Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Aniołki leżąc na brzuchu

Ty wariacie! Krejzi!

1000029950.gif
 
Serie łączone, obwodów nie robię ze względu na specyfikę miejsca w którym ćwiczę. Robienie obwodów na sieciowych siłkach to masochizm
Faktycznie tam by nie dało rady, bo byś musiał zgarniać sprzęt dla siebie jak jakiś samolubek.
Kark w moście tyłem do ściany
Kark w moście przodem do ściany
Aniołki leżąc na brzuchu
Hollow body/ deska bokiem
Bułgary z nogą zaparta o ścianę

I cyk, obwód co rozpierdala mózg :antonio:

A lamki z siłowni zanim plastikowe hantelki nazbierają, przygotują się to już im ktoś to zajebie sprzed nosa i chodzą sfrustrowani :lesnarhappy:kawalek podłogi, ściana.
Musiałbym spróbować, ale w porównaniu do twojego karku, to długa droga pod względem uzbrajania mojego
 
Kark w moście tyłem do ściany
Kark w moście przodem do ściany
Aniołki leżąc na brzuchu
Hollow body/ deska bokiem
Bułgary z nogą zaparta o ścianę

I cyk, obwód co rozpierdala mózg :antonio:

A lamki z siłowni zanim plastikowe hantelki nazbierają, przygotują się to już im ktoś to zajebie sprzed nosa i chodzą sfrustrowani :lesnarhappy:kawalek podłogi, ściana.
Ale ja nie chcę być 70kg pizdokleszczem co będzie robić aniołka przy ścianie :beczka: również nie napierdalałem masy towaru lata temu by teraz robić przemianę w "naturalnego kalistenika" i wmawiać sobie ze urosłem od "kręcenia głową na nie 2 minuty". Widziałem wielu tych rzeczywiście naturalnych kalisteników na siłowniach co caly trening stoją przy ścianie, gdybyśmy nie byli na siłce to nigdy w życiu bym ich o trening nie posądził, super efektów nie stwierdzono:beczka:
 
Ale ja nie chcę być 70kg pizdokleszczem co będzie robić aniołka przy ścianie :beczka: również nie napierdalałem masy towaru lata temu by teraz robić przemianę w "naturalnego kalistenika" i wmawiać sobie ze urosłem od "kręcenia głową na nie 2 minuty". Widziałem wielu tych rzeczywiście naturalnych kalisteników na siłowniach co caly trening stoją przy ścianie, gdybyśmy nie byli na siłce to nigdy w życiu bym ich o trening nie posądził, super efektów nie stwierdzono:beczka:
Największy progres zrobiłem bez żadnego towaru od wymagającej kalisteniki właśnie.

Aniołki nie przy ścianie, tylko leżąc - kompletnie coś innego:)

Ano są ludzie na siłowni, którzy nie kumają jak to robić , żeby działało. Tu cały czas trzeba sobie utrudniać
 
Ale ja nie chcę być 70kg pizdokleszczem co będzie robić aniołka przy ścianie :beczka: również nie napierdalałem masy towaru lata temu by teraz robić przemianę w "naturalnego kalistenika" i wmawiać sobie ze urosłem od "kręcenia głową na nie 2 minuty". Widziałem wielu tych rzeczywiście naturalnych kalisteników na siłowniach co caly trening stoją przy ścianie, gdybyśmy nie byli na siłce to nigdy w życiu bym ich o trening nie posądził, super efektów nie stwierdzono:beczka:
70kg pizdokleszcza vs kulturnicka forma 120kg - nie no te drugie to zdecydowanie lepsze.

PooooMpkaaa
 
95-100 kg sprawnego silnego dynamicznego chłopa.

Nie trzeba być kulturownikiem, wystarczy nie być leszczem od stania przy ścianie a tacy najczęściej sa Ci rzeczywiście naturalni robiący wyłącznie aniołki i kręcący głową:beczka:
No, ale czemu uważasz, że jak ktoś stoi przy ścianie to jest leszczem? Rozumiem, że bez problemu sobie robisz stanie na rękach, a potem nawet na nich chodzisz?
 
95-100 kg sprawnego silnego dynamicznego chłopa.

