Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Mi wyskakuje non stop na fb cos typu w 90 dni zrobimy z ciebie fit, bez glodowki, bez cwiczen, oni cie klamali, nie musisz trzymac diety! Dieta to podstawa, znam ludzi, ktorzy nigdy nie cwiczyli a ladnie im poszla waga i to na stale. Kalorie sie liczy juz automatycznie w glowie, robisz dobre posilki zbilansowane. Nie moge czytac tych glupot @Brawler098 ze to meczarnia trzymac sie diety. To przestawienie myslenia, dieta to nie meczarnia to inne nawyki, Nie i nie wierze, ze ktos bedzie wpierdalal 5 kajzerek. Ja zyje juz tyle lat na diecie i to najlepsze co mnie moglo spotkac. Patrzac na posilek juz mam w nawyku liczyc kalorie.
Ale taka buła z maslem, chabasem, serem i pomidorem...
 
Mi wyskakuje non stop na fb cos typu w 90 dni zrobimy z ciebie fit, bez glodowki, bez cwiczen, oni cie klamali, nie musisz trzymac diety! Dieta to podstawa, znam ludzi, ktorzy nigdy nie cwiczyli a ladnie im poszla waga i to na stale. Kalorie sie liczy juz automatycznie w glowie, robisz dobre posilki zbilansowane. Nie moge czytac tych glupot @Brawler098 ze to meczarnia trzymac sie diety. To przestawienie myslenia, dieta to nie meczarnia to inne nawyki, Nie i nie wierze, ze ktos bedzie wpierdalal 5 kajzerek. Ja zyje juz tyle lat na diecie i to najlepsze co mnie moglo spotkac. Patrzac na posilek juz mam w nawyku liczyc kalorie.
Oczywiście, że męczarnia
Ryż , chude mięso i warzywa mrożonki to jest pasza a nie odżywcze jedzenie

A czemu nie kapuśniak na wędzonych żeberkach ?

Albo golonka z kapustą zasmażaną?

Albo stek z jajkami sadzonymi i szczypiorkiem, cebulą?

Bez tłuszczu nie pojedziesz, organizm zdechnie.
 
@Brawler098 pewnie umrę jak będę tak się żywił po treningu?
IMG_20250621_201640.jpg
 
Oczywiście, że męczarnia
Ryż , chude mięso i warzywa mrożonki to jest pasza a nie odżywcze jedzenie

A czemu nie kapuśniak na wędzonych żeberkach ?

Albo golonka z kapustą zasmażaną?

Albo stek z jajkami sadzonymi i szczypiorkiem, cebulą?

Bez tłuszczu nie pojedziesz, organizm zdechnie.
Ale ja nie mowie, ze tluszcze sa zle! Absolutnie nie, ale zawsze jade na lekkim deficycie, zeby mnie nie zalalo. Np. jutro opierdole kanapeczke z domowym smalczykiem i kiszonym. Ale nadal; uwazam, ze liczenie kalorii to podstawa.
 
Ale ja nie mowie, ze tluszcze sa zle! Absolutnie nie, ale zawsze jade na lekkim deficycie, zeby mnie nie zalalo. Np. jutro opierdole kanapeczke z domowym smalczykiem i kiszonym. Ale nadal; uwazam, ze liczenie kalorii to podstawa.
Pajde taką 45cm ze smalcem, cienko krojoną słonina i kiszonym + kotlet z siekanej wołowiny i podsmażaną cebulą to sam opierdalam z chęcią od czasu do czasu, ale nie jem węglowodanów typu chleb, ryż, ziemniaki, kluski na co dzień

Poczytajcie jak rewolucja agrarna przyczyniła się do różnych schorzeń układu pokarmowego
 
@Brawler098 ma sporo racji - kaloria kalorii nierówna, ale i tak uważam, że najlepsza jest urozmaicona dieta

Nie slodze juz z 10 lat. Soli juz z 20 lat i tu mam problem, bo dla mnie kazde danie jest slone a jest niesolone. Ale facet dobrze mowi, ostatnio kupilem udko i kurwa ten kurczak musial byc pojebanie wielki. Jesli moge to zawsze jem indyka, wolowine. Indyk chyba najzdrowsze mieso.
 
