Gierki od FromSoftware i inne soulsborne

Kierwa mać akurat dzisiaj biłem sie z Bayle i zginąłem spokojnie z 50 razy. Wybrałem build zimna krzyżowa naginała+ popiół wojny ice spear. Wszystko niby jakoś szło za każdym razem do czasu aż odpalał atak który jest na pierwszym miejscu w filmiku który zamieściłem powyżej, ni chuja nie potrafię tego unikać i dostaje instant deda od tego zajebiście wyglądającego ataku ale i tak jestem zadowolony bo poziom ostrodrzewa miałem tylko na 10 poziomie więc biłem mu tylko po 2k dmg.
Ja tam idę tylko z wszystkimi ulepszeniami z dlc i nawet przy mojej ułomności skilowej daję radę. Mój syn oczywiście rozwalił go ot tak. "Czekaj ojciec tylko obczaje jego wszystkie ataki".
 
Ja tam idę tylko z wszystkimi ulepszeniami z dlc i nawet przy mojej ułomności skilowej daję radę. Mój syn oczywiście rozwalił go ot tak. "Czekaj ojciec tylko obczaje jego wszystkie ataki".
Twój młody to będzie drugi Ongbal :deniro:
 
Kierwa mać akurat dzisiaj biłem sie z Bayle i zginąłem spokojnie z 50 razy. Wybrałem build zimna krzyżowa naginała+ popiół wojny ice spear. Wszystko niby jakoś szło za każdym razem do czasu aż odpalał atak który jest na pierwszym miejscu w filmiku który zamieściłem powyżej, ni chuja nie potrafię tego unikać i dostaje instant deda od tego zajebiście wyglądającego ataku ale i tak jestem zadowolony bo poziom ostrodrzewa miałem tylko na 10 poziomie więc biłem mu tylko po 2k dmg.

A Odblokowuje aż cel przy tym ataku? Bo w nim cała trudność polega na tym żeby patrzeć gdzie fala leci, a jak jest na Baylu wzrok to słabo widać. Dodatkowo po pierwszej fali trzeba jeszcze lekko kamerę w prawo obrócić żeby widzieć gdzie nagle będzie leciał z płomieniem i 2x rolkę zrobić z małą przerwą pomiędzy nimi.
W nim najgorsze jest, że on potrafi nawet przez minutę atakować non stop bez żadnego okienka i przy tym napierać cały czas. Ja wiele razy ginąłem, bo nagle wylądowałem pod ścianą i miałem problem z unikaniem ataków, a w tej walce wyjątkowo ciężko kontrolować przestrzeń
 
A Odblokowuje aż cel przy tym ataku? Bo w nim cała trudność polega na tym żeby patrzeć gdzie fala leci, a jak jest na Baylu wzrok to słabo widać. Dodatkowo po pierwszej fali trzeba jeszcze lekko kamerę w prawo obrócić żeby widzieć gdzie nagle będzie leciał z płomieniem i 2x rolkę zrobić z małą przerwą pomiędzy nimi.
W nim najgorsze jest, że on potrafi nawet przez minutę atakować non stop bez żadnego okienka i przy tym napierać cały czas. Ja wiele razy ginąłem, bo nagle wylądowałem pod ścianą i miałem problem z unikaniem ataków, a w tej walce wyjątkowo ciężko kontrolować przestrzeń
Miałem go zaznaczonego to może przez to, z tym że przyciska do ściany to klasyka i wtedy nic nie widać co sie dzieje.
Najlepsza walka ze smokiem z całej serii, ciężej trafić w głowę niż Midira bo sie często odchyla. Szkoda tylko że zrobili bubla z jego posturą, powinno być tak jak z Midirem że jak trafisz odpowiednio dużo razy w głowę to dopiero na koniec możesz walnąć krytyka a jeśli będziesz bić po nogach to musisz się męczyć do końca.
 
Miałem go zaznaczonego to może przez to, z tym że przyciska do ściany to klasyka i wtedy nic nie widać co sie dzieje.
Najlepsza walka ze smokiem z całej serii, ciężej trafić w głowę niż Midira bo sie często odchyla. Szkoda tylko że zrobili bubla z jego posturą, powinno być tak jak z Midirem że jak trafisz odpowiednio dużo razy w głowę to dopiero na koniec możesz walnąć krytyka a jeśli będziesz bić po nogach to musisz się męczyć do końca.

Dla mnie Midir GOAT. Bayle'a Chujozy nie znoszę. Za dużo na tym ekranie błysków. Oczywiście to nie poziom Zjebahna, ale jednak dla mnie za duże efektów :lol:
 
A czy przygoda z Lies of P dla soulsowego nooba to dobry wybór? Zastanawiam się czy nie wykupić PSPlus bo właśnie wrzucili.
 