Nie trzeba być kulturownikiem, wystarczy nie być leszczem od stania przy ścianie a tacy najczęściej sa Ci rzeczywiście naturalni robiący wyłącznie aniołki i kręcący głową:beczka:
I od podnoszenia złomu statycznie będziesz tym sprawnym, silnym, dynamicznym chłopem? :)
 
No, ale czemu uważasz, że jak ktoś stoi przy ścianie to jest leszczem?
Po prostu śmieje się dokładnie tak samo jak wy tylko w drugą stronę. Najczęściej Ci rzeczywiście naturalni co od początku robią wyłącznie kalistenike zatrzymują się w miejscu bo ten sposób treningu po prostu ma pewne ograniczenia i mówią o tym wszyscy, nawet ludzie którzy zjedli na tym staniu na rękach zęby. Wiadomo tu zaraz napiszą ze trzeba sobie utrudniać i wtedy łamiesz wszystkie prawa treningu i wcale tak nie ma! :beczka:
Rozumiem, że bez problemu sobie robisz stanie na rękach, a potem nawet na nich chodzisz?
Tak stanę na rękach, po chuj mam na nich chodzić? Tu kolejna sprawa, podajecie wyćwiczony ruch uznając to za super sprawność, otóż to nie różni sie niczym od cyrkowej sztuczki, da się tego po prostu nauczyć.

Równie dobrze mogę zapytać czy zrobicie 100 żonglerek piłka trzymając jednocześnie kettla nad głową dupą do góry, nie? To chuj nie sprawność bo ja znam takiego co cały czas to ćwiczy i by zrobił, nie jest ważne że chłop się nie podciąganie ani nie zrobi przysiadu, umie żonglerki z kettlem.

Nauczenie sie konkretnego ruchu/sztuczki nie jest wyznacznikiem sprawności ani jakimś świętym graalem, tym bardziej tak niepotrzebnego jak chodzenie na rękach które tu uwielbiacie podawać.

Serio już bardziej byłoby sensownie skupić się na wskoku na skrzynie z miejsca.
 
I od podnoszenia złomu statycznie będziesz tym sprawnym, silnym, dynamicznym chłopem? :)
Mieszając treningi i wykonując odpowiedni plan? Tak. 99.99% zawodników SW się stało w ten sposób sprawnym, silnym i dynamicznym chłopem.

Każdy jeden podnosi złom a ich treningi są różnorodne.

Po prostu nie róbcie jak te dziewczyny w rajtuzach które nagrywają treningi dla Grażyn i wmawiają im że ta dupa zbudowana jest podnoszeniem nóżki w bok i przysiadem bez obciążeń, po czym poza kamerą na siłce robią ciężkie hipthrusty i rdl :beczka:
 
Mieszając treningi i wykonując odpowiedni plan? Tak. 99.99% zawodników SW się stało w ten sposób sprawnym, silnym i dynamicznym chłopem.

Każdy jeden podnosi złom a ich treningi są różnorodne.

Po prostu nie róbcie jak te dziewczyny w rajtuzach które nagrywają treningi dla Grażyn i wmawiają im że ta dupa zbudowana jest podnoszeniem nóżki w bok i przysiadem bez obciążeń, po czym poza kamerą na siłce robią ciężkie hipthrusty i rdl :beczka:
?
Nie.
Zapoznaj się z historią lepiej.

Tobie się wydaje, że jak dasz nadwyżkę kalorii, dowalisz złomu, będziesz robił te wszystkie rzeczy to będziesz jednocześnie szybki i dynamiczny ? Rozczaruje Cię. Nie będziesz

Żeby było śmieszniej : sam podałeś ćwiczenie kalisteniczne jako przykład : wskok na skrzynię :mamed:

Im masz wyższą wagę tym więcej uwagi musisz przykładać do ćwiczeń z własną masą ciała by nie tracić elastyczności, sprężystości

Więc jak chcesz być duży i dynamiczny to najpierw się po chamsku rozrosnij a dopiero potem z nowym już ciałem ucz się tym zarządzać w przestrzeni
 
Mieszając treningi i wykonując odpowiedni plan? Tak. 99.99% zawodników SW się stało w ten sposób sprawnym, silnym i dynamicznym chłopem.

Każdy jeden podnosi złom a ich treningi są różnorodne.

Po prostu nie róbcie jak te dziewczyny w rajtuzach które nagrywają treningi dla Grażyn i wmawiają im że ta dupa zbudowana jest podnoszeniem nóżki w bok i przysiadem bez obciążeń, po czym poza kamerą na siłce robią ciężkie hipthrusty i rdl :beczka:
Tylko trening własnym ciałem.

:pudzianfap:

A potem trzeba wnieść lodówkę na 3cie i jest płacz, że płaszcz mięśniowy nie wydaje.

