Brawler098
WSOF Middleweight
+ W męskiej szatni wyobraźnia wyrabia nadgodziny na bank. Już nauka przemówiła....sterydiany = homoseksualistyczne ciągoty i bezeceństwaAle "męska" torebeczka na bank jest noszona
Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.
+ W męskiej szatni wyobraźnia wyrabia nadgodziny na bank. Już nauka przemówiła....sterydiany = homoseksualistyczne ciągoty i bezeceństwaAle "męska" torebeczka na bank jest noszona
Krejzi+ W męskiej szatni wyobraźnia wyrabia nadgodziny na bank. Już nauka przemówiła....sterydiany = homoseksualistyczne ciągoty i bezeceństwa


Tego na pewno nie znasz.
Dwóch mięśniaków w szatni. Mówi jeden do drugiego: mam dla Ciebie zagadkę....jak zgadniesz to robię Ci loda, ale jak się pomyślisz to ja Tobie robię.
-co to jest duże, w łaty, ma rogi i robi "muuu" ?
- krokooodyl?
- no, dobrze !
Pedryle przebrzydle, fuuu

Nie, żebym wiedział. Brzmi jak crossfit.Nawet nie chcę wiedzieć w której szatni usłyszałeś ten kawał..![]()
W TVP infoNawet nie chcę wiedzieć w której szatni usłyszałeś ten kawał..![]()
View attachment 125736
View attachment 125737
Teraz na poważnie. Zauważyłem, że często zapaśnicy robią niepełne powtórzenia w podciąganiu, na poręczach i klasycznych pompkach. Najwyraźniej skupiają się na samej pracy w danej płaszczyźnie. Dzieje się to najczęściej na treningu kondycyjnym. Pełne ruchy wykonywać trzeba, bo minimalizuje to powstawanie słabych ogniw w każdej fazie. Oszukiwane ruchy są jednak bliższe zachowań w walce, gdzie często trzeba szarpnąć lub wykonać 1/3 ruchu. Taka obserwacja z mojej strony.
View attachment 125736
View attachment 125737
Teraz na poważnie. Zauważyłem, że często zapaśnicy robią niepełne powtórzenia w podciąganiu, na poręczach i klasycznych pompkach. Najwyraźniej skupiają się na samej pracy w danej płaszczyźnie. Dzieje się to najczęściej na treningu kondycyjnym. Pełne ruchy wykonywać trzeba, bo minimalizuje to powstawanie słabych ogniw w każdej fazie. Oszukiwane ruchy są jednak bliższe zachowań w walce, gdzie często trzeba szarpnąć lub wykonać 1/3 ruchu. Taka obserwacja z mojej strony.
Innymi słowy - most izometryczny z dociążaniem, bo kolega dociążyłWczorajszy:
Mosty schodzone po ścianie na dwóch palcach 5 serii
Most izometryczny z kolegą 85kg (stał mi na brzuchu) 5 serii
L-ka w zwisie na drążku 4 serie
L-ka leżąc na plecach 4 serie
+ kark delikatnie

Tak byłoInnymi słowy - most izometryczny z dociążaniem, bo kolega dociążył![]()
![]()

