Koronowirus, Wuhan , 2019-nCoV, Epidemia ver. beta 1.01

Run omicron, run


Wujaszka przed nowym rokiem zawinęli do szpitala. Chłop w pełni zaszczepiony. Gorączka kaszel jak przy zapaleniu płuc wywieźli go do Krakowa. Badania wirusa nie ma, za to jakaś bakteria itp. tak powiedzieli przez telefon. Chłopu się zmarło i nagle w karcie zgonu Covid, choć robili badania w tym krwi i wirusa nie było tylko infekcja bakteryjna. Szkoda, że kuzynka tego nie nagrywała.


Teściowa po trzeciej dawce dostała duszności saturacja 75. Wylądowała w szpitalu, tam jej stan się poprawił. Już normalnie chodziła, nawet dzwoniła. Moja się dowiadywała, co z nią było ok, była chwile pod monitoringiem. Nagle znowu dostała duszności saturacja poniżej 70. Wyraziła zgodę na podłączenie pod respirator, wprowadzili ja w śpiączkę i tak leży od ponad tygodnia. Niby Covid zajął większość płuc. W pełni wyszczepiona niecałe dwa tygodnie po trzeciej dawce ląduje w szpitalu stan obecnie ciężki.
 
Pakiet kofid plus - grypovid22
Flurona!

"Lekarze ostrzegają: będzie coraz więcej przypadków flurony"


flurona

:stevecarell:
 
@flyingleb życzę powrotu do zdrowia rodziny. Żona na pewno bardzo przeżywa.
Co by nie było bez info:
Przeoczyłem informacje 22.12 w Niemczech rada etyki stwierdziła że przymus szczepień jest spoko: 13 z 24 członków rady opowiada się za powszechnym obowiązkowym szczepieniem dorosłych, kolejnych 7 że spoko dla grup szczególnie narażonych. Wykluczają przemoc fizyczną ale grzywny za uchylanie się od obowiązku są dopuszczalne.
"wolność zdobywania wykształcenia jako podstawowego dobra i pełnego korzystania z kultury, czasu wolnego itp. może być zagwarantowana tylko tak długo, jak pandemia jest pod kontrolą".
Co ciekawe 2 stycznia lokalny odpowiednik wojewody stwierdził że wariant O jest mniej groźny niż myśleli(na podstawie tego co sie dzieje w Anglii i RPA) I można myśleć o "bardziej miękkich" obostrzeniach.
Ciekawe co dalej
 
Flurona!

"Lekarze ostrzegają: będzie coraz więcej przypadków flurony"


flurona

:stevecarell:
Już te śmierdziele ze szmatławcow robią hałas, bo kobiecie bez objawów wyszly dwa testy. To, że tak głęboko tkwimy w tym szaleństwie to głównie zasługa tego medialnego robactwa, które będzie dbało o tą kurę znoszącą złote jajka tak długo jak to możliwe.
 
Już te śmierdziele ze szmatławcow robią hałas, bo kobiecie bez objawów wyszly dwa testy. To, że tak głęboko tkwimy w tym szaleństwie to głównie zasługa tego medialnego robactwa, które będzie dbało o tą kurę znoszącą złote jajka tak długo jak to możliwe.
Przecież dzisiaj jakie radio nie włączysz to pierwsze co "koronawirus!", drugie co "jakie obostrzenia".
Dziwne że ci podludzie mogą w lustro patrzeć po robocie.
Sami na siebie bata kręcą, a potem płacz czemu oglądalność mediów w pół roku spadła o 40%.
Ale żeby podać jakieś rzetelne badania to o tym nie mówimy to niedobra jest.
 
Jak uważa, cytowany przez "The Times of India" epidemiolog prof. Tim Spector, wariant Omikron jest tak samo rozpowszechniony u osób nieszczepionych, jak i zaszczepionych. Okazuje się jednak, że osoby, które otrzymały dwie dawki szczepionki oraz te, którym podano dodatkowo przypominającą dawkę preparatu miały dwa, nienotowane wcześniej objawy — wymioty oraz utratę apetytu.

:mjsmile:
 
FIPU7PtX0AAGEnL.jpeg
 

Wujaszka przed nowym rokiem zawinęli do szpitala. Chłop w pełni zaszczepiony. Gorączka kaszel jak przy zapaleniu płuc wywieźli go do Krakowa. Badania wirusa nie ma, za to jakaś bakteria itp. tak powiedzieli przez telefon. Chłopu się zmarło i nagle w karcie zgonu Covid, choć robili badania w tym krwi i wirusa nie było tylko infekcja bakteryjna. Szkoda, że kuzynka tego nie nagrywała.


