Depresja vs. Cohones

Dobra, dawaj
1000012488.jpg



:neildegrassewhoa:
 
Kurwa, jak zobaczyłem ceny w Debicy to mi rece opadły, dużo wyższe niż w większych miastach, sami młodzi, co o życiu pewnie gowno wiedziel i nic nie przeżyli, kiedys trafilem na dwoje takich, jeszcze w Bydgoszczy, to na prawde szkoda języka, ceny od 350 do 500 zł, jakis chlop za hinponoze zyczy sobie 666 zl, ale oni hajsu natrzepia prywatnie, szok, no i się zastanawiam do kogo i gdzie, żeby ktoś odpowiednio dobrał mi leki, bo mi już ciezko rano wstać, choć z tym walcze
 
Kurwa, jak zobaczyłem ceny w Debicy to mi rece opadły, dużo wyższe niż w większych miastach, sami młodzi, co o życiu pewnie gowno wiedziel i nic nie przeżyli, kiedys trafilem na dwoje takich, jeszcze w Bydgoszczy, to na prawde szkoda języka, ceny od 350 do 500 zł, jakis chlop za hinponoze zyczy sobie 666 zl, ale oni hajsu natrzepia prywatnie, szok, no i się zastanawiam do kogo i gdzie, żeby ktoś odpowiednio dobrał mi leki, bo mi już ciezko rano wstać, choć z tym walcze
Nie wiem mordzia w jaki sposób mogę Ci pomóc bo nigdy się z czymś takim nie mierzyłem ale trzymam kciuki i nie daj się chorobie. :conorsalute:
 
Nie wiem mordzia w jaki sposób mogę Ci pomóc bo nigdy się z czymś takim nie mierzyłem ale trzymam kciuki i nie daj się chorobie. :conorsalute:

Większość zycia spoko, bylem nie do zlamania, eksplorowalem jak meserszmit, ale nigdy bym się nie spodziewałem ze takie kurestwo potrafi mnie tak zmienić, inny człowiek, psychika, nikomu nie zycze, kto miał to gowno to wie jaki to jest koszmar, dzięki za każde wsparcie, od rodziny nie mam, ale od obcych na cohones mam, życie bywa dziwaczne, dzięki za wsparcie i za każde dobre słowo, no i za trzymanie kciuków
 
Przechodziłem to gówno przez dragi, nie wychodziłem 1 rok z domu i miałem dwie próby samobójcze, czas, zmuszanie się z czasem do jakiejkolwiek aktywności fizycznej, spacery po lesie, bliska osoba obok i taki fajny lek bioxetyna, który biorę do dzisiaj od 5 lat na wychwyt serotoniny i dopamine. Będzie dobrze byku, jak coś to wal do mnie śmiało.

Byłem u różnych psychologów i psychiatrów w Łodzi, chuj z nimi.
 
we wtorek idę na NFZ do psychiatry i poproszę o ten lek bioxetyna i ogólnie zmianę leków na ciężka depresję, nie wyjdę póki ten chuj się nie zainteresuje i wypisze jakieś konkrety żebym stanął na nogi, to co zażywam obecnie to jest bardziej na kręgosłup, mam straszne problemy z kręgami szyjnym, głowa mi sama leci na dół, a jak siedzę to często mdleje
 
Przechodziłem to gówno przez dragi, nie wychodziłem 1 rok z domu i miałem dwie próby samobójcze, czas, zmuszanie się z czasem do jakiejkolwiek aktywności fizycznej, spacery po lesie, bliska osoba obok i taki fajny lek bioxetyna, który biorę do dzisiaj od 5 lat na wychwyt serotoniny i dopamine. Będzie dobrze byku, jak coś to wal do mnie śmiało.

Byłem u różnych psychologów i psychiatrów w Łodzi, chuj z nimi.
Wrestlerek dobrze pisze. Trzeba się przełamać, ciągnąć za dupe na spacer, żeby coś się poruszać. Znam temat z autopsji również.
 
miewam okresy że chodzę na spacery, ale teraz taki dojazd że nawet ciężko do sklepu wyjść, nakurwuam jak mogę, ale głowa nie daje rady
Kibicuje Ci, co byś zebrał siły na kluczowe działania teraz, czyli zgłoszenie się do specjalisty. :robbie:
 
Doszła mi do tego bezsenność i jakieś posrane koszmary ostatnio gdzie budze się cały zalany potem
 
Przechodziłem to gówno przez dragi, nie wychodziłem 1 rok z domu i miałem dwie próby samobójcze, czas, zmuszanie się z czasem do jakiejkolwiek aktywności fizycznej, spacery po lesie, bliska osoba obok i taki fajny lek bioxetyna, który biorę do dzisiaj od 5 lat na wychwyt serotoniny i dopamine. Będzie dobrze byku, jak coś to wal do mnie śmiało.

