oponę - destabilizacja na poziomie kończyny - nierówne rozłożenie ciężaru+ zamach (też destabilizacja) + amortyzacja/odbicie - kolejny element ..

Złap ciężkiego ketla 50kg i zrób z nim diagonalne swingi albo wymachy 180 od biodra do biodra - choćby takie.

U Armana podejrzewam, że podstawami są zapasy - trening umiejętności i katowanie tam podstaw - jak w każdym sporcie zresztą
 
No już bardziej zasadne jest bicie młotem w oponę - destabilizacja na poziomie kończyny - nierówne rozłożenie ciężaru+ zamach (też destabilizacja) + amortyzacja/odbicie - kolejny element ..

Złap ciężkiego ketla 50kg i zrób z nim diagonalne swingi albo wymachy 180 od biodra do biodra - choćby takie.

U Armana podejrzewam, że podstawami są zapasy - trening umiejętności i katowanie tam podstaw - jak w każdym sporcie zresztą
Przecież rzut piłką też może być bardzo niesymetryczny. Wystarczy rzucać na bok, przez ramię czy z rotacją. A jak zrobisz to blisko ściany i dodasz łapanie odbitej piłki to masz tak różne cechy rozwijane, że nie podrobisz tego innym ćwiczeniem.
Chyba za bardzo się zafiksowałeś na wąskim zakresie dozwolonych ćwiczeń.
Co do tego, że podstawą Armana są zapasy to pełna zgoda. On nie musi robić wielu ćwiczeń siłowych, bo od dziecka przerobił hektolitry potu na zapaśniczych siłówkach i jest po prostu turem. Niestety, nie wszyscy mają taką motorykę i nie wszyscy są w ten sposób zajeżdżani (co często chyba pokrywa się z typem budowy). Dobry przykład to Gamrot, który technicznie jest kotem, ale ni chuju nie jest fizolem i to ogromny brak w jego arsenale. Drugi koleś teho typu to Ben Najlepszy. Askren kochał zapasy i godzinami ćwiczył drille, tylko co z tego skoro nienawidził siłówki. Kiedy trenerzy go do tego przymusili to zakwalifikował się na igrzyska olimpijskie. Nigdy nie miał lepszej formy niż wtedy.
 
Przecież rzut piłką też może być bardzo niesymetryczny. Wystarczy rzucać na bok, przez ramię czy z rotacją. A jak zrobisz to blisko ściany i dodasz łapanie odbitej piłki to masz tak różne cechy rozwijane, że nie podrobisz tego innym ćwiczeniem.
Chyba za bardzo się zafiksowałeś na wąskim zakresie dozwolonych ćwiczeń.
Co do tego, że podstawą Armana są zapasy to pełna zgoda. On nie musi robić wielu ćwiczeń siłowych, bo od dziecka przerobił hektolitry potu na zapaśniczych siłówkach i jest po prostu turem. Niestety, nie wszyscy mają taką motorykę i nie wszyscy są w ten sposób zajeżdżani (co często chyba pokrywa się z typem budowy). Dobry przykład to Gamrot, który technicznie jest kotem, ale ni chuju nie jest fizolem i to ogromny brak w jego arsenale. Drugi koleś teho typu to Ben Najlepszy. Askren kochał zapasy i godzinami ćwiczył drille, tylko co z tego skoro nienawidził siłówki. Kiedy trenerzy go do tego przymusili to zakwalifikował się na igrzyska olimpijskie. Nigdy nie miał lepszej formy niż wtedy.
To tylko udowadnia wciąż jedno : dobry trening siłowy to właśnie ograniczenie się do kilku mocnych ćwiczeń

Powiem więcej: te określone ćwiczenia budują też inny typ sylwetki, siły.

Nie wymyślono nic nowego w samym treningu pod walkę od już przeszło 70 lat. To są dalej najczęściej sowieckie i wschodnie metody, które przekurewsko działają!
 
To tylko udowadnia wciąż jedno : dobry trening siłowy to właśnie ograniczenie się do kilku mocnych ćwiczeń

Powiem więcej: te określone ćwiczenia budują też inny typ sylwetki, siły.

Nie wymyślono nic nowego w samym treningu pod walkę od już przeszło 70 lat. To są dalej najczęściej sowieckie i wschodnie metody, które przekurewsko działają!
Ale sowieci nie unikali sztangi
 
To tylko udowadnia wciąż jedno : dobry trening siłowy to właśnie ograniczenie się do kilku mocnych ćwiczeń

Powiem więcej: te określone ćwiczenia budują też inny typ sylwetki, siły.

