Brawler098
WSOF Middleweight
No jak robisz tylko to , to nic dziwnego:)
codziennie rzucam swoim ciężarem ciała z łóżka na kanape i odwrotnie i nie widzę efektów
![]()
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
No jak robisz tylko to , to nic dziwnego:)
codziennie rzucam swoim ciężarem ciała z łóżka na kanape i odwrotnie i nie widzę efektów
![]()
A czytałeś ten wątek?@Brawler098 rzucasz tym swoim ciałem, a jakie masz osiagi ze sztanga, podejrzewam, że raczej kiepskie
Byłem bo sam uległem modzie na ketozie która była wówczas popularna i potwierdzam na swoim przykładzie węgle rządzą jeśli chodzi o trening o natężonej intensywnościPowiedz : byłeś kiedykolwiek na tłuszczu?
Bo z tego co wypisujesz to ni cholery
Wiesz, ze to pytanie bylo ironiczne :) Ja cie podziwiam, ze ty jestes takim fanatykiem i podejrzewam, ze zaraz bedzie wiecej postow, zebys od nowa tlumaczyl wszystkim. Jak dla mnie sztanga jest spoko, ale nie ograniczam sie tylko do niej, a ty zaraz wpakujesz mnie do jednego worka z kulturystami. Spoko, szanuje za zaangażowanie.A czytałeś ten wątek?
Miałem 300 w martwym, 240 siad, 175 ławka
Inne
Martwy 200x21, siad 180x24
Bylem kwadratowy. Nudne to jak flaki z olejem. Ciało zdolne tylko do dźwigania klamotow, niczego innego.....jak dziś słyszę że ktoś będzie lepszym fighterem od tego, że powyciska jak naleśnik na ławce to się w duchu śmieje
No nie chłopie, tu nie chodzi o to byś wchodził w ketozę.....i widzisz, uległeś pewnej propagandzie z tej drugiej strony barykady jak sam przyznales. Nie o to chodzi w tym odżywianiu. Też kiedyś temu uległem.Byłem bo sam uległem modzie na ketozie która była wówczas popularna i potwierdzam na swoim przykładzie węgle rządzą jeśli chodzi o trening o natężonej intensywności
Praktykiem ot co, przywracam ludzi do sprawności stąd moje zboczenie :) no i historia też jest naszpikowana mistrzami różnych dyscyplin ktorzy kształtowali wyłącznie siłę z własnym ciałem, taka kontrowersyjna postacią był Bruce Lee np który jako jedyny aktor odrzucił trening z ciężarami mimo że wtedy to właśnie ten trening był na łamach wszystkich czasopism :)Wiesz, ze to pytanie bylo ironiczne :) Ja cie podziwiam, ze ty jestes takim fanatykiem i podejrzewam, ze zaraz bedzie wiecej postow, zebys od nowa tlumaczyl wszystkim. Jak dla mnie sztanga jest spoko, ale nie ograniczam sie tylko do niej, a ty zaraz wpakujesz mnie do jednego worka z kulturystami. Spoko, szanuje za zaangażowanie.
Tu akurat trafiłeś jak kulą w płot. Lee ani żadnym mistrzem nie był, chociaż w sumie kwestia jak definiować mistrza. Natomiast co do samego treningu to on akurat sporo na ciężarach ćwiczył, nawet jego kontuzja kręgosłupa była (wbrew bajkom w mediach) po ćwiczeniu "dzień dobry" z ciężarem większym niż jego własna masa ciała. Później zresztą wrócił do tego typu treningu. Pełno zapisków treningowych było po jego śmierci udostępnionych. Bardziej to split kulturystyczny przypominało niż trening ogólnorozwojowy.mistrzami różnych dyscyplin ktorzy kształtowali wyłącznie siłę z własnym ciałem, taka kontrowersyjna postacią był Bruce Lee np który jako jedyny aktor odrzucił trening z ciężarami mimo że wtedy to właśnie ten trening był na łamach wszystkich czasopism
Nie lubię się wpierdalać w czyjąś dyskusję ale muszę, jakbym sam nie spróbował to bym się nie wymądrzał, nie byłem zawodowym sportowcem ale trenowałem mocno intensywnie,Znowu przekręcasz, przecież to Ty się powoływałeś na osoby czynnie uprawiające sport w temacie diety tłuszczowej a nie na Grażynki i Januszy. Jak się ostawi węgle to zlatuje z człowieka woda wiązana przez glikogen a przez to leci w dół waga. Jednak jak ktoś trenuje coś więcej niż tylko 30 minut lekich ćwiczeń 2×3 razy w tygodniu, to bez węglowodanów daleko nie pojedzie i tyle. Podsumowując Sporty walki, lekkoatletyka, piłka nożna, rugby itd. bez węglowodanów= brak energi, gorsze wyniki, gorsza efektywność. Tyle

Wiem, że przykład dla wielu wyda się nieadekwatny ale czy lew potrzebuje węglowodanów by mieć energię, wilk, tygrys, orka, rekin?

