Siłownia dla zaawansonych

Zakrzew mówi, że trenuję 4-5 godzin to bomba wjeżdża jak nic
Nie no, on waży 70kg tylko, to trzeba wziąć pod uwagę. Niska waga.
Kurwa to co ja taki naiwny byłem, na chłopski rozum 7 dyszek tylko na małym BF to nie jest jakiś w pizdę wyczyn przy takich sportach i specyfice treningu. Te 4h też umowne, ciekawe ile przerw robi i jaką objętość treningową ma. Równie dobrze sobie dorabia legendę z tym czasem treningu.

Sam w czasach placyku do kalinestyki widziałem jakiś małolatów, szczurków po 60-70 kg wyciętych jak skurwysen i wizualnie byś powiedział 8 dych. Wątpię żeby z kieszonkowego mamy rwali na cykl.
 
Wiadomo, skilla, równowagi itd towar mu nie zapewni.
zapewni
Weź dwóch typów z ulicy i wytrenuj ich do zrobienia muscle upa. Jeden niech jedzie na żarciu od mamusi a drugi na żarciu z ukrackich underów. Jak myślisz, który szybciej wskoczy na ten level?
 
zapewni
Weź dwóch typów z ulicy i wytrenuj ich do zrobienia muscle upa. Jeden niech jedzie na żarciu od mamusi a drugi na żarciu z ukrackich underów. Jak myślisz, który szybciej wskoczy na ten level?
Tutaj też pewnie mama gotowała
 
Koleś łapie zadyszkę jak mówi.
To posłuchaj tego gościa, polecam też zerknąć na całokształt w ramach podsumowania czy to aby na pewno wszystko dobry kierunek?

mamusia mu chyba masaże ramion jeszcze robiła, bo bagietę ma dojebaną przekurewsko. Obstawiam, że wjeżdżało: chleb ze smalcem, chleb ze smalcem, zupa ogórkowa, chleb ze smalcem.
Kuurła to mnie zaskoczyłeś bo liczyłem na jakieś turbodoładowania pyrowo szpyrkowe jako przepis na taką sylwete
 
Last edited:
To posłuchaj tego gościa, polecam też zerknąć na całokształt w ramach podsumowania czy to aby na pewno wszystko dobry kierunek?


Kuurła to mnie zaskoczyłeś bo liczyłem na jakieś turbodoładowania pyrowo szpyrkowe jako przepis na taką sylwete

Smoloszek buł zez skrzyczkami a w łogórkowy sum pyry
 
"Sztanga o wadze 270 kilogramów zmiażdżyła 17-letnią indyjską trójboistkę siłową.Yashtiki Acharya była uważana za jedną z najbardziej obiecujących sportsmenek i marzyła o tym, by poprzez sport wyciągnąć swoich rodziców z biedy.Jednak fatalny błąd kosztował ją życie - w trakcie ćwiczeń ciężka sztanga spadła jej na szyję, zabijając ją na miejscu." źródło - grupa na telegram
17.jpg



Uwaga z tymi klamotami...
 
"Sztanga o wadze 270 kilogramów zmiażdżyła 17-letnią indyjską trójboistkę siłową.Yashtiki Acharya była uważana za jedną z najbardziej obiecujących sportsmenek i marzyła o tym, by poprzez sport wyciągnąć swoich rodziców z biedy.Jednak fatalny błąd kosztował ją życie - w trakcie ćwiczeń ciężka sztanga spadła jej na szyję, zabijając ją na miejscu." źródło - grupa na telegram
View attachment 121940


Uwaga z tymi klamotami...

Z tego filmiku to wyglada jakby ta laska zwykle robiła siady z 130kg a nagle trenerom i jej samej odjebalo i założyli 270.

No kurwa ona nawet z raków nie zdjęła tego normalnie. Jeszcze bym rozumial gdyby ja jakis skurcz zlapal lub poszedł miesien i sie stało ale nie takie cos
 
Z tego filmiku to wyglada jakby ta laska zwykle robiła siady z 130kg a nagle trenerom i jej samej odjebalo i założyli 270.

No kurwa ona nawet z raków nie zdjęła tego normalnie. Jeszcze bym rozumial gdyby ja jakis skurcz zlapal lub poszedł miesien i sie stało ale nie takie cos
Absolutnie pojebane to co tam się wydarzyło bo tam ta asekuracja wygląda jakby przyszli hinduscy janusze na siłkę pierwszy raz po piwku i "kuurła dawaaaaj ten ciężar ja nie takie rzeczy już asekurowałem"
 
Najczęściej te wypadki z filmików sa wtedy jak poszkodowani nie potrafią nawet rozpocząć cwiczenia z danym ciężarem.
Ostatnio też widziałem jak gość robił jakiś rekord w wyciskaniu na klatę, gdzie już z widełek miał problem to gdzie mowa o wyciskaniu? Spadło to mu na klatę, a asekuracją zajmowała się jakaś random julka (wagi wiatrowej) co to mu pomogła w taki sposób, że przesunęła sztangę na szyję (prawie go tam zabiła)
 
A idźcie w chuj z tymi ciężarami głupimi…nie dość że ładowanie tej sztangi trwa cała wieczność to jeszcze kilkanaście osób rocznie ginie

