Samorozwój (rozwój osobisty, psychologia)

A to jeszcze ktos czegos zabrania? Przeciez nie o tym mowa.

Chodzi o edukowanie postrzegania, na poziomie kulturowym, nie prawnym. Wiesz, o zaszczepienie, że rodzice nie muszą "tresować dziewczynek", od małego uczyc malować, dawać lalki i sukienki.
Bo płeć kulturową tworzy wychowane.

I ja tego ani nie popieram, takiego podejscia, ani nie krytykuje. I tak wszystko, nawet bez całego gender, się od lat zmienia w naszej kulturze, różnice między rolami męskimi a żeńskimi. Od lat faceci narzekają, że "kobiety jak faceci" a kobiety, że "faceci to pizdusie".
 
Mi nie pozwolili przebierać się z dziewczynami w szatni:(
Do gazety ich podaj! Dyskryminacja, ciemnogrodzki podzial na plcie!

że rodzice nie muszą
Rodzice powinni wychowywac zgodnie ze swoim swiatopogladem, a nie jakims narzuconym przez sasiadow, dzialaczy ekstremistow czy politykow. To co ty mowisz, to narzucanie - zgodnie z twoim swiatopogladem - jak nalezy wychowywac ich dzieci. Zabrac dzieci Amiszom!
 
Last edited:
Do gazety ich podaj! Dyskryminacja, ciemnogrodzki podzial na plcie!

W zasadzie to skłamałem żeby pasowało do dyskusji:( W liceum na pięć klas każda miała od dwóch do pięciu facetów. No i na początku ćwiczyliśmy z dziewczynami i oczywiście nauczycielom nie chciało się otwierać dwóch szatni i przebierałem się z laskami. No ale po jakimś czasie te brzydkie się zbuntowały i zaczęli łączyć lekcje wf dla facetów z mojego rocznika;(
 
Czyli nawet jak syn czuje sie synem to powinni wmawiac, ze jest corka?
A kim ty jestes by o tym decydowac jak wychowywac cudze dziecko? Rozumiem, ze nie tylko chcesz byc rodzicowi rowny, ale nawet wazniejszy?
Czym rozni sie to od wmawiania nabuzowanemu chlopcu i kobiecej dziewczynce, ze nie ma miedzy nimi roznicy?
 
Tak zasadniczo, to wydaje mi się, że jednostronna "tresura" dzieci to objaw współczesnych czasów (czyli jak zdecydowana większość zjawisk w Polsce, to pokłosie PRL). Wystarczy spojrzeć na edukację kulturalną. Dzisiaj uważa się, że chłopak tańczący w balecie jest "pedałem", sto lat temu prawie każdy mężczyzna usytuowany w wyższych warstwach społecznych miał kontakt z baletem. Tak samo śpiew, na lekcjach muzyki w szkole (które swoją drogą są prowadzone w koszmarny sposób) dziewczynki radośnie pośpiewują, a chłopaki burczą coś pod nosem, a jak wielkim skandalem jest, jak nauczyciel poprosi chłopaka o śpiew solo. 100 lat temu zupełną normą było, że każdy mężczyzna wyżej usytuowany potrafił śpiewać. Nie trzeba dalej szukać, na lekcjach plastyki dziewczynki malują sobie obrazki, a chłopaki rysują jakieś bohomazy złożone z dwóch kresek, bo malowanie jest niemęskie. A ile jest wielkich malarzy w stosunku do malarek?

Zasada ta działa również w drugą stronę, dzisiaj dziewczynki nie uczestniczą w lekcjach w-f bo mają wieczny okres, podczas gdy 100 lat temu chętnie brały udział w grach i zabawach towarzyskich.

Słowem, może jest tak, że podział na męskość i żeńskość czynności, to teoria narodzona dość niedawno, wcześniej ten podział wynikał z naturalnych predyspozycji obydwu płci (nawet nie można mówić, by był on jakoś zdefiniowany), a dzisiaj wynika on z przekonań.
Jeśli tak jest, to wszystkie teorie genderyzmu i im podobne dyrdymały wynikają nie z realnego świata, ale są upośledzoną reakcją społeczeństwa na wytworzony wzorzec. Co śmieszniejsze, wzorzec został wytworzony przez skrajnie lewicowe środowiska, a teraz te same środowiska starają się go przewartościować, podczas gdy środowisko prawicowe nadal postuluje powrót do naturalnej oceny podziałów płciowych, czyli by wynikały one z predyspozycji płci (albo może przede wszystkim konkretnego człowieka), a nie z ustalonych zasad.
 