Milcz, skunksie!Nie ma to jak porównywać fizjologii i układów pokarmowych zwierząt do człowieka.![]()
nie doczytałeś, poniżej wyjaśniam, ehh ta młodzież po łepkach tekst czytaNie ma to jak porównywać fizjologii i układów pokarmowych zwierząt do człowieka.![]()

Człowiek ma o tyle dobrze, że może zarówno żyć jako wyłącznie mięsożerca jak i wyłącznie jarosz (choć tu jednak pojawiają się problemy zdrowotne, brak białka zwierzęcego człowieka wyniszcza),
bądź mieszać dowolnie.
nie doczytałeś, poniżej wyjaśniam, ehh ta młodzież po łepkach tekst czyta
![]()


Sprawdzałeś jak długo?Przeczytałem, ale jak sam to napisałeś w tym zdaniu, jest to "nieadekwatne".
Ahh.. i to stwierdzenie że człowiek może żyć jedynie jako mięsożerca..
No zapewne świetnie się ludziom żyje i funkcjonuje na samym mięsie, tylko pytanie jak długo.
![]()


No ok, ale jemu chyba chodzilo o porownanie lew wilk orka do czlowieka co jest absurdalne samo w sobie.Sprawdzałeś jak długo?
Bo skoro argumentujesz to rozumiem, że próba była przeprowadzona. Oczywiście plus warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym jak sałata, kapusta i tak dalej, borówki.
Chyba, ze rzucasz klasycznie, nie bo nie.
Na przykład bez mięsa jak się ciało człowieka wyniszcza wystarczy spojrzeć na spurek czy inne weganki ;)
Na przykład bez mięsa jak się ciało człowieka wyniszcza wystarczy spojrzeć na spurek czy inne weganki ;)
Wiem, że przykład dla wielu wyda się nieadekwatny ale czy lew potrzebuje węglowodanów by mieć energię, wilk, tygrys, orka, rekin?

Sprawdzałeś jak długo?
Bo skoro argumentujesz to rozumiem, że próba była przeprowadzona. Oczywiście plus warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym jak sałata, kapusta i tak dalej, borówki.
Chyba, ze rzucasz klasycznie, nie bo nie.
![]()
Sprawdzałeś jak długo?
Bo skoro argumentujesz to rozumiem, że próba była przeprowadzona. Oczywiście plus warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym jak sałata, kapusta i tak dalej, borówki.
Chyba, ze rzucasz klasycznie, nie bo nie.
Na przykład bez mięsa jak się ciało człowieka wyniszcza wystarczy spojrzeć na spurek czy inne weganki ;)

View attachment 126437
Gdyby tylko skurczybyk naładował się tłuszczami Zamiast żreć same węglowodany, ale byłby Wielki!
![]()

Kontynuuj tą historię:)Tu akurat trafiłeś jak kulą w płot. Lee ani żadnym mistrzem nie był, chociaż w sumie kwestia jak definiować mistrza. Natomiast co do samego treningu to on akurat sporo na ciężarach ćwiczył, nawet jego kontuzja kręgosłupa była (wbrew bajkom w mediach) po ćwiczeniu "dzień dobry" z ciężarem większym niż jego własna masa ciała. Później zresztą wrócił do tego typu treningu. Pełno zapisków treningowych było po jego śmierci udostępnionych. Bardziej to split kulturystyczny przypominało niż trening ogólnorozwojowy.
Kontynuuj tą historię:)
Czym wyleczył grzbiet? Wiesz?:)
Sprawdzałeś jak długo?
Bo skoro argumentujesz to rozumiem, że próba była przeprowadzona. Oczywiście plus warzywa i owoce o niskim indeksie glikemicznym jak sałata, kapusta i tak dalej, borówki.
Chyba, ze rzucasz klasycznie, nie bo nie.
Na przykład bez mięsa jak się ciało człowieka wyniszcza wystarczy spojrzeć na spurek czy inne weganki ;)

