Depresja vs. Cohones

Tylko wtedy ktoś cię nią musi okładać, bo inaczej się chyba nie da,
da się @Drzewo ?
:robertmakeup:
Ja se sam okładałem kutasa, ewentualnie dziewuchy prosiłem o wręczenie mnie w tym zadaniu... Mam nadzieję że mówicie o kobietach, a nie o facetach :DC:
 
Nie przyjeli mnie na ten oddział dzienny jednak, brak mi słów, sugerowali ze jestem narkomanem i wymyśliłem sobie depresję, nie wierzylem, gdzie na dwóch pismach mam stwierdzone, rozmowy z dyrektorka, konsultacje z dwoma babami psychologami, narada, a na końcu potraktowali mnie jak śmiecia, ze mnie nie przyjma, chciałem tylko kontaktu z ludźmi i pomocy, ryczałem jak wół bo juz nie wytrzymałem, banda skurwysynow, muszę tutaj o tym napisać, bo jest ze mną na prawdę bardzo zle, szukam pomocy od półtora roku i nic, nigdy bym tak sobą nie dał pomiatać, ale odkąd mi się to stało, jestem cieniem człowieka jakim bylem
 
Nie przyjeli mnie na ten oddział dzienny jednak, brak mi słów, sugerowali ze jestem narkomanem i wymyśliłem sobie depresję, nie wierzylem, gdzie na dwóch pismach mam stwierdzone, rozmowy z dyrektorka, konsultacje z dwoma babami psychologami, narada, a na końcu potraktowali mnie jak śmiecia, ze mnie nie przyjma, chciałem tylko kontaktu z ludźmi i pomocy, ryczałem jak wół bo juz nie wytrzymałem, banda skurwysynow, muszę tutaj o tym napisać, bo jest ze mną na prawdę bardzo zle, szukam pomocy od półtora roku i nic, nigdy bym tak sobą nie dał pomiatać, ale odkąd mi się to stało, jestem cieniem człowieka jakim bylem
Szkoda, ale tak wygląda system z tej strony... Jak człowiek sam nie wyda hajsu, to ciężko się załapać na pomoc, a pomoc za którą trzeba płacić to sam wiesz, szkoda gadać. Pisz na to prawodoporady.pl, tam znajdziesz i wsparcie, i konsultacje, pomoc prawną też, jeśli będzie trzeba.
 
Szkoda, ale tak wygląda system z tej strony... Jak człowiek sam nie wyda hajsu, to ciężko się załapać na pomoc, a pomoc za którą trzeba płacić to sam wiesz, szkoda gadać. Pisz na to prawodoporady.pl, tam znajdziesz i wsparcie, i konsultacje, pomoc prawną też, jeśli będzie trzeba.

Przykre to w chuj, zaś odbiło się to na mojej bani, bylem potem w mopsie, kobiety pojechały interweniować, to skłamali ze nie mam wszystkich dokumentów i ze wyglądałem jak naćpany, nie biorę żadnych dragów, to tak bolesne jak cię ktoś oskarża o rzeczy które są kłamstwem, wymyślona depresja, moje obecne leki, clonazepan, tramal, baclofen, pinexet, usłyszałem ze jestem od tego uzależniony, a oni się zajmują chorobami psychicznymi, a czym jest depresja? Spaliłbym to miejsce, a najlepsze ze wysyłali mnie na oddział zamknięty na drugi koniec Polski do Gliwic, półtora roku starań o jakąkolwiek pomoc i dosłownie każdy traktował mnie jak niechcianego i śmiecia, straciłem nadzieję na wszystko, ludzie to kurwy, ale żeby lekarze byli takimi szumowinami, niepojete
 
Przykre to w chuj, zaś odbiło się to na mojej bani, bylem potem w mopsie, kobiety pojechały interweniować, to skłamali ze nie mam wszystkich dokumentów i ze wyglądałem jak naćpany, nie biorę żadnych dragów, to tak bolesne jak cię ktoś oskarża o rzeczy które są kłamstwem, wymyślona depresja, moje obecne leki, clonazepan, tramal, baclofen, pinexet, usłyszałem ze jestem od tego uzależniony, a oni się zajmują chorobami psychicznymi, a czym jest depresja? Spaliłbym to miejsce, a najlepsze ze wysyłali mnie na oddział zamknięty na drugi koniec Polski do Gliwic, półtora roku starań o jakąkolwiek pomoc i dosłownie każdy traktował mnie jak niechcianego i śmiecia, straciłem nadzieję na wszystko, ludzie to kurwy, ale żeby lekarze byli takimi szumowinami, niepojete
Mówię, napisz tam, opisz wszystko, na to są paragrafy. Tu trzeba sensownych działań, których sam możesz nie wymyśleć. Jak tak to wiadomo, działaj, problem w tym że tu już mogą się zaczynać kruczki prawne, W które jesteśmy najczęściej za ciency.
 
