Gierki od FromSoftware i inne soulsborne

Kurła myślałem, że Erlang jest finałowym bossem. Dlatego przerwałem finałowa walkę i robię z Youtubem questy żeby odblokować ta walkę
Nawet jak pokonasz ostatniego bossa to możesz wrócić później do Erlanga w sumie spoko że końcowym bossem jest Wukong a Erlang jest sekretem
 
Nie zawiodłem się. Finałowy Boss wukonga to jest najgorszy Boss jaki kiedykolwiek powstał. Stworzony przez bandę partaczy z przerośniętym ego, którzy poziom trudności rozumieją jako poziom chamstwa w stosunku do gracza
 
Nie zawiodłem się. Finałowy Boss wukonga to jest najgorszy Boss jaki kiedykolwiek powstał. Stworzony przez bandę partaczy z przerośniętym ego, którzy poziom trudności rozumieją jako poziom chamstwa w stosunku do gracza
Jeszcze jak dobrze pamiętam ogólnie tam są ze 4 fazy a jak myślałem że 3 ze Friede w DS3 to przesada
 
Jeszcze jak dobrze pamiętam ogólnie tam są ze 4 fazy a jak myślałem że 3 ze Friede w DS3 to przesada

To akurat najmniejszy problem, bo między 2 a 3 fazą jest checkpoint. Trzecia jest w miarę ok, ale 4 to jest festiwal tanich zagrywek twórców, za które taki Miyazaki by do dupy nakopał developerom gdyby mu coś takiego zaprezentowali, a nie przemowę pisał na Game Awards.

Budujemy builda przez całą grę, mamy różne umiejętności. Jeb, wyłączamy większość, bo nasz boss jest na nie odporny.
Mamy fajny kostur. A chuja tam! Boss go zabiera sobie, ty walcz jakimś kijkiem bambusowym lamusie! XD
W grze przeciwnicy mają dużo hp i wymagają wielu ciosów kombinacjami. Co dostajemy? Nasz boss potrafi w chwilę zamienić się w kamień, a po uderzeniu go w takim stanie odpala się oskryptowana scenka jak boss kopie nam dupę. Wobec tego jeśli za bardzo bijemy kombinacjami, co jest normą w tej grze, to zostaniemy ukarani.
Co zostaje? Dogdowanie i ładowanie silnych ataków. Ale uwaga! Boss potrafi skontrować niektóre silne ataki, a i również niejeden naładowany atak uniknie, nawet jeśli jest w czasie wyprowadzaniu kombinacji.
Z unikaniem też jest śmieszna sprawa, bo boss potrafi BEZ JAKIEGOKOLWIEK ZNAKU CZY SYGNAŁU unieruchomić naszą postać i zadać obrażenia.
Jeszcze fajną rzecz zauważyłem, że boss potrafi również bez znaku czy sygnału wykopać nas od siebie.
No i i wisienka na tym torcie z gówna. Boss potrafi unieruchomić nas jak się leczymy i zabrać nam estusa :juanlaugh:

Wyobraźmy sobie Isshina, który zabiera nam protezę i mortal blade'a, wykrada tykwy i kontruje nas za każdym razem gdy za bardzo na niego nacieramy. Albo Malenia łapie nas bez sygnału i wrzuca na miecz jak za blisko niej jesteśmy, albo Radahn wykrada nam całą staminę jakąś akcją z dupy, by nie można było rollować jego ataków. Tak zapewne wyglądaliby ci bossowie, gdyby zabrali się za nie geniusze z Game Science.
 
To akurat najmniejszy problem, bo między 2 a 3 fazą jest checkpoint. Trzecia jest w miarę ok, ale 4 to jest festiwal tanich zagrywek twórców, za które taki Miyazaki by do dupy nakopał developerom gdyby mu coś takiego zaprezentowali, a nie przemowę pisał na Game Awards.

Budujemy builda przez całą grę, mamy różne umiejętności. Jeb, wyłączamy większość, bo nasz boss jest na nie odporny.
Mamy fajny kostur. A chuja tam! Boss go zabiera sobie, ty walcz jakimś kijkiem bambusowym lamusie! XD
W grze przeciwnicy mają dużo hp i wymagają wielu ciosów kombinacjami. Co dostajemy? Nasz boss potrafi w chwilę zamienić się w kamień, a po uderzeniu go w takim stanie odpala się oskryptowana scenka jak boss kopie nam dupę. Wobec tego jeśli za bardzo bijemy kombinacjami, co jest normą w tej grze, to zostaniemy ukarani.
Co zostaje? Dogdowanie i ładowanie silnych ataków. Ale uwaga! Boss potrafi skontrować niektóre silne ataki, a i również niejeden naładowany atak uniknie, nawet jeśli jest w czasie wyprowadzaniu kombinacji.
Z unikaniem też jest śmieszna sprawa, bo boss potrafi BEZ JAKIEGOKOLWIEK ZNAKU CZY SYGNAŁU unieruchomić naszą postać i zadać obrażenia.
Jeszcze fajną rzecz zauważyłem, że boss potrafi również bez znaku czy sygnału wykopać nas od siebie.
No i i wisienka na tym torcie z gówna. Boss potrafi unieruchomić nas jak się leczymy i zabrać nam estusa :juanlaugh:

