Siłownia ( rzeźba, spalanie) pytanie :)

Ja wcale nie uwazam, ze jak juz ktos bierze koks to powinien olac diete. Przeciwnie, marnotrastwem jest ryzykowac zdrowie i sie do sprawy nie przylozyc odpowiednio. Osobiscie nie mam nic przeciwko temu, jezeli ktos chce sie wspomagac, nie wymagam tez zeby otwarcie o tym mowil. Jedyny problem jaki mam z koksem to jest to, ze czlowiek sie od tego uzaleznia, w tym sensie, ze pozniej bez koksu checi do treningu nieco spadaja, a okresy off sie raczej ograniczaja do podtrzymania niz prob progresowania.
Co do techniki cwiczen to ja sie niedokonca zgadzam, wiem ze kulturysci czesto wykonuja polruchy zaslaniajac sie stalym napieciem miesni i uczuciem wiekszej pompy, ale ja uwazam to za bardzo niebezpieczne, bo uczy organizm ograniczonych ruchow, promuje rozwoj przykurczow miesniowych i przez to jesli cos pojdzie nie tak i ciezar wymusi na nas pelen zakres powtorzenia to latwiej o kontuzje. Poza tym jesli mamy cwiczenie wielostawowe to dlaczego niekorzystac ze wszystkich oferowanych przez nie korzysci i nie cwiczyc w pelnym zakresie? Kiedy np. na lawie przy wyciskaniu maksymalne obciazenie schodzi z miesni piersiowych i przechodzi na bark czy triceps to chyba calkiem spoko, ze zrobimy kilka pieczeni na jednym ogniu?
 
Tak to już jest, że człowiek jest zachłanny i wszystko chciałby na raz. Ja jestem totalnym przeciwnikiem koksu, bo tak jak pisał @Saenchai, człowiek się uzależnia od tego i zawsze chce więcej i więcej, aż będzie wielkim balonem, co po przebiegnięciu 100 metrów ledwo żyje. (oczywiście, są tacy, którzy robią to z głową i tacy wygrywają różne zawody kulturystyczne) ale jednak większość domorosłych kulturystów wali towar tylko po to, aby większa buła wypełniała koszulkę w klubie w sobotę.

Z innej beczki: wczoraj wszedłem na siłkę i pierwszy raz nagle zacząłem robić pistolety na bosu, gdzie wcześniej na ziemi nie byłem w stanie nic zdziałać i nawet nie próbowąłem. Coś niesamowitego.
 
Mam pytanie w jakie witaminy powinienem sie zaopatrzyc w treningu na mase - Mauricz mowil cos o k2 i d3 mógłby ktos cos o nich powiedziedziec ,dlaczego akurat one?
 
Łapie mnie jakieś cholerstwo. Chyba od żony złapałem. A jutro ma być trening. Chyba odpuszczę, bo nie chcę obniżać odporności, aby mnie kompletnie rozłożyło.
 
Łapie mnie jakieś cholerstwo. Chyba od żony złapałem. A jutro ma być trening. Chyba odpuszczę, bo nie chcę obniżać odporności, aby mnie kompletnie rozłożyło.
Tez ostatnio mnie cos lapalo, ale po prostu odrazu po treningu zarzucalem aspirin C albo jakis grypolek, pilnowalem zeby z silowni wychodzic w czapce i w szaliku. Przeszlo samo, a treningi zrobione.
 
Winstrol nie jest drogi - ani apteczny, ani ten z black market.
Po ile teraz chodzi w Polsce? Nie to, zebys wiedzial, czy cos, ale moze slyszales jak kolega koledze mowil... Ja bardzo dawno sie nie interesowalem, ale kiedys byl kurewsko drogi.
Przed czymkolwiek z niepewnego zrodla przestrzegam bardzo, ale to bardzo mocno!!! Moj kolega sie wlasnie lewym Winem zalatwil na cale zycie. Dostal takiego tradu (bo o tradziku juz mowic nie mozna bylo), ze musial sie kilka lat wymyslnymi antybiotykami leczyc, a zostaly mu wypukle, czerwono-sine blizny na plerach, srednica circa 1cm, jedna przy drugiej!!

@Saenchai , Mort
Co fakt, to fakt, zaobserwowalem u niektorych objawy uzaleznienia psychicznego i fizycznego. Ale to jak mowie, trzeba miec najpierw cos z bania nie tak, zeby sie od koksu uzaleznic. Znaczna czesc takiego uzaleznienia wynika z kompleksow, jesli mowimy o amatorach. W przypadku wyczynowcow, to idzie innym torem i na innych zasadach sie opiera. Nie chce, zeby tu jakos to wygladalo, ze kogokolwiek namawiam, bron Boze!
Co do Twoich watpliwosci, Saenchai, odnosnie treningu kulturystycznego, to wiesz - trening, czy diete (ale tez wszystko inne ;) ) dobiera sie do konkretnego celu. Kulturysci maja ten cel bardzo jasno sprecyzowany, dlatego rdzeniem treningu kulturystycznego jest taka technika wlasnie, bo daje najlepsze dla nich efekty. Jak robisz wiecej niz jedna pieczen na jednym ogniu, to rzadnej nie zrobisz tak dobrze, jak bys mogl, stosujac izolacje. Oczywiscie dorzucaja wokol tego rdzenia rozne inne cwiczenia i techniki, zmieniaja cwiczenia, ciezar, intensywnosc, etc. Do tego rozciaganie, akupresura, masaze, kondycja, etc. Jakbys sobie zobaczyl jak wyglada ich dzien, to bys widzial ze oni zyja treningiem, dieta i wszystkim wokol tego 24/dobe.
Dla mniej zaawansowanych, zwlaszcza jak nie maja za duzo czasu na treningi i chca byc sprawni w innych sportach, polecal bym wlasnie glownie wielostawowe cwiczenia.

