Co mnie wku*wia

Moim zdanie lepiej dać radę niż dać dupy ale to jakby tylko moja opinia …

:neildegrassewhoa: :roberteyeblinking:
Jestem już tak tym gównem nasiąknięty, że gdybym nie palił z tydzień i zapalił to nockę mam zarwaną, bo taki mam wypierdol dopaminy, a jest na prawdę przyjemny...
 
Jestem już tak tym gównem nasiąknięty, że gdybym nie palił z tydzień i zapalił to nockę mam zarwaną, bo taki mam wypierdol dopaminy, a jest na prawdę przyjemny...

Są jeszcze inne sposoby żeby sobie podnieść poziom dopaminy.

A ten nie jest najlepszy skoro tu piszemy.
 
Zajaraj sobie, to wkurwienie minie :werdum:

IMG_20250108_180256.jpg






:korwinlaugh:
 
Że minął rok od operacji barku i ostatnio zaczął mnie znowu napierdalać mocno. O dziwo jak trochę zluzowałem z treningami, ale gdzieś chyba nadwyrężyłem, nie wiem jak źle spałem albo coś. Może też być że zaczął mnie mocniej boleć od robienia pompek na tych podstawkach/desce bo ostatnio testowałem u kumpla podczas sylwestra. I teraz mnie boli przy prostych czynnościach bardziej niż zaraz po operacji.

A kałdun po świętach wyjebało i ćwiczyć trzeba :jimcarrey:
 
Klasyczna kontuzja, zapasy na dywanie po pół litrówce też były?

Niee, to jeszcze było praktycznie rzecz biorąc na starcie. Ja jechałem na Sylwestra prosto z roboty jeszcze w trasę ponad 100km, więc dojechałem trochę zjebany. I było małe grono i trochę początkowo mnie muliło, a że nie łączę nigdy kofeiny z alkoholem to wybrałem po prostu jakiś rozruch na pobudzenie, kumpel zaproponował wytestowanie tej deski z uchwytami i tak poszło :)

Zeby nie było to mnie już trochę wcześniej zaczął znów boleć ten bark. Ale od tamtej pory dużo mocniej go odczuwam.
 
W piątek wieczorem zjebał się pięc dwufunkcyjny. Do rana zimno na chacie i brak kąpieli. Nikt oczywiście nie chciał przyjechać w sobotę. Szybki risercz w internecie i kupiłem drugi wentylator na olx. Trasa sto w jedną i jest ciepło. Tylke że zmarnowałem całą sobotę i dziś właśnie kończę pracę w warsztacie o 22. Od jutra urlop więc jebać.
 
Niee, to jeszcze było praktycznie rzecz biorąc na starcie. Ja jechałem na Sylwestra prosto z roboty jeszcze w trasę ponad 100km, więc dojechałem trochę zjebany. I było małe grono i trochę początkowo mnie muliło, a że nie łączę nigdy kofeiny z alkoholem to wybrałem po prostu jakiś rozruch na pobudzenie, kumpel zaproponował wytestowanie tej deski z uchwytami i tak poszło :)

Zeby nie było to mnie już trochę wcześniej zaczął znów boleć ten bark. Ale od tamtej pory dużo mocniej go odczuwam.
Witaj w klubie rozjebanych barków, ja do tego jeszcze jebie fizycznie, ehh.. idź w wykończeniówkę, mówili, będzie fajnie, mówili...
 
Miałem wezwanie żeby zapoznać się z aktami sprawy, ludzie od których wynajmowałem mieszkanie naklamali ze zniszczyłem rzeczy na 5k, wszystko kłamstwa, dowody mam, ponad 2 lata to się ciągnie, prokurator już 2 razy umarzał sprawę ale oni nie dają za wygraną dziś mi powiedział że wszystko zależy od niego i mam czekać serio mam już dość bo to sprawa karna i grozi do 3 lat pozbawienia wolności
 
Auto oddane w pełni po dość skomplikowanej naprawie. Dodam że to trzydziestoletni dość rzadki Lexus. Ocena na google 1 gwiazdka "mechanik ma małą wiedzę i nie zna się na tych samochodach". Przyjechał ledwo jeżdżącym zdekompletowanym złomem, wyjechał sprawnym autem w którym wszystko działało oprócz regulatora siły wspomagania kierownicy bo nowy kosztuje krocie jak za taki mały element a uzywki nie udało mi się kupić. Fakt że naprawa trwała długo bo był problem z dość złożoną usterką automatycznej skrzyni biegów ale finalnie naprawiłem. Dodam jeszcze że auto przewinęło się przez kilka warsztatów i nikt mu nawet nie chciał się podjąć tej usterki. Poziom roszczeniowości i zwykłego skurwysyństwa sięga niespotykanych wcześniej rozmiarów. Jebać.
 
Auto oddane w pełni po dość skomplikowanej naprawie. Dodam że to trzydziestoletni dość rzadki Lexus. Ocena na google 1 gwiazdka "mechanik ma małą wiedzę i nie zna się na tych samochodach". Przyjechał ledwo jeżdżącym zdekompletowanym złomem, wyjechał sprawnym autem w którym wszystko działało oprócz regulatora siły wspomagania kierownicy bo nowy kosztuje krocie jak za taki mały element a uzywki nie udało mi się kupić. Fakt że naprawa trwała długo bo był problem z dość złożoną usterką automatycznej skrzyni biegów ale finalnie naprawiłem. Dodam jeszcze że auto przewinęło się przez kilka warsztatów i nikt mu nawet nie chciał się podjąć tej usterki. Poziom roszczeniowości i zwykłego skurwysyństwa sięga niespotykanych wcześniej rozmiarów. Jebać.
Dawaj nazwę to zaraz narobimy te jedną gwiazdkę
 
Back
Top