:mamed:
 
?
Nie.
Zapoznaj się z historią lepiej.
Od dawna używano zewnętrznego obciążenia.

Kamienie, dyski, zwierzęta, kłody
Żeby było śmieszniej : sam podałeś ćwiczenie kalisteniczne jako przykład : wskok na skrzynię :mamed:
Nie wiem czy jest śmiesznie bo nie zrozumiałeś co napisałem :boystop: ja to podałem dla was byście już nie musieli truć dupy tym chodzeniem na rękach jak banda jehowych. Teraz możecie pisać o skoku na skrzynie, przynajmniej jest to przydatne w ogólnym pojęciu sprawności.
Im masz wyższą wagę tym więcej uwagi musisz przykładać do ćwiczeń z własną masą ciała by nie tracić elastyczności, sprężystości

Więc jak chcesz być duży i dynamiczny to najpierw się po chamsku rozrosnij a dopiero potem z nowym już ciałem ucz się tym zarządzać w przestrzeni
Słowa klucz "po chamsku rozrośnij" - samą kalisteniką tego nie zrobię i potwierdzają to nawet ludzie którzy robią to zawodowo i tu jest domknięcie tematu. :fjedzia:
 
Od dawna używano zewnętrznego obciążenia.

Kamienie, dyski, zwierzęta, kłody

Nie wiem czy jest śmiesznie bo nie zrozumiałeś co napisałem :boystop: ja to podałem dla was byście już nie musieli truć dupy tym chodzeniem na rękach jak banda jehowych. Teraz możecie pisać o skoku na skrzynie, przynajmniej jest to przydatne w ogólnym pojęciu sprawności.

Słowa klucz "po chamsku rozrośnij" - samą kalisteniką tego nie zrobię i potwierdzają to nawet ludzie którzy robią to zawodowo i tu jest domknięcie tematu. :fjedzia:
Owszem rozrosniesz, ale w chuj uwagi będziesz musiał poświęcić treningowi samego dołu. Bo im chcesz więcej ważyć tym bardziej rozwijasz dół - taka ciekawostka. I tak się składa, że są ultra trudne ćwiczenia na dół z samym tylko ciałem. I monitoring wagi co tydzień - tak jak robią to sumici, czyli bylo-nie było : zapaśnicy

Wyciskanie na klatę Ci tego nie da.
 
Jakas ciekawa książka o przygotowaniach siłowych? Motoryka? Kurde ten? :boystop:

Czytacie coś w tematach treningu?

Mordo, teraz zacząłem czytać i po 80 stronach mogę polecić też książkę "Wyćwiczony" Liebermana. Nie jest to ściśle o ćwiczeniach, ale raczej o narzuconej sobie aktywności fizycznej wobec przystosowań ewolucyjnych.
 
Idealne, żeby amator się rozpierdolił :antonio: fizjo lubi to!
Przecież kalisteniczne szczury również sie rozpierdalają więc argument inwalida :beczka:

Większość ludzi nie umie poprawnie pompki zrobić czy się prawidłowo podciągnąć. Każdym podejściem treningowym możesz zrobić sobie krzywdę jeżeli nałożysz za duże obciążenie dla organizmu i dopchniesz to brakiem techniki.

Raz piszesz o sumitach by móc jakoś ratować argument rośnięcia na kalistenice by zaraz potem użyć argumentu ze amator sie rozpierdoli innym systemem treningowym, to nie jest czas treningu byś robił fikołki :beczka: albo patrzymy z perspektywy zawodowca albo amatora a nie jak nam wygodniej dobrać pod tezę, chyba ze jest się zawodowcem i amatorem jednocześnie :boystop:
 
Przecież kalisteniczne szczury również sie rozpierdalają więc argument inwalida :beczka:

Większość ludzi nie umie poprawnie pompki zrobić czy się prawidłowo podciągnąć. Każdym podejściem treningowym możesz zrobić sobie krzywdę jeżeli nałożysz za duże obciążenie dla organizmu i dopchniesz to brakiem techniki.

Raz piszesz o sumitach by móc jakoś ratować argument rośnięcia na kalistenice by zaraz potem użyć argumentu ze amator sie rozpierdoli innym systemem treningowym, to nie jest czas treningu byś robił fikołki :beczka: albo patrzymy z perspektywy zawodowca albo amatora a nie jak nam wygodniej dobrać pod tezę, chyba ze jest się zawodowcem i amatorem jednocześnie :boystop:
Ależ kapitalne niezrozumienie tematu

Bzdury totalne. Jak nie potrafisz czegoś zrobić to niczego nie dopniesz bo Cię ciało do tego nie dopuści. Nie ma takiej możliwości nawet.