Jak każde ćwiczenie z własnym ciałemMuszę wam panowie powiedzieć że na swoim doświadczeniu uznałem że podciąganie na kółkach gimnastycznych i dipy to najlepsze ćwiczenie na łapy. Od ponad półroku nie robię w ogóle żadnych ćwiczeń stricte na biceps ani triceps, podciągam się tylko regularnie i robię dipy i urosły mi łapy. Myślałem początkowo że to tylko mi się tak wydaje, ale ostatnio nawet znajomi to zauważyli więc stwierdziłem że to chyba nie placebo tylko coś w tym jest.
Muszę wam panowie powiedzieć że na swoim doświadczeniu uznałem że podciąganie na kółkach gimnastycznych i dipy to najlepsze ćwiczenie na łapy. Od ponad półroku nie robię w ogóle żadnych ćwiczeń stricte na biceps ani triceps, podciągam się tylko regularnie i robię dipy i urosły mi łapy. Myślałem początkowo że to tylko mi się tak wydaje, ale ostatnio nawet znajomi to zauważyli więc stwierdziłem że to chyba nie placebo tylko coś w tym jest.
Dół pleców trudno się trenuje bez ciężarów. Można ławkę rzymską i inne warianty podobnych wyginań, ale jednak martwe i "dzień dobry" warto wpleść. Boczne barków też by się przydało czymś uzupełnićDokładnie tak, do tego rozpiętki i różne pompki, wjazdy na triceps na kółkach + lina i czego chcieć więcej, cała góra ciała rozjebana. Można raz w tyg robić z dodatkowym obciążeniem, a raz na powtórzenia w opór.
Żartujesz chyba sobie :)Dół pleców trudno się trenuje bez ciężarów. Można ławkę rzymską i inne warianty podobnych wyginań, ale jednak martwe i "dzień dobry" warto wpleść. Boczne barków też by się przydało czymś uzupełnić
Nigdy przy mostach nie odczuwałem zajechania dołu pleców a sporo tego na zapasach robiłem.Żartujesz chyba sobie :)
Mosty biją na łeb jakiekolwiek martwe ciągi i nie chodzi tu tylko o właściwości siłowe ale i zdrowotne :)
Bok barków? Stanie na rękach, pompki w tej pozycji, pompki z jednej ręki klasyczne, bardzo szerokie podciąganie na drążku, chodzenie szeroko na czworaka, izometryczne napieranie wyprostowaną ręką na ścianę stojąc bokiem
Od groma tego jest.
Martwe ciągi i dzień dobry najszybszy sposób by zamykać sobie barki, biodra, klatkę, nadgarstki i przeciążać dolne segmenty kręgosłupa
A to świadczy to tylko o tym, że albo nie masterowales techniki w tych ćwiczeniach albo nie utrudniales sobie.Nigdy przy mostach nie odczuwałem zajechania dołu pleców a sporo tego na zapasach robiłem.
Tak samo z barkami, wszystko co wymieniłeś (poza izometrią) nie zajeżdża mi boku barków a tylko ich przód.
Co nie znaczy, że kwestionuję takie ćwiczenia, a nawet bardzo je lubię i preferuję bardziej niż sztangi, jednakże ja nie demonizuję typowych klamotów dorzuconych do treningu
Ja robię bok barków na gumach, zdecydowanie wystarczy. Boczny akton potrzebuje dużej objętości ale nie ciężaru, więc robię sobie myorepsy na gumach i jest elegancko.Dół pleców trudno się trenuje bez ciężarów. Można ławkę rzymską i inne warianty podobnych wyginań, ale jednak martwe i "dzień dobry" warto wpleść. Boczne barków też by się przydało czymś uzupełnić
Zgadza się,Ja robię bok barków na gumach, zdecydowanie wystarczy. Boczny akton potrzebuje dużej objętości ale nie ciężaru, więc robię sobie myorepsy na gumach i jest elegancko.
Mam podobne obserwacje, postawiłem priorytet na podciąganie, Dipy i pompki i sylwetka poszła o lvl do góry, i miałem lekkie niedowierzanie wręcz. Ale jednak ciało potrafi się odwdzięczyć za mądrą pracę z własnym ciężarem. Stres mniejszy, bardziej naturalny.
Zapominasz tylko dodać,że bareczki zbudowałeś kulturystyką i bombąZgadza się,
Ja na bary nie robię nic poza pompkami w staniu na rękach, teraz uczę się z jednej ręki. Jakby to miało nie wystarczyć to odczulbym to bardzo szybko przy wadze 100kilkanascie kg. Na szerokość barków nie mam prawa narzekać

HmmZapominasz tylko dodać,że bareczki zbudowałeś kulturystyką i bombą![]()
Jednak konkretne fundamenty były zbudowane inaczej, teraz to tylko szlifowanieHmm
Jestem silniejszy i o niebo bardziej sprawny teraz niż ponad 10 lat temu jak byłem na jednym cyklu z testosteronu, ramiona i całą resztę też mam większe to nie wiem czy to tak działa:)) a jeszcze po drodze przecież gubiłem wagę do 92kg :)
Z perspektywy czasu: to żadne fundamenty, prosta droga do kontuzji, przeciążeń, innych awariiJednak konkretne fundamenty były zbudowane inaczej, teraz to tylko szlifowanie
Rekordzista, który do mnie trafił to 11 przepuklin, inna kobieta : 6Ja kiedyś miałem awersję do treningu w domu. Wątpiłem, że mogę zrobić jakościowy trening bez siłowni. Nie dopuszczałem do braku karnetu, w jakimkolwiek mieście w PL byłem. Jednak z czasem zbrzydła mi siłka i zacząłem robić kalistenikę w plenerze. Dałem szansę gumom i okazało się, że można. A wcześniej coś tam dźwigałem. Największe zalety treningu kali w plenerze + dom - spokój, nikt Ci nie drze mordy pod uchem, możesz zrobić trening zawsze i wszędzie. Są to potężne benefity. Aha, no i nie przypominam sobie, kiedy miałem ostatnią kontuzję. Ale jeśli już, to za czasów ciężarów. (3x przepuklina między innymi).