Piłka nożna

Tak kurwa nie mają racji komentatorzy, szczególnie jak Di Maria podczas ostatniego Gran DErbi objechał 5 zawodników i komentator nic , wywalił się i Messi podbiegł i zabrał piłkę ,a komentator walił gruchę przez najbliższe dwie minuty"Ależ Messi wrocił , ależ on odebrał , ależ on to zrobił "
 
Tak, rok temu też był najlepszy. Może Twoim zdaniem Ronaldo był lepszy? Ronaldo jest bardzo dobry,ale jeżeli zawodzi w meczach z Barcą to nie ma mowy o najlepszym piłkarzu. Zgodzę się z Tobą Gambit, moim zdaniem Ronaldinho za formy był najlepszy w całej histori futbolu(to tylko moje skromne stwierdzenie). Nie dziwicie mi się,że tak mnie "poruszają" Wasze komentarze,ale jestem fanem Blaugrany od około 15lat czyli ten klub jest dla mnie czymś więcej.
 
@TheLastEmperorrr



Nie Ronaldo,ale pewien Holender wiesz chyba o kogo mi chodzi...



@HubiSSJ3



Trudno się z tobą nie zgodzic.
 
Hubi gada od rzeczy i ma rację.


A TheLastEmperror to chyba najgorszy przypadek - po nicku można stwierdzić, że jest jednym z największych trolli Fedora, a jego wiara we wszechmność i potęgę Barcelony jest bezkresowa. Idź kolego przespać się, ochłoń i wróć do rzeczowej dyskusji. Za dużo emocji w Twoich wypowiedziach. Czas zaakceptować fakt, że nie wszyscy są ślepo zakochani w Twoim ulubionym, katalońskim klubie :-)
 
Madzer,czy mój nick Ci przeszkadza? Zapomniałem, przecież nie mogę kibicować ani Barcie,ani Fedorowi? Ja bronię Barcelony, która jestprzez Was krytykowana, boli Was mocno,że Barca wygrywa, nie mam racji? To Ty idź lepiej ochłoń i pomyśl czy ty byś nic nie pisał, jak twój ulubiony zespół byłby obrażany...Pewnie tego nigdy nie zrozumiesz,ale są ludzie dla których Barca to "mes que un club".
 
Ale jak mozna nie kochac Barcy? Jak można się nie masturbować oglądając 1000 podań pomiędzy Valdesem , Pique , Abidalem , Alvesem? I jak można próbować im przeszkadzać?







Nie miałem nic do Barcy , ale ich kibice i ta cała medialna otoczka tak mnie wnerwiła , że teraz jestem ich antyfanem. Tak oficjalnie to od 27.04.11r. - pierwszy półfinał LM , pokaz aktorstwa .
 
Nie odnoszę się do osób/klubów, którym kibicujesz, a Twojemu podejściu do tematu. OK, broń sobie swojego ukochanego klubu, ale mam dziwne wrażenie, że bycie Barcelony częścią Twojego życia dotarło do niezatartej granicy pomiędzy chorym fanatyzmem ,a zdrowym i rozsądnym kibicowaniem. Możesz nie rozumieć mojej opinii w tej sprawie, ale nie jesteś pierwszą osobą - kibicem "Dumy Katalonii", z którą mam doczynienia i niestety potwierdza się moja opinia, że jesteście zaślepieni miłością do Messiego i spółki.


Zgadzam się poraz kolejny z Hubim, a antyfanem Barcy jestem już od sezonu 2005/06...
 
TLE - mój ukochany klub jest jechany przez podobnych Tobie cały czas i jakos nie dostaję ataku furii .







I nie bolą mnie zwycięstwa Barcy. Boli mnie aktorstwo i ich kibice.



Z Tobą i tak się nie dogada nikt , więc dalszą dyskusję uznaję za bezcelową i idę spać. Osu.
 
Ale czy ja obraziłem kluby których nie lubię?A ty hubi robisz to cały czas, mam szacunek i oczekuję tego w zamian, nie wchodzę tu by wyzywac każdy klub,bo to nie sprawia mi przyjemności.



