alww
UFC Middleweight
Ale ja nie o drążek pytałemZjarany jak Bangladesz bym się podciągnął na drążku więcej razy niż nie jeden krosfitowiec.
![]()

Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
Ale ja nie o drążek pytałemZjarany jak Bangladesz bym się podciągnął na drążku więcej razy niż nie jeden krosfitowiec.
![]()

Przecież to dwa różne ćwiczenia, podciąganie techniczne a podciąganie siłowe.Krosfitowiec się nie podciąga, nie obrażaj tego pięknego ćwiczenia. Oni się bujają jak pierdolony rezus nic więcej.
chyba ze jest kulturownikiem homogenizowanymBędą z Ciebie ludzie. To teraz na jednej ręce zapraszam, po czymś takim w parterze będziesz niepokonany z góryZrobiłem dzisiaj wszystkie pompki!
Wiem morda, też mam wyjebane w napięcie mięśniowe, hipertrofie, tempo, pompę i inne gówna, ale nie przesadzajmy. Krosfitowe podciąganie to jest jakiś żart.Przecież to dwa różne ćwiczenia, podciąganie techniczne a podciąganie siłowe.
We wszelkich mundurowych służbach itd bujasz sie jak rezus na każdym teście czy wfie. Broda ma być ponad drążek plus pełen wyprosti, uj kogo to obchodzi jak to robisz.
Jest to w sumie logiczne, poza siłownią w sytuacji gdzie musisz sie podciągnąć nikt nie będzie robić podciągania siłowo by poczuć najszerszy przy okazjichyba ze jest kulturownikiem homogenizowanym
O i w końcu mogę pohejtować.Wiem morda, też mam wyjebane w napięcie mięśniowe, hipertrofie, tempo, pompę i inne gówna, ale nie przesadzajmy. Krosfitowe podciąganie to jest jakiś żart.

Na kulturystów idą te pizdy co boją się spocić i zmęczyć na treningu, jeżeli to co oni odpierdalają na siłowni można nazwać treningiemO i w końcu mogę pohejtować.
Na krosfit to idą te wszystkie pizdy dla których hantle i sztagi są za ciężkie. Za mali na kulturowników i za słabi na trójbój.
Za to można ubrać kolorowe skarpetki, porobić ćwiczenia śmiesznymi ciężarami z chujową techniką, ale za to drzeć pizdę na całą salę.
![]()
Pierdoleni narcyzi zakochani w swoich muskułkach łapiący zadyszkę przy dłuższej rozmowie lub wejściu na 3 piętro, udający wielkich męczenników i sportowców.A po co mam walczyć na macie? Ja nie mam 17 lat, żeby komuś coś udowadniać.Na kulturystów idą te pizdy co boją się spocić i zmęczyć na treningu, jeżeli to co oni odpierdalają na siłowni można nazwać treningiemPierdoleni narcyzi zakochani w swoich muskułkach łapiący zadyszkę przy dłuższej rozmowie lub wejściu na 3 piętro, udający wielkich męczenników i sportowców.
Jeżeli weźmiesz w tej samej wadze kulturystę, trójboistę, krosfitera i streetworkoutowca to kto wygra w walce na macie nie mając żadnego doświadczenia? Podpowiem, na pewno nie spompowany kulturownik nie mający rozwiniętej porządnie żadnej cechy motorycznej. I kto tu jest pizdą? Zaciągaj legginsy i leć do lustra wyciskać różowe hantelki.

Teść spada?A po co mam walczyć na macie? Ja nie mam 17 lat, żeby komuś coś udowadniać.
![]()


Teść spada?![]()
Więcej mam kontuzji od SW niż od tej ponoć rozpierdalającej w drobny mak siłowni.A tak serio to też już jakoś tracę chęci/motywację do SW. Czym starszy jestem tym mniej sie chce, bo po co? Zdrowszy od tego nie będę, raczej odwrotnie. Chęci udowadniania komuś/sobie czegoś tez jakoś uleciały...
Kurde chyba muszę zwiększyć dawki omki w głowę bo coraz gorzej![]()