Z drugij strony oburzamy się gdy rodzice w szwecji finansują 10 letniemu dziecku operacje zmiany płci. Wszak to wola rodziców
 
A kim ty jestes by o tym decydowac jak wychowywac cudze dziecko? Rozumiem, ze nie tylko chcesz byc rodzicowi rowny, ale nawet wazniejszy?
A gdzie ja napisalem, ze chce decydowac za innych? Pytam tylko czy uwazasz, ze rodzice powinni wmawiac synowi, ze jest corka i naklaniac na operacje?
 
A gdzie ja napisalem, ze chce decydowac za innych? Pytam tylko czy uwazasz, ze rodzice powinni wmawiac synowi, ze jest corka i naklaniac na operacje?
waaat? ale to nie ja pisalem, ze cos tam "nalezy" mowic dzieciom? to do mnie? Kazdy rodzic powinien sam osadzic co nalezy a co nie, jak nie wie co zrobic z wlasnym dzieckiem, moze spytac urzednika, ksiedza albo ciebie, moze poczytac profesora X albo Y.
 
Tak zasadniczo, to wydaje mi się, że jednostronna "tresura" dzieci to objaw współczesnych czasów (czyli jak zdecydowana większość zjawisk w Polsce, to pokłosie PRL). Wystarczy spojrzeć na edukację kulturalną. Dzisiaj uważa się, że chłopak tańczący w balecie jest "pedałem", sto lat temu prawie każdy mężczyzna usytuowany w wyższych warstwach społecznych miał kontakt z baletem. Tak samo śpiew, na lekcjach muzyki w szkole (które swoją drogą są prowadzone w koszmarny sposób) dziewczynki radośnie pośpiewują, a chłopaki burczą coś pod nosem, a jak wielkim skandalem jest, jak nauczyciel poprosi chłopaka o śpiew solo. 100 lat temu zupełną normą było, że każdy mężczyzna wyżej usytuowany potrafił śpiewać. Nie trzeba dalej szukać, na lekcjach plastyki dziewczynki malują sobie obrazki, a chłopaki rysują jakieś bohomazy złożone z dwóch kresek, bo malowanie jest niemęskie. A ile jest wielkich malarzy w stosunku do malarek?

Zasada ta działa również w drugą stronę, dzisiaj dziewczynki nie uczestniczą w lekcjach w-f bo mają wieczny okres, podczas gdy 100 lat temu chętnie brały udział w grach i zabawach towarzyskich.

Słowem, może jest tak, że podział na męskość i żeńskość czynności, to teoria narodzona dość niedawno, wcześniej ten podział wynikał z naturalnych predyspozycji obydwu płci (nawet nie można mówić, by był on jakoś zdefiniowany), a dzisiaj wynika on z przekonań.
Jeśli tak jest, to wszystkie teorie genderyzmu i im podobne dyrdymały wynikają nie z realnego świata, ale są upośledzoną reakcją społeczeństwa na wytworzony wzorzec. Co śmieszniejsze, wzorzec został wytworzony przez skrajnie lewicowe środowiska, a teraz te same środowiska starają się go przewartościować, podczas gdy środowisko prawicowe nadal postuluje powrót do naturalnej oceny podziałów płciowych, czyli by wynikały one z predyspozycji płci (albo może przede wszystkim konkretnego człowieka), a nie z ustalonych zasad.

Opera nie jest dla mężczyzn, pewnie to już słyszałes?
 
A gdzie ja napisalem, ze chce decydowac za innych? Pytam tylko czy uwazasz, ze rodzice powinni wmawiac synowi, ze jest corka i naklaniac na operacje?
Załóżmy sytuację, w której nie istnieje coś takiego, jak etyczna ocena wartości danej płci, to znaczy, że nie można etycznie powiedzieć, że któraś płeć jest lepsza, a któraś gorsza. W takim wypadku nie istniałby problem, że rodzice, albo homoseksualni opiekunowie, wmawialiby swoim dzieciom jakiej są płci.

Zauważmy jedną rzecz, osoby o konserwatywnych poglądach nie wartościują płci, ten podział tworzy się wśród osób, które są postępowe. Sama teoria genderyzmu nie miałaby jakiejkolwiek racji bytu, jakby wcześniej nie utworzono zasad, względem której byśmy płeć rozróżniali. Dlatego to lewica stworzyła podział na płcie, dyskryminacje z tego względu, czy uwypukliła choroby seksualności, żeby właśnie udowodnić, że można na papierze zapisać, że jedna płeć jest gorsza, a druga jest lepsza.

