Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Mordy jak się powinno masować?
FOc3pcwX0AUm6s9.jpg
 
Zależy od tego jaki masz BF na starcie i od stażu.

Zawsze najlepiej jest robić czystą masę jak nie startujesz w zawodach, nie spieszy Ci sie a siłka to po prostu hobby. Świńska masa może wjechać jak Cię po prostu zaciekawi taka ścieżka ale trzeba sie liczyć z konsekwencjami że komórki tłuszczowe zostają na całe życie i mimo ze puste to potem łatwiej wraca ten tłuszcz.

0.5kg na tydzień to i tak już dużo. 1kg w tydzień to za 4-6 miesięcy bedziesz ulany jak świnia.

Co jeść? Ponad 80% kalorii powinieneś mieć z czystej szamy, nie przetworzonej. Nie jesteś Ronnim Colemanem ze sie nie da bo musisz ojebac 6k.

Staraj się jeść czysto, jak masz gorszy dzien to po prostu wspomóż się "byle czym" ale pamiętaj ze budowa nie polega na wpierdalaniu czekolady bo nie tędy droga.

Masa bez towaru to długi proces więc patrz na to w perspektywie miesięcy a nie tygodni, dlatego jak masz bf większy niz 15% to bym pomyślał najpierw nad redukcją. Czym mniejszy fat tym łatwiej Ci bedzie budować.
Nawet na towarze masa to długi proces jak jesteś jebanym niejadkiem i musisz na siłę do ryja wciskać, żeby zjeść chociaż te jebane 3500 kcal.

:childcry:
 
Chyba Ty,
Brawlerek sobie chwilę ziemniaczków i ryżu podje i już może mieć 125 na blacie :brainoverload:
Ja się poddałem. Dobiłem do 100 kg to dla mnie przy tej wadze nie dało się normalnie żyć i stwierdziłem, że bez sensu jest pogoń za cyferkami na wadze.

Od paru lat masę robię do maksymalnie 95 kg i potem to na spokojnie ścinam. Ogromny nie będę to niech to chociaż estetycznie wygląda.
 
Ja się poddałem. Dobiłem do 100 kg to dla mnie przy tej wadze nie dało się normalnie żyć i stwierdziłem, że bez sensu jest pogoń za cyferkami na wadze.

Od paru lat masę robię do maksymalnie 95 kg i potem to na spokojnie ścinam. Ogromny nie będę to niech to chociaż estetycznie wygląda.
Ja jestem większy od maleńkości, w wieku 2 lat ważyłem 17kg :roberteyeblinking: czystej masy wodno-tluszczowej

A do 100kg to musiałbym się zagłodzić i zatrenować. Serio. Teraz jem może 2500kcal na dzień i co ? I 116kg na wadze :lesnarhappy:nie wierzę już w żadne deficyty kalorii i inne głupoty, mogą być tylko deficyty wartości odżywczych i enzymatycznych, mineralnych
 
Nigdy nie zrozumiem debili którzy wykorzystują małpi chwyt na ćwiczeniach innych niz na plecy.

Po chuj? Kiedyś sie mówiło ze niby przy wyciskaniu to doda trochę siły, tyle ze jak nie startujesz w zawodach to nie ma to sensu.

Po coś nam natura dała przeciwstawne kciuki.
 
Ja jestem większy od maleńkości, w wieku 2 lat ważyłem 17kg :roberteyeblinking: czystej masy wodno-tluszczowej

A do 100kg to musiałbym się zagłodzić i zatrenować. Serio. Teraz jem może 2500kcal na dzień i co ? I 116kg na wadze :lesnarhappy:nie wierzę już w żadne deficyty kalorii i inne głupoty, mogą być tylko deficyty wartości odżywczych i enzymatycznych, mineralnych
Fizyka to blaga!
 
Back
Top