Kraków Cohones Fajt Klub

Ktoś chętny na trening w niedzielę ok. 19:30-20:00? Tam gdzie bedzie w miarę pusto. Mogilska? Jakiś fbw?
 
Last edited:
Spoko, mr Ewelina Pytel się tym zajmie... @michi972
s200_ewelina.pytel.jpg
 
Dziękuję. Mój ulubiony aktor filmow akcji obok Neesona :D

Ps. Właśnie wróciłem z treningu gnoje :bleed:
Jezuu jaką czuje zazdrośc jak czytam ile Wy macie czasu na treningi. A już trening w tygodniu rano? Ja pierdole lata nie miałem tak czasu :jon:
 
Jezuu jaką czuje zazdrośc jak czytam ile Wy macie czasu na treningi. A już trening w tygodniu rano? Ja pierdole lata nie miałem tak czasu :jon:
Szczerze - jak nie pracujesz na dwa etaty i nie masz sam na wychowaniu trójki dzieci to wszystko idzie ogarnąć. Gdy pracowałem i studiowałem zaocznie (czyli codziennie do roboty, wieczorami b. często nauka + robienie projektów na zaliczenie, w prawie każdy weekend zjazd) dużo łatwiej było mi się zmobilizować do regularnego biegania niż teraz, bo wiedziałem, że jeżeli nie wykorzystam wolnej godzinki to nie będzie okazji. Natomiast od skończenia studiów, gdy czasu wolnego mam dużo więcej znacznie ciężej jest wziąć dupę w troki.... Wystarczy sobie przemyśleć ile czasu człowiek traci na pierdoły, typu przeglądanie głupot w necie czy oglądanie badziewia w TV.

Żeby nie było - sam jestem na etapie opierdalania się :DC:
 
Dokładnie, mam prace na pełny etat, żonę, małe dziecko, a i tak zawsze znajdę trochę czasu, żeby poćwiczyć. Kiedyś również miałem wymówkę, że żona, dziecko, że praca i nie mam czasu. To jest tylko wymówka.
 
@Masu @Betonowy Krzychu Wychodze do pracy o 6 rano, wracam około 18:30. Potem zawsze chce spędzic czas z córą bo to dla mnie priorytet żeby przynajmniej wiczorem z nią się pobawić. Jak córa idzie spać to jest 21 i wtedy staram się iść na siłownie ale szczerze to po 15h na nogach nie zawsze mam siłe. Sobota i niedziele jak tylko nic nie wypadnie to po śniadaniu ide na siłownie. Dochodzi jeszcze sprawa leków, przez które jestem w bardziej zmęczony niż przeciętny człowiek po całym dniu pracy. Chuj tam w sumie, nie będę narzekać jak baba, ile się da to staram się ćwiczyć, zazwyczaj te 3-4 razy w tygodniu sie udaje :bleed: Dziś w planach poręcze + dojazd drabinkami tlenowymi na kettlach
 
@Masu @Betonowy Krzychu Wychodze do pracy o 6 rano, wracam około 18:30. Potem zawsze chce spędzic czas z córą bo to dla mnie priorytet żeby przynajmniej wiczorem z nią się pobawić. Jak córa idzie spać to jest 21 i wtedy staram się iść na siłownie ale szczerze to po 15h na nogach nie zawsze mam siłe. Sobota i niedziele jak tylko nic nie wypadnie to po śniadaniu ide na siłownie. Dochodzi jeszcze sprawa leków, przez które jestem w bardziej zmęczony niż przeciętny człowiek po całym dniu pracy. Chuj tam w sumie, nie będę narzekać jak baba, ile się da to staram się ćwiczyć, zazwyczaj te 3-4 razy w tygodniu sie udaje :bleed: Dziś w planach poręcze + dojazd drabinkami tlenowymi na kettlach
Orest chyba z 1,5 roku ćwiczył w domu i forme zrobił. Drążek, uchwyty do pompek, może TRX czy kettel i jedziesz.
 
Dokładnie, mam prace na pełny etat, żonę, małe dziecko, a i tak zawsze znajdę trochę czasu, żeby poćwiczyć. Kiedyś również miałem wymówkę, że żona, dziecko, że praca i nie mam czasu. To jest tylko wymówka.

Też miałem takie wymowki, największy wstyd, ze to sie przed samym sobą ma te wymowki. W domu również można ćwiczyć, nie trzeba żadnego karnetu na silke i sprzętu.
 
Też miałem takie wymowki, największy wstyd, ze to sie przed samym sobą ma te wymowki. W domu również można ćwiczyć, nie trzeba żadnego karnetu na silke i sprzętu.
Jedyny sprzet jaki mam w domu to porecze do pompek za 10zł, podrobe TRXa za 120zł z decathlonu, sprężyny za 30zł, drążek. Na tym zrobiłem całkiem przyzwoitą formę nie wychodząc z domu.
 
Jedyny sprzet jaki mam w domu to porecze do pompek za 10zł, podrobe TRXa za 120zł z decathlonu, sprężyny za 30zł, drążek. Na tym zrobiłem całkiem przyzwoitą formę nie wychodząc z domu.

No to są groszowe sprawy, ale nawet tego nie trzeba, wystarczy obciążenie swojego ciała i trochę pomyślunku. Zanim się spasłem jak knur, to w domu robiłem formę dwoma ćwiczeniami - pompkami na jednej ręce i przysiadami na jednej nodze (tzw. pistolety).
 
Back
Top