@Bezio17
O k2 niewiele wiem, D3 bierze udzial w olbrzymiej ilosci procesow w organizmie, takze metabolicznych, zmniejsza stany zapalne, poprawia system immunologiczny, etc. Dorzuc zwiekszone dawki vit z grupy B, ale ogolnie musisz sprawe potraktowac kompleksowo, czyli dostarczyc wszystkich vit i mikroelementow, no i nie spodziewaj sie cudow, to tylko kolejna mala cegielka pomagajaca Twojemu zdrowiu ogolnie, co przelozy sie na wyniki w treningu, czegokolwiek bys nie trenowal.
 
Po ile teraz chodzi w Polsce? Nie to, zebys wiedzial, czy cos, ale moze slyszales jak kolega koledze mowil... Ja bardzo dawno sie nie interesowalem, ale kiedys byl kurewsko drogi.
Przed czymkolwiek z niepewnego zrodla przestrzegam bardzo, ale to bardzo mocno!!! Moj kolega sie wlasnie lewym Winem zalatwil na cale zycie. Dostal takiego tradu (bo o tradziku juz mowic nie mozna bylo), ze musial sie kilka lat wymyslnymi antybiotykami leczyc, a zostaly mu wypukle, czerwono-sine blizny na plerach, srednica circa 1cm, jedna przy drugiej!!

@Saenchai , Mort
Co fakt, to fakt, zaobserwowalem u niektorych objawy uzaleznienia psychicznego i fizycznego. Ale to jak mowie, trzeba miec najpierw cos z bania nie tak, zeby sie od koksu uzaleznic. Znaczna czesc takiego uzaleznienia wynika z kompleksow, jesli mowimy o amatorach. W przypadku wyczynowcow, to idzie innym torem i na innych zasadach sie opiera. Nie chce, zeby tu jakos to wygladalo, ze kogokolwiek namawiam, bron Boze!
Co do Twoich watpliwosci, Saenchai, odnosnie treningu kulturystycznego, to wiesz - trening, czy diete (ale tez wszystko inne ;) ) dobiera sie do konkretnego celu. Kulturysci maja ten cel bardzo jasno sprecyzowany, dlatego rdzeniem treningu kulturystycznego jest taka technika wlasnie, bo daje najlepsze dla nich efekty. Jak robisz wiecej niz jedna pieczen na jednym ogniu, to rzadnej nie zrobisz tak dobrze, jak bys mogl, stosujac izolacje. Oczywiscie dorzucaja wokol tego rdzenia rozne inne cwiczenia i techniki, zmieniaja cwiczenia, ciezar, intensywnosc, etc. Do tego rozciaganie, akupresura, masaze, kondycja, etc. Jakbys sobie zobaczyl jak wyglada ich dzien, to bys widzial ze oni zyja treningiem, dieta i wszystkim wokol tego 24/dobe.
Dla mniej zaawansowanych, zwlaszcza jak nie maja za duzo czasu na treningi i chca byc sprawni w innych sportach, polecal bym wlasnie glownie wielostawowe cwiczenia.

@Bezio17
O k2 niewiele wiem, D3 bierze udzial w olbrzymiej ilosci procesow w organizmie, takze metabolicznych, zmniejsza stany zapalne, poprawia system immunologiczny, etc. Dorzuc zwiekszone dawki vit z grupy B, ale ogolnie musisz sprawe potraktowac kompleksowo, czyli dostarczyc wszystkich vit i mikroelementow, no i nie spodziewaj sie cudow, to tylko kolejna mala cegielka pomagajaca Twojemu zdrowiu ogolnie, co przelozy sie na wyniki w treningu, czegokolwiek bys nie trenowal.
Nie ma co wybierać w szczegolnosci danych witamin bo organizm potrzebuje wszystkie do prawidlowego funkcjonowania moze on dzialac majac nie dobor ale lepiej zaopatrzyc sie kompleksowo tak jak napisales.Wiadome ze witaminy ktore odpowiadaja za funkcjonowanie organizmu sa waznym elementem jak i rowniez dostarczanie odpowiedniego pokarmu i trening skomponowany pod dany cel .
Z koksem jest nastepujaco ktos majacy slaba glowe bedzie mial wymowki ze bez koksu sie nie da jak go juz brales .Oczywiscie jestes przyzwyczajony do szybszych efektow ale pozniej ten efekt podtrzymac przy przerwach jest duzo ciezej i tez musisz poczesci brac towar .Jesli wypracowales forme naturalnie i musisz z jakis powodow zrobic pause to tez w zaleznosci od organizmu bedzie widac kto ma wieksze spadki kto mniejsze.Te spadki nie sa takie jak po odstawieniu towaru mowie sam z doswiadczenia.
Ja cwiczac kiedys naturalnie musialem zrobic przerwe prawie 3 letnia i pewnie kazdy pomysli spadki bardzo duze niestety nie spadki silowe mialem na poziomie 10 % wiadomo wizualnie sylwetka tez troche ulegla zmiasnie .
 