Pajde taką 45cm ze smalcem, cienko krojoną słonina i kiszonym + kotlet z siekanej wołowiny i podsmażaną cebulą to sam opierdalam z chęcią od czasu do czasu, ale nie jem węglowodanów typu chleb, ryż, ziemniaki, kluski na co dzień

Poczytajcie jak rewolucja agrarna przyczyniła się do różnych schorzeń układu pokarmowego
Bez tej rewolucji nie wykarmisz 7 miliardów
 
2 kawy z mlekiem wypite a jeszcze nie jadłem śniadania. Można na głodno zrobić trening na dużej intensywności czy naruszę jakieś naukowe reguły?
 
Jak czujesz byku. XD
No właśnie nie wiem, bo ja to chciałem na głodno żeby glikogen wyjebać i później nażreć się placka drożdżowego z labamberem, ale nie wiem co tym nauka mówi. Moje odczucia mogą być zwodnicze i zniweczyć trud włożony w wysiłek fizyczny.
Dodam jeszcze, że popijam muszyniankę niskonasyconą co2 i w trakcie treningu też właśnie tym będę uzupełniał braki płynów.
 
No właśnie nie wiem, bo ja to chciałem na głodno żeby glikogen wyjebać i później nażreć się placka drożdżowego z labamberem, ale nie wiem co tym nauka mówi. Moje odczucia mogą być zwodnicze i zniweczyć trud włożony w wysiłek fizyczny.
Dodam jeszcze, że popijam muszyniankę niskonasyconą co2 i w trakcie treningu też właśnie tym będę uzupełniał braki płynów.
Według najnowszych badań Instytutu Glukozowo-Pulchnego, spożycie drożdżówki na czczo po treningu aktywuje tzw. syndrom ciastowstrząsu anabolicznego, skutkujący chwilowym wzrostem charyzmy i poziomu cukru w mózgu o 743%. Hipoteza zakłada, że glazura działa jako katalizator neuroprzekaźnika serotonibłissu, wywołując euforyczny efekt znany jako „drożdżkowy haj metaboliczny”.
 
Coś mniej naukowego - ważne jest, z jaką energią przyrządzamy i spożywamy pokarm. Wściekły kucharz nie powinien gotować dla ludzi. Ani dla siebie. Psyche to wszystko w kwestii szamy.

Naturalnie to dość trudne do zbadania. Ale nie wszystko w życiu co działa trzeba badać.

Nie raz już tak miałem, że trzymałem np 2800 kcal, i jak zajadalem stres, to na tej samej ilości kcal puchlem. Odpuściłem wewnętrzny bałagan, ta sama ilość kcal przelatywała gładko.

Można to fajnie wytłumaczyć tendencja do przywiązania - jak przywiązujesz się do jakiejś emocji, nie potrafisz jej dać przez siebie przejść i się uwolnić, to manifestuje się to w postaci np tkanki tłuszczowej. Jeśli tendencje do takich zachowań są nagminne.
 
2 kawy z mlekiem wypite a jeszcze nie jadłem śniadania. Można na głodno zrobić trening na dużej intensywności czy naruszę jakieś naukowe reguły?

A będziesz miał siłę zrobić trening o "dużej intensywności" bez paliwa?

::really::
 
Coś mniej naukowego - ważne jest, z jaką energią przyrządzamy i spożywamy pokarm. Wściekły kucharz nie powinien gotować dla ludzi. Ani dla siebie. Psyche to wszystko w kwestii szamy.

Naturalnie to dość trudne do zbadania. Ale nie wszystko w życiu co działa trzeba badać.

Nie raz już tak miałem, że trzymałem np 2800 kcal, i jak zajadalem stres, to na tej samej ilości kcal puchlem. Odpuściłem wewnętrzny bałagan, ta sama ilość kcal przelatywała gładko.

Można to fajnie wytłumaczyć tendencja do przywiązania - jak przywiązujesz się do jakiejś emocji, nie potrafisz jej dać przez siebie przejść i się uwolnić, to manifestuje się to w postaci np tkanki tłuszczowej. Jeśli tendencje do takich zachowań są nagminne.
Zwykłe pierdolenie kocopołów :lol:
 
Już zrobiłem. Słyszaleś o glikogenie?

:blahblahblah:


Mowa była o intensywnym treningu, pytanie czy był faktycznie intensywy i zarazem efektywny, czy tylko Ci się wydaję że był efektywny bo się szybciej zmęczyłeś i nie miałeś w energii.

:roberteyeblinking:
 
Back
Top