Kingdom Come Deliverance

Dopiero wczoraj wieczorem miałem chwilę by dłużej posiedzieć przy KCD2. Wreszcie udało mi się nawet posłać do piachu jakiego złodzieja i w końcu nie wyglądam jak menel. Ale jedna rzecz na razie mnie drażni, a mianowicie interfejs. Połowa rzeczy nie mieści się na ekranie, a mapa to jest jakaś porażka. Jak mam poboczne zadania oznaczone literą to w ogóle tego nie widać, chyba że jestem blisko rzeczonego miejsca. Jak przełączam na mapę to w ogóle to znika. Mam np. znaleźć wójta i nie wiem gdzie ta pizda jest, chyba, że chodzi o to, że on teraz sra i pojawi się o konkretnej godzinie, who knows ...
Chociaż teraz jak to napisałem, to przypomniałem sobie, że w jedynce można było tylko "śledzić" trzy zadania i w dwójce tak też może być :boystop:
 
Last edited:
Dopiero wczoraj wieczorem miałem chwilę by dłużej posiedzieć przy KCD2. Wreszcie udało mi się nawet posłać do piachu jakiego złodzieja i w końcu nie wyglądam jak menel. Ale jedna rzecz na razie mnie drażni, a mianowicie interfejs. Połowa rzeczy nie mieści się na ekranie, a mapa to jest jakaś porażka. Jak mam poboczne zadania oznaczone literą to w ogóle tego nie widać, chyba że jestem blisko rzeczonego miejsca. Jak przełączam na mapę to w ogóle to znika. Mam np. znaleźć wójta i nie wiem gdzie ta pizda jest, chyba, że chodzi o to, że on teraz sra i pojawi się o konkretnej godzinie, who knows ...
Chociaż teraz jak to napisałem, to przypomniałem sobie, że w jedynce można było tylko "śledzić" trzy zadania i w dwójce tak też może być :boystop:
A jak z doczytywaniem obiektów, spadkami klatek i bugami?
 
A jak z doczytywaniem obiektów, spadkami klatek i bugami?
Na razie grałem ze 3 godziny. To już zupełnie inna liga. Wszystko jest takie piękne, kolorowe i bajkowe. Bugów jeszcze nie uświadczyłem, jedynie kradzież jest jakaś dziwna. Bo w jedynce to trzeba było się napocić i modlić do najświętszej panienki by ten co go okradamy się nie obudził. A teraz jak kroilem oberżyste to tylko pierdnął albo miał bezdech i mogłem zaczynać od nowa...
 
O chuj chodzi z tą grą w kości? Robie dlc Johanki i muszę ograć jakiegoś ciula, a kompletnie nie wiem jak to ogarnąć. Wiem tylko, że są jakieś dojebane kostki, których nie mam.

I czy robiliście zadanie z wypędzaniem ducha? Muszę zdobyć Necromicon, co wiążę się z włamem do klasztoru i sforsowaniem trudnego zamka czego nie umiem :boystop:

Jest jakaś alternatywa?
 
O chuj chodzi z tą grą w kości? Robie dlc Johanki i muszę ograć jakiegoś ciula, a kompletnie nie wiem jak to ogarnąć. Wiem tylko, że są jakieś dojebane kostki, których nie mam.

I czy robiliście zadanie z wypędzaniem ducha? Muszę zdobyć Necromicon, co wiążę się z włamem do klasztoru i sforsowaniem trudnego zamka czego nie umiem :boystop:

Jest jakaś alternatywa?
Necromicon ogarnąłem jakoś we wczesnym etapie gry włamując się do klasztoru w nocy :boystop: później dało się jeszcze szafę otworzyć będąc na misji w klasztorze, nie wiem czy któryś z braci nie miał klucza ale wtedy jego trzeba skroić, a w jedynce akurat otwieranie zamków wydawało mi się prostsze od kradzieży ;)
 
Necromicon ogarnąłem jakoś we wczesnym etapie gry włamując się do klasztoru w nocy :boystop: później dało się jeszcze szafę otworzyć będąc na misji w klasztorze, nie wiem czy któryś z braci nie miał klucza ale wtedy jego trzeba skroić, a w jedynce akurat otwieranie zamków wydawało mi się prostsze od kradzieży ;)
Mordo, a jak sensownie wylevelować otwieranie zamków - tzn, żeby trudne otwierać? Dużo z tym roboty?
Kompletnie olałem aspekt złodziejski w tej grze, a tego questa bez tego nie skończę.
 
Mordo, a jak sensownie wylevelować otwieranie zamków - tzn, żeby trudne otwierać? Dużo z tym roboty?
Kompletnie olałem aspekt złodziejski w tej grze, a tego questa bez tego nie skończę.
W jedynce to misje od młynarzy, a jak już trochę masz skila to w ratajach jak masz ratusz i sklepy wzdłuż głównej ulicy to tam masz sporo średnich i trudnych zamków i na tym możesz podbic poziom. Właściciele zamykają zamki na nowo po jednym dniu więc możesz rundkę powtarzać.
 
Mordo, a jak sensownie wylevelować otwieranie zamków - tzn, żeby trudne otwierać? Dużo z tym roboty?
Kompletnie olałem aspekt złodziejski w tej grze, a tego questa bez tego nie skończę.
Tak jak wyżej kolega napisał. Tip jest prosty. Zaczynasz od bardzo łatwych, później łatwe, średnie i tak dalej by na końcu bardzo trudne otwierać w kilka sekund. Otwieranie zamków wkurzało tylko na początku, później dodajesz skilla do trwałości wytrychów i otworzysz każdy zamek.
 