Zgadza sie, spadki po koksie sa wieksze, ale tez przyrosty sa wieksze i szybsze ;) Masz racje, ze statystycznie mozna powiedziec, ze forma wypracowana na sucho, co prawda zabiera wiecej czasu, ale i dluzej sie utrzymuje. Wypracowana na koksie w krotszym czasie, takze szybciej spada. Nie ma darmowych lunchy! Ja mialem zawsze bardzo duze i szybkie spadki zarowno masy jak i sily, bez koksow, ale tez bardzo szybko wracalem do formy po rozpoczeciu treningow, zwlaszcza w obszarze sily. Tutaj indywidualne cechy, jak i w kazdym aspekcie sportu , sa istotne. Te kwestie takze zmieniaja sie w czasie, w zaleznosci od wieku.
 
Jeszcze odnosnie cwiczen wielostawowych- wlasnie z uwagi na to, ze one stymuluja wiele grup miesniowych powinno sie je wykonywac w pelnym zakresie ruchu, a pozniej dobijac sie akcesoryjkami. Jezeli ja zatrzymuje ciezar w polowie ruchu na lawie i wykonuje 10 powtorzen i w kolejnej serii robie tak samo 10 powtorzen, ale w pelnym zakresie to przeciez i tak wykonuje te polowe, ktora robilem do tej pory, ale dokladam dodatkowy zakres ruchu, ktory stymuluje dodatkowe partie miesniowe. Innymi slowy wykonuje te sama prace + jeszcze dodatkowa. Nie uwazam, zeby ogladanie swiniakow z mr. O bylo dobrym wzorem dla kogos komu ogromna masa miesniowa (+ syntol gdzie niegdzie u niektorych ;)) zwyczajnie nie uniemozliwia pelenego zakresu ruchu co nie ukrywajmy jest kalectwem.
 
@Saenchai Co sądzisz o rezygnacji z wyciskania na płaskiej ? Nie lubię tego ćwiczenia i bardzo cięzko mi się zwiększa obciążenie . W zamian tego jako główne ćwiczenie robił bym Pompki na poręczach :)
 
Po ile teraz chodzi w Polsce? Nie to, zebys wiedzial, czy cos, ale moze slyszales jak kolega koledze mowil... Ja bardzo dawno sie nie interesowalem, ale kiedys byl kurewsko drogi.
Przed czymkolwiek z niepewnego zrodla przestrzegam bardzo, ale to bardzo mocno!!! Moj kolega sie wlasnie lewym Winem zalatwil na cale zycie. Dostal takiego tradu (bo o tradziku juz mowic nie mozna bylo), ze musial sie kilka lat wymyslnymi antybiotykami leczyc, a zostaly mu wypukle, czerwono-sine blizny na plerach, srednica circa 1cm, jedna przy drugiej!!
Zakres pomiędzy 80-140 zł w przypadku oralnej wersji, oraz iniekcyjnej wydaję się uczciwy. Dużo zależy od lokalizacji, bo inaczej ceni się Poznań, a inaczej taki Bytom - podobnie z dostępnością.
Trądzik raczej rzadko występuje w przypadku stosowania winstrolu, dlatego jest to problem bardziej indywidualny niżeli samej substancji.
 
Nie, nie, Saenchai. Jak robisz ławę w pełnym zakresie, to w końcówce ruchu klata ma mniejsze napiecie niż w fazie początkowej, więc efektywność utrzymania piersiowego w stałym napięciu spada. Można to obejść nieco technika, polegająca na myśleniu nie o podniesieniu sztangi, tylko połączeniu lokci że sobą. Koncentrujemy się na napinaniu klaty poprzez myslenie o klacie i ramionach na odcinku od klaty do łokci, pomijając przedramiona i dłonie. Chcemy jakby zrobić spinanie na wyciągu, tyle że że sztanga. Nie wiem czy jasno to opisuje? Na koniec ruchu jeszcze dodatkowo spinamy klata i od razu schodzimy w dół ( na dole też bez zatrzymania). W ten sposób klata jest cały czas napięta. Sztangielkami idzie to lepiej.
Np przy treningu silowym, idąc na wynik myślimy odwrotnie: O wciśnięciu sztangi używając wszystkich możliwych mięśni, de facto całego ciała, z nogami wlacznie. Wiem, wiem może to brzmieć dziwnie, ale tak właśnie jest.
 
Zakres pomiędzy 80-140 zł w przypadku oralnej wersji, oraz iniekcyjnej wydaję się uczciwy. Dużo zależy od lokalizacji, bo inaczej ceni się Poznań, a inaczej taki Bytom - podobnie z dostępnością.
Trądzik raczej rzadko występuje w przypadku stosowania winstrolu, dlatego jest to problem bardziej indywidualny niżeli samej substancji.
Mówimy o zastrzykach 5x50mg? I tabsach 100x 5mg? To by było bardzo tanio.
Tamto Wino kolegi, to była jakaś ostra, zanieczyszczona wyjebka, bo przy innych razach nic mu nie bylo.
 
