GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Zapewne to jest miks tego że jest mniej utalentowanych deweloperów na rynku plus w obecnych czasach najważniejsze jest zadowolenie inwestorów więc trzeba pchać gry byle tanio, byle szybko, byle jak :siara: a potem wychodzą takie plastikowe potwory robione na jedno kopyto z szczątkową fabułą, kulejącym gameplayem no ale zrobione na UE5 więc się błyszczą jak psu jaja
 
Zapewne to jest miks tego że jest mniej utalentowanych deweloperów na rynku plus w obecnych czasach najważniejsze jest zadowolenie inwestorów więc trzeba pchać gry byle tanio, byle szybko, byle jak :siara: a potem wychodzą takie plastikowe potwory robione na jedno kopyto z szczątkową fabułą, kulejącym gameplayem no ale zrobione na UE5 więc się błyszczą jak psu jaja
Prawda. Największą srakę zawsze ma wydawca. Nie ma co się łudzić, że lockdowny sporo napsuły krwi wszystkim studiom i odbiły się na produkcji tych największych tytułów co widać gołym okiem po samym prowadzeniu fabuły(Ragnarok jest tutaj dobrym przykładem) ale to było nawet przed Covidem. Chuj nas to obchodzi, że macie plecy - gra ma być i chuj. Och, nie macie czasu na dopracowanie końcowych segmentów gry? Ciąć, ciąć i ciąć jeszcze raz, kleić na kolanie i termin na wczoraj, bo potrzebujemy hajsu żeby zamykać okres na plusie.

Dlatego kompletnie nie mam problemu z czekaniem tak długo na GTA VI. Dzięki GTA Online to Rockstar póki co może mieć w piździe wydawcę i niech sobie dłubią spokojnie i wydadzą grę kompletną, a TakeTwo niech liczy hajs z GTA Online.


Ale to, że gamedev stał się jebanym roszczeniowym rakiem to fakt.
 
Ostatnio chciałem dokończyć cod: cold war, odpadłam a tam: aktualizacja 70 giga. Nie dokończyłem :boystop:
Demo ff7 remake ściągałem 2 dni przez internet z telefonii komórkowej. Na szczęście miesiąc później kiedy wychodziła gra miałem już światłowód. Jest ponad 120GB więc chyba przez miesiąc bym to ściągał a pudełek na starcie nie było.
 
Demo ff7 remake ściągałem 2 dni przez internet z telefonii komórkowej. Na szczęście miesiąc później kiedy wychodziła gra miałem już światłowód. Jest ponad 120GB więc chyba przez miesiąc bym to ściągał a pudełek na starcie nie było.
Ja naprawdę tęsknię za czasami, gdy miałem x 360, kupowałem gierkę, płyta lądowała w napędzie i można było się cieszyć grą :jon:
 
Demo ff7 remake ściągałem 2 dni przez internet z telefonii komórkowej. Na szczęście miesiąc później kiedy wychodziła gra miałem już światłowód. Jest ponad 120GB więc chyba przez miesiąc bym to ściągał a pudełek na starcie nie było.
BTW, aż przypomniała mi się historia, jak 5 lat temu nabyłem x one x, kupiłem cod MW, żeby sobie pograć jak wrócę do domu, podpinam konsolę, kawka już wstawiona, wrzucam płytę i komunikat: pobieranie gry 200 giga - czas 7 godzin. Myślałem, że się zagryzę z nerwów.
 
Ja naprawdę tęsknię za czasami, gdy miałem x 360, kupowałem gierkę, płyta lądowała w napędzie i można było się cieszyć grą :jon:
Branża spierdoliła się z nastaniem PS3 i ówczesnego iXa. Wtedy nastąpiło permanentne podłączenie gier do sieci i jednocześnie rozpoczęło się wydawanie niedopracowanych gier.
 
Branża spierdoliła się z nastaniem PS3 i ówczesnego iXa. Wtedy nastąpiło permanentne podłączenie gier do sieci i jednocześnie rozpoczęło się wydawanie niedopracowanych gier.
O tak, przecież każdy z nas uwielbia przed sesją, pobrać patch ważący połowę gry, który poprawia jakość napisów początkowych ::jondance::
 
462570816_604711598648397_2360971845590084938_n.jpg


Też wjezdam z ręką wiadomo gdzie
:goldi:
:gdzie:
 
Back
Top