Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Jedna z ostatnich scen z filmuTen ostatni kadr to szczego?
szczego

Uomadko jedno z saduszo! Wielkhie szeszy.
my skakaliśmy z balkonu na 2 piętrze w chacie którą sąsiad budował, na dole była górka piachu więc lądowanie było wystarczająco miękkie
to samo, wykurwiłem kolanem w zęby przy lądowaniu to dwa wybiłem, dobrze, że mleczakimy skakaliśmy z balkonu na 2 piętrze w chacie którą sąsiad budował, na dole była górka piachu więc lądowanie było wystarczająco miękkie
My po żniwach chodziliśmy na stogi siana zrobione z balotów. Kumpel jebnął salto i kolanami sobie oczy podbił, wyglądał jak pandato samo, wykurwiłem kolanem w zęby przy lądowaniu to dwa wybiłem, dobrze, że mleczaki

Trochę co innego ale mi się przypomniało: pamiętam taką zabawę że stałem na podłokietniku/poręczy kanapy na baczność, ruki pa szwam. Zadanie było takie, żeby się przewrócić w pozycji wyprostowanej na wyrko, cały czas utrzymując ręce przy ciele. Czyli pierdyknięcie twarzą na pełnej w samą kanapę.my skakaliśmy z balkonu na 2 piętrze w chacie którą sąsiad budował, na dole była górka piachu więc lądowanie było wystarczająco miękkie
Ło panie, co ja na stogach odjaniepawlałem, parę razy to nas rolas gonił na piechotę, a raz nawet motorem po polu hahahaMy po żniwach chodziliśmy na stogi siana zrobione z balotów. Kumpel jebnął salto i kolanami sobie oczy podbił, wyglądał jak panda![]()
Ja skakałem ze styrty słomy ale nie wiedziałem, że nasza krowa zrobiła minę pułapkę obok niej a że dziadek brał snopki do pościelenia to tego krowiego placka delikatnie ,,przykrył". No i chuj, wyłożyłem się cały na tym gównie, śmiechom nie było końcaMy po żniwach chodziliśmy na stogi siana zrobione z balotów. Kumpel jebnął salto i kolanami sobie oczy podbił, wyglądał jak panda![]()

Wiele z kolegi wpisów stało się teraz zrozumiałych.Trochę co innego ale mi się przypomniało: pamiętam taką zabawę że stałem na podłokietniku/poręczy kanapy na baczność, ruki pa szwam. Zadanie było takie, żeby się przewrócić w pozycji wyprostowanej na wyrko, cały czas utrzymując ręce przy ciele. Czyli pierdyknięcie twarzą na pełnej w samą kanapę.
Łóżko to mięciutkie, żadnych KO nie zaliczyłem.Wiele z kolegi wpisów stało się teraz zrozumiałych.
Wszystkie kolegi wpisy stały się nagle bardziej zrozumiałeŁóżko to mięciutkie, żadnych KO nie zaliczyłem.
Ale ale, pamietam ze mialem pare lat przerwy i chcialem znowu to zrobic, stoje na podłokietniku, na palcach, ziuuuut lecę... ...no i jebłem w podłokietnik po drugiej stronie, za dużo urosłem. Na szczęście podłokietnik był jak Najman - nieźle obity ;)
Zresztą podobną sytuację miałem z trzepakiem. Po zimie przy fikołku na niższej rurze się okazało że łeb już haczy o glebę XD A dzisiaj to chyba nawet nie ma trzepaków...
Są jeszcze, jak nie zapomnę to cyknę fotkę gdy będę u Mamy.A dzisiaj to chyba nawet nie ma trzepaków...
Teraz trzepaki to są tylko w książkach dupiarzaDzisiaj to chyba nawet nie ma trzepaków...
i brutala staregoPrzy rękawiczkach brakuje gwizdka i okularów przeciwsłonecznych.![]()

Może wcześnie zaczął imprezować?też jesteś już po 40tce żółwik?
![]()

Starosc nie radosc...też jesteś już po 40tce żółwik?
![]()
