Ojcones

  • Thread starter Deleted member 6793
  • Start date
Tak Ja...
myślę, że 8 tygodni to trochę za szybko. Malutka teraz ma prawie 4 miesiące.
Była babka z fizjoterapii, pokazała, żebyśmy ją kładli na brzuszek na 30 sekund, 5 razy dziennie. Mała po pierwszych 5 sekundach już była cała zła i strasznie płakała, ale konsekwentnie cały czas. Minęły 3 tygodnie i utrzymuje głowę stabilnie i dość długo, tak że nie martw się tym. Daj chwilkę maluszkowi. Jak kładziesz na brzuszek, to połóż dłonie delikatnie na pupę, a ustabilizuje to pozycję dziecka i będzie mu trochę lżej z tą główką. Połóż też coś, żeby zainteresować bobasa. U nas działają huśtawki nawilżające, a mianowicie hałas ze zgniatania torebki. To odwraca uwagę dziecka i troszkę dłużej leży na brzuszku.
Tak jak wyżej. Nie przejmować się, coś tam ćwiczyć, ale dziecko i tak samo ogarnie. Mój miał przy urodzeniu obniżone napięcie mięśniowe więc trochę inna sprawa, no ale wszystkiego wolniej się uczył. Bardzo późno zaczął podnosić główkę na brzuchu, a mając 9 miesięcy jeszcze poprawnie nie pełzał i nie siadał sam. Potem nagle z dnia na dzień zaczął książkowo pełzać, ze dwa tygodnie później zaczął się podciągać przy meblach i siadać i wszystko nadrobił, a za parę tygodniu pewnie juz będzie tuptać, bo puszcza się czasami mebli i potrafi postać kilka sekund zanim człapnie na tyłek :lol: Baba moja miała panikę, że nie robi 'wysokiego podporu', a on sobie to po prostu pominął xD Generalnie mam wrażenie, że każde dziecko wszystko w swoim tempie robi, ale może to jakaś mongolska teoria.
Dziękuję Wam serdecznie,od razu człowiek spokojniejszy :gabi_much_love:
 
Dokładnie, na spokojnie, nie panikować... ja do dzisiaj nie podnoszę głowy jak leżę na brzuchu.. :awesome:

A na bok się przekręcisz? :boystop:
Pewnie, tylko rodzinę trzeba zawołać
4mgher.png
 
Pytanie jak z jakiegoś dziwnego babskiego forum no ale spróbuję :beczka:
Młody nie chce podnosić głowy jak leży na brzuchu, ma 9 tygodni więc już powinien coś działać w tym temacie. Chodzimy do fizjo ale narazie też żadnych postępów. Ktoś się mierzył z podobnym problemem?
Napiszę tak,
nam też wmawiano, napięcia, że coś się tam dziwnie dzieje - krótko to są pierdoleni naciągacze, jedna wysyła do drugiej, od razu wyczaiłem po rozmowach z innymi rodzicami.
Nie byliśmy u żadnej fizjo srizjo, wszystkim tak pierdolą czego nie to czego nie tamto.
Mój chłopczyk też nie w czasie robił pewne rzeczy a o dziwo zaczął bardzo wcześnie chodzić.
Także nie ma reguły.


Mały 19 miesięcy zdrowy jak byk, biega i skacze jak szatan. Powoli zaczyna mówić, mama, tata obcykane i z 20 innych słów.

A to ćwiczenie co napisał @jd0490 to z neta od jakiejś na jutub pani podejrzałem.

Także na spokojnie będzie dobrze, pamiętaj oni też na nas żerują, bo wiedzą, że rodzice pierdolca dostaną i na wszystko się zgodzą.
 
Last edited:
Ojconesy co posłali dzieci do żłobka: szczepiliście na meningokoki? Czytałem, że Bexsero chroni tylko przed jednym szczepem, a rocznie się notuje ze 100 zachorowań, więc zastanawiam się czy to ma sens.
 
Rzucam temat dla ojców którzy mają problem z uśpieniem dziecka, była u nas dzisiaj doradca chustonoszenia (spokojnie ja też byłem sceptycznie nastawiony) i generalnie nastał szok, Młodego od pewnego czasu strasznie ciężko uśpić, ma jakieś problemy brzuszkowe (prawdopodobnie wynikające z niedojrzałości układu pokarmowego, ale tu nie o tym). W każdym razie przyszła do nas Pani pokazać jak wiązać chusty i magia, ponosiłem Młodego w nosidle oraz chuście i kurde kilka minut i śpi. Pożyczyliśmy nosidło i poszliśmy na spacer do sklepu, cały czas spał, generalnie po powrocie do domu odłożyliśmy go żeby sobie jeszcze na płaskim pospał i musieliśmy go budzić na jedzenie bo przespałby porę :confused:. Także jak Wasze pociechy mają tego typu problemy z zaśnięciem lub spacerek w wózku (pierwsze dwa tygodnie były ok) to serdecznie polecam zainteresować się tematem.
 
Mój tip - jak macie jedno dziecko, to zróbcie od razu drugie do pary. Dzieci się same będą uczyć i opiekować, wiadomo że nie tak jak my, ale zawsze to pewne odciążenie. Nie wolno wszystkim obciążać najstarszego, ale trochę rzeczy nauczy z rozpędu. Juz pomijam kwestie mówienia, bo to szok jak wolno pierwsze mówi, a jak szybko drugie zaczyna mówić...ps. Nie trzeba wcale na drugim poprzestać... :star wars:
 
Mój tip - jak macie jedno dziecko, to zróbcie od razu drugie do pary. Dzieci się same będą uczyć i opiekować, wiadomo że nie tak jak my, ale zawsze to pewne odciążenie. Nie wolno wszystkim obciążać najstarszego, ale trochę rzeczy nauczy z rozpędu. Juz pomijam kwestie mówienia, bo to szok jak wolno pierwsze mówi, a jak szybko drugie zaczyna mówić...ps. Nie trzeba wcale na drugim poprzestać... :star wars:
Znajoma tak zrobiła, mówi że teraz jak jedno dziecko się wścieka i próbuje je uspokoić na cycu, to drugie jest zazdrosne i się wścieka, że nie może dostać cyca.

Albo się jedno i drugie budzi w nocy, żeby powydzierać japę bez powodu.

Między mną, a moim bratem są dwa lata różnicy i całe nasze dzieciństwo to była jedna wielka gala MMA. Nie mam z nim żadnych dobrych wspomnień, mama mówi, że jednym z pierwszych pełnych zdań mojego brata było 'mamo, możesz go wyrzucić na śmieci?' xD

To nie zawsze działa tak, jak piszesz. My z drugim się wstrzymujemy 4-6 lat. Będzie optymalnie myślę.
 
Znajoma tak zrobiła, mówi że teraz jak jedno dziecko się wścieka i próbuje je uspokoić na cycu, to drugie jest zazdrosne i się wścieka, że nie może dostać cyca.

Albo się jedno i drugie budzi w nocy, żeby powydzierać japę bez powodu.

Między mną, a moim bratem są dwa lata różnicy i całe nasze dzieciństwo to była jedna wielka gala MMA. Nie mam z nim żadnych dobrych wspomnień, mama mówi, że jednym z pierwszych pełnych zdań mojego brata było 'mamo, możesz go wyrzucić na śmieci?' xD

To nie zawsze działa tak, jak piszesz. My z drugim się wstrzymujemy 4-6 lat. Będzie optymalnie myślę.
Możliwe że większy przeskok będzie lepszy, ale z drugiej strony nie jestem taki pewien... Oby. Trzymam kciuki.
 
Back
Top