Teściowa po trzeciej dawce dostała duszności saturacja 75. Wylądowała w szpitalu, tam jej stan się poprawił. Już normalnie chodziła, nawet dzwoniła. Moja się dowiadywała, co z nią było ok, była chwile pod monitoringiem. Nagle znowu dostała duszności saturacja poniżej 70. Wyraziła zgodę na podłączenie pod respirator, wprowadzili ja w śpiączkę i tak leży od ponad tygodnia. Niby Covid zajął większość płuc. W pełni wyszczepiona niecałe dwa tygodnie po trzeciej dawce ląduje w szpitalu stan obecnie ciężki.

Trzymaj się brachu.
Wierzę, że wszystko będzie dobrze
 
Już te śmierdziele ze szmatławcow robią hałas, bo kobiecie bez objawów wyszly dwa testy. To, że tak głęboko tkwimy w tym szaleństwie to głównie zasługa tego medialnego robactwa, które będzie dbało o tą kurę znoszącą złote jajka tak długo jak to możliwe.
Dokładnie, a w Polsce, to już kurwa medialna plaga. Z jednej strony medialne jebanie pisiorów za brak lockdownu, a jak wprowadzą, te same wolne media będą namawiać do obywatelskiego nieposłuszeństwa i lansować hasztag #otwieraMY.
Tłuszcza daje sobą manipulować jak dzieci wierzące w świętego Mikołaja. W UK po 200 kafli zakażeń dziennie, dzisiaj 216 tys, jednocześnie w okresie świątecznym futbolowy boxing day gdzie po kilkadziesiąt tysięcy ludzi na każdym stadionie. I co, trupy zakopują w parkach czy wywożą ciężarówkami do lasu? Dzisiaj zaledwie 48 trupów przy wspomnianej ilości zakażeń.

Profesor Kuna:
"Kiedy chory na grypę umiera, nie piszemy, że umarł na grypę, tylko, że umarł z powodu niewydolności krążeniowej, zapalenia płuc - wpisujemy różne rozpoznania, ale generalnie nie wpisuje się grypy jako przyczyny śmierci. Wiemy, że jeśli ktoś ma cukrzycę, niewydolność nerek i zachoruje na grypę, to kombinacja grypy i przewlekłej choroby zawsze zwiększa ryzyko. Są nawet takie piękne badania i to polskie, z Uniwersytetu Jagiellońskiego, z których wynika, że ryzyko udaru mózgu u osób chorujących na grypę wzrasta osiem razy, a udar potem zabija, podobnie z zawałem serca - ryzyko w grypie rośnie 10 razy i też się umiera, ale na zawał. Z tych, którzy dostaną udaru, prawie 40 procent umiera, ale jako przyczynę zgonu wpisuje się udar, a nie grypę. Natomiast, z COVID-19 zrobiono tak, że jeśli atakuje osobę z chorobami przewlekłymi i jeśli taka osoba umrze, a miała wynik dodatni, to wpisuje się, że umarła na COVID-19. Wie pani, jest piękna praca profesora patomorfologii z Hamburga, oczywiście opublikowana - on zrobił sekcje zwłok u ponad 100 osób zmarłych na COVID-19 i podsumował to tak: na sto sekcji zwłok chorych, którzy zmarli na COVID-19, ani jedna osoba nie zmarła w wyniku infekcji. One wszystkie umarły z powodu chorób podstawowych, które po prostu rozwinęły się jeszcze bardziej pod wpływem infekcji wirusowej, tak jak te zawały i udary po grypie. Przecież wiadomo, że jeśli ma pani dwie choroby, to będzie pani chorowała ciężej, ale umiera pani z powodu choroby podstawowej, która wyniszczała pani organizm przez wiele, wiele lat".
https://polskatimes.pl/prof-kuna-sa...sza-odpornosc-przeciwwirusowa/ar/c15-15222604
 
