Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Coś o tym wiem, bo z dobre 8 lat temu sam taki byłem….najwieksza waga pod 121, tony żarcia, dużo kg na sztandze, pompowanie i jak wchodziłem do rodziców na 4 piętro to na 3 rozkładałem obozowisko…..to była tragedia …. Jadłem 9 worków ryżu na dzień …..a potem z wielkimi wynikami siłowymi chciałem sobie wrócić na matę troszkie i mnie poskręcali w chińskie osiem o 3/4 mniejsi zawodnicy, o tlenie nie wspominam…..wtedy do mnie dotarło, że w tym stanie nie obroniłbym własnej rodziny i chuj z tych mięśni i dużej sylwetki
To jedziemy na jednym wózku :chuck:
 
Coś o tym wiem, bo z dobre 8 lat temu sam taki byłem….najwieksza waga pod 121, tony żarcia, dużo kg na sztandze, pompowanie i jak wchodziłem do rodziców na 4 piętro to na 3 rozkładałem obozowisko…..to była tragedia …. Jadłem 9 worków ryżu na dzień …..a potem z wielkimi wynikami siłowymi chciałem sobie wrócić na matę troszkie i mnie poskręcali w chińskie osiem o 3/4 mniejsi zawodnicy, o tlenie nie wspominam…..wtedy do mnie dotarło, że w tym stanie nie obroniłbym własnej rodziny i chuj z tych mięśni i dużej sylwetki
Ze mną było w mniejszym wymiarze, ale jak robiłem kulturystykę to potem ze sprawnego chłopaka zamieniłem się w pospinanego gościa, który zatracał kondycję/sprawność. To mi dało wtedy bardzo dużo do myślenia, więc zmieniłem trening by działał rozwojowo pod sporty walki.
 
Jak chcecie pojebany trening przy 32 stopniowym upale to polecam

Bieg z workiem 90kg 6 serii po 200m
Spacer farmera ketle 44kg 6 serii po 200m
Wchodzenie po schodach z workiem 56kg 7 pięter

3 ćwiczenia
Zgon.
Chłopie co ty chcesz się zabić ??! Tyle towaru jeszcze do wyruchania na tym świecie!! Nie rób nam tego!!
 
CZERWIEC_2024.jpg


Minus za brak fałdy z tyłu. Dodatkowo brak tribala i widać żyły. Co prawda na chudych łydkach za co plus, ale jednak niesmak pozostał :matt:
 
Minus za brak fałdy z tyłu. Dodatkowo brak tribala i widać żyły. Co prawda na chudych łydkach za co plus, ale jednak niesmak pozostał :matt:
Żyły już takie, że kartka papieru i mnie nie ma.
:śmiech:Już waga śmieszna.

Łydkom chuj do dupy, 65 na udzie, a te kurwy jak u bikiniary.
:usunto:
 
Docinamy panowie docinamy. Cel który miałem do końca sierpnia osiągnięty już pod koniec czerwca to cisnę dalej i w tym roku idę na top formę na tym jebanym trt i nic nie dorzucam :mamed:
Według mnie smalcu zostało jeszcze w chuj, ale już zaczyna to lepiej wyglądać.


:rutekajak:
To nie jego przecież, on siedzi na ławeczce za tym gościem co pozuję. :joer:
tak w ogole to...
1t21pyec60f21.jpg



sorry Byku, musialem... :beczka:
 
@Siwy25_1 miałeś kiedys naderwanie mięśnia? Lub ktoś inny moze miał?

Zastanawiam sie jak dlugo to kurestwo sie goi i jak szybko należy iść na rehabilitacje :beczka:
 
@Siwy25_1 miałeś kiedys naderwanie mięśnia? Lub ktoś inny moze miał?

Zastanawiam sie jak dlugo to kurestwo sie goi i jak szybko należy iść na rehabilitacje :beczka:
Ścięgno nadgarstka.
Nadgrzebieniowy w barku.
Klatę wzdłuż piersiowego.
No i więzadło poboczne w kolanie.

