MooDancer
ONE FC Lightweight
Czy istnieje alternatywa? Nie mam kółek gimnastycznych.Odsyłam do swojego FB i wykonania przez mojego 80kg zawodnika: https://www.facebook.com/share/r/1XetFR8SAB/
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Czy istnieje alternatywa? Nie mam kółek gimnastycznych.Odsyłam do swojego FB i wykonania przez mojego 80kg zawodnika: https://www.facebook.com/share/r/1XetFR8SAB/
To samo brachu, tylko na drążku. Zarzucasz nogi wysoko tak by piszczele oparły się o drążek i próbujesz podciągnąć ciało, w innej wersji : trzymasz nogi podkurczone pod drążkiem, będąc odchylonym do tyłu - tak by tułów był równolegle z podłożem. Oba ćwiczenia ultra ciężkieCzy istnieje alternatywa? Nie mam kółek gimnastycznych.
Ciekawe ćwiczenie na core widziałem na Twoim profilu. Widziałem to u zawodników rugby. Oni jednak zamiast stojącej na plecach osoby mają balansującego w różnych kierunkach zawodnika.To samo brachu, tylko na drążku. Zarzucasz nogi wysoko tak by piszczele oparły się o drążek i próbujesz podciągnąć ciało, w innej wersji : trzymasz nogi podkurczone pod drążkiem, będąc odchylonym do tyłu - tak by tułów był równolegle z podłożem. Oba ćwiczenia ultra ciężkie
Ciekawe ćwiczenie na core widziałem na Twoim profilu. Widziałem to u zawodników rugby. Oni jednak zamiast stojącej na plecach osoby mają balansującego w różnych kierunkach zawodnika.
GSP i jego właściwe podejście do treningu, własne ciało, najwyzsza forma treningu funkcjonalnego, jak ciężary to niskie i dynamika
vs
Mańkowski i jego wiedza - pchanie i ciągnięcie sanek, swingi z ketlem, podciąganie
Jedno i drugie zbuduje atletyczną sylwetkę
Tylko że jedno jest dla fightera a drugie bardzo ogólne, nie zakładające nic ponad przerzucanie i przemieszczanie ciężarów. W walce zarządza się własnym ciałem i wagą a nie ciężarami zewnętrznymi i najwyraźniej trenerzy i sam GSP zdawał sobie z tego sprawę
GSP super gość. Definicja atlety. Jako jeden z pierwszych w MMA zmienił przekonania i wyszedł poza obowiązujące wtedy standardy treningu.Też uważam że GSP ze wszystkich fighterów mi znanych miał najlepszy plan treningu siłowego, dużo u niego gimnastyki, plyometrii oraz dwuboju olimpijskiego, z racji tego że to mój ulubiony fighter mój plan treningowy wygląda podobnie do jego i sobie chwalę to
To normalna praktyka i sporo znanych trenerow ja stosuje. Po prostu podczas rundy nikt ci wody nie poda. U nas 8 lat bylo bez wody i nikt nie narzekal. Nie badz ciota.Słyszałem już o trenerach nie pozwalających pić wody na treningu, bo woda jest dla słabych
To normalna praktyka i sporo znanych trenerow ja stosuje. Po prostu podczas rundy nikt ci wody nie poda. U nas 8 lat bylo bez wody i nikt nie narzekal. Nie badz ciota.
Przekonałeś mnie.Jasno napisalem, ze jestem wielki chlop a nie madry chlop.