Człowiek ma o tyle dobrze, że może zarówno żyć jako wyłącznie mięsożerca jak i wyłącznie jarosz (choć tu jednak pojawiają się problemy zdrowotne, brak białka zwierzęcego człowieka wyniszcza),
bądź mieszać dowolnie.

czepiasz się ale odpowiedzieć merytorycznie to już za trudne ;)No ale ninja podaje "adekwatne" przykłady do zwierząt..![]()
ale najpierw przeprowadź próbę tłuszczowo białkową, będzie się łatwiej pływało ;)Dobra idę na basen..
Nie, nie poddaje się, później będę.![]()
No nie do końca, bo czym się żywił człowiek pierwotny jak nie mięsem, dlatego mamy przecież kły to pozostałość po naszych przodkach mięsożercach (głównie)No ok, ale jemu chyba chodzilo o porownanie lew wilk orka do czlowieka co jest absurdalne samo w sobie.
Ehhh, Ninja byku... Przodkowie ludzi byli typowymi wszystkożercami oportunistami. Jak znaleźli padlinę to jeśli mięso jak nie to rośliny. Nie wiem czego chcesz dowieść tą argumentacją bo już się zgubiłemNo nie do końca bo czym się żywił człowiek pierwotny jak nie mięsem, dlatego mamy przecież kły to pozostałość po naszych przodkach mięsożercach (głównie)
Nie wiem ale wiem, że wrócił później znów do dźwigania żelaza. Taki był też sens mojej wypowiedzi, ja nie poddaje w wątpliwość sensu treningu z własną masą ciała, tylko przytaczam, że Lee ćwiczył z ciężarami przed i po kontuzji i jego trening był swego rodzaju splitem kulturystycznym. Odniosłem się do tego błędnego twierdzenia:Kontynuuj tą historię:)
Czym wyleczył grzbiet? Wiesz?:)
który jako jedyny aktor odrzucił trening z ciężarami mimo że wtedy to właśnie ten trening był na łamach wszystkich czasopism
Na pewno bardzo zdrowa by była taka dieta dla wątroby i serca na dłuższym etapie. Jedźcie sobie tłuszcze tylko nie wmawiajcie ludziom że to jedyna droga życia.Nie lubię się wpierdalać w czyjąś dyskusję ale muszę, jakbym sam nie spróbował to bym się nie wymądrzał, nie byłem zawodowym sportowcem ale trenowałem mocno intensywnie,
na systemie tłuszczowo białkowym zapierdalałem dwa treningi dziennie i miałem dużo energii, negujesz coś czego nawet nie próbowałeś. Edit: widzę, że próbowałeś pytanie jak długo, bo ciało trochę potrzebuje by się przyzwyczaić.
Chyba, że uważasz poranny bieg 10km potem wieczorem bjj 2h lub siłownia za lekki trening,
i tak 4x w tygodniu nie mając 20 lat a ponad 33 na karku wtedy.
Podobnie jak Ty o tym myślą firmy Nestle Pepsi co i inne cukrowe giganty, ciekawe dlaczego?
Wiem, że przykład dla wielu wyda się nieadekwatny ale czy lew potrzebuje węglowodanów by mieć energię, wilk, tygrys, orka, rekin?
Człowiek ma o tyle dobrze, że może zarówno żyć jako wyłącznie mięsożerca jak i wyłącznie jarosz (choć tu jednak pojawiają się problemy zdrowotne, brak białka zwierzęcego człowieka wyniszcza),
bądź mieszać dowolnie.
Różnica jest jedynie taka, że jedzenie oparte głównie na węglowodanach jest niestety smaczniejsze, bardziej różnorodne i tańsze, stąd bardziej popularne. Z tych samych powodów również mocniej promowane.
Mogę się zgodzić z teorią, że być może dla zawodowego sportowca jest to jakaś minimalna różnica (szybkość przyswajania i tak dalej)
ale dla zwykłego gościa co trenuje całkiem intensywnie dla siebie nie ma tak naprawdę żadnej.
jedno nie przeczy drugiemu, nie mógł długo zapolować na zwierzynę to jadł co się dało ale głównym celem było mięso,Ehhh, Ninja byku... Przodkowie ludzi byli typowymi wszystkożercami oportunistami. Jak znaleźli padlinę to jeśli mięso jak nie to rośliny. Nie wiem czego chcesz dowieść tą argumentacją bo już się zgubiłem
View attachment 126440