W czym pomóc.
:lesnarhappy:
 
Ścięgno nadgarstka.
Nadgrzebieniowy w barku.
Klatę wzdłuż piersiowego.
No i więzadło poboczne w kolanie.

W czym pomóc.
:lesnarhappy:
Biceps mi poszedł na sparingu :beczka:

Tak wiem
:beta:

Dziś usg, "cechy naderwania". Chlop powiedział że nie jest mocno rozwalone ale no jest.

Zastanawiam sie ile to sie regeneruje i czy taki mięsień wraca w pełni do sprawności? Czy juz bedzie pizda do końca żywota? No i jak szybko na jakąś rehabilitacje uderzałeś jeżeli robiłeś.
 
Biceps mi poszedł na sparingu :beczka:

Tak wiem
:beta:

Dziś usg, "cechy naderwania". Chlop powiedział że nie jest mocno rozwalone ale no jest.

Zastanawiam sie ile to sie regeneruje i czy taki mięsień wraca w pełni do sprawności? Czy juz bedzie pizda do końca żywota? No i jak szybko na jakąś rehabilitacje uderzałeś jeżeli robiłeś.
Ale naderwane czy tylko naciągnięte? Bo to duża różnica. Cechy naderwania to chuja mówi po usg powinno być widać nie masz 50 na łapie.

Jak naderwane częściowo to się zrośnie, ale na 99% kiedyś jebnie. Ja tak mam z kolanem.

Ja leciałem test, gh i peptydy.
 
Naderwane

Kurwa to nie jest dobre pocieszenie :beczka: wolalbym by juz nie jebło, szczególnie ze chcialbym kiedys jeszcze wrocic do bicia sie po glowach :awesome:
Jak masz naderwane to off na 3 miesiące co najmniej. Nogi zaczniesz robić.
:lesnarhappy:

Nawet jak się zrośnie to nie w 100%.
 
Dziś usg, "cechy naderwania". Chlop powiedział że nie jest mocno rozwalone ale no jest.

Mordo, leć na rezonans, tak się dowiesz. Ja zerwałem biceps i chuja na USG powiedzieli, nawet tego nie zauważyli. Nawet chłop co opisywał rezonans też nie widział tego, dopiero dobry ortopeda to zauważył.
 
Mordo, leć na rezonans, tak się dowiesz. Ja zerwałem biceps i chuja na USG powiedzieli, nawet tego nie zauważyli. Nawet chłop co opisywał rezonans też nie widział tego, dopiero dobry ortopeda to zauważył.
Dlugo dochodziłeś do siebie po tym? Jak wyglądał cały proces?
 
Mordo, leć na rezonans, tak się dowiesz. Ja zerwałem biceps i chuja na USG powiedzieli, nawet tego nie zauważyli. Nawet chłop co opisywał rezonans też nie widział tego, dopiero dobry ortopeda to zauważył.
Dlatego na usg się idzie od razu do dobrego ortopedy, żeby od razu powiedział co i jak.

Ja tak z barkiem miałem. Gość mi od razu znalazł dziurę w mięśniu i pokazał w którym miejscu.

Żebym źle nie wbił.
:lesnarhappy:
 
Dlugo dochodziłeś do siebie po tym? Jak wyglądał cały proces?