Zastanawiało Cię to kiedyś czemu silowniane grubasy , te nawet dość silne kochają wyciskać, coś podnosić ? Bo to są łatwe, leniwe ćwiczenia

Ale każ mu przyjąć podpór przodem i potrzymać 2 minuty to zobaczysz wszystkie kolory świata na nim.....bo to jest trudne, musi zaangażować całe ciało, musi umieć oddychać, musi rozumieć gdzie jego ciało się znajduje w przestrzeni, musi wyłapywać drobne błędy i na bieżąco robić korekty

No tak - sumici amatorzy , czyli zapaśnicy amatorzy istnieją wyobraź sobie.....i na tym polega cała zabawa, że poprzez utrudnianie sobie wykonywania ćwiczeń obrastasz w siłę, masę mięśniową, nie tracąc przy tym kontroli nad swoim ciałem

A Ty jakieś bzdury wyciągasz o pompkach czy drążku, chłopie.....osoba początkująca zaczyna z poziomu podłogi i powoli odkłada siłę do banku by móc w końcu robić bardziej zaawansowane ćwiczenia. Na tym to polega

W odróżnieniu od ciężarów - Heniek po budowie ogarnie 100kg w martwym, na garbie, skompensuje wszystkim co ma w ciele , ale podniesie! Silacz!

Każ temu samemu Heńkowi odgiąć się w tył i wrócić, już nawet nie mówię o mostku.....to nagle Heniek w szoku jaki jest słaby i mało sprawny :mamed:
 
Ależ kapitalne niezrozumienie tematu

Bzdury totalne. Jak nie potrafisz czegoś zrobić to niczego nie dopniesz bo Cię ciało do tego nie dopuści. Nie ma takiej możliwości nawet.

Zastanawiało Cię to kiedyś czemu silowniane grubasy , te nawet dość silne kochają wyciskać, coś podnosić ? Bo to są łatwe, leniwe ćwiczenia

Ale każ mu przyjąć podpór przodem i potrzymać 2 minuty to zobaczysz wszystkie kolory świata na nim.....bo to jest trudne, musi zaangażować całe ciało, musi umieć oddychać, musi rozumieć gdzie jego ciało się znajduje w przestrzeni, musi wyłapywać drobne błędy i na bieżąco robić korekty

No tak - sumici amatorzy , czyli zapaśnicy amatorzy istnieją wyobraź sobie.....i na tym polega cała zabawa, że poprzez utrudnianie sobie wykonywania ćwiczeń obrastasz w siłę, masę mięśniową, nie tracąc przy tym kontroli nad swoim ciałem

A Ty jakieś bzdury wyciągasz o pompkach czy drążku, chłopie.....osoba początkująca zaczyna z poziomu podłogi i powoli odkłada siłę do banku by móc w końcu robić bardziej zaawansowane ćwiczenia. Na tym to polega

W odróżnieniu od ciężarów - Heniek po budowie ogarnie 100kg w martwym, na garbie, skompensuje wszystkim co ma w ciele , ale podniesie! Silacz!

Każ temu samemu Heńkowi odgiąć się w tył i wrócić, już nawet nie mówię o mostku.....to nagle Heniek w szoku jaki jest słaby i mało sprawny :mamed:
Pięknie to tlumaczysz tyle ze jak dostajesz te same argumenty w treningu inaczej robionym niż utarte w Twojej głowie to krzyczysz "kuuuurła trenować chcą jak zawodowcy, rozjebia się!"

Tyle że tak jak Ci tłumaczę ten sam Heniek może sie rozpierdalać takim odginaniem jak opisujesz po prostu źle go wykonujac, zapewniam Cię ze to zrobi, zapewne niejeden nawet mostek jebnie kalecząc technike ale zrobi po prostu kiedyś sie rozjebie, to samo jest ze wszystkimi innymi ćwiczeniami.

Druga sprawa to praktycznie nikt nie zaczyna z poziomu podłogi jak to opisujesz tylko praktycznie każdy rzuca sie na głęboką wodę tak jak i z ciężarami, dlatego zarówno w jednym jak i drugim są kontuzję
 
Last edited:
Pięknie to tlumaczysz tyle ze jak dostajesz te same argumenty w treningu inaczej robionym niż utarte w Twojej głowie to krzyczysz "kuuuurła trenować chcą jak zawodowcy, rozjebia się!"