Nie istnieje coś takiego jak teoria szowinizmu (nie znam żadnej organizacje walczącej o szowinizm), jednak teorie feminizmu trzymają się bardzo dobrze. A cały ten ruch nie polega na wyemancypowaniu (jak wcześniej), ale na nadaniu a priori kobietom rangi płci dominującej. Osoby konserwatywne traktują obydwie płcie jednakowo, zatem cały spór o wyższość płci toczy się w dość wąskiej grupie lewicowców, którzy swoimi sporami zalewają opinię publiczną.

Opera nie jest dla mężczyzn, pewnie to już słyszałes?
No właśnie, a jeśli nie dla mężczyzn to dla kogo? Przyznam się, że nie znam ani jednej kobiety-autorki opery.
 
Last edited:
@mat01 A ja odpisalem na to:
Chodzi o edukowanie postrzegania, na poziomie kulturowym, nie prawnym. Wiesz, o zaszczepienie, że rodzice nie muszą "tresować dziewczynek", od małego uczyc malować, dawać lalki i sukienki.
Bo płeć kulturową tworzy wychowane.

To jest sugestia systemowego ksztaltowania dzieci, wedle jakies recepty. Ja jestem przeciwko faszyzmowi, tresowaniu ludzi jak maja zyc. A w takiego potwora zamienia sie lewica - "ktos" wie lepiej: "lepiej sie dostosuj". Chca wladzy nad umyslami, tak jak ci przeciwko ktorym poczatkowo walczyli.

Wiec?
 
A to jeszcze ktos czegos zabrania? Przeciez nie o tym mowa.

Żeby daleko nie szukać - przejrzyj komentarze na popularnych portalach (innych niż mmarocks) pod artykułami o sukcesach Aśki.
Co do tego czyje jest dziecko - a dlaczego nie uznać, że jest Boga a nie Twoje (pondro @Mort ) ? Niektórzy tak zostali wychowani i tak to interpretują, inni chcą oddać pełną kontrolę rodzicom a inni chcą, żeby to społeczeństwo decydowało o swoich członkach. Ale to już filozofia, nie chce mi się wchodzić w ten temat, nie mam pojęcia co jest lepsze i i tak niczego tu nie ustalimy.
 
@mat01 A ja odpisalem na to:


To jest sugestia systemowego ksztaltowania dzieci, wedle jakies recepty. Ja jestem przeciwko faszyzmowi, tresowaniu ludzi jak maja zyc. A w takiego potwora zamienia sie lewica - "ktos" wie lepiej: "lepiej sie dostosuj". Chca wladzy nad umyslami, tak jak ci przeciwko ktorym poczatkowo walczyli.

Wiec?
wiec lajk ;)
 
Żeby daleko nie szukać - przejrzyj komentarze na popularnych portalach (innych niż mmarocks) pod artykułami o sukcesach Aśki.
Co do tego czyje jest dziecko - a dlaczego nie uznać, że jest Boga a nie Twoje (pondro @Mort ) ? Niektórzy tak zostali wychowani i tak to interpretują, inni chcą oddać pełną kontrolę rodzicom a inni chcą, żeby to społeczeństwo decydowało o swoich członkach. Ale to już filozofia, nie chce mi się wchodzić w ten temat, nie mam pojęcia co jest lepsze i i tak niczego tu nie ustalimy.

Przepraszam ale: CZY TY CHCESZ DYSKUTOWAĆ O KOMENTARZACH Z ONETU??!
 
dlaczego nie uznać, że jest Boga
masz na mysli chrzescijanskiego? Czy jakiegos takiego, ktoremu sklada sie z dzieci ofiary?

Jesli jednak chrzescijanskiego, to? Nie bardzo rozumiem, ja tez jestem przeciwko "systemowemu" produkowaniu wiernych, natomiast jesli rodzice sa wierzacy, modla sie, chodza do kosciola, dlaczego maja tego nie uczyc swojego dziecka?
 
Żeby daleko nie szukać - przejrzyj komentarze na popularnych portalach (innych niż mmarocks) pod artykułami o sukcesach Aśki.
Co do tego czyje jest dziecko - a dlaczego nie uznać, że jest Boga a nie Twoje (pondro @Mort ) ? Niektórzy tak zostali wychowani i tak to interpretują, inni chcą oddać pełną kontrolę rodzicom a inni chcą, żeby to społeczeństwo decydowało o swoich członkach. Ale to już filozofia, nie chce mi się wchodzić w ten temat, nie mam pojęcia co jest lepsze i i tak niczego tu nie ustalimy.

