Nie odbieram tego osobiscie, dyskutujemy sobie. Ale nagonka na gluten czy cukier to sa dla mnie kocopoly, nagonka na weglowodany to sa dla mnie kocopoly, teoria, ze weglowodany w kazdym posilku powoduje odpornosc insulinowa to sa dla mnie kocopoly. Mysle, ze przeceniasz to jak wygladaja jadlospisy zawodnikow na roztrenowaniu :) nic dziwnego, ze ograniczenie spozycia wegli i kalorii powoduje, ze robia wage, zreszta akurat w robienie wagi nie chce wchodzic, bo wszelkie manipulacje woda, spozyciem sodu kompletnie mnie nie interesuja i w to nie wnikam. Po prostu koncept ograniczania produktow, ktore nie sa szkodliwe jest dla mnie inwalida, wplywa negatywnie na nasze samopoczucie psychiczne, tworzy niezdrowa relacje z jedzeniem i utrudnia dlugotrwale stosowanie diety. Ciekawe czemu Asia na instagrama po walce nie wrzuca zdjec paleo wyzerek ? ;) dobra dieta to taka od ktorej nie potrzebujesz odpoczynku, taka ktora ci przechodzi bez trudu.
Co do diet kulturystow nie wypowiadam sie, wiekszosc ludzi tak sie okreslajacych nie maja pojecia co robia. IFBB to sztuka farmacji, a nie kwestia najlepszego podejscia zywieniowego.