@Madzer Nie jestem zaślepiony, podchodzę do sprawy obiektywnie,ale jak ktoś pisze mi,że Barca wygrywa TYLKO dzięki sędziom i aktorstwie to mnie coś strzela. Wy możecie jeździć na FCB i być nieobiektywni,ale ja już nie bo zostane uznany za psychofana, fajnie. I tak nie rozumiem czemu czepiasz się mojego nicku, podaj choć jeden mój komentarz w którym zachowałem się jak troll Fedora...
 
Nieobiektywni bo potrafimy napisac prawdę?



Wytłumacz to co się stało w tych dwóch półfinałach LM to dam spokój,albo chociaż w meczy bodajże cwiercfinałowym z Arsenalem,za co Van Persie został wyrzucony?
 
Twoje sentencje typu:

Kto jest obecnie najlepszą drużyną świata i najlepszym piłkarzem? VISCA EL BARCA!


nie przekonują mnie o Twojej obiektywności. Tak naprawdę, to nie rozumiem Twojego zamiłowania całym sercem do Barcelony - uważam, że jest to dobre dla dzieciaków, z niespełnionymi marzeniami o piłkarskiej karierze. Skończyłbym z Tobą dyskusję, ale i tak nie mogę zasnać, więc powiedz szczerze - od kiedy interesujesz się piłką, jak długo jesteś kibicem Barcelony i kibicem jakich drużyn byłeś wcześniej?
 
Ja napiszę tylko :



Code:
[i]Mós que un club - to więcej niż klub, to jeszcze trochę teatru.[/i]
 
Jestem kibicem Barcy od jakiś ok. 10 lat i to moja ulubiona drużyna piłkarska. Mimo wszystko chłopaki w większości mają rację, że Barcelona jest traktowana trochę inaczej niż inne drużyny. Katalończycy grają piękną piłkę i nawet jeśli komuś się ten styl nie podoba to obiektywnie powinien to przyznać i wcale mnie nie dziwi, że są przez to kreowani tak, a nie inaczej. O ile dobrze pamietam to RM za czasów Vicente del Bosque na przełomie tysiącleci. Nie uważam tego za dobre, ale tak będzie z każda potęgą, która jest krok za innymi w danej epoce. Mou nie lubię więc nie będę się na jego temat wypowiadał, bo nie dam rady wykrzesać z siebie obiektywizmu- przynajmniej teraz.



Pisanie, że Messi jest najlepszym piłkarzem świata jest dla mnie komiczne. On nie jest zawodnikiem typu C. Ronaldo (mimo, że go nie cierpię), Zidane czy Maradona. Wystarczy zadać sobie jedno pytanie: Kiedy Messi jest fenomenalnym piłkarzem? Odpowiedź brzmi: kiedy u jego boku jest Xavi. Bez niego nie umie wznieść się na taki poziom jak z nim. Wcześniej wymienieni oponenci są bądź byli niezależni od drużyny, natomiast młody Argentyńczyk żyje z nią w symbiozie. Czy czyni go to najlepszym piłkarzem na planecie? Na to pytanie sobie odpowiedzcie sami.



Od razu podkreślę, że bardzo lubię Messiego, ale skoro wdałem się w rozmowę to staram się wypowiedzieć jak najbardziej obiektywnie.



EDIT: O ile dobrze pamietam to RM za czasów Vicente del Bosque na przełomie tysiącleci był choubiony w podobny sposób.



Zjadłem końcówke zdania :-)



EDIT 2: Dodam tylko, że strasznie mnie to denerwuje, że Barca dostaje takie fory, bo miom zdaniem poradziłaby sobie bez tego, a jeśli nie to pokazuje to tylko piękno futbolu :)
 
Zaiste, doceniam Twoje poświęcenie temu klubowi przez tak długi okres czasu.


Przestań się wypytywać nas o to, czy bolą nas zwycięstwa Barcelony. Chodzi o inne aspekty ich wygranych, nie tylko o piękno futbolu i pokaz indywidualnych umiejętności poszczególnych grajków. Decyzje sędziowskie, symulacje fauli bardziej spektakularne, niż te autorstwa C.Ronaldo za czasów gry w Premier League, a na końcu komentarze podczas transmisji ich meczów... Obiektywny kibice widzą to wszystko i mają zupełnie inne spojrzenie niż to Twoje, zakrzywione przez oddanie ukochanemu klubowi...
 
