Mamy specjalne wydanie biuletynu na temat wprowadzających w błąd statystyk CDC.
Przez
David Leonhardt
11 maja 2021 r
Kiedy
Centers for Disease Control and Prevention wydało w zeszłym miesiącu nowe wytyczne dotyczące noszenia masek,
ogłosiło, że „mniej niż 10 procent” transmisji Covid-19 ma miejsce na zewnątrz.
Organizacje medialne powtórzyły statystyki i szybko stały się one standardowym opisem częstotliwości transmisji na zewnątrz.
Ale liczba prawie na pewno wprowadza w błąd.
Wydaje się, że częściowo opiera się na błędnej klasyfikacji niektórych transmisji Covid, które faktycznie miały miejsce w zamkniętych przestrzeniach (jak wyjaśnię poniżej). Jeszcze większym problemem jest wyjątkowa ostrożność urzędników CDC, którzy wybrali punkt odniesienia - 10 procent - tak wysoki, że nikt nie mógł rozsądnie temu zaprzeczyć.
Ten punkt odniesienia „wydaje się być wielką przesadą”, jak powiedział dr Muge Cevik, wirusolog z University of St. Andrews. Prawdę mówiąc, udział przenoszenia, który miał miejsce na zewnątrz, wydaje się wynosić poniżej 1% i
może wynosić poniżej 0,1% , powiedziało mi wielu epidemiologów. Wydaje się, że rzadka transmisja na zewnątrz, która miała miejsce prawie wszystkie, dotyczyła zatłoczonych miejsc lub bliskiej rozmowy.
Stwierdzenie, że mniej niż 10 procent przenoszenia wirusa Covid ma miejsce na zewnątrz, jest podobne do stwierdzenia, że
rekiny atakują mniej niż 20000 pływaków rocznie. (Rzeczywista liczba na świecie wynosi około 150). To prawda i mylące.
To nie jest tylko kwestia matematyki gotcha. Jest to przykład tego, jak CDC
zmaga się z efektywną komunikacją i pozostawia wiele osób zdezorientowanych co do tego, co jest naprawdę ryzykowne. Urzędnicy CDC tak wysoko postawili na ostrożność, że wielu Amerykanów jest zdezorientowanych długą listą zaleceń agencji. Zeynep Tufekci z University of North Carolina,
pisząc w The Atlantic , nazwał te zalecenia „jednocześnie zbyt nieśmiałymi i zbyt skomplikowanymi”.
Nadal traktują przenoszenie na zewnątrz jako główne ryzyko. CDC
mówi, że osoby niezaszczepione powinny nosić maski w większości miejsc na zewnątrz, a osoby zaszczepione powinny nosić je w „dużych miejscach publicznych”;
obozy letnie powinny wymagać od dzieci noszenia masek praktycznie „przez cały czas”.
Te zalecenia byłyby bardziej ugruntowane w nauce, gdyby gdziekolwiek blisko 10 procent transmisji Covid miało miejsce na zewnątrz. Ale to nie jest. Nigdzie na świecie nie ma udokumentowanej infekcji Covid
z przypadkowych interakcji na świeżym powietrzu , takich jak przechodzenie obok kogoś na ulicy lub jedzenie przy pobliskim stole.
Dzisiejszy biuletyn będzie nieco dłuższy niż zwykle, więc mogę wyjaśnić, w jaki sposób CDC promowało wprowadzający w błąd numer.
Tajemnica Singapuru
Jeśli przeczytasz badania naukowe, które CDC przytoczyło w obronie 10-procentowego poziomu odniesienia, zauważysz coś dziwnego. Bardzo duży odsetek domniemanych przypadków transmisji na zewnątrz wystąpił w jednym miejscu: na placach budowy w Singapurze.
W
jednym badaniu 95 z 10926 przypadków transmisji na całym świecie zostało sklasyfikowanych jako zewnętrzne;
wszystkie 95 pochodzi z placów budowy w Singapurze.
W innym badaniu cztery ze 103 przypadków są klasyfikowane jako zewnętrzne; znowu wszyscy czterej pochodzą z budów w Singapurze.
To oczywiście nie ma większego sensu. Zamiast tego wydaje się być nieporozumieniem, które przypomina dziecięcą zabawę w telefon, w której wiadomość zostaje zniekształcona, gdy przechodzi od jednej osoby do drugiej.
Dane z Singapuru pochodzą pierwotnie z rządowej bazy danych. Ta baza danych nie klasyfikuje przypadków budowy jako transmisji na zewnątrz, powiedział Yap Wei Qiang, rzecznik Ministerstwa Zdrowia,
mojemu koledze Shashank Bengali . „Nie sklasyfikowaliśmy go według kategorii zewnętrznej lub wewnętrznej” - powiedział Yap. „Mogło to być przenoszenie w miejscu pracy, gdzie dzieje się na zewnątrz na placu budowy, lub mogło również mieć miejsce wewnątrz na placu budowy”
W miarę dalszych doniesień Shashank odkrył powody, by sądzić, że wiele infekcji mogło mieć miejsce w pomieszczeniach. Na niektórych indywidualnych placach budowy, na których rozprzestrzenił się Covid - jak
kompleks dla firmy finansowej UBS i projekt drapacza chmur o nazwie Project Glory - betonowe obudowy budynków zostały w dużej mierze ukończone przed rozpoczęciem pandemii. (
To wideo z Project Glory zostało nakręcone ponad cztery miesiące przed pierwszym zgłoszonym przypadkiem Covid w Singapurze).