Jeszcze dochodzę. Ale u mnie to była złożona sprawa i inna, bo ból nie był w bicepsie tak naprawdę, bo coś mi pierdolnęło w barku (wtedy nie wiedziałem, że to między innymi przyczep bicepsa poszedł). Zrobiłem kilka tygodni przerwy, zacząłem coś działąć ból był mniejszy, a trenowałem bo USG nic nie wykazało więc uznałem, że jakaś pierdoła tylko dokuczliwa. Poszedłem na RTG, oczywiście nic tam nie było. Potem ortopeda mi powiedział po objawach, że to rotator uszkodzony, naderwane ścięgno i ogólnie mocny stan zapalny. Z opisu rezonansu wyszło to samo, ale mijał prawie rok, a ja nadal żadnych ruchów wypychanych nie mogłem robić. W końcu poszedłem do najbardziej znanego ortopedy u nas i tylko spojrzał na rezonans i mówi, że przecież tu jawnie widać biceps zerwany (plus ten rotator i scięgno ofc). Myślę chłop pojebany, jak ja biceps robię co drugi dzień na siłowni a on mi będzie mówił, że mam go zerwanego xD Profilaktycznie zapisałem się na operację, a dodatkowo miałem umówioną wizytę u innego poleconego ortopedy. No i ten drugi potwierdził diagnozę, więc operację miałem 14 listopada do treningów wróciłem dopiero od czerwca. I to niestety tylko do siłki, przy sierpach trochę nadal czuje ten bark/biceps bo mam tam tytanowy implant i to on chyba mnie uwiera.

A chuje obiecywali, że do 4 miesięcy będę zdrów.
Dobra, się wyżaliłem, teraz kolej na Twój przypadek xD:

Przy naderwaniu inna para kaloszy raczej, także się nie załamuj. Nie każdy musi być kaleką jak ja, ale idź na rezonans i do dobrego ortopedy szybciej niż ja to zrobiłem. Przynajmniej będziesz miał pewność.

Btw z naderwań to w sumie miałem mięsień brzucha (jebnęło mi przy przysiadach) i dwugłowy uda (to za dzieciaka akurat). Tutaj proces jest w miarę szybki, 2mc i powinno być gites.
 
Jeszcze dochodzę. Ale u mnie to była złożona sprawa i inna, bo ból nie był w bicepsie tak naprawdę, bo coś mi pierdolnęło w barku (wtedy nie wiedziałem, że to między innymi przyczep bicepsa poszedł). Zrobiłem kilka tygodni przerwy, zacząłem coś działąć ból był mniejszy, a trenowałem bo USG nic nie wykazało więc uznałem, że jakaś pierdoła tylko dokuczliwa. Poszedłem na RTG, oczywiście nic tam nie było. Potem ortopeda mi powiedział po objawach, że to rotator uszkodzony, naderwane ścięgno i ogólnie mocny stan zapalny. Z opisu rezonansu wyszło to samo, ale mijał prawie rok, a ja nadal żadnych ruchów wypychanych nie mogłem robić. W końcu poszedłem do najbardziej znanego ortopedy u nas i tylko spojrzał na rezonans i mówi, że przecież tu jawnie widać biceps zerwany (plus ten rotator i scięgno ofc). Myślę chłop pojebany, jak ja biceps robię co drugi dzień na siłowni a on mi będzie mówił, że mam go zerwanego xD Profilaktycznie zapisałem się na operację, a dodatkowo miałem umówioną wizytę u innego poleconego ortopedy. No i ten drugi potwierdził diagnozę, więc operację miałem 14 listopada do treningów wróciłem dopiero od czerwca. I to niestety tylko do siłki, przy sierpach trochę nadal czuje ten bark/biceps bo mam tam tytanowy implant i to on chyba mnie uwiera.

A chuje obiecywali, że do 4 miesięcy będę zdrów.
Dobra, się wyżaliłem, teraz kolej na Twój przypadek xD:

Przy naderwaniu inna para kaloszy raczej, także się nie załamuj. Nie każdy musi być kaleką jak ja, ale idź na rezonans i do dobrego ortopedy szybciej niż ja to zrobiłem. Przynajmniej będziesz miał pewność.

Btw z naderwań to w sumie miałem mięsień brzucha (jebnęło mi przy przysiadach) i dwugłowy uda (to za dzieciaka akurat). Tutaj proces jest w miarę szybki, 2mc i powinno być gites.
Ale pojebana akcja, ja to zawsze mialem wyobrażenie ze ten mięsień jak sie zrywa no to jest to widoczne gołym okiem w sensie no jak w tych filmikach gdzie mięsień spierdala na drugi koniec przyczepu. Takiego czegos nie da sie przeoczyć :awesome:
 
Back
Top