Ok, ale powiedz czy nie miałem racji mówiąc,że Barca jest najlepszą drużyną świata a Messi najlepszym piłkarze?Jeżeli nie to mnie popraw<font color="#555555" face="Verdana, 'BitStream vera Sans', Helvetica, sans-serif" size="2">.
 
Ponawiam, podaj choć jeden komentarz w którym zachowałem się jak troll Fedora, jeżeli brak ci argumentów, to nie nazywaj mnie "największym trollem Fedora". A wstawianie przez Ciebie przerobionego herbu Barcy też nie było obiektywnym zachowaniem, więc najpierw spójrz na siebie,później oceniaj innych.
 
Swoim pytaniem do mnie zmuszasz mnie do przyznania Ci racji. OK, Barcelona prezentuje teraz najlepszy futbol spośród wszystkich zespołów grających na świecie. Tutaj nie muszę nic dyskutować. Jest dwóch ludzi na świecie, którzy mogą zatrzymać (lub zatrzymali) ten klub - Guus Hiddink, którego od awansu do finału LM ze swoją drużyną, Chelsea Londyn, dzieliły dosłownie sekundy, oraz Jose Mourinho - człowiek ,który z Interem Mediolan potrafił wyeliminować Barcelonę w półfinale najbardziej prestiżowej Ligi w Europie.

Pozostaje druga sprawa - Lionel/ Leo Messi. Chłopak zawdzięcza temu klubowi wszystko, łącznie ze zdrowiem i życiem. W jego grze to widać, potrafi wycisnąc z siebie absolutne 120 procent w każdym meczu. Spójrzmy natomiast do reprezentacji - kim on tam jest?
Jedynie wykreowanym medialnie i sportowo nazwiskiem, któremu daleko od formy prezentowanej na boiskach Primiera Division.

Pytanie do Ciebie - czemu nazwałeś Ronaldinho "najlepszym graczem w historii"? Czyżbyś nie znał piłkarzy takich jak Pele, Maradona, a nawet Zidane, który był przykładem świetnego sportowca w piłce klubowej oraz reprezentacyjnej? Nie wspomnę o zawodnikach, którzy mieli również tak wspaniały potencjał, jak przeze mnie wcześniej wymienieni - np. Garrincha, partner Pele z reprezentacji Brazylii... Ronaldinho jest teraz tłem piłkarza, którego oglądaliśmy parę lat temu. Daleko przykładu nie muszę szukać, bo chociażby sam Messi osiągnął już więcej z samą Barcą , niz Ronaldinho z tym samym klubem (nie brałem pod uwagę już reprezentacji przy porównaniu obu zawodników...)

Co do nick'a - ok, miało to na celu zdyskredytowanie Twojej osoby i utożsamienie uwielbienia Fedora z tymże samym uwielbieniem do Dumy Katalonii.
 
Tym pytaniem czy bym nie znał chyba tylko mnie obraziłeś,ale wracając do tematu, Pele i Maradona grali za czasów kiedy obrońcy nie potrafili zrobić wślizgu, nie uznaję Ich za najlepszych w historii, Ronaldinho krótko był w szczytowej formie,ale był tak kompletnym graczem,że wg nie było piłkarza który potrafił robić takie "cuda" w meczu.Podkreślam,że to tylko moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać.
 
Ronaldinho najlepszym pilkarzem w historii futbolu to jest dopiero przegiecie-jak mozna nazwac tak kogos kto mial dobre 3 sezony?
 
Madzer nie dam Ci spokoju dopóki nie pokażesz mi komentarza w którym zachowałem się jak troll Fedora,albo cofniesz to co powiedziałeś;)
 
TheLastEmperorrr,



Mogę ci zdradzić tajemnicę, że róznica w umiejętnościach między współczesnymi obrońcami, a obrońcami za 30 lat będzie podobna, więc argument bezsensu.
 