Mówię, napisz tam, opisz wszystko, na to są paragrafy. Tu trzeba sensownych działań, których sam możesz nie wymyśleć. Jak tak to wiadomo, działaj, problem w tym że tu już mogą się zaczynać kruczki prawne, W które jesteśmy najczęściej za ciency.

Tak zrobię
Rozpierdziel na strychu
Jak tacy ludzie mogą pracować w takim ośrodku, jako psycholodzy, czy inne, teraz sobie uświadamiam ile już mi odmówiono pomocy i skąd tyle samobojstw wsrod mlodych ludzi, skoro tak traktują człowieka, oteierasz sie, mówiszwszystko, a ci mają wyjebane, zasrane NFZ, zasrane Podkarpacie i chory pozbawiony wartości swiat
 
Posypałem się całkiem i załamałem z braku pomocy I ciągłych upokorzeń od NFZ
Napisz na prawodoporady.pl
Samemu ciężko wyjść z tego syfu, choć to możliwe..
Jak prawie ze wszystkim - samemu jest trudniej.
 
Nie przyjeli mnie na ten oddział dzienny jednak, brak mi słów, sugerowali ze jestem narkomanem i wymyśliłem sobie depresję, nie wierzylem, gdzie na dwóch pismach mam stwierdzone, rozmowy z dyrektorka, konsultacje z dwoma babami psychologami, narada, a na końcu potraktowali mnie jak śmiecia, ze mnie nie przyjma, chciałem tylko kontaktu z ludźmi i pomocy, ryczałem jak wół bo juz nie wytrzymałem, banda skurwysynow, muszę tutaj o tym napisać, bo jest ze mną na prawdę bardzo zle, szukam pomocy od półtora roku i nic, nigdy bym tak sobą nie dał pomiatać, ale odkąd mi się to stało, jestem cieniem człowieka jakim bylem
To nie dla Ciebie miejsce w szpitalu to dla Julki szukającej atencji trafiającej tam już 15 raz dla zabawy
 
Otóż, wcale nie.
Ten cel jest oczywisty, jasny i czytelny odkąd się rodzimy, przez całe życie.
Natura wciska nam go, nawet kiedy nie chcemy, dobija się do drzwi i okien tak kobiet jak i mężczyzn.
Wszystkie gatunki zwierząt, a nawet roślin to rozumieją, a tylko gatunek ludzki stał się zbyt "mądry" żeby to zrozumieć.
Cel i sens życiu nadaje tylko jedno i można sobie zakłamywać rzeczywistość, ale rzeczywistość ma to do siebie, że na takie zakłamywania nie reaguje :fjedzia:
I to jest dobra rada. Bycie rodzicem to najpiękniejsza rzecz na świecie tylko trzeba być najpierw stabilnym emocjonalnie żeby później dziecko nie cierpiało bo starzy pojebani.
 
To nie dla Ciebie miejsce w szpitalu to dla Julki szukającej atencji trafiającej tam już 15 raz dla zabawy

Może I racja, hieny nie ludzie, tylko człowiek niepotrzebnie się uzewnętrznia, bo tak to normalnie potrafię funkcjonować, wyslowic, opisac wszystko, cala traume, a jak cie zlewaja to boli w chuj, poraz kolejny i kolejny, po chuj takie placówki istnieja
 
Może I racja, hieny nie ludzie, tylko człowiek niepotrzebnie się uzewnętrznia, bo tak to normalnie potrafię funkcjonować, wyslowic, opisac wszystko, cala traume, a jak cie zlewaja to boli w chuj, poraz kolejny i kolejny, po chuj takie placówki istnieja

Mam plan, ale może Ci się nie spodobać, i raczej nie o to Ci chodzi.
 
To lepiej nie

To raczej chodziło mi żebyś dobrze coś naściemniał.. może wykonał kilka telefonów w odpowiednie miejsca i napierdolił trochę ściemy.
Tylko z tego co śledzę konwersację to Tobie chodzi o jakiś oddział otwarty i chodzenie we własnym zakresie, a tutaj takie rzeczy mogą się skończyć oddziałem zamkniętym w zależności jak to się potoczy. Wiesz faktycznie potrzebujesz pomocy i o nią prosisz tylko jak widać tak działa nasze Państwo, są jakieś Julki które byle co odwalą i się kręci w około nich cały zespół osób, oczywiście nie mówię o wszystkich ale tak to wygląda. Chłopie człowiek chciałby Ci jakoś pomóc ale nawet nie wiem jak.

No i nie poddawaj się!!
Tutaj wszyscy z nas ostatnią rzeczą jaką chcemy to żebyś się poddał.
Wierzymy że dasz radę!
 