Nie wymyślono nic nowego w samym treningu pod walkę od już przeszło 70 lat. To są dalej najczęściej sowieckie i wschodnie metody, które przekurewsko działają!
Podstawy jak najbardziej są ważne bo umożliwiają dalszy progresi są niezbędne. Jednocześnie uważam, że wszystko zależy od tego co i po co trenuje. Akurat z tymi piłkami, młotami, buławami to również jak wspomniałeś sporo ludzi ćwiczy. Do tego masz aktualnie różne maszyny które też wymuszają dany ruch. Wszystko zależy gdzie jesteś słaby a gdzie masz jako taką sprawność. Podsumowywując lepszy każdy ruch niż go brak. Ale w sporcie zawodowym to już dochodzimy do łączenia nauki, treningów i coraz częściej technologii. O typach sylwetek i mocnych słabych stronach też możńa by pisać i nie kończyć. Porównajmy chociażby budowę Diazów. Typowa budowa wydolnościowa. Stare czasy też pokazywaly, że kiedyś myśleli na zasadzie duży, masywny to i wygra bo była eksplozywność (Kevin Randleman). Do tego dochodzi również genetyka która gdy masz ją chujową to nieważne jak będziesz ćwiczyć nie osiągniesz takich efektów jak ktoś kto wygrał w genetyczne lotto.
 
To ciekawe po co Fedor walił młotem w oponę? To już rzut piłką bardziej przypomina zadawanie ciosu.
Ciekawe jakie destabilizacje robisz, które niby są naturalniejsze w walce niż ciężkie wiosło?
Te podstawy u Armana to rotacje półsztangą? Bo tak rozpoczyna się jeden z filmików z jego treningów. A może wbieganie bokiem po schodach to normalny element walki?

Fedor to walił knagą w oponę po kilka godzin dziennie, dodatkowo biegał po lesie i walił konia, to był niewyżyty erotoman, dlatego był tak skuteczny w ringu. :boystop:
 
Ale sowieci nie unikali sztangi
Fakt, jednak to wciąż wyglądało dalece inaczej niż teraz

Podstawy jak najbardziej są ważne bo umożliwiają dalszy progresi są niezbędne. Jednocześnie uważam, że wszystko zależy od tego co i po co trenuje. Akurat z tymi piłkami, młotami, buławami to również jak wspomniałeś sporo ludzi ćwiczy. Do tego masz aktualnie różne maszyny które też wymuszają dany ruch. Wszystko zależy gdzie jesteś słaby a gdzie masz jako taką sprawność. Podsumowywując lepszy każdy ruch niż go brak. Ale w sporcie zawodowym to już dochodzimy do łączenia nauki, treningów i coraz częściej technologii. O typach sylwetek i mocnych słabych stronach też możńa by pisać i nie kończyć. Porównajmy chociażby budowę Diazów. Typowa budowa wydolnościowa. Stare czasy też pokazywaly, że kiedyś myśleli na zasadzie duży, masywny to i wygra bo była eksplozywność (Kevin Randleman). Do tego dochodzi również genetyka która gdy masz ją chujową to nieważne jak będziesz ćwiczyć nie osiągniesz takich efektów jak ktoś kto wygrał w genetyczne lotto.
Zawodowi sportowcy często się przetrenowuja. Mistrzowie w danych dyscyplinach tego nie robią, ale też i się tym nie chwalą:) najczęściej to Ci na samym dole najwięcej i najglupiej zapierdalaja.

Przykład Fedora i Randlemana myślę że jest dobry. Fedor sylwetka beczki, Randleman pękaty ale jak się przyjrzysz to zobaczysz, że Fedor miał o wiele większą wytrzymałość i siłę ruchów pochodzących z bioder i kręgosłupa. I o to chodzi. Fighter nie musi ćwiczyc tradycyjnie, wręcz nie powinien
 


Co sztanga robi z człowiekiem po latach

Zawsze znajdzie się taki przykład w każdym sporcie i innej czynności życiowej. Trening siłowy na jakichkolwiek ciężarach ma na pewno więcej korzyści niż wad, chcesz być zdrowy, silny i sprawny na starość? To napierdalaj różne wielostawowe ćwiczenia na kettlach i sztandze, workach, itd. do usranej śmierci, nie zapominając o treningu z własną masą ciała i mobilności. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu i gość z filmiku nie dźwigając nic mógłby być jeszcze w gorszym stanie zdrowia niż po dźwiganiu.
 