To normalna praktyka i sporo znanych trenerow ja stosuje. Po prostu podczas rundy nikt ci wody nie poda. U nas 8 lat bylo bez wody i nikt nie narzekal. Nie badz ciota.
Przekonałeś mnie.![]()

Ale co ja mam cie przekonywac, nie mowie, ze caly trening bez wody. Ale czesto cardio bylo bez wody i techniki bez wody. I wiem, ze pozostale kluby i szczegolni starsi szkoleniowcy robili to samo,Przekonałeś mnie.![]()
Ale wiesz, że walka jest tym ekstremalnym momentem, w którym przekraczasz bariery? Owszem, można porobić próby z symulacją walki jak np. sparingi, treningi w cyklach rund bez popijania wody żeby wyrobić w sobie przystosowanie do tego co w walce, ale przez większość czasu to przyniesie tylko i wyłącznie szkody. Niby zahartuje, wyrobi charakter, tylko kosztem spadku wydajności na treningach i podatnością na kontuzje, co w generalnym podejściu przyniesie dużo więcej zła niż pożytku.Ale co ja mam cie przekonywac, nie mowie, ze caly trening bez wody. Ale czesto cardio bylo bez wody i techniki bez wody. I wiem, ze pozostale kluby i szczegolni starsi szkoleniowcy robili to samo,
Prysznice też mieliście pewnie bez wody. To bardzo popularne podejście pośród takiego neandertalskiego podejścia do treningu. Ręce opadają.Ale co ja mam cie przekonywac, nie mowie, ze caly trening bez wody. Ale czesto cardio bylo bez wody i techniki bez wody. I wiem, ze pozostale kluby i szczegolni starsi szkoleniowcy robili to samo,
Durniat odliczał czas pewnie, stąd runda godzinnaTo normalna praktyka i sporo znanych trenerow ja stosuje. Po prostu podczas rundy nikt ci wody nie poda. U nas 8 lat bylo bez wody i nikt nie narzekal. Nie badz ciota.

Zeby sie umyc to sie biegalo 6 km do zalewu. Nie to co teraz, nowobogackie silownie z prysznicami pff wez, po prostu rece opadaja.Prysznice też mieliście pewnie bez wody. To bardzo popularne podejście pośród takiego neandertalskiego podejścia do treningu. Ręce opadają.
oj nie chce mi sie nawet odpisywac, wez malolat odplyn.Durniat odliczał czas pewnie, stąd runda godzinna![]()
Się śmiejesz, ale ja pamiętam te czasy, jak po macie szło się pod prysznic a tam tylko zimna woda.Zeby sie umyc to sie biegalo 6 km do zalewu. Nie to co teraz, nowobogackie silownie z prysznicami pff wez, po prostu rece opadaja.
Pisalem pol zartem pol serio. Na jednej salce to mielismy tak, ze kto chcial to cardio bieg do zalewu:) albo w zimie bez ogrzewania na salce, gdzie tak pizdzilo, a latem cala podloga byla mokra od potu. @szplin ma oczywiscie racje i ja nie gloryfikuje spartanskich warunkow. Aczkolwiek 25 lat temu nie bylo to tak profesjonalne jak wyglada dzisiaj. Chociaz jak sie mialo te dwadziescia kilka lat i bylo w swoim prime, to nie zauwazalo sie takich rzeczy i robilo sie rozne glupoty. PozdrowkiSię śmiejesz, ale ja pamiętam te czasy, jak po macie szło się pod prysznic a tam tylko zimna woda.
Spoko, sam zaznałem kilku takich trenerów co zabraniali pić podczas treningu. Na szczęście dziś ludzie są nieco bardziej świadomi. Już nawet u Jakubka nie ma sparingów na całą epę na każdym treningu. Może jeszcze tylko w Glory to praktykująPisalem pol zartem pol serio. Na jednej salce to mielismy tak, ze kto chcial to cardio bieg do zalewu:) albo w zimie bez ogrzewania na salce, gdzie tak pizdzilo, a latem cala podloga byla mokra od potu. @szplin ma oczywiscie racje i ja nie gloryfikuje spartanskich warunkow. Aczkolwiek 25 lat temu nie bylo to tak profesjonalne jak wyglada dzisiaj. Chociaz jak sie mialo te dwadziescia kilka lat i bylo w swoim prime, to nie zauwazalo sie takich rzeczy i robilo sie rozne glupoty. Pozdrowki
Masz jakiś przykładowy plan?Też uważam że GSP ze wszystkich fighterów mi znanych miał najlepszy plan treningu siłowego, dużo u niego gimnastyki, plyometrii oraz dwuboju olimpijskiego, z racji tego że to mój ulubiony fighter mój plan treningowy wygląda podobnie do jego i sobie chwalę to
oj nie chce mi sie nawet odpisywac, wez malolat odplyn.
Miękko zgredzik.Pisalem pol zartem pol serio. Na jednej salce to mielismy tak, ze kto chcial to cardio bieg do zalewu:) albo w zimie bez ogrzewania na salce, gdzie tak pizdzilo, a latem cala podloga byla mokra od potu. @szplin ma oczywiscie racje i ja nie gloryfikuje spartanskich warunkow. Aczkolwiek 25 lat temu nie bylo to tak profesjonalne jak wyglada dzisiaj. Chociaz jak sie mialo te dwadziescia kilka lat i bylo w swoim prime, to nie zauwazalo sie takich rzeczy i robilo sie rozne glupoty. Pozdrowki



