Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Piękne tereny i piękny pies.

Obcowanie z takim środowiskiem na co dzień, to dla mnie peak of life.
Wywodzę się z blokowiska, więc kiedyś będąc na innym poziomie świadomości - nie rozumiałem tego, a teraz to mógłbym całe dnie w naturze przebywać, bo tam dosłownie ładuję baterię (nawet jeśli robię trening, który z zasady spala energie).

Psiak uratowany ze schroniska, gdzie na początku był bardzo wycofany i przestraszony, a teraz już odzyskał swoją pewność siebie.

Edit:

Jak te pike pompki wchodzą, to nie mam słów. Zobaczymy jak szybko dojdę do tego by robić w staniu na rękach bez ściany.
 
Konsumowanie, do którego ludzie zachęcani są na każdym kroku. Moim zdaniem to, co opisujesz, związane jest z tendencją do "brania, kupowania, przyjmowania" energii w życiu, a nie oddawania jej na zewnątrz. Jeżeli ten balans - przyjmowanie/oddawanie energii jest zaburzony, dochodzi do zwyrodnienia. Najpierw na poziomie jednostki, potem na poziomie społeczeństwa. Dziś mamy czasy natychmiastowej gratyfikacji, od dzieciaka matka da tablet, i dzieciak ma hormonalne kongo w głowie. Mózg nauczony, że wystarczy wziąć coś w łapy, żeby mieć lot, będzie miał duży problem z produktywnością. To się nie tyczy tylko młodych osób oczywiście. Wielu ludzi zatraciło się w spełnianiu pokus, pragnień. Odroczona gratyfikacja to coś, co dzisiaj wymiera, a otoczenie nie pomaga. Kiedyś, bez telefonu, nie wiedziałeś czasem, gdzie zlokalizować swoją drugą połówkę, pisałeś listy, cierpliwie czekałeś na odp. Było w tym coś magicznego. Ludzie w spokojnym tempie doświadczali. Jak ktoś jest w miarę świadomy, to wyłapie, że nieoddawanie energii na zewnątrz zaburza balans, pojawia się kiepskie samopoczucie, los nie staje się łatwiejszy itp. Natomiast z racji tego, że ego jest nienasycone, wiele osób będzie wciąż dążyło do poprawy swojego samopoczucia poprzez wyłącznie branie. Skrajne przykłady to oczywiście narkotyki, perwersje seksualne itp. A fajne życie się zaczyna, jak człowiek polubi oddawać energię dla świata. Wtedy branie jest bardziej harmonijne. Np. trening dla samego treningu, bo mogę, bo chcę, bo fajnie jest poczuć zmęczenie organizmu, dać mu popracować, bo życie to ruch. Wszystko na tym świecie się rusza, każda cząsteczka drga. Dlatego siedzenie na dupie zbyt długo jest wbrew całemu Wszechświatu :D
Czasem można się zatracić i zapomnieć, że tak to działa. Sam jestem tego najlepszym przykładem - od gościa spędzającego 16-18h na świeżym powietrzu do gościa siedzącego na dupie i wychodzącego po żarcie i na piwo... Na szczęście wróciłem do ruchu i już do końca życia tak pozostanie.

Tzn takie jest założenie, ale już jakiś czas w ruchu i organizm powoli wraca do formy. Niedawno wróciłem do dipów i od pięciu dziennie doszedłem do czterdziestu, także powoli do przodu. Jak się stawy i ścięgna dopasują, to planuję dojść do czterdziestu w serii, jak kiedyś :tysoncoffe:
 
Koleś prawie 20 lat ćwiczy głównie ze sztangą, biedny, pewnie w ogóle upośledzony ruchowo

Uwielbiam to równanie do zawodowców….
Na kontrę : team china i ich trening uzupełniający kalisteniczny, gdzie zobaczysz rosyjskie skręty, pompki w staniu na talerzach itp


Mało tego robią sobie wzajemnie też konkretny masaż powięziowy i dogłębny mięśniowy poprzez chodzenie sobie po ciałach nawzajem

Czy tak wygląda przeciętny bywalec siłowni ? Czy jakiś amator sportów walki?
Nie.

Dźwigają ciężary, nie dbają o ciało w inny sposób i łapią kontuzje - to jest rzeczywistość bywalców siłowni.
Co mądrzejsi to w ogóle robią dwa treningi : jeden siłowy, drugi na mobilność i ich sesje, zwłaszcza trojbojarzy rozciągają się do 3-4h …. co jest wybitną głupotą bo najsilniejszymi ćwiczeniami na mobilność i siłę jednocześnie są ćwiczenia w których angażujesz ciało do pracy w przestrzeni i od tego nie uciekniemy

Mam chłopów na siłowni co robią po 300kg w martwym ciągu a zawalają się pod własnymi nadgarstkami w pozycji mostu i już nawet więcej tego nie próbują, bo zbyt wymagające…..o staniu na rękach zapomnij, podobniez pompce z jednej tylko ręki czy linie

Silni to oni są, ale na chwilę i z paskami na nadgarstki.
I co chwila tylko maści przeciwbólowe, wizyty u fizjo, tejpowanie itp
 
Uwielbiam to równanie do zawodowców….
Na kontrę : team china i ich trening uzupełniający kalisteniczny, gdzie zobaczysz rosyjskie skręty, pompki w staniu na talerzach itp


Mało tego robią sobie wzajemnie też konkretny masaż powięziowy i dogłębny mięśniowy poprzez chodzenie sobie po ciałach nawzajem

Czy tak wygląda przeciętny bywalec siłowni ? Czy jakiś amator sportów walki?
Nie.