Mordo, a jak sensownie wylevelować otwieranie zamków - tzn, żeby trudne otwierać? Dużo z tym roboty?
Kompletnie olałem aspekt złodziejski w tej grze, a tego questa bez tego nie skończę.
Jest jeszcze patent z książkami i nauka otwierania zamków u młynarza.

Jak na razie bardzo fajne misje są dwójce :antonio:
Ale grobów już nie rozkopuje gdy wykopałem
kości kobiety w ciąży z dwoma dzieciakami w łonie
:damjan:
 
O chuj chodzi z tą grą w kości? Robie dlc Johanki i muszę ograć jakiegoś ciula, a kompletnie nie wiem jak to ogarnąć. Wiem tylko, że są jakieś dojebane kostki, których nie mam.

I czy robiliście zadanie z wypędzaniem ducha? Muszę zdobyć Necromicon, co wiążę się z włamem do klasztoru i sforsowaniem trudnego zamka czego nie umiem :boystop:

Jest jakaś alternatywa?
Grę w kości ogarnąłem i ograłem gościa.

Przy tym Necromiconie kurwicy można dostać... Wbiłem do klasztoru i udało mi się otworzyć trudny zamek, w którym jest klucz do szafy z księgami zakazanymi. Niestety drzwi, które w poradniku są otwarte u mnie są zamknięte na bardzo trudny zamek i już kurwa sam nie wiem :confused:
 
Kończyłem wczoraj questy w Sazawie - z relikwią dla strażnika oraz zabójstwem na budowie i udało mi się przez tę budowę wbić do klasztoru i zgarnąć Necronomicon w biały dzień jak jakiś boss:DC:

Dokończyłem zadanie z egzorcyzmem i poszedłem zgarnąć skarb w Skalicy(całe 50 groszy i kielich).
Nie przedłużając udałem się do obozu by pogadać z Janem Ptaszkiem i oficjalnie zakończyć przygodę.
To było zajebiste 81h.
 
Last edited:
Podobno robią wersje 1 na obecną generacje. Jakby było 60 klatek i ogarnięty pop up to chyba znów bym się skusił na powrót. :korwinlaugh:
 
Fajna ta dwójka. Jestem po prologu i musze powiedzieć, że ciężko by teraz było wrócić do 1. Jednak 60 klatek i ogarnięte doczytywanie obiektów robi robote. Tylko ciężko się przyzwyczaić, że byle parch może Henrykowi nakopać do dupy :mamed:
 
Ja się kurwa zaciąłem na jedntym etapie:

Tam gdzie jest oblężenia zamku, i trzeba zepchnać 4 drabiny zanim się wpierdolą na zamek, i kurwa za 2-3 uda mi się zepchnać zanim mi spuszczą wpierdol. Za słabo wyepxiony jestem chyba, bo mnie tłuką, a Ci moi sojuszniki to takie tłumoki, albo stoją, albo biegają jak dzieci we mgle, i czasem dostają wpierdol szybciej niż ja i sam kurwa zostaję. Muszę chyba zacząć od nowa, albo jakiś wcześniejszy save i kurwa wyexpić się mocniej.
 
Gram sobie w jedynkę i musze przyznać że zajebisty symulator średniowiecza :D dawno się tak dobrze nie bawiłem przy grze a wymagań nie mam jakichś ogromnych
 
Gram sobie w jedynkę i musze przyznać że zajebisty symulator średniowiecza :D dawno się tak dobrze nie bawiłem przy grze a wymagań nie mam jakichś ogromnych
Też gram w jedynkę od dwóch dni, ale to otwieranie zamków na padzie, to jest jakiś dramat. Bynajmniej na razie.
 
W Amazon Luna jest teraz za frajer dwójka dla użytkowników Amazon prime.
Cisne od paru dni :fjedzia:
 
Ja przerwałem jak wyszło Clair i jakoś leży nieskończone... Muszę się zebrać w sobie i wrócić bo gierka świetna.
Ja w wakacje pograłem trochę, a pozniej musiałem wysłać konsole do serwisu i tak też leżało.
Swoją drogą w jedynce pod koniec byłem prawie jak półbóg, a teraz zapierdalam w jakichś łachmanach z czego najlepszy jest zardzewiały kirys, a po kilku ciosach załącza się LPC :korwinlaugh:

No i tym razem idę w obuchy.
 
Ja przerwałem jak wyszło Clair i jakoś leży nieskończone... Muszę się zebrać w sobie i wrócić bo gierka świetna.
Ja chyba zacznę od początku na konsoli. Bo chyba nie da się przesłać zapisu z kompa.
 
Wczoraj cisnąłem trening u kapitana Sęka(może nauczy Henryka krewetki) bo ta walka idzie póki co mocno ciężko.
U Bernarda w poprzedniej części to chyba z godzinę siedziałem z rzędu. Muszę też podciągnąć retorykę, bo zawalam większość dialogów.
 
Wczoraj cisnąłem trening u kapitana Sęka(może nauczy Henryka krewetki) bo ta walka idzie póki co mocno ciężko.
U Bernarda w poprzedniej części to chyba z godzinę siedziałem z rzędu. Muszę też podciągnąć retorykę, bo zawalam większość dialogów.
Pisz tak dalej to chyba też odpalę :beczka:
 
Back
Top