Byłem u różnych psychologów i psychiatrów w Łodzi, chuj z nimi.

Ogarnąłem sobie ten lek, zobaczymy jak na mnie podziała
 
Mam pytanie i tu pewnie ktoś będzie wiedział, leków na stałe już nie przyjmuje ale nadal mam cięższe okresy i wtedy doraźnie zaaplikuję sobie hydro, xanax lub lorafen ale zapas się już kończy. Czy zwykły lekarz rodzinny może mi to przepisać oczywiście jak mu pokaże wcześniejsze recepty żeby nie wyjść na jakiegoś ćpuna na głodzie?
 
Mam pytanie i tu pewnie ktoś będzie wiedział, leków na stałe już nie przyjmuje ale nadal mam cięższe okresy i wtedy doraźnie zaaplikuję sobie hydro, xanax lub lorafen ale zapas się już kończy. Czy zwykły lekarz rodzinny może mi to przepisać oczywiście jak mu pokaże wcześniejsze recepty żeby nie wyjść na jakiegoś ćpuna na głodzie?
Tak, formalnie może Ci to przepisać, ale czy to zrobi to inna sprawa.
 
Mam pytanie i tu pewnie ktoś będzie wiedział, leków na stałe już nie przyjmuje ale nadal mam cięższe okresy i wtedy doraźnie zaaplikuję sobie hydro, xanax lub lorafen ale zapas się już kończy. Czy zwykły lekarz rodzinny może mi to przepisać oczywiście jak mu pokaże wcześniejsze recepty żeby nie wyjść na jakiegoś ćpuna na głodzie?

Wydaje mi się że to zależy od lekarza i od tego jak zagadasz. Jeden lekarz powie tak, drugi powie nie. Zapodaj gratkę że leki Ci się skończyły Twojego lekarza nie ma bo jest na urlopie, czy tam masz wizytę za jakiś miesiąc, a potrzebujesz leków czy tam nie chcesz przerywać leczenia. Wydaje mi się że bez większego problemu powinieneś dostać receptę.
 
Wydaje mi się że to zależy od lekarza i od tego jak zagadasz. Jeden lekarz powie tak, drugi powie nie. Zapodaj gratkę że leki Ci się skończyły Twojego lekarza nie ma bo jest na urlopie, czy tam masz wizytę za jakiś miesiąc, a potrzebujesz leków czy tam nie chcesz przerywać leczenia. Wydaje mi się że bez większego problemu powinieneś dostać receptę.
Tak jak mówiłem mam wszystkie notki które dostawałem od psychiatry i tam były recepty z których wynika że używałem tego zgodnie z przeznaczeniem doraźnie raz na jakiś czas gdy naprawdę było potrzebne i mam nadzieję że zrozumie moją sytuację.
 
Mam pytanie i tu pewnie ktoś będzie wiedział, leków na stałe już nie przyjmuje ale nadal mam cięższe okresy i wtedy doraźnie zaaplikuję sobie hydro, xanax lub lorafen ale zapas się już kończy. Czy zwykły lekarz rodzinny może mi to przepisać oczywiście jak mu pokaże wcześniejsze recepty żeby nie wyjść na jakiegoś ćpuna na głodzie?
Mmmmm xanik

Najlepsza kołysanka na przestrzelenie się po dragach.

:tellmemore:
 
Tak jak mówiłem mam wszystkie notki które dostawałem od psychiatry i tam były recepty z których wynika że używałem tego zgodnie z przeznaczeniem doraźnie raz na jakiś czas gdy naprawdę było potrzebne i mam nadzieję że zrozumie moją sytuację.
Tak jak wyzej moze przepisac, ale rownie dobrze moze powiedziec, zebys poszedl do psychiatry. Kiedys chcialem Prozac od rodzinnego co jest o wiele bardziej lajtowe to odeslal mnie do psychiatry, jakies pol roku temu chcialem zolpidem od rodzinnego dwie paczki to powiedziala, ze sa kontrole zwiekszone i nie wypisze mi wiecej niz jednej paczki, a to znajoma. Mlodzi lekarze, sa teraz bardzo anty benzo. Bo nie udowodnisz, ze nie chodzisz po lekarzach np. prywatnie i nie cpasz.
 
Back
Top