Posypałem się całkiem i załamałem z braku pomocy I ciągłych upokorzeń od NFZ
Ja mam taką diagnozę tego wszystkiego, pare lat (a pewnie juz z 10) temu poszedłem do psychiatry. Ogólnie mialem wszystkiego dość (a nie mam źle tak patrząc). Ale za duze ciśnienie w domu, w pracy itp itd. Poszedłem pizda mnie pociągnęła za język - się rozryczałem (stary chłop z latami stażu w sportach walki). W sumie sie wygadałem aaaaaa ta baba mówi na koniec ---> to na ile zwolnienie. Pomyślałem taki chuj, przecież maiłaś mi pomóc a nie pytać o L4. To L4 mogłem sobie załatwić bez wizyty tutaj. Postanowiłem wtedy że ni chuja nigdy nie pójde do psychiatry.... mijały lata srata, człowiek starszy jeszcze więcej obowiązków, jeszcze więcej wypalenia, jeszcze więcej stresów itd. Ogólnie bylo blisko żebym się chuśtał ale mama mnie namówiła a żona wymusiła na wizytę u psychiatry ale nie takiego co położy cię na kozetce i bedzie pierdolił - tylko stara szkoła (dosłownie) - co cie boli, dlaczego co ci przeszkadza, czy chcesz być ospały, lubisz sport i neichcesz zamuły - ---> i cyk farmakologia/ jak nie zadziała albo bedzięsz miał sraczke to zmienimy albo leki albo dawke (wizyta trwała 20 minut - kurwa same konkrtey jak lubie). Pwoiem tak, od pól roku biore leki (chyba mocne ale małe dawki na ciężkie stany depresyjne/ dwubiegunowość heheh i padaczkę - nie mam ale te leki na to są ;) ) ale obiektywnie (bo to tez moje otoczenie mówi) jest lepiej. Walić w kalendarz już nie chce, trenować trenuje, w robocie zapierdalam po 10 / 12 h (wiadomo ktoś powie pojebany ale cóż może poprostu lubie bo jestem z innego pokolenia) wiec zawsze jest szansa tylko wiadomo wszystko prywatnie i tylko u sprawdzonych lekarzy. Bo tych felczerów po 2 latach studiów najebało.
 
Nie przyjeli mnie na ten oddział dzienny jednak, brak mi słów, sugerowali ze jestem narkomanem i wymyśliłem sobie depresję, nie wierzylem, gdzie na dwóch pismach mam stwierdzone, rozmowy z dyrektorka, konsultacje z dwoma babami psychologami, narada, a na końcu potraktowali mnie jak śmiecia, ze mnie nie przyjma, chciałem tylko kontaktu z ludźmi i pomocy, ryczałem jak wół bo juz nie wytrzymałem, banda skurwysynow, muszę tutaj o tym napisać, bo jest ze mną na prawdę bardzo zle, szukam pomocy od półtora roku i nic, nigdy bym tak sobą nie dał pomiatać, ale odkąd mi się to stało, jestem cieniem człowieka jakim bylem
Skąd jesteś? Pogadam z żonką może zna z rejonu jakiegoś dobrego psychologa.
 
Jakby ktoś znał, slyszal o jakimś dobrym psychiatrze z moich okolic to byłbym wdzięczny, jak pisal @motylomaniaaa konkrety, rozmowa, co ci się dzieje I dobrać leki, te które teraz mam to od idioty który nie wie co jest 5 i pewnie nijak mają się do mojego stanu, oczywiscie na NFZ, ja już się boję o siebie, bo z kazdym dniem coraz gorszy stan u mnie
 
Jakby ktoś znał, slyszal o jakimś dobrym psychiatrze z moich okolic to byłbym wdzięczny, jak pisal @motylomaniaaa konkrety, rozmowa, co ci się dzieje I dobrać leki, te które teraz mam to od idioty który nie wie co jest 5 i pewnie nijak mają się do mojego stanu, oczywiscie na NFZ, ja już się boję o siebie, bo z kazdym dniem coraz gorszy stan u mnie
Podesłałem Ci tam na maila dwie propozycje. A tak ogólnie publicznie mogę podzielić się taką sugestia do tych, co szukają psychiatry, psychologa - trzeba metodą prób i błędów, ciężko jest znaleźć kogoś, kto rezonuje z klientem, jeśli się nie próbuje, trzeba raz, drugi, wybrać kogoś, doświadczyć, żeby wiedzieć czego się poszukuje w specjaliście.

Ja np miałem tak, że na przestrzeni lat kilkukrotnie korzystałem z psychologa czy psychiatry, również z metod niekonwencjonalnych które sobie cenię, np ustawienia hellingerowskie czy integracja oddechowa, i trafiałem z reguły na coraz lepszych specjalistów. W dużej mierze dlatego, że byłem coraz bardziej otwarty, miałem większy wgląd w siebie, i intuicyjnie już wyszukiwalem kolejne szczeble.

Takze nie czaić się, czytać opinie, słuchać, co serce podpowiada, i próbować
 
Back
Top