Miałem go zaznaczonego to może przez to, z tym że przyciska do ściany to klasyka i wtedy nic nie widać co sie dzieje.
Najlepsza walka ze smokiem z całej serii, ciężej trafić w głowę niż Midira bo sie często odchyla. Szkoda tylko że zrobili bubla z jego posturą, powinno być tak jak z Midirem że jak trafisz odpowiednio dużo razy w głowę to dopiero na koniec możesz walnąć krytyka a jeśli będziesz bić po nogach to musisz się męczyć do końca.
Ja biłem po kikucie bez lockowania. Plus jakaś ochrona przed obrażeniami od ognia? Już dokładnie nie pamiętam.
 
Dla mnie Midir GOAT. Bayle'a Chujozy nie znoszę. Za dużo na tym ekranie błysków. Oczywiście to nie poziom Zjebahna, ale jednak dla mnie za duże efektów :lol:
Midir kiedyś mnie ostro jechał bo to było moje pierwsze Dark Souls :korwinlaugh:
Teraz easy idzie za każdym razem i fakt bo oprócz ataku laserkiem i szarży jest przyzwoicie, kamera nie świruje, nie ma ścian jak z Baylem no i okienka na zadanie obrażeń są dłuższe. Muzyczka i klimat top w obu przypadkach według mnie.
 
dżizes krajst,
sierota KOS rozjebana (ze 60 podejść), zapomniałem, że to miało dlc i już prawie zdeinstalowałem z dysku a tu masz babo placek, w końcu wolny do Bloodborne
ufff dobrze, że mnie się przypomniało i zapis miałem przed NG+
 
Dla mnie Midir GOAT. Bayle'a Chujozy nie znoszę. Za dużo na tym ekranie błysków. Oczywiście to nie poziom Zjebahna, ale jednak dla mnie za duże efektów :lol:
amen przyjacielu Midir to był smok, który nie walczył do końca jak te przygłupie udawane smoki z ER a jak smoczysko na sterydach, najwięcej podejść do bossa w DS3 a to o czymś świadczy, nawet wielki zapomniany syn Gwyna nie dał mi takiego wpierdolu
 
amen przyjacielu Midir to był smok, który nie walczył do końca jak te przygłupie udawane smoki z ER a jak smoczysko na sterydach, najwięcej podejść do bossa w DS3 a to o czymś świadczy, nawet wielki zapomniany syn Gwyna nie dał mi takiego wpierdolu
Fenomenu bezimiennego króla nigdy nie zrozumiem, kilka ataków na krzyż, dla mnie jeden z łatwiejszych bossów do nauczenia
 
Fenomenu bezimiennego króla nigdy nie zrozumiem, kilka ataków na krzyż, dla mnie jeden z łatwiejszych bossów do nauczenia

Pierwsza faza to przede wszystkim walka w kamerą. Jak ma się krótką broń to może być męka. Druga jest prosta, nie trzeba nawet uczyć się jego kombinacji, wystarczy rolować do tyłu i baitowac skoki. Ja tak go zawsze robię
 
Pierwsza faza to przede wszystkim walka w kamerą. Jak ma się krótką broń to może być męka. Druga jest prosta, nie trzeba nawet uczyć się jego kombinacji, wystarczy rolować do tyłu i baitowac skoki. Ja tak go zawsze robię
Ja zawsze roluje na niego, najłatwiejszy sposób można go zrobić no hit będąc noobem
 
Tak czytam dyskusje i stwierdziłem że warto wrócić po latach do Dark souls 3. Przeleciałem kawałek i jednak bez tej niepewności to nie to samo.
Grał ktoś w moda Cinders do dark souls 3?
Fajnie to wygląda wg opisu
 
kurwa już się spociłem
:jimcarrey:

bo właśnie wracam po bloodborne, przrwałem w połowie dlc, bo pad nie dawał rady, a w LOP jak w Sekiro pad musi działać idealnie
Jakbym nie był na obecnym etapie życia to pewnie grałbym na standardowym poziomie trudności. Niestety z hardcorowego gracza zmieniłem się w niedzielnego bo czasu ciągle mało na takie przyjemności :jon:
 
Jeśli straciłeś smoka a jesteś już nad jeziorem to poszukaj jak zrobić quest żeby się dostać to mogha. Tam dopiero można podbić lvl.
Kumpel z pracy już mi podpowiedział :redford: Wiem że muszę najechać 3 graczy, dobrze że nie muszę ich pokonać bo pewnie trwałoby to wieczność :korwinlaugh:
 
Tym bardziej że w tej chwili online wygląda tak że potrafią czekać na Ciebie w trzech :usunto: z tego jeden skurwiel siedzi w miejscu do którego nie można się dostać i wali magią z odległości. Szkoda nerwów.
Pvp w Elden Ring to trolowanie ale wygrana to satysfakcja że jakiś dzieciak po drugiej stronie monitora się popłakał i nie chce zejść na obiad jak mama woła
 
Back
Top