Mówimy o zastrzykach 5x50mg? I tabsach 100x 5mg? To by było bardzo tanio.
Tamto Wino kolegi, to była jakaś ostra, zanieczyszczona wyjebka, bo przy innych razach nic mu nie bylo.
50mg/ml x10 oraz 10mg x100(mało który lab wypuszcza wino w tabsach po 5mg).
Bił samo wino czy coś jeszcze?
 
50mg/ml x10 oraz 10mg x100(mało który lab wypuszcza wino w tabsach po 5mg).
Bił samo wino czy coś jeszcze?
To jeszcze taniej niż myślałem, zakładając że autentyczne. Ja jeszcze pamiętam Strombe 3mg x 100 tabsow, 100% autentyk.
Kolega wtedy ladował tylko Winstrol, ale na bank kupił jakąś potworna lewizne, robiona w piwnicy, bo ja wiem ze taki objaw po normalnym leku nie ma prawa wystąpić.
P.S. Czy my tak tu możemy swobodnie o tym gadać, czy zaraz nas zglanuja?
 
Nie, nie, Saenchai. Jak robisz ławę w pełnym zakresie, to w końcówce ruchu klata ma mniejsze napiecie niż w fazie początkowej, więc efektywność utrzymania piersiowego w stałym napięciu spada. Można to obejść nieco technika, polegająca na myśleniu nie o podniesieniu sztangi, tylko połączeniu lokci że sobą. Koncentrujemy się na napinaniu klaty poprzez myslenie o klacie i ramionach na odcinku od klaty do łokci, pomijając przedramiona i dłonie. Chcemy jakby zrobić spinanie na wyciągu, tyle że że sztanga. Nie wiem czy jasno to opisuje? Na koniec ruchu jeszcze dodatkowo spinamy klata i od razu schodzimy w dół ( na dole też bez zatrzymania). W ten sposób klata jest cały czas napięta. Sztangielkami idzie to lepiej.
Np przy treningu silowym, idąc na wynik myślimy odwrotnie: O wciśnięciu sztangi używając wszystkich możliwych mięśni, de facto całego ciała, z nogami wlacznie. Wiem, wiem może to brzmieć dziwnie, ale tak właśnie jest.
Jak cwiczysz klatke piersiowa nie można unikać fazy wiekszego napiecia czy mniejszego z powodow oczywistych dla każdego .Wszystkie fazy w wyciskaniu sa potrzebne opuszczenie zatrzymanie wypychanie i nawet blokowanie na lokciach .Sa rózne sztuczki z tym napisaniem ja osobiscie nie polecam dopinania przy wyciskaniu sztanga na klatke.Koledze pewnie chodzilo o wyciskanie waskim chywtem na triceps :) wtedy sama klatka sie dopina i triceps przez nienaturalny rozstaw ramion
 
Nie, nie, Saenchai. Jak robisz ławę w pełnym zakresie, to w końcówce ruchu klata ma mniejsze napiecie niż w fazie początkowej, więc efektywność utrzymania piersiowego w stałym napięciu spada. Można to obejść nieco technika, polegająca na myśleniu nie o podniesieniu sztangi, tylko połączeniu lokci że sobą. Koncentrujemy się na napinaniu klaty poprzez myslenie o klacie i ramionach na odcinku od klaty do łokci, pomijając przedramiona i dłonie. Chcemy jakby zrobić spinanie na wyciągu, tyle że że sztanga. Nie wiem czy jasno to opisuje? Na koniec ruchu jeszcze dodatkowo spinamy klata i od razu schodzimy w dół ( na dole też bez zatrzymania). W ten sposób klata jest cały czas napięta. Sztangielkami idzie to lepiej.
Np przy treningu silowym, idąc na wynik myślimy odwrotnie: O wciśnięciu sztangi używając wszystkich możliwych mięśni, de facto całego ciała, z nogami wlacznie. Wiem, wiem może to brzmieć dziwnie, ale tak właśnie jest.
Ja sie z tym nie zgodze, bo nawet w momencie kiedy sztanga jest u gory miesnie klatki nie sa calkowicie rozluznione wiec przeciwnie do tego co mowisz mamy napiecie miesniowe z rozna intensywnoscia przez wiekszy ROM (range of motion), a wiec miesnie wykonuja wiecej pracy, co ma przelozenie na hipertofie.
 