Nie wydaję mi się, w latach kiedy grali Pele i Maradona, Oni odstawali od reszty, nie tak jak teraz, że jest masa dobrych piłkarzy. Co do obrońców, mylisz się, teraz jest ważna linia obrony, taktyka, wślizgi i wiele rzeczy różni teraźniejszą obronę od tej z lat 30.
 
Niestety, używanie takiego zwrotu powinno odnosić się do piłkarza, który przez większą część kariery był na szczycie. Rzeczywiście , Ronaldinho miał kilka umiejętności, których nie posiada "pewien Argentyńczyk" (tak, Messi), ale jego kariera potoczyła się zupełnie identycznie, jak u innych, brazylijskich kolegów.

O ile Pele rzeczywiście, grał w bardziej "zacofanych czasach", to doprowadzenie reprezentacji Brazylii do 3ech tytułów Mistrza Świata jest nie lada osiągnięciem. Pamiętajmy, że po zakończeniu jego kariery reprezentacyjnej, "Canarinhos" czekali na kolejny sukces ponad 20 lat...

Co prawda Ronaldinho w 2002 roku był w składzie reprezentacji Brazylii i miał pewien wkład w ich sukces, to w 2006 zawiódł na całej linii i był to początek jego końca... W Milanie już prezentował się , co najwyżej, bardzo dobrze.

Maradona przestał grać w piłkę nie tak dawno, bo w latach 90tych. Piłką zacząłem interesować się w 98 roku, po zdobyciu MŚ przez Francję, więc nie pamiętam, czy te "kilka" wcześniej obrońcy nie umieli jeszcze wykonywać wślizgów ;) Napewno szacunek należy się Boskiemu Diego za to, że zdobył z Napoli trofeum klubowe, a z reprezentacją wygrał mundial - dokonał więc czegoś, co nie udało się jego młodzemu koledze...

Edit: przeczytaj, co napisałem w EDYCIE w poprzednim poście. Czytałem Twoje komentarze w ostatnichj tematach nt. Fedora i wydaje się być wszystko OK. Tak więc, przepraszam i cofam to, co wcześniej powiedziałem.
Przynajmniej osiągnąłem swój cel i zwróciłem Twoją uwagę ;)
 
Co do Messiego, pamiętajmy,że jeszcze wiele może osiągnąć, nie chcę się kłócić kto jest najlepszy w historii,bo porównywanie dawnej piłki z współczesną, jest co najmniej bez sensu. A jakiej Ty kibicujesz drużynie?
 
Zidane,Ronaldo,Rivaldo,Bergkamp kazdy z nich przewyzszal go efektywnoscia oraz umiejetnoscia utrzymania formy przez dluzszy czas.



Niestety nie byli tak efektowni wiec nie wszyscy o nich pamietaja.



CR7 oraz Messi gdyby w tej chwili skonczyli kariery sa wyzej w rankingu gwiazd od Ronaldinho IMHO
 
Ok, herrflick,ale mi chodzi o to co On robił za najwyżej formy, uważam,że ani Pele,ani Maradona w szczytowej formie nie dorównują Ronaldinhowi, nie zmienia to faktu,że nieźle spieprzył karierę;(
 
Kibicuje...no właśnie, kibicowałem włoskiemu Juventusowi od zakończenia pamiętnych mistrzostw świata w 98'. Było to związane z występami mojego ulubionego wówczas piłkarza - Zinedine Zidane. Byłem wówczas z nimi podczas słynnej afery Calciopolli, spędzenia sezonu w Serie B... Postawa takich zawodników, jak Nedved , Trezequet i Buffon jest godna pochwały i zasługuje na najwyższe słowa uznania.

Czemu napisałem "kibicowałem"? Odkąd zacząłem studia w 2010, straciłem kontakt z telewizją ( i z rzeczywistością, przy okazji). Piłka nożna odeszła na boczny tor, skupiłem się bardziej na MMA, na oglądanie którego przez internet byłem skazany od samego początku. ;)
Moja wiedza na temat "kopanej" jest teraz dość ogólnikowa, nie mam pojęcia na temat postawy poszczególnych drużyn w każdej lidze...
No ale o Barcelonie, chociażby dzięki mojej kuzynce, nie mogę tak po prostu zapomnieć =]
 
Back
Top