Inaczej, nie inaczej, wojny nie wyglądają tak, że się tłucze 1/4 narodu. I to się raczej nie zmieni.
Czepienie, się dla czepiania, że 'niby' Ukraińcy mają wyjebane. Chodź na ten moment nic na to nie wskazuje.
Poza tym nie wiem skąd się bierze przekonanie o wyjątkowości tej wojny.
Z tego co przecieka, to wyłania się obraz stosunkowo zwykłej wojny. Biją się głównie artyleria/ czołgi/pojazdy zmechanizowane. Atakujący traci więcej. Do tego dochodzi ruskie systemowe dziadostwo, które przekłada się także na armię. Niektórzy tworzą jakiś mistyczny obraz, że nie wiadomo co to tam się nie wyprawia. Cuda, niewidy.
Poczytajcie trochę o innych wojnach to dużo dziwnych sytuacji/ zdarzeń tam znajdziecie.
Mgła Bartosiaka

opadnie to po wojnie pojawi się pewnie sporo opracowań na ten temat.
Tak, tak Unia/ NATO się odetnie od 2, czy 3 mln banderowców u nas po tym jak teraz wpierdala hajs i broń w 30 mln banderowców.
Chyba łapę się na bait, bo nie wierzę, że ktoś to pisze na serio..