Ja sie z tym nie zgodze, bo nawet w momencie kiedy sztanga jest u gory miesnie klatki nie sa calkowicie rozluznione wiec przeciwnie do tego co mowisz mamy napiecie miesniowe z rozna intensywnoscia przez wiekszy ROM (range of motion), a wiec miesnie wykonuja wiecej pracy, co ma przelozenie na hipertofie.
Miesnie klatki sa napiete na gorze, ale mniej niz na dole ruchu, a my chcemy zmaxymalizowac napiecie przez jak najdluzszy czas. Praca (w sensie fizycznym sila x dystans) nie jest naszym priorytetem. Rownie dobrze mozesz zmniejszyc znaczaco ciezar i zwiekszyc ilosc powtorzen, co spowoduje wykonanie nawet wiekszej pracy przez miesien, bo dystans sie zwiekszy, ale nie zaowocuje to wieksza hipertrofia. Jasne, dodatkowo wykonujemy tez cwiczenia w pelnym ruchu, ale nie jako glowny skladnik specjalistycznego treningu kulturystycznego. Sam napisales, ze napiecie sie zmienia podczas ruchu. Jezeli seria trwa np. 20s, to lepiej zeby w czasie tej serii srednie napiecie wynioslo x, niz jak przy zmiennym napieciu wyniesie x - a. Dlatego jak juz musisz / chcesz wykonac pelny ruch, stosujesz ta technike, ktora opisalem.

@CongaBonga
Nie chodzilo mi o waskie wyciskanie, tylko przy standardowym rozstawie. Co masz na mysli mowiac o cwiczeniu klatki? Co masz na mysli ze potrzebujesz wszystkie fazy? Najpierw musisz jasno okreslic co jest celem Twojego cwiczenia. Inaczej cwiczysz jak robisz sile, inaczej jak Twoim celem jest rozrost, jeszcze inaczej jak idziesz na wynik, a jeszcze troszke inaczej jak idziesz na wynik na zawodach.
Nie chcial bym zabrzmiec jakos nieskromnie i chetnie przedyskutuje wszystkie aspekty, ale akurat o wyciskaniu wiem... no, sporo.

@DamiannN
Na samych poreczach wypracujesz dol klaty, ale srodek i gore musisz robic przy pomocy innych cwiczen.
 
Miesnie klatki sa napiete na gorze, ale mniej niz na dole ruchu, a my chcemy zmaxymalizowac napiecie przez jak najdluzszy czas. Praca (w sensie fizycznym sila x dystans) nie jest naszym priorytetem. Rownie dobrze mozesz zmniejszyc znaczaco ciezar i zwiekszyc ilosc powtorzen, co spowoduje wykonanie nawet wiekszej pracy przez miesien, bo dystans sie zwiekszy, ale nie zaowocuje to wieksza hipertrofia. Jasne, dodatkowo wykonujemy tez cwiczenia w pelnym ruchu, ale nie jako glowny skladnik specjalistycznego treningu kulturystycznego. Sam napisales, ze napiecie sie zmienia podczas ruchu. Jezeli seria trwa np. 20s, to lepiej zeby w czasie tej serii srednie napiecie wynioslo x, niz jak przy zmiennym napieciu wyniesie x - a. Dlatego jak juz musisz / chcesz wykonac pelny ruch, stosujesz ta technike, ktora opisalem.

@CongaBonga
Nie chodzilo mi o waskie wyciskanie, tylko przy standardowym rozstawie. Co masz na mysli mowiac o cwiczeniu klatki? Co masz na mysli ze potrzebujesz wszystkie fazy? Najpierw musisz jasno okreslic co jest celem Twojego cwiczenia. Inaczej cwiczysz jak robisz sile, inaczej jak Twoim celem jest rozrost, jeszcze inaczej jak idziesz na wynik, a jeszcze troszke inaczej jak idziesz na wynik na zawodach.
Nie chcial bym zabrzmiec jakos nieskromnie i chetnie przedyskutuje wszystkie aspekty, ale akurat o wyciskaniu wiem... no, sporo.

@DamiannN
Na samych poreczach wypracujesz dol klaty, ale srodek i gore musisz robic przy pomocy innych cwiczen.
Ja jestem taka osoba ktora wiedze posiada z doswiadczenia i jest sprawdzona niz powtarzana przez ludzi .Kazdy cos dopowie i nieraz glupoty wychodza .Było kilka instruktorow co mnie pouczac nie wspomne o ich wygladzie i metodach treningowych.
Ja w wieku 17 lat w trojboju 500 kg przeszlo mialem :) a rekord cos w granicach 650 kg mimo wszystko szarak takich wyników nie osiaga wiec wniosek nasuwa sie sam.
Ogolnie jestem osoba taka ze zadko sie chwale co to ja nie zrobiłem.
Jak sie znasz to nazwij mi te cwiczenie z tymi łokciami bo nadal nie wiem o jakie tobie chodzi.

Zaniedbanie pewnych faz w cwiczeniach owocuje to tym ze masz problemy z wykonywaniem cwiczen i masz np przykurcze.Przyład pół przysiady bedziesz robil pozniej glebokich nie zrobisz tak efektywnie jak pół,wyciskanie z dopianiem jest moze dobrym sposobem na przyrost masy czy poprawe definicji miesniowe/kulturystycznej ale masz rowniez minusy w ostatniej fazie przy prostowaniu najbardziej w dupe dostaja łokcie.Mozna dopinac nie prostujac ale wtedy napiecie bedziesz mial o wiele mniejsze.Jak cwiczysz trojboj to z wlasnego doswiadczenia wiem ze dopiania miesni nie ma po prostu technika jest wazna i typowy trening z małymi ilosciami powtorzen na duzyc ciezarach.
Odrazy dodam ze nie ujmuje wiedzy osobie ktore maja gorsze wyniki silowe ode mnie ale jak ktos mnie chce pouczac co nigdy 80 czy 100 kg nie wycisnal to mija sie to z celem.
 