SKSTeść spada?
A tak serio to też już jakoś tracę chęci/motywację do SW. Czym starszy jestem tym mniej sie chce, bo po co? Zdrowszy od tego nie będę, raczej odwrotnie. Chęci udowadniania komuś/sobie czegoś tez jakoś uleciały...
Kurde chyba muszę zwiększyć dawki omki w głowę bo coraz gorzej![]()
Nic nie musisz, ale nie wyzywaj kogoś od pizd, bo największymi pizdami wśród sportów siłowych czy siłowo-wytrzymałościowych zawsze byli, są i bedą kulturyści.A po co mam walczyć na macie? Ja nie mam 17 lat, żeby komuś coś udowadniać.
![]()
Ale ja nie jestem kulturystą, po prostu opisuje schemat jaki widziałem u mnie na pakerniach.Nic nie musisz, ale nie wyzywaj kogoś od pizd, bo największymi pizdami wśród sportów siłowych czy siłowo-wytrzymałościowych zawsze byli, są i bedą kulturyści.

Nadmiar ruchu szkodzi.Nigdy
Więcej mam kontuzji od SW niż od tej ponoć rozpierdalającej w drobny mak siłowni.
Mi wystarczy w tygodniu 3x siłka i jeden trening na worku, na więcej szkoda czasu i zdrowia.
Do tego już dorosłem, że regeneracja jest najważniejsza.Nadmiar ruchu szkodzi.
To nie prawda, że sport to zdrowie.
Odpoczynek, świadomy odpoczynek to też może być jednostka treningowa
Ano oczywiście, nawet pokusze się o teze, że dobrze jest w roku trenować jakiś okres tylko 2x w tygodniu.Do tego już dorosłem, że regeneracja jest najważniejsza.
Ja mam taką listę ćwiczeń, którą chciałbym robić jakbym miał cały sprzęt potrzebny do tego, że chyba 12 treningów byłoby małoAno oczywiście, nawet pokusze się o teze, że dobrze jest w roku trenować jakiś okres tylko 2x w tygodniu.
Wiadomo dla swiezaka to jest nic, bo nie ma tych połączeń nerwowych zbudowanych, ale dla kogoś kto jest zaawansowany to świadoma ciężka sesja 2x w tyg + 1x trening odpoczynku : oddech, regeneracja, automasaz etc jest na wagę złota
Stół rozkurwił![]()
Soildne meble, solidny zawodnikTo i tak jest niesamowite ile ten stolik wytrzymał. Wojfer niech się cieszy, że nie skończył nabity na pal.

Mi się szczerze nie chce zajeżdżać organizmuJa mam taką listę ćwiczeń, którą chciałbym robić jakbym miał cały sprzęt potrzebny do tego, że chyba 12 treningów byłoby mało
Ale nie mam tyle sprzętu i robię w kółko to samo w tygodniu i jest akurat.
Teść spada?
A tak serio to też już jakoś tracę chęci/motywację do SW. Czym starszy jestem tym mniej sie chce, bo po co? Zdrowszy od tego nie będę, raczej odwrotnie. Chęci udowadniania komuś/sobie czegoś tez jakoś uleciały...
Kurde chyba muszę zwiększyć dawki omki w głowę bo coraz gorzej![]()
A tak serio to też już jakoś tracę chęci/motywację do SW. Czym starszy jestem tym mniej sie chce, bo po co? Zdrowszy od tego nie będę, raczej odwrotnie. Chęci udowadniania komuś/sobie czegoś tez jakoś uleciały...
Więcej mam kontuzji od SW niż od tej ponoć rozpierdalającej w drobny mak siłowni.
Mi wystarczy w tygodniu 3x siłka i jeden trening na worku, na więcej szkoda czasu i zdrowia.
No i tu jest właśnie całe sedno. Trochę to pojebane ale taka myśl trzyma mnie przy tym SW, a że może kiedyś a ze coś się wydarzy itdNigdy nie wiadomo kiedy przyjdzie pora w której ktoś będzie chciał sprawdzić Twoją formę.
No i tu jest właśnie całe sedno. Trochę to pojebane ale taka myśl trzyma mnie przy tym SW, a że może kiedyś a ze coś się wydarzy itd
Trenuje od ladnych kilku lat, bliżej do 10 niz 5 i jebnąłbym to dawno gdyby nie ta glupota w głowie która mi się wryła w banie za małolata.
Ile razy mi sie przydało SW bo coś się wydarzyło? A no 0
bardzo dobrze lecz sam fakt ze taka myśl trzyma przez lata w tym sporcie jest taki sobie.