Tyle że tak jak Ci tłumaczę ten sam Heniek może sie rozpierdalać takim odginaniem jak opisujesz po prostu źle go wykonujac, zapewniam Cię ze to zrobi, zapewne niejeden nawet mostek jebnie kalecząc technike ale zrobi po prostu kiedyś sie rozjebie, to samo jest ze wszystkimi innymi ćwiczeniami.

Druga sprawa to praktycznie nikt nie zaczyna z poziomu podłogi jak to opisujesz tylko praktycznie każdy rzuca sie na głęboką wodę tak jak i z ciężarami, dlatego zarówno w jednym jak i drugim są kontuzję
Dlatego powtarzam : kalistenika bojowa to jest zabójstwo ego. Ciężary to pompowanie ego
 
Dlatego powtarzam : kalistenika bojowa to jest zabójstwo ego. Ciężary to pompowanie ego
Nie ma różnicy jeżeli pochodzisz do tego z głową i masz wiedzę.

Co do pompowania ego to sorki ale jak ktoś prześledzi ten temat i wpisy użytkowników to zapewniam Cie że z dwóch obozów to obóz sztangi nie będzie posądzany o pompowanie sobie ego :beczka:
 
Nie ma różnicy jeżeli pochodzisz do tego z głową i masz wiedzę.

Co do pompowania ego to sorki ale jak ktoś prześledzi ten temat i wpisy użytkowników to zapewniam Cie że z dwóch obozów to obóz sztangi nie będzie posądzany o pompowanie sobie ego :beczka:
Mówię o ćwiczeniach, nie dyskusji. Nabierasz pokory jak padasz na pysk podczas pompek choćby

Tematycznie, dziś tak :

Bułgary 2 minuty na nogę
Ćwierć-mosty ze skrzyżowanymi nogami (na przywodziciele) 2 minuty na stronę
Przysiady jednonóż do niskiego krzesła 2 minuty na stronę
Mosty biodrowe jednonóż (nogi wysoko, wsparcie na karku) 1,5 minuty strona
Mosty biodrowe jednonóż z wybiciem (nogi na średniej wysokości) minuta na stronę
Mosty biodrowe jednonóż z wybiciem (z gleby) minuta na stronę

Potem trochę karku i jest zajebiście, bo już mam siłę na to by oderwać ręce z nogami wysoko na ścianie. Narazie to 20 sekund, ale na spokojnie, bez pośpiechu :)

I rozpierdol na przedramiona

Ręcznik zwinięty w łapie zwisający z góry , pełne napięcie przez minutę na stronę i powolne ruchy pronacja i supinacja nadgarstka
Podpór na samych palcach 2x minuta
Pompki dłoniowe (dłoń odwrócona na ścianie palcami w dół i odrywa się tylko kłąb a palce jednocześnie mocno naciskają na ścianę)

Jest miazga :antonio:
 
Po prostu śmieje się dokładnie tak samo jak wy tylko w drugą stronę. Najczęściej Ci rzeczywiście naturalni co od początku robią wyłącznie kalistenike zatrzymują się w miejscu bo ten sposób treningu po prostu ma pewne ograniczenia i mówią o tym wszyscy, nawet ludzie którzy zjedli na tym staniu na rękach zęby. Wiadomo tu zaraz napiszą ze trzeba sobie utrudniać i wtedy łamiesz wszystkie prawa treningu i wcale tak nie ma! :beczka:

Tak stanę na rękach, po chuj mam na nich chodzić? Tu kolejna sprawa, podajecie wyćwiczony ruch uznając to za super sprawność, otóż to nie różni sie niczym od cyrkowej sztuczki, da się tego po prostu nauczyć.

Równie dobrze mogę zapytać czy zrobicie 100 żonglerek piłka trzymając jednocześnie kettla nad głową dupą do góry, nie? To chuj nie sprawność bo ja znam takiego co cały czas to ćwiczy i by zrobił, nie jest ważne że chłop się nie podciąganie ani nie zrobi przysiadu, umie żonglerki z kettlem.

Nauczenie sie konkretnego ruchu/sztuczki nie jest wyznacznikiem sprawności ani jakimś świętym graalem, tym bardziej tak niepotrzebnego jak chodzenie na rękach które tu uwielbiacie podawać.

Serio już bardziej byłoby sensownie skupić się na wskoku na skrzynie z miejsca.
Kto tak się zatrzymał z kalisteniką, że musiał coś więcej wdrożyć do treningu?