To jeszcze taniej niż myślałem, zakładając że autentyczne. Ja jeszcze pamiętam Strombe 3mg x 100 tabsow, 100% autentyk.
Kolega wtedy ladował tylko Winstrol, ale na bank kupił jakąś potworna lewizne, robiona w piwnicy, bo ja wiem ze taki objaw po normalnym leku nie ma prawa wystąpić.
P.S. Czy my tak tu możemy swobodnie o tym gadać, czy zaraz nas zglanuja?
Tak jak pisałem ceny zależne od punktu geograficznego.
Którą Strombe pamiętasz? W ostatnim dziesięcioleciu przewinął się co najmniej tuzin produktów z nazwą "handlową" stromba, ale jedyne które pamiętam o takiej małej gramaturze to te z Zambonu( były 2mg i 5mg). Początek milenium.
 
Ja jestem taka osoba ktora wiedze posiada z doswiadczenia i jest sprawdzona niz powtarzana przez ludzi .Kazdy cos dopowie i nieraz glupoty wychodza .Było kilka instruktorow co mnie pouczac nie wspomne o ich wygladzie i metodach treningowych.
Ja w wieku 17 lat w trojboju 500 kg przeszlo mialem :) a rekord cos w granicach 650 kg mimo wszystko szarak takich wyników nie osiaga wiec wniosek nasuwa sie sam.
Ogolnie jestem osoba taka ze zadko sie chwale co to ja nie zrobiłem.
Jak sie znasz to nazwij mi te cwiczenie z tymi łokciami bo nadal nie wiem o jakie tobie chodzi.

Zaniedbanie pewnych faz w cwiczeniach owocuje to tym ze masz problemy z wykonywaniem cwiczen i masz np przykurcze.Przyład pół przysiady bedziesz robil pozniej glebokich nie zrobisz tak efektywnie jak pół,wyciskanie z dopianiem jest moze dobrym sposobem na przyrost masy czy poprawe definicji miesniowe/kulturystycznej ale masz rowniez minusy w ostatniej fazie przy prostowaniu najbardziej w dupe dostaja łokcie.Mozna dopinac nie prostujac ale wtedy napiecie bedziesz mial o wiele mniejsze.Jak cwiczysz trojboj to z wlasnego doswiadczenia wiem ze dopiania miesni nie ma po prostu technika jest wazna i typowy trening z małymi ilosciami powtorzen na duzyc ciezarach.
Odrazy dodam ze nie ujmuje wiedzy osobie ktore maja gorsze wyniki silowe ode mnie ale jak ktos mnie chce pouczac co nigdy 80 czy 100 kg nie wycisnal to mija sie to z celem.
Now you talking, my fellow powerlifter :beer:
Na wstepie musze sie odniesc do Twojego ostatniego zdania, bo mi zarzucasz ze Cie pouczam, a moze nic soba nie reprezentuje, co mnie bardzo zabolalo. Otoz ja trojboj, a szczegolnie lawke cwiczylem wyczynowo, pod okiem trenera kadry, mam na koncie (MP J) braz, srebro, 2 x zloto i 2 juz co prawda nieaktualne rekordy polski, plus raz 2 miejsce w Schwarzu(Willksie) i raz 1 miejsce, wiec prosze Cie, bez takich mi tu. Moja wiedza tez jest z doswiadczenia i nie sadze ze mniejszego niz Twoje.
Nie wiem jak mogles przeoczyc, ze mowilem osobno o treningu silowym, a osobno o kulturystycznym, gdzie ostatnie posty sa o kulturystycznym. Cofnij sie pare postow to wszystko jest wyjasnione.
Cwiczenie z lokciami, o ktorym pisalem to wyciskanie na lawce, tylko egzekucja jest inna, niz przy silowym. Koncentrujesz sie typowo na klacie i starasz sie ruch wykonywac maxymalnie miesniem piersiowym, a osiagasz to poprzez spinanie klaty, i "chec" zblizenia bicepsow/lokci do siebie w koncowej fazie. Tak to sie odbywa przy mniej wiecej pelnym ruchu. Natomiast ruchy niepelne, sa zupelnie odrebnym cwiczeniem (moze byc na klate, skoro juz o tym mowimy) i wykonuje sie je etapami czyli najpierw jeden zakres ruchu, potem reszta. Przykurcze nie groza, bo wykonujesz pelen zakres ruchu, tyle ze etapami, a potem dbasz o rozciagniecie.
Masz tu przyklad z filmikiem:
 
Tak jak pisałem ceny zależne od punktu geograficznego.
Którą Strombe pamiętasz? W ostatnim dziesięcioleciu przewinął się co najmniej tuzin produktów z nazwą "handlową" stromba, ale jedyne które pamiętam o takiej małej gramaturze to te z Zambonu( były 2mg i 5mg). Początek milenium.
Chyba jestem od Ciebie starszy :wink: Calkiem pierwsza Stromba jaka pamietam byla jeszcze w poprzednim millenium, kto wie czy nie lewizna jakas, bo tabletki byly nie gladkie, tylko jakby lekko chropowate, zwlaszcza na brzegach, biale w buteleczkach i wygladala na 5mg. Ale dzialala tak, ze wszystkich roznosilo, duzo bardziej niz metka. Niedlugo potem pojawila sie rozowa, ladniutka i chyba wlasnie z Zambonu. No i teraz mi dales do myslenia, czy to bylo 3, czy 2 mg? Hmm...
A trafiles kiedys na ruski wynalazek o nazwie Silabolin, w absurdalnie dlugich ampulkach, w obrzydliwym, szarym opakowaniu, wygladajcy jak kompletna amatorka?
 