To o Asi to tylko(i az) presja spoleczna, lecz nikt jej nic nie zabrania. Gdyby miala zabronione to by nie walczyla.
 
Przepraszam ale: CZY TY CHCESZ DYSKUTOWAĆ O KOMENTARZACH Z ONETU??!

Nie, ale ludzie wypisujący tam komentarze istnieją, mijasz ich codziennie, to że sam się otaczasz bardziej racjonalnymi osobami nie znaczy, że tamtych nie ma i że się nie rozmnażają :)


masz na mysli chrzescijanskiego? Czy jakiegos takiego, ktoremu sklada sie z dzieci ofiary?

Jesli jednak chrzescijanskiego, to? Nie bardzo rozumiem, ja tez jestem przeciwko "systemowemu" produkowaniu wiernych, natomiast jesli rodzice sa wierzacy, modla sie, chodza do kosciola, dlaczego maja tego nie uczyc swojego dziecka?

świadkowie jehowy i ich ale do medycyny
wycinanie łechtaczek w islamie
i pewnie wiele innych
 
Gdyby miala zabronione to by nie walczyla.
Gdyby mezczyzni mieli zabronione, tez by nie walczyli.
A czy walka nie jest jednym z najbardziej naturalnych odruchów człowieka? Niekoniecznie walka fizyczna z drugim człowiekiem, ale jakakolwiek walka. Jeśli jest, to jak można ją skutecznie zabronić?
masz na mysli chrzescijanskiego? Czy jakiegos takiego, ktoremu sklada sie z dzieci ofiary?
A czy jakakolwiek religia jest powodem do tego, by decydować za rodziców o ich dzieciach? Czy konkwistadorzy mieli prawo decydować o dzieciach Azteków, które były przeznaczane na ofiary?
 
świadkowie jehowy i ich ale do medycyny
wycinanie łechtaczek w islamie
i pewnie wiele innych

Dorosli decyduja sami za siebie. Prawnie chyba sa tez odpowiedzialni za swoje dzieci, tj. oni podpisuja/nie podpisuja zgody w szpitalu. Alternatywnie mozna:
a) pozwolic dzieciom podpisywac papiorki w szpitalu za siebie
b) przymusowo zaaplikowac to, co w regulaminach akurat bedzie

Co do lechtaczek: my zabijamy swiete krowy, pokazujemy gole nogi i rece, ogladamy porno, czcimy mamone, jestesmy homoseksualistami, jestesmy ateistami albo modlimy sie do ukrzyzowanego, sluchamy kobiet, co w innych kulturach jest odbierane pewnie tak, jak przez nas wycinanie lechtaczki.

MOIM zdaniem to gleboka ingerencja w cialo, z duzymi konsekwencjami, i nie potrafie tego zrozumiec. Sytuacja jest prosta - wedle naszego prawa, mojej oceny, to tortura i znecanie sie. Ale wedle ichniej - nie.
 
Jedni obcinają łechtaczki inni powiększają cycki. I jedno i drugie nie jest w pełni naturalne!
 
Jedni obcinają łechtaczki inni powiększają cycki. I jedno i drugie nie jest w pełni naturalne!
No tu jednak jest roznica taka, ze w jednej sytuacji dorosli decyduja sami o sobie, a w drugiej o dziecku. Takze roznica jest, pytanie, czy to uprawnia mnie do czegokolwiek.
 
Ja tylko mówię, że ilu ludzi, tyle pomysłów w temacie czyje jest dziecko. Ja np nie życzę sobie, żeby ktokolwiek mi się wtrącał w wychowanie, ale gdzieś tam jest rodzic, który nie zaszczepi dziecka, bo wyczytał na astromarii, że szczepionka to zło. I co teraz? Wiadomo, że szczepionki nie działają w 100%. Wiadomo, że nie każdego można zaszczepić. Wiadomo, że prawdziwa siła szczepień tkwi w odporności stadnej a moda na nieszczepienie zbiera już żniwa w USA i wkrótce pewnie u nas. Oni i tak na to leją. Co teraz? Niech nie szczepią, bo to ich dzieci? Nawet kiedy przez to może ucierpieć także Twoje dziecko? To jest mega rozległy temat, nie znam rozwiązania, więc wyłączam się, nie miej za złe jak nie odpiszę na kolejne cytowanie.
 
Zachowajmy sie tak jak Bog, pozwolmy ludziom grzeszyc.

Nie mam innej odpowiedzi. Choc pewnie sam u wladzy narod bym "zorganizowal" :)
 
Back
Top