Wspominałem tu kiedyś o swojej chrzestnej, która była dyrektorką szpitali na Pomorzu i przed świętami ponownie udało mi się z nią porozmawiać o sytuacjach, jakie miały miejsce za jej kadencji. Potwierdziła między innymi tak zwane wlepianie covidu możliwie jak najczęściej, by hajs się zgadzał.Tu nie trzeba żadnych teorii spiskowych, czy wciągania "Jadzi z warzywniaka" w cały ten spisek, żeby się urzeczywistnił, jak niektórzy starają się sugerować. Mówiła też, że "śmiesznie" wyglądała ta cała sytuacja w mediach, kiedy to dziękowano lekarzom i mało i nie wchodziło im się do dupy, a sytuacja wewnątrz wyglądała zgoła inaczej. Nie pamiętam dokładnie, jakiego określenia użyła w stosunku do lekarzy, ale powiedziała między innymi, że bez kasy to nawet palcem nie kiwną. Pierwsze pytanie to zawsze za ile? A mało tego nie mają, bo jak jeden zarabia 50k, 100% podwyżki i jeszcze przyjmuje prywatnie, to niektórzy ładnie ponad stówkę dostają, więc jak najbardziej jest im na rękę, żeby ten cały cyrk trwał. Jeden z lekarzy powiedział również, że niektóre choroby i ich śmiertelność zależą też od indywidualnego genotypu człowieka. Dlatego śmierci nawet młodych osób są możliwe i nie są jakimś wielkim zaskoczeniem, choć takich przypadków nie jest bardzo wiele. Zasadne jest tutaj pytanie, czy na pewno przyczyną ich zgonu był covid, bo tutaj pewności mieć nie możemy, skoro takie akcje się odpierdalają. Przypominam, że w lokalnej tv mówili o przepełnionych szpitalach, co również moja chrzestna zdementowała...
 
Wspominałem tu kiedyś o swojej chrzestnej, która była dyrektorką szpitali na Pomorzu i przed świętami ponownie udało mi się z nią porozmawiać o sytuacjach, jakie miały miejsce za jej kadencji. Potwierdziła między innymi tak zwane wlepianie covidu możliwie jak najczęściej, by hajs się zgadzał.Tu nie trzeba żadnych teorii spiskowych, czy wciągania "Jadzi z warzywniaka" w cały ten spisek, żeby się urzeczywistnił, jak niektórzy starają się sugerować. Mówiła też, że "śmiesznie" wyglądała ta cała sytuacja w mediach, kiedy to dziękowano lekarzom i mało i nie wchodziło im się do dupy, a sytuacja wewnątrz wyglądała zgoła inaczej. Nie pamiętam dokładnie, jakiego określenia użyła w stosunku do lekarzy, ale powiedziała między innymi, że bez kasy to nawet palcem nie kiwną. Pierwsze pytanie to zawsze za ile? A mało tego nie mają, bo jak jeden zarabia 50k, 100% podwyżki i jeszcze przyjmuje prywatnie, to niektórzy ładnie ponad stówkę dostają, więc jak najbardziej jest im na rękę, żeby ten cały cyrk trwał. Jeden z lekarzy powiedział również, że niektóre choroby i ich śmiertelność zależą też od indywidualnego genotypu człowieka. Dlatego śmierci nawet młodych osób są możliwe i nie są jakimś wielkim zaskoczeniem, choć takich przypadków nie jest bardzo wiele. Zasadne jest tutaj pytanie, czy na pewno przyczyną ich zgonu był covid, bo tutaj pewności mieć nie możemy, skoro takie akcje się odpierdalają. Przypominam, że w lokalnej tv mówili o przepełnionych szpitalach, co również moja chrzestna zdementowała...
Mogę tyle potwierdzić że kuzyn robił na urazówce to mówił mi że chuja tam są przepełnione szpitale, ważne że dodatki lecą.
Kumpel w innym szpitalu to samo mówił, że u nich ilość osób w 2021 była identyczna jak w 2020 i 2019.
Innymi słowy ludzie się oknami w workach nie wysypywali za to w domach umierały tysiące.
Do tego jak miałeś znajomego to wizyty u specjalistów nawet na NFZ na ryj dało się załatwić w skali paru dni.

A apropos dodatków to potwierdziło to się jak rozmawiałem z nowymi sąsiadami, którzy są lekarzami i mówili że był "dobry rok", ale jak zaczęliśmy ciągnąć temat to nagle był szpagat i zmiana tematu o 180 stopni.

Także jak ktoś wyżej napisał to jest dobry okres, żeby szpitale wyszły z długów, Zus też swoje zaoszczędzi, a najlepsze jest to że wystarczyło ludzi katarkiem postraszyć. Tym bardziej że wyciekły maile i wiadomo jest że to wyszło z laboratorium, ale ciemny lud lubi być dymany.
Szkoda strzępić ryja, szkoda tych którzy odeszli, a boli że takie kurwy jak Niedzielski i Horbany bawią się w najlepsze.
 