Ponieważ Singapur jest gorący przez cały rok, pracownicy szukaliby cienia zamkniętych przestrzeni, aby organizować spotkania i wspólnie jeść lunch, powiedział Shashank Alex Au z grupy rzeczników Transient Workers Count Too. Elektrycy i hydraulicy pracowaliby w szczególnie bliskim kontakcie.
Czy szkoły są na zewnątrz?
Jak więc sprawy z Singapuru zostały tak sklasyfikowane?
Kiedy naukowcy akademiccy zaczęli zbierać dane Covid z całego świata, wielu zdecydowało się bardzo szeroko zdefiniować przestrzenie zewnętrzne. Uważali, że prawie każde miejsce, które było połączeniem zewnątrz i wewnątrz, było na zewnątrz.
„Musieliśmy zdecydować się na jedną klasyfikację dla placów budowy” , powiedział mi Quentin Leclerc, francuski badacz i współautor
jednego z artykułów analizujących Singapur, „i ostatecznie zdecydowaliśmy się na konserwatywną definicję pleneru”.
W innym artykule , opublikowanym w Journal of Infection and Public Health, tylko dwa miejsca zostały uznane za wewnętrzne: „masowe mieszkania i obiekty mieszkalne”. Wszystkie te ustawienia zdefiniowano jako zewnętrzne: „miejsce pracy, opieka zdrowotna, edukacja, imprezy towarzyskie, podróże, catering, wypoczynek i zakupy”.
Rozumiem, dlaczego badacze woleli szeroką definicję. Chcieli uniknąć przeoczenia transmisji na zewnątrz i błędnie sugerując, że przebywanie na świeżym powietrzu jest bezpieczniejsze niż w rzeczywistości. Ale to podejście miało duży minus. Oznaczało to, że naukowcy policzyli wiele przypadków transmisji w pomieszczeniu jako na zewnątrz.
A jednak nawet przy takim podejściu odkryli, że niewielka część całkowitej transmisji miała miejsce na zewnątrz. W artykule z 95 podobno odkrytymi sprawami z Singapuru, te sprawy stanowiły mniej niż 1 procent wszystkich przypadków. Badanie przeprowadzone w Irlandii, które wydaje się być bardziej precyzyjne w odniesieniu do definicji przestrzeni na zewnątrz, podaje udział takiej transmisji
na 0,1% . Badanie 7324 przypadków z Chin wykazało
pojedynczy przypadek transmisji na zewnątrz, obejmujący rozmowę między dwiema osobami.
„Jestem pewien, że możliwe jest, aby transmisja nastąpiła na zewnątrz w odpowiednich okolicznościach”, powiedział mi dr Aaron Richterman z University of Pennsylvania, „ale gdybyśmy musieli podać liczbę, powiedziałbym, że mniej niż 1 procent . ”
Brytyjskie podejście naukowe
Zapytałem CDC, jak może uzasadnić 10-procentowy poziom odniesienia, a tam urzędnik wysłał następujące oświadczenie:
Dane dotyczące transmisji na zewnątrz są ograniczone. Dane, które posiadamy, potwierdzają hipotezę, że ryzyko transmisji na zewnątrz jest niskie. 10 procent to ostrożne szacunki z ostatniego systematycznego przeglądu artykułów recenzowanych. CDC nie może zapewnić określonego poziomu ryzyka dla każdej działalności w każdej społeczności i popełnia błędy po stronie ochrony, jeśli chodzi o zalecanie kroków mających na celu ochronę zdrowia. Ważne jest, aby ludzie i społeczności wzięli pod uwagę własną sytuację i zagrożenia oraz podjęli odpowiednie kroki w celu ochrony swojego zdrowia.
Błądzenie po stronie ochrony - poprzez wyolbrzymianie ryzyka transmisji na zewnątrz - może wydawać się mieć kilka wad. Ale przyczyniło się do powszechnego zamieszania społecznego co do tego, co naprawdę ma znaczenie. Niektórzy Amerykanie ignorują wyszukane wytyczne CDC i
porzucają swoje maski , nawet w pomieszczeniach, podczas gdy inni nadal
nękają ludzi, którzy chodzą na zewnątrz bez maski.
Cały czas dowody naukowe prowadzą do wniosku, który jest znacznie prostszy niż przesłanie CDC: maski robią ogromną różnicę w pomieszczeniach i rzadko mają znaczenie na zewnątrz.
Wydaje się, że w szczególności brytyjskie władze zdrowotne doszły do tego. Bardziej agresywnie podchodzili do ograniczania zachowań w pomieszczeniach, ponownie zamykając wiele firm pod koniec ubiegłego roku i wymagając stosowania masek w pomieszczeniach, mimo że większość kraju jest zaszczepiona. Jednak na zewnątrz
maski pozostają rzadkie .
Z pewnością nie wydaje się powodować problemów. Od stycznia liczba zgonów spowodowanych przez Covid w Wielkiej Brytanii spadła
o ponad 99 procent .