Zawsze znajdzie się taki przykład w każdym sporcie i innej czynności życiowej. Trening siłowy na jakichkolwiek ciężarach ma na pewno więcej korzyści niż wad, chcesz być zdrowy, silny i sprawny na starość? To napierdalaj różne wielostawowe ćwiczenia na kettlach i sztandze, workach, itd. do usranej śmierci, nie zapominając o treningu z własną masą ciała i mobilności. Na wiele rzeczy nie mamy wpływu i gość z filmiku nie dźwigając nic mógłby być jeszcze w gorszym stanie zdrowia niż po dźwiganiu.
Nie bardzo,
Tu widać wyraźnie problemy mechaniczne wynikające właśnie z dźwigania + w tych latach 80 zakres wiedzy dla zawodnika w naszym kraju był ograniczony - tu jest podstawowy problem
 
Zapominacie chyba, że koleś dźwigał ciężary niedostępne dla zwykłych śmiertelników. Sport na tym poziomie zawsze zbiera jakieś żniwo.
Gdyby robił pompki niedostępne dla zwykłych śmiertelników to by 100 lat chodził i salta robił

Tu mamy kozaka, też po nieodwracalnych zmianach w mózgu po kontakcie ze sztangą


Chłop jest sprawniejszy niż 90% kalisteników i kulturowników w tym kraju :lesnarhappy:
 
Gdyby robił pompki niedostępne dla zwykłych śmiertelników to by 100 lat chodził i salta robił


Chłop jest sprawniejszy niż 90% kalisteników i kulturowników w tym kraju :lesnarhappy:
Od kulturownikow to każdy jest dalece bardziej sprawny , nawet Pani Wojciechowa z Podpiździa Stromego

Sztanga zawsze zbiera żniwo

Dla kontrastu :

Ruska propaganda łaaaaaa! :fjedzia:
 
Od kulturownikow to każdy jest dalece bardziej sprawny , nawet Pani Wojciechowa z Podpiździa Stromego

Sztanga zawsze zbiera żniwo

Dla kontrastu :

Ruska propaganda łaaaaaa! :fjedzia:

Fajny gej z czajnikiem, nawet bicka pompował jak kulturownik.

Szkoda ze nikt mu nie powiedział ze nie musi robic tego kettlem a lepszy ruch jest hantlem bądź gryfem :lesnarhappy: tak czy inaczej ruchy robi te same co w kazdym treningu ze sztangą/piłką/hantlem również byś zrobił. Sztangi to przecież nie tylko robienie zestawu dyskotekowego
 
Fajny gej z czajnikiem, nawet bicka pompował jak kulturownik.

Szkoda ze nikt mu nie powiedział ze nie musi robic tego kettlem a lepszy ruch jest hantlem bądź gryfem :lesnarhappy: tak czy inaczej ruchy robi te same co w kazdym treningu ze sztangą/piłką/hantlem również byś zrobił. Sztangi to przecież nie tylko robienie zestawu dyskotekowego
A jakież to ćwiczenia w płaszczyźnie mieszanej zrobisz ze sztangą? :))

Sztanga służy głównie do ćwiczeń w płaszczyźnie strzałkowej, od biedy czołowej a i tak ludzie nie robią tych ćwiczeń

Stąd te wszystkie kontuzje i pospinane ciała
 
A jakież to ćwiczenia w płaszczyźnie mieszanej zrobisz ze sztangą? :))

Sztanga służy głównie do ćwiczeń w płaszczyźnie strzałkowej, od biedy czołowej a i tak ludzie nie robią tych ćwiczeń

Stąd te wszystkie kontuzje i pospinane ciała
Mieszanej nie zrobisz, tyle że to nadal jest narzędzie. To tak jakby się kłócić ze śrubokrętem chujowo sie gwoździe wbija.

No jak ruski typ robi uginanie tym kettlem to znacznie lepiej by to zrobić sztangą/hantlem, halo sztangą nie zrobię bo lepiej talerzem czy kettlem.

Przysiad z kettlem będzie niewygodny i praktycznie rzadko kiedy na silkach znajdziesz tak duże kettle. Martwy to samo.

Wystarczy używać narzędzi do tego do czego są przeznaczone i wszystko zajebiście działa według mnie.
 
Mieszanej nie zrobisz, tyle że to nadal jest narzędzie. To tak jakby się kłócić ze śrubokrętem chujowo sie gwoździe wbija.

No jak ruski typ robi uginanie tym kettlem to znacznie lepiej by to zrobić sztangą/hantlem, halo sztangą nie zrobię bo lepiej talerzem czy kettlem.

Przysiad z kettlem będzie niewygodny i praktycznie rzadko kiedy na silkach znajdziesz tak duże kettle. Martwy to samo.

Wystarczy używać narzędzi do tego do czego są przeznaczone i wszystko zajebiście działa według mnie.
No skoro nie zrobisz to nie rozwijasz ciała we właściwy sposób.
Czemu lepiej byłoby sztangą? Ludzi od robienia bicepsów sztangą prostą łokcie bolą a od łamanej czy ketla nie - zgadnij czemu ?:)

Przysiad z ketlem zawsze zrobisz jeden : z ciężarem z przodu ewentualnie z przewieszki przez jeden bark - to zawsze będzie niewygodne. Wielkość ketli - tu się zgodzę, większość pedalowni ma do 30kg zaledwie, wtedy dobrze robić jednonóż:) martwego nie trzeba robić wcale - chodzi o ruch zawiasu biodrowego : swing znacznie lepszy
 
Back
Top