Mój czy GSP?Masz jakiś przykładowy plan?
Kto by Twojego nie chciałMój czy GSP?

Wiem o czym mówisz, wtedy mi to imponowało, teraz to dla mnie zwykły debilizmMiękko zgredzik.
Nie taki małolat niestety. Jak już tak nostalgicznie lecimy to i ja przemycę parę anegdotek z dawnych czasów żeby nie być gołosłownym. Jak sięgam pamięcią do początkowych treningów SW czy bycia nastolatkiem, gdzie jeszcze był oldschool, to pamiętam bieganie, podciąganie się do odciny. Słabi nie wchodzili na salę, póki nie odbiegli swojego czy nie zrobią powtórzeń, choćby mieli wejść na końcówkę treningu albo wcale. Albo trenera, który miał w ciebie totalnie wyjebane, jeśli przez miesiące nie przychodziłeś na treningi nie omijając żadnego i nie zbiłeś się charakternie do pierwszej krwi na sparingu. Drille gdzie partner napierdalał ci z skrętu lowy bez sprzętu a ty musiałeś stać jak debil i przyjmować wszystko bez grymasu. Sparingi gdzie pizgałeś się do odciny. Pamiętam też klub, gdzie farba schodziła ze ścian jak na tych urbexach czy horrorach. Po 30 minutach robiła się taka siekiera, że było siwo od potu i wilgoci i nie widziałeś ludzi za plecami partnera.
I jak chłopaki z maty, zamiast wesprzeć świeżaka, jechali ci na psychikę słownie przy tym pompując fizycznie, sprawdzając, czy shaftujesz się ze zmęczenia albo odpuścisz. Nie wspominając o "marketingowej recepcji" która cię kurwa zniechęcała i odstraszała, gdzie kropką i przecinkiem były kurwy a obsługą łyse chamy. Siadali odrazu bez ceregieli na beret małolatowi, który był 1/6 ich postury.
Załapałem się na tę końcówkę tych czasów, kiedy był hardkor i zaznałem tego piekiełka. Ale czy tęsknię za tym i to gloryfikuję? Albo uważam, że tak powinno być w tak przerysowany sposób? Nie bardzo. Powinny być mordownie dla tych, co tego chcą, ale w większości beginner-friendly gymy, gdzie płacisz i czujesz się normalnie.
Pozdrowienia![]()
Tak myślałem, ale wolałem zapytać z kurtuazjiKto by Twojego nie chciał![]()
Jeden i drugi. Rzucę okiem w wolnym czasie z ciekawości.Mój czy GSP?
Jeden i drugi. Rzucę okiem w wolnym czasie z ciekawości.
vahvafitness.com
Brzmi to podejrzanie. Czyżbyś w końcu się zdecydował spróbować męskiego treningu ?Masz jakiś przykładowy plan?

Brzmi to podejrzanie. Czyżbyś w końcu się zdecydował spróbować męskiego treningu ?
Jesteś obserwowany koleżko![]()