Miesnie klatki sa napiete na gorze, ale mniej niz na dole ruchu, a my chcemy zmaxymalizowac napiecie przez jak najdluzszy czas. Praca (w sensie fizycznym sila x dystans) nie jest naszym priorytetem. Rownie dobrze mozesz zmniejszyc znaczaco ciezar i zwiekszyc ilosc powtorzen, co spowoduje wykonanie nawet wiekszej pracy przez miesien, bo dystans sie zwiekszy, ale nie zaowocuje to wieksza hipertrofia. Jasne, dodatkowo wykonujemy tez cwiczenia w pelnym ruchu, ale nie jako glowny skladnik specjalistycznego treningu kulturystycznego. Sam napisales, ze napiecie sie zmienia podczas ruchu. Jezeli seria trwa np. 20s, to lepiej zeby w czasie tej serii srednie napiecie wynioslo x, niz jak przy zmiennym napieciu wyniesie x - a. Dlatego jak juz musisz / chcesz wykonac pelny ruch, stosujesz ta technike, ktora opisalem.

@CongaBonga
Nie chodzilo mi o waskie wyciskanie, tylko przy standardowym rozstawie. Co masz na mysli mowiac o cwiczeniu klatki? Co masz na mysli ze potrzebujesz wszystkie fazy? Najpierw musisz jasno okreslic co jest celem Twojego cwiczenia. Inaczej cwiczysz jak robisz sile, inaczej jak Twoim celem jest rozrost, jeszcze inaczej jak idziesz na wynik, a jeszcze troszke inaczej jak idziesz na wynik na zawodach.
Nie chcial bym zabrzmiec jakos nieskromnie i chetnie przedyskutuje wszystkie aspekty, ale akurat o wyciskaniu wiem... no, sporo.

@DamiannN
Na samych poreczach wypracujesz dol klaty, ale srodek i gore musisz robic przy pomocy innych cwiczen.
Na tym polega zwiekszanie objetosci treningowej, niekoniecznie na zmniejszaniu ciezaru, ale jednym ze sposobow zwiekszenia objetosci jeszcze zwiekszenie ilosci powtorzen co powoduje wykonanie wiekszej pracy, a objetosc (i to jest udowodnione naukowo, nie jakies tam brosience z szatni) jest glownym czynnikiem, ktory wywoluje/zwieksza hipertrofie.

Jeszcze co do twojej porady dla @DamiannN , nie ma czegos takiego jak trenowanie gory, dolu, srodka, zewnetrznej czesci klaty, peaku bicepsa itd.- jest trenowanie klaty, bicepsa itd., jasne ze niektore cwiczenia klada akcent na niektore czesci, ale chcialem zeby to bylo jasne.
 
Na tym polega zwiekszanie objetosci treningowej, niekoniecznie na zmniejszaniu ciezaru, ale jednym ze sposobow zwiekszenia objetosci jeszcze zwiekszenie ilosci powtorzen co powoduje wykonanie wiekszej pracy, a objetosc (i to jest udowodnione naukowo, nie jakies tam brosience z szatni) jest glownym czynnikiem, ktory wywoluje/zwieksza hipertrofie.

Jeszcze co do twojej porady dla @DamiannN , nie ma czegos takiego jak trenowanie gory, dolu, srodka, zewnetrznej czesci klaty, peaku bicepsa itd.- jest trenowanie klaty, bicepsa itd., jasne ze niektore cwiczenia klada akcent na niektore czesci, ale chcialem zeby to bylo jasne.

Troche sie to zmienia tzn. ze objetosc jest czynnikiem nr 1 (ponizej link). Ja od siebie dorzuce, ze kazdy jest inny i u mnie duzo wazniejszy jest TUT niz ROM.

Musze sie tez zgodzic z kolega, ze porcjowanie cwiczen w stylu pompki na poreczach tylko na dol klatki jest bledne. Wiadomo, ze pewne akony w danym cwiczeniu pracuja troche mocniej, ale nie sa wylaczone w 100%. Jak ja wrzucam na pompki na poreczach 50 kg to rozrywa mi cala klate, a nie tylko dol ;)

http://potreningu.pl/articles/4296/...c-dla-maksymalnych-efektow-sily-i-masy/page/1

Dobrze zebrane i nowe badania.
 