No pytam czy staniesz na rękach, bo rzuciłeś, że ci co tak robią: "to leszcze". Gdzie cyrkowa sztuczka? Jakby tak nawalać próbę za próbą bez zbudowania odpowiedniej bazy, to mógłbym się zgodzić, że to cyrkowa sztuczka, a tak to wynika ze stopniowego przechodzenia do stopnia mistrzowskiego.

Z tymi zwierzętami co napisałeś jako używanego obciążenia to jak to wyglądało? Brali byka na barki i przysiady robili czy jak?

No ogólnie finalnie, to możemy się tak obrzucać.

Tu trzeba zrobić CohonesGames i zobaczyć kto będzie tym ostatnim najsilniejszym
 
Kto tak się zatrzymał z kalisteniką, że musiał coś więcej wdrożyć do treningu?
W sumie to większość osób które chciały budować sylwetkę i siłę na ciężarze własnego ciała i doszły do etapu bardziej zaawansowanego.
No pytam czy staniesz na rękach, bo rzuciłeś, że ci co tak robią: "to leszcze". Gdzie cyrkowa sztuczka? Jakby tak nawalać próbę za próbą bez zbudowania odpowiedniej bazy, to mógłbym się zgodzić, że to cyrkowa sztuczka, a tak to wynika ze stopniowego przechodzenia do stopnia mistrzowskiego.
Odpowiedziałem, tak stanę na rękach, nie chodzę na rękach bo nigdy mi to do życia się nie przyda a jest mnóstwo lepszych ćwiczeń którymi mogę zająć sobie czas.
Według mnie to taka cyrkowa sztuczka bo wiecej tam jest do nauczenia i ogarnięcia balansu niż rozwinięcia rzeczywistej sprawności.
Równie dobrze moge rzucić czy przejedziecie rowerem po linie, nie? No widzisz. Czy to wyznacza poziom Twojej sprawności? Przecież też wymaga mnóstwo skilla, mięśni i wyczucia równowagi.

Stanie na rekach to po prostu umiejętność a nie żaden wyznacznik sprawności stąd moje określenie na kolejny z rzędu tekst o staniu na rekach rzucony przez fanów stania na rękach :boystop:
Z tymi zwierzętami co napisałeś jako używanego obciążenia to jak to wyglądało? Brali byka na barki i przysiady robili czy jak?
Tak, ludzie kiedyś używali zwierząt, skał, drzew jako obciążenie zewnętrzne.
Juz w starożytności rzucali dyskami etc
 
W sumie to większość osób które chciały budować sylwetkę i siłę na ciężarze własnego ciała i doszły do etapu bardziej zaawansowanego.

Odpowiedziałem, tak stanę na rękach, nie chodzę na rękach bo nigdy mi to do życia się nie przyda a jest mnóstwo lepszych ćwiczeń którymi mogę zająć sobie czas.
Według mnie to taka cyrkowa sztuczka bo wiecej tam jest do nauczenia i ogarnięcia balansu niż rozwinięcia rzeczywistej sprawności.
Równie dobrze moge rzucić czy przejedziecie rowerem po linie, nie? No widzisz. Czy to wyznacza poziom Twojej sprawności? Przecież też wymaga mnóstwo skilla, mięśni i wyczucia równowagi.

Stanie na rekach to po prostu umiejętność a nie żaden wyznacznik sprawności stąd moje określenie na kolejny z rzędu tekst o staniu na rekach rzucony przez fanów stania na rękach :boystop:

Tak, ludzie kiedyś używali zwierząt, skał, drzew jako obciążenie zewnętrzne.
Juz w starożytności rzucali dyskami etc
Finalnie to ciekaw byłem jak trenujecie, a wyszło, że znowu się przekomarzamy.

Dobra, ale CohonesGames by było fajne tzn. jakiś wspólny trening ekipą/gryyl i tego typu
 
Finalnie to ciekaw byłem jak trenujecie, a wyszło, że znowu się przekomarzamy.
Ja robię wszystko. W jeden dzien mam ciężki trójbojowy SBD a w inne mam podciąganie na drążkach, swingi kettlem, hipthrusty, skacze na skrzynie, rzucam slam ballem a i przypompować nogę na maszynie mi sie zdarzy.

Nie ograniczam się do jednej metodyki, za jakieś 5 tygodni całkowicie odrzucam wszelkie ciężary oprócz tego trójbojowego SBD i wszystko będę robić z własną masą ciała+slam balle. Tak planuje przerobić mini cuta który bedzie trwać 5-6 tygodni.

Potem wracam do hybrydy
 
Back
Top