Dźwigają ciężary, nie dbają o ciało w inny sposób i łapią kontuzje - to jest rzeczywistość bywalców siłowni.
Co mądrzejsi to w ogóle robią dwa treningi : jeden siłowy, drugi na mobilność i ich sesje, zwłaszcza trojbojarzy rozciągają się do 3-4h …. co jest wybitną głupotą bo najsilniejszymi ćwiczeniami na mobilność i siłę jednocześnie są ćwiczenia w których angażujesz ciało do pracy w przestrzeni i od tego nie uciekniemy

Mam chłopów na siłowni co robią po 300kg w martwym ciągu a zawalają się pod własnymi nadgarstkami w pozycji mostu i już nawet więcej tego nie próbują, bo zbyt wymagające…..o staniu na rękach zapomnij, podobniez pompce z jednej tylko ręki czy linie

Silni to oni są, ale na chwilę i z paskami na nadgarstki.
I co chwila tylko maści przeciwbólowe, wizyty u fizjo, tejpowanie itp

Świetny jest ten kanał, gdzie widzimy jak trenują zawodowcy w Chinach - niesamowite prowadzenie tam jest tych zawodników, nie ma tam przypadków.

Ten Clarence to dobry przykład solidnej bazy wyjściowej z akrobatyki/gimnastyki i kalisteniki
 
Gruba forma. Ciekawe co tam leci? Test jako baza, ale czy coś jeszcze?


Pamiętam 12 lat temu w liceum jak się jarałem street workoutem i oglądałem właśnie jego (Lada Pridal) i Adama Rawa z Czech. Już wtedy robili podobne rzeczy. Całe życie na drążkach chłopaki spędzili.
 
Pamiętam 12 lat temu w liceum jak się jarałem street workoutem i oglądałem właśnie jego (Lada Pridal) i Adama Rawa z Czech. Już wtedy robili podobne rzeczy. Całe życie na drążkach chłopaki spędzili.
No jak widać na dobre im to wyszło, ale sylwetka na prawdę kozacka
 
Ten początek, to niezły farmazon festiwal. Wyglądać bez towaru konkretnie, to może taki King Ron Coleman, ale wątpię, że Borecki
 
9z8sv1.jpg


Te szkoły się łączy a nie dzieli. Myślałem, że doszliśmy do tego.
:siara:

Zobaczymy kiedy wyjdzie, że Clarence Kennedy nie je mięska...
smile-butcher (1).gif
 
View attachment 126655

Te szkoły się łączy a nie dzieli. Myślałem, że doszliśmy do tego.
:siara:

Zobaczymy kiedy wyjdzie, że Clarence Kennedy nie je mięska... View attachment 126658
Widzisz, przynajmniej się coś dzieje
To jest nowa jakość ! Zawsze były tylko odgrzewane kotlety ciężary vs maszyny a tutaj możesz się delektować ciężary vs własne ciało
 
View attachment 126655

Te szkoły się łączy a nie dzieli. Myślałem, że doszliśmy do tego.
:siara:

Zobaczymy kiedy wyjdzie, że Clarence Kennedy nie je mięska... View attachment 126658
Zajebisty memik <3 No ja tam ostatecznie jestem tak jak w przypadku gierek kiedyś był taki jutuber "Rojo" co mówił: "Gry łączą, a nie dzielą", dlatego tak jestem w przypadku sportu. Duży szacunek dla wszystkich, którzy wybierają rozwój, a czy to jest trójbój/kalistenika/dwubój olimpijski/mma/szachy i inne to już do wyboru do koloru. Korzystać i się bawić!
 
To jest nowa jakość !
jeśli myślimy o tym samym to:antonio:

Mieliśmy dobrą dyskusję kiedyś na ten temat. Odnoszę wrażenie, że temat zaczął się cofać do punktu wyjścia. Oznaczałoby to, że straciliśmy czas.

Co do Clerence'a to skąd pewność, że nie robi kalisteniki tak jak China team w bloku akcesoryjnym? Na jego filmiki natrafiłem już dawno. Nie widziałem co prawda niczego prócz głównych bojów, ale zakładam, że może ćwiczyć podobnie jak Lu i ekipa z Chin. W pewnym momencie cały świat zaczął ich podglądać. Kennedy ma już długi staż w dźwiganiu i jeśli jego trening miałby jakikolwiek brak równowagi i dysproporcję, to mógłby się już rozlecieć.
 
Back
Top