Z całym szacunkiem, ale z czysto logicznego punktu widzenia, bez większej wiedzy w temacie, można te wyniki zawetować.
Po pierwsze próba jest bardzo mała 33 osoby, przez dwa lata? Do tego reprezentacje stanowiły zespoły 16 osobowe.
Po drugie zakresy zmienności danych. Przy tak małej próbie wahania są okropnie wysokie. Np. tutaj otrzymane wyniki nijak nie można porównać, bez podania konkretnych wyników (zakładając że była w grupie intens. osoba o wynikach przed: 80kg po: 150 kg, to całe uśrednienie kompletnie zakrzywia rzeczywisty obraz)
  • Wyciskanie sztangi leżąc na ławce, grupa objętościowa; PRZED: 104,5 ± 19.2 kg, PO zakończeniu: 110.9 ± 17.5 kg,
  • Wyciskanie sztangi leżąc na ławce, grupa intensywności; PRZED: 108.8 ± 31.8 kg, PO zakończeniu: 123.8 ± 34.1 kg,
Po trzecie podane wyniki są nieprecyzyjne. Nie podano jak porównuje się dane, jak rozumiem w domyśle chodzi o 1RM, ale takie rzeczy powinno się napisać jawnie.
  • Procentowo była to poprawa w grupie intensywności o 14.8 ± 9.7% zaś w grupie objętości o 6.9 ± 9.0%,
Po czwarte coś tutaj nie gra, kolejny raz niedoprecyzowano (30 kcal * 90 kg = 2700 kcal, wydaje się być mało, podana wartość zapewne odnosi się do innej wartości niż dzienne spalanie, pytanie jakiej?). Po prostu ten fragment jest nieprecyzyjny i nie daje czytelnikowi żadnej wiedzy.
Dieta:

  • Grupa objętości dostarczała 31.7 ± 7.0 kCal na każdy kilogram masy ciała przed eksperymentem, oraz 29.2 ± 8.1 kCal na każdy kilogram masy ciała po eksperymencie (czyli średnio od 2853±630 kcal dla osoby 90 kg przed, do 2628 kcal ±729 kcal),
  • Grupa intensywności dostarczała 38.3 ± 11.1 kCal na każdy kilogram masy ciała przed eksperymentem oraz 31.1 ± 5.3 kCal na każdy kilogram masy ciała po eksperymencie,
  • Ilość białka 1.8 ± 0.4 g / kilogram masy ciała w grupie objętości oraz 2.0 ± 0.7 g / kilogram masy ciała w grupie intensywności przed eksperymentem,
  • Ilość białka 1.7 ± 0.7 g / kilogram masy ciała w grupie objętości oraz 1.7 ± 0.4 g / kilogram masy ciała w grupie intensywności po eksperymencie,
Wnioski są śmieszne. W "badaniu" pokazano, że intensywność daje lepsze wyniki w odniesieniu do postawionego pytania. A tutaj nagle ktoś o tym zapomina, nie podając powodów, dla których nagle stracił pamięć.
Wnioski?

Nie ma jednej, idealnej metody treningowej,
Ten fragment nie powinien mieć miejsca.
Podsumowanie: wydaje się słuszne – aby periodyzować trening siłowy dzieląc rok na okresy np. adaptacji, budowania masy oraz siły, roztrenowania, stosowania większej i mniejszej objętości w jednostce treningowej oraz w skali tygodnia. Równie dobrym pomysłem jest np. zastosowanie dwóch sesji – jednej typowo objętościowej np. 6-8 x 10-15 powtórzeń, drugiej w zakresie „siłowym” np. 5-8 x 3-6 powtórzeń.

Z czysto naukowego punktu widzenia to nie jest badanie naukowe, tylko jakaś ciekawostka, która nie daje żadnych większych podstaw do wniosków.
 
Z czysto naukowego punktu widzenia to nie jest badanie naukowe, tylko jakaś ciekawostka, która nie daje żadnych większych podstaw do wniosków.
@Wewiur
Ba. To mozna brac tylko jako ciekawstke bo typowych badan w specyficznych warunkach sportowo silowych nie ma na codzien. Takie rzeczy bada sie sporadycznie. Tylko jak takich ciekawostek zbiera sie cala garstka to jak ze wszystkim, trzeba to wyposrodkowac i wnioski plyna takie a na inne tj. ze droga do hipertrofii nie jest jedna, nadal nie ma 100% wiedzy co jest najlepsza metoda, nadal jest wiecej domyslow niz faktow.

Wrzuc temu typkowi swoje obiekcje w komentarzu, moze sie ustosunkuje do tego wszystkiego.
 
@Wewiur
Ba. To mozna brac tylko jako ciekawstke bo typowych badan w specyficznych warunkach sportowo silowych nie ma na codzien. Takie rzeczy bada sie sporadycznie. Tylko jak takich ciekawostek zbiera sie cala garstka to jak ze wszystkim, trzeba to wyposrodkowac i wnioski plyna takie a na inne tj. ze droga do hipertrofii nie jest jedna, nadal nie ma 100% wiedzy co jest najlepsza metoda, nadal jest wiecej domyslow niz faktow.

Wrzuc temu typkowi swoje obiekcje w komentarzu, moze sie ustosunkuje do tego wszystkiego.
A tam knife pisze? Bo jak tak to bym się bał dyskutować;)
 
Back
Top