Mogę tyle potwierdzić że kuzyn robił na urazówce to mówił mi że chuja tam są przepełnione szpitale, ważne że dodatki lecą.
Kumpel w innym szpitalu to samo mówił, że u nich ilość osób w 2021 była identyczna jak w 2020 i 2019.
Innymi słowy ludzie się oknami w workach nie wysypywali za to w domach umierały tysiące.
Do tego jak miałeś znajomego to wizyty u specjalistów nawet na NFZ na ryj dało się załatwić w skali paru dni.

A apropos dodatków to potwierdziło to się jak rozmawiałem z nowymi sąsiadami, którzy są lekarzami i mówili że był "dobry rok", ale jak zaczęliśmy ciągnąć temat to nagle był szpagat i zmiana tematu o 180 stopni.

Także jak ktoś wyżej napisał to jest dobry okres, żeby szpitale wyszły z długów, Zus też swoje zaoszczędzi, a najlepsze jest to że wystarczyło ludzi katarkiem postraszyć. Tym bardziej że wyciekły maile i wiadomo jest że to wyszło z laboratorium, ale ciemny lud lubi być dymany.
Szkoda strzępić ryja, szkoda tych którzy odeszli, a boli że takie kurwy jak Niedzielski i Horbany bawią się w najlepsze.
A jeszcze teraz maja sie ukrocic zwolnienia lekarskie... :płacz:
 
Zauwazyliscie co sie dzieje, od jakiegos czasu w tzw mediach spolecznosciowych? (w TV mniej, mam obok monitora takze obserwuje tez i to) Na wszystkich tych oficjalnych profilach mainstreamowego scieku, zalewani jestesmy, wrecz informacjami o zgonach. Roznych ludzi, starszych, mlodszych i odnosze wrazenie, ze celowo nie podaje sie przyczyny zgonu i niekoniecznie musi to byc spowodowane cudownymi eliksirami czy Covidem. Robia to te same media co racza nas ta pro-pandemiczna propaganda. Teraz pytanie. Czemu to ma sluzyc? Jaki jest cel tej akcji? Smierc ma spowszedniec? Nie robic na nas juz wiekszego wrazenia? To jakas taka zaslona dymna zeby przykryc te zgony po szprycach?
:zakręcony:
 
Zauwazyliscie co sie dzieje, od jakiegos czasu w tzw mediach spolecznosciowych? (w TV mniej, mam obok monitora takze obserwuje tez i to) Na wszystkich tych oficjalnych profilach mainstreamowego scieku, zalewani jestesmy, wrecz informacjami o zgonach. Roznych ludzi, starszych, mlodszych i odnosze wrazenie, ze celowo nie podaje sie przyczyny zgonu i niekoniecznie musi to byc spowodowane cudownymi eliksirami czy Covidem. Robia to te same media co racza nas ta pro-pandemiczna propaganda. Teraz pytanie. Czemu to ma sluzyc? Jaki jest cel tej akcji? Smierc ma spowszedniec? Nie robic na nas juz wiekszego wrazenia? To jakas taka zaslona dymna zeby przykryc te zgony po szprycach?
:zakręcony:
Ciekawy temat poruszyles. Na fb mi wyskakuje codziennie, ze ktos nie zyje i to po prostu wyswietla mi sie. Sa to totalnie randomowe osoby.
 
Spotkałem się ostatnio z kuzynem. Ogarnięty człowiek, jego żona pielęgniarka - zaczepiona dwoma dawkami zaraz na początku, teraz kiedy wychodzi powoli oliwa na wierzch i wiadomo nieco więcej, nie chce się już szczepić boosterem. Swoją drogą mimo szczepienia złapała COV i przeszła jak grypę (czyli względnie objawowo). Mniejsza jednak o to.

