Ale kto mówi, że mamy oddać wszystko? Zabawie się w Ciebie - znajdź mi jedną osobę, jeden cytat w tym temacie. Oddajemy stare radzieckie t-72 i zaraz pewnie już oficjalnie okaże się, że nie za darmo. Przyznasz wtedy ze postąpiliśmy słusznie? Poza tym po co Niemcy mieliby nas teraz atakować, pomijając już że nie maja czym? Podaj mi jakiś sensowny argument bo na tej zasadzie to możesz jeszcze Czechy, Portugalię, Litwę i San Marino dorzucić do tej listy. My naprawdę musimy funkcjonować w oparach absurdu w tym temacie?
Nie zrozumiałeś. Jeśli nikt nie jest nas w stanie zaatakować, to po cholerę nam jakiekolwiek uzbrojenie? Jeśli chodzi o t-72 to wyraziłem się jasno - umowy mają być konkretne, pewne, a odnośnie zamienników mamy "mówi się". Co to za pytanie w ogóle - czy postąpiliśmy słusznie, przecież klarownie nakreśliłem sytuację. Jeśli okaże się, że zamienniki zostaną szybko dostarczone i w ogólnym rozrachunku wyjdziemy na tym dobrze (finansowo i militarnie) to jak najbardziej słusznie, z tym, że wskaż na cokolwiek z czego wynikać będzie, że dostaniemy NA PEWNO.
Może zamiast zadawać mi to pytanie to poczytaj i posłuchaj szpeców od militariów, którzy wskazują, że nawet 3 rodzaje całkowicie rożnego sprzętu to spory bigos, nie mówiąc o 4.
Ci spece mówią też o modernizacji i należałoby odpowiedzieć na pytanie co w naszej sytuacji bardziej się opłaca - modernizacja, czy zakupy nowych, odrębnych linii i ze swej strony mogę jedynie żywić nadzieję, że decyzja o zakupie leopardów, k2, używanych abramsów, itd. - jest słuszna. Nadzieja kontra pomysły Błaszczaka
Być może przekazanie tych czołgów Ukrainie to najlepsze, możliwe posunięcie, jednak musimy sobie zdawać sprawę, że po ich pozbyciu się Brygada Kawalerii Pancernej z Żagania nie ma żadnych czołgów. Kolejny problem to wynikła z tej sytuacji potrzeba przeszkolenia całej brygady na nową, inną rodzinę maszyn. Czołgi te potrzebne są na już, by pancerniacy mogli zacząć się szkolić i odzyskać zdolność bojową.
A Koreańczycy z tymi k2 - to nam mają pożyczyć te maszyny? Jakoś sobie tego nie wyobrażam, bo po przeszkoleniu itd., raczej będzie je trzeba zakupić po jakimś czasie. Po drugie - wzrasta napięcie międzynarodowe, Chiny poczynają sobie coraz to bardziej odważnie, w takiej sytuacji to raczej będą przejściowe K1, a nie najlepsze koreańskie wozy (k2)
skoro t-72 oddawaliśmy bez żadnych uprzednich szumnych zapowiedzi to całkiem logiczne jest, że z tych samych pobudek sprzęt w zamian pewnie negocjowaliśmy w podobnej formie.
Z tym, że my dotrzymaliśmy słowa, czy zrobią to inni? Mes - ja jestem jak najbardziej za tym by napierdalać ruskich czym popadnie i trzeba w tym Ukrainie pomóc, jednak władzy należy patrzeć na ręce i naciskać, by tak ważne decyzje mające wpływ na każdego z nas, nasze rodziny - były wyważone, racjonalne, dokonywane z chłodną kalkulacją bez udziału zbędnych emocji i przede wszystkim ukierunkowane w pierwszym rzędzie na nasz, polski interes.