CLA na pewno nie odstawię bo poza aspektami prozdrowotnymi to naprawdę widzę co zdziałał czyli tzw. rekompozycja ciała - nie wygląda to tak, że miałem sylwetkę piramidy(dosłownie), a teraz "V" jak się patrzy ale różnica jest zauważalna i faktycznie temu suplementowi trzeba dać szansę.
Potwierdzam słowa Słodziaka, że diety od ręki nie zmienisz bo to jest bardzo długofalowy proces wdrażania kolejno zdrowych nawyków, a nie wszystkiego na raz. Kiedyś jadłem śniadanie o 14-15 wstając 11-12 zaciągając ręczny metabolizmowi, a teraz bez względu kiedy wstanę to w ciągu 10min jem śniadanie. Kiedyś jadłem po 6 parówek wieprzowych zagryzając 4 kawałkami pieczywa lub 2 przeciętymi kajzerkami, a potem 3 berlinki + 2 kawałki ciemnego pieczywa żeby w końcu przestać je jeść bo podroby to słabe źródło mięsa. Kiedyś jadłem tosty i to często na kolacje, rekord to 10 tostów czyli 20 pełnych kromek, chleb ma...20 pełnych kromek + 2 "dupki", a teraz Wasa i to jakieś 3-4 dziennie. Mąka pszenna zamieniona na mąkę razową, Cola na wodę mineralną, ziemniaki na ryż biały, teraz na brązowy. Słodziłem 3 łyżeczki cukru na 250ml herby, potem 2 łyżeczki na 500ml, teraz nie słodzę herbaty, a kakao które kiedyś było Nesquickiem teraz jest naturalnym kakaem Wedla z 3/4 wody, 1/4 mleka, doprawione cynamonem i chilli, a słodzone jest 2 pastylkami Stewii. Od tygodnia kulki Nesquick zamieniłem na Musli, nadal kupne ale mają 10g cukru na 100g mniej, a węgli złożonych 10g więcej nie mówiąc o ilości błonnika czy tym, że nie posiadają syropu glukozowego-fruktozowego i innego syfu. Serki wiejskie jem w pracy, w domu tylko chudy twaróg ze szczypiorkiem, pomidorem i jogurtem naturalnym...jest tego masa co się zmieniło przez ostatnie 4-5 lat ale warto było w ch*j bo 94,5cm w pasie to może nie jest super fit ale nie jest to na pewno 117cm.
Od jesieni na pewno wjedzie kreatyna i ciężary, nie wiem jeszcze w jakiej formie ale zrobię wszystko żeby utrzymać chociaż 1szy człon nicku z forum :-) i docelowo ważyć ~100kg.