Opowiadał, jak jego siostra złapała COV, wtenczas mieszkała jeszcze z rodzicami. Ojciec kazał jej wyjść na piętro i nie schodzić, i musiała cały czas tam niby popierdalać w maseczce. I ta żona kuzyna (pielęgniarka) raz tam wpadła w czymś pomóc, a młoda uchyliła drzwi żeby powiedzieć o co chodzi - coś chciała załatwić. Stary to zobaczył i jazda że otwiera drzwi i że bez maseczki jest XD

Na co żona kuzyna, że te maski cię przed niczym nie uchronią, bo jakby tak było to by lekarze do chorych wchodzili w samych maseczkach - a wchodzą w pełnych skafandrach i filtrach. Wtedy stary chwila konsternacji (no bo w końcu pielęgniarka z covidowego mówi), ale zaraz ofensywa: "przecież w telewizji mówią że pomagają, przecież by nie kłamali w telewizji. No co? W każdej kłamią? W TVP, TVN i na Polsacie też?"

Także my sobie tu badania czytamy, Lancety etc., a przeciętny Kowalski który czerpie informacje z TV daleko w lesie. I później się dziwić, że ludzie jadąc samochodem w pojedynkę zakładają maseczki.
 
Last edited:
Olać, szczepić dzieciaki, dopóki kto żyw


A pisalem tu o rodzinie co bierze dane z DE, ale sami Niemcy coś sceptycznie




W sumie nie wiem gdzie to wrzucić, a że ta cała pandemia wywołuje we mnie podobne odczucia co ów poemat, to i wrzucę tutaj.


Czyzby najbardziej białotabletkowy komentarz to: umrę, ale nie na kolanach?

Generalnie przygnębiające. Politycy u władzy (globalnie, u nas "konserwatyści" ale gdzie indziej "progresywiści", także to bez różnicy) walczą o polityczne życie tą pandemią, o życie na wolności. Są odpowiedzialni za śmierć dziesiątek tysięcy ludzi błednymi decyzjami, przyklepanymi ich absolutną niekompetencją, złą wolą, "tajnymi umowami", dziwnymi koneksjami, cenzurą naukowej dyskusji. Trzon opozycji tak samo ramię w ramię z "naukową" narreacją, w strachu przed samodzielnym myśleniem - popierał a nawet nawoływał do jeszcze gorszych decyzji. Lekarze wystawieni na szkiełko, oraz ci którzy zawierzyli im oraz "międzynarodowym instytucjom" i farmacji, też walczą o reputację, o zawodowe życie. Dyrektorzy szpitali w które wpompowano cowidowe pieniądze kosztem śmierci innych pacjentów: tak samo. Czy główne stacje telewizjne ochoczo się przyznają że dwa lata tłukły bzdury? Czy konsolidujące się i wyrywające coraz więcej rynku korporacje będa narzekać? Co ruszy taką zbieżność interesów tak wielu mocnych graczy?

Kto pomoże takim ludziom? Korpolewica? Socpis? Gdyby nie państwo, pomógł by rynek.
 
Last edited:
Olać, szczepić dzieciaki, dopóki kto żyw


A pisalem tu o rodzinie co bierze dane z DE, ale sami Niemcy coś sceptycznie





Czyzby najbardziej białotabletkowy komentarz to: umrę, ale nie na kolanach?

Generalnie przygnębiające. Politycy u władzy (globalnie, u nas "konserwatyści" ale gdzie indziej "progresywiści", także to bez różnicy) walczą o polityczne życie tą pandemią, o życie na wolności. Są odpowiedzialni za śmierć dziesiątek tysięcy ludzi błednymi decyzjami, przyklepanymi ich absolutną niekompetencją, złą wolą, "tajnymi umowami", dziwnymi koneksjami, cenzurą naukowej dyskusji. Trzon opozycji tak samo ramię w ramię z "naukową" narreacją, w strachu przed samodzielnym myśleniem - popierał a nawet nawoływał do jeszcze gorszych decyzji. Lekarze wystawieni na szkiełko, oraz ci którzy zawierzyli im oraz "międzynarodowym instytucjom" i farmacji, też walczą o reputację, o zawodowe życie. Dyrektorzy szpitali w które wpompowano cowidowe pieniądze kosztem śmierci innych pacjentów: tak samo. Czy główne stacje telewizjne ochoczo się przyznają że dwa lata tłukły bzdury? Czy konsolidujące się i wyrywające coraz więcej rynku korporacje będa narzekać? Co ruszy taką zbieżność interesów tak wielu mocnych graczy?

Kto pomoże takim ludziom? Korpolewica? Socpis? Gdyby nie państwo, pomógł by rynek.

Hot-dog z leczo o 5 rano na teatralce, ujebane sosami ciuchy i kac budzący parę godzin później - to były czasy, teraz nie ma czasów. Parę lat temu skusiłem się na zapieksę z teatralki i była mizerna.
 
Back
Top