Już pominę fakt że ludzie nie potrafią się ratować….wiecie co się robi jak sztanga przydusza ? Kładzie się stopy na ławce i siłą całych bioder zrzucamy z siebie sztangę, najlepiej po skosie żeby sztanga spadła z jednej strony, to co oni odpierdalaja to się w głowie nie mieści, jak nie połamane karki, to kolana albo pozrywane bicepsy. Człowiek nie jest stworzony do dźwigania klamociarstwa cały czas
 
"Sztanga o wadze 270 kilogramów zmiażdżyła 17-letnią indyjską trójboistkę siłową.Yashtiki Acharya była uważana za jedną z najbardziej obiecujących sportsmenek i marzyła o tym, by poprzez sport wyciągnąć swoich rodziców z biedy.Jednak fatalny błąd kosztował ją życie - w trakcie ćwiczeń ciężka sztanga spadła jej na szyję, zabijając ją na miejscu." źródło - grupa na telegram
View attachment 121940


Uwaga z tymi klamotami...

Widać, że dziewczyna nigdy nie miała na plecach 200 kg plus, już sam jak starała się wyjść z ciężarem i miota ją na lewo i prawo, gdy człowiek trenujący trójbój wie, jak ułożyć sztanga, zaangażować plecy, by ciężar nie ruszył się o milimetr. Strasznie przykre, że za kogoś amibicje musiała ona zapłacić najwyższą cenę. Plus siad w taśmach, to całkiem inna zabawa niż w neoprenach.
 
A idźcie w chuj z tymi ciężarami głupimi…nie dość że ładowanie tej sztangi trwa cała wieczność to jeszcze kilkanaście osób rocznie ginie

Już pominę fakt że ludzie nie potrafią się ratować….wiecie co się robi jak sztanga przydusza ? Kładzie się stopy na ławce i siłą całych bioder zrzucamy z siebie sztangę, najlepiej po skosie żeby sztanga spadła z jednej strony, to co oni odpierdalaja to się w głowie nie mieści, jak nie połamane karki, to kolana albo pozrywane bicepsy. Człowiek nie jest stworzony do dźwigania klamociarstwa cały czas
Szuka się osoby, która stanie z asekuracją lub osób. Najlepiej gdy siłownia ma ławeczkę zawodniczą , która ma belki asekuracyjne.
 
Szuka się osoby, która stanie z asekuracją lub osób. Najlepiej gdy siłownia ma ławeczkę zawodniczą , która ma belki asekuracyjne.
Zbyt długo to trwa wszystko. U mnie trojbojarze mają treningi po 4h, z czego 2 to samo ubieranie i rozbieranie sztangi i przerwy po 10 minut. Dla mnie to super strata czasu. Są wolni jak cysterny. Silni, ale słabo wydolni i wolni
 
"Sztanga o wadze 270 kilogramów zmiażdżyła 17-letnią indyjską trójboistkę siłową.Yashtiki Acharya była uważana za jedną z najbardziej obiecujących sportsmenek i marzyła o tym, by poprzez sport wyciągnąć swoich rodziców z biedy.Jednak fatalny błąd kosztował ją życie - w trakcie ćwiczeń ciężka sztanga spadła jej na szyję, zabijając ją na miejscu." źródło - grupa na telegram
View attachment 121940


Uwaga z tymi klamotami...


Ja pierdole, szkoda dziewczyny bardzo młoda..

To co się tam odjebało to przechodzi ludzkie pojęcie. Zobaczcie to co ona ma pod nogami, żeby dosięgnąć do sztangi ma jakieś łaty z maty podłożone pod nogi. Przecież to pojebane przy sztandze z takim obciążeniem. Przy cofaniu do tyłu, stopy tracą równowagę. Zobaczcie jak się sztanga wygiela jak jej spadła na kark..
Asekuracja ludzi co stali po bokach to kurwa jakiś żart, wzieli jakieś dzieciaki i efekt widać jak wygląda.
 
Zbyt długo to trwa wszystko. U mnie trojbojarze mają treningi po 4h, z czego 2 to samo ubieranie i rozbieranie sztangi i przerwy po 10 minut. Dla mnie to super strata czasu. Są wolni jak cysterny. Silni, ale słabo wydolni i wolni
Dlatego każdy z nas ma inną zajawkę sportową, która dla jednego będzie stratą czasu, a dla trenującego dana dyscyplinę, te 4 godziny, to będę najlepsze godziny w ciągu dnia :conorsalute:
 
@Brawler098 / chłopaki , w ostatni poniedziałek zrobiłem pierwszy raz od dawna uginanie sztangi stojąc, miałem nie wiem z 30kg raptem, wszystko normalnie. W wtorek wstaję dziwnym trafem złapało mnie przeziębienie ale też coś sobie zrobiłem w dolny odcinek pleców, czułem go mocno przy spinaniu tułowia żeby był prosto podczas uginań, ale myślałem że będzie git. Tak mnie rozjebało że dopiero w środę wieczór wstałem normalnie a plecy czułem do piątku.
Następnym razem robić przy ścianie?
Bo koniecznie lepsze rozgrzewka i aktywacja, nie powiem zajebałem się w akcji i nie robiłem rozgrzewki tej lędźwiowej partii.
W takim tempie jak zdrowieje to zaraz będę na treningi wychodził już na drążek jak się cieplej zrobi, to podciągania podchwytem najwyżej wprowadzę jak będzie lipa z tego uginania.
 
Back
Top