Wyobraźmy sobie Isshina, który zabiera nam protezę i mortal blade'a, wykrada tykwy i kontruje nas za każdym razem gdy za bardzo na niego nacieramy. Albo Malenia łapie nas bez sygnału i wrzuca na miecz jak za blisko niej jesteśmy, albo Radahn wykrada nam całą staminę jakąś akcją z dupy, by nie można było rollować jego ataków. Tak zapewne wyglądaliby ci bossowie, gdyby zabrali się za nie geniusze z Game Science.
Ale Azjaci i tak Ci powie że to GOAT gier bo takie stwierdzenia widziałem na YT od tych którzy nagrywają wukonga.
 
To niech jeden Azjata z drugim wytłumaczy co jest w tej grze takiego, że to GOAT. Dla mnie gra solidna, ale poniżej oczekiwań
Hype był przeogromny i pewnie też dlatego odbiło się to wielu czkawką bo gdyby nie było tego całego rozgłosu to np. Ja bym zagrał i pomyślał że kurde zajebista gierka a tak jak przez tyle miesięcy karmili mnie tym że dostane absolutne arcydzieło 10/10 sprawiło że miałem takie „spokojnie zaraz się rozkręci”
 
Hype był przeogromny i pewnie też dlatego odbiło się to wielu czkawką bo gdyby nie było tego całego rozgłosu to np. Ja bym zagrał i pomyślał że kurde zajebista gierka a tak jak przez tyle miesięcy karmili mnie tym że dostane absolutne arcydzieło 10/10 sprawiło że miałem takie „spokojnie zaraz się rozkręci”
Hype był bo kopnęli w srakę tę firemkę od wciskania lgbt+ i czrnuchów - sweet baby mało tego nagłośnili ich groźby.
 
1759994832856.png
 
O chuj, podmiana prawie całej gry :damjan: I oni mieli czelność domagać się GOTY.
Gaming serio jest w coraz większej dupie.
Dlatego wracam do Dark Souls 3 a później Clair Obscur Expedition 33 :no dawaj:

Dark Souls 3
Długo nic
I dopiero gdzieś daleko w tyle jest Black Myth Wukong
Są poziomy bo to tak jakby porównywać UFC z KSW
 
To właśnie uwielbiam w DS1, że można robić setup swobodnie chodząc po lokacjach. Wystarczy wiedzieć, gdzie co jest a potem można szmacić bossów :lol:
Eldena też można złamać na 1lvl, nie wiem jak z DS3.
W DS1 wszystko jest utrudnione, czasami masz wysoko ulepszoną broń i musisz ją poświęcić żeby stworzyć nową od 0, myślisz że to lepsze niż system gdzie odrazu pobierasz broń bossa?
 
W DS1 wszystko jest utrudnione, czasami masz wysoko ulepszoną broń i musisz ją poświęcić żeby stworzyć nową od 0, myślisz że to lepsze niż system gdzie odrazu pobierasz broń bossa?

w DS1 jest przekombinowany system tworzenia i upgrade'u broni. Pamiętam jak robiłem platynę, gdzie musisz mieć wymaksowaną broń każdego rodzaju to musiałem najpierw latać do Andre, a potem do Giganta, albo do Szkieleta żeby móc zrobić. Nie da się wszystkiego u jednego. Jeszcze kilka rodzajów sztabek tytanitu, bardzo ograniczonych liczebnie. Już w DS2 zmniejszyli rodzaje przedmiotów do upgrade'ów i tak coraz bardziej aż do ER, gdzie są tylko 2 rodzaje kamieni i uważam, że tak powinno być
 
Witam, kolegów. Mam pytanie. Jesień się zbliża i bym w coś popykał. Dark Souls są dostępne w tej starej wersji czy tylko remaster?
 
Trylogia dark souls to trzeba lecieć według kolejności czy odpuścić np. 1 widziałem, że 3 zbiera najlepsze opinie . Są jakieś duże różnice między tymi grami? Demon souls remake na ps5 również mnie ciekawi na przyszłość jakieś opinie? @BogdanJanusz jesteś ekspert doradź coś. :travolta:Kończę powoli eldena i mega się wkręciłem w soulsy
 
Trylogia dark souls to trzeba lecieć według kolejności czy odpuścić np. 1 widziałem, że 3 zbiera najlepsze opinie . Są jakieś duże różnice między tymi grami?
Są odrębne od siebie. Trójka jest znacznie mniej archaiczna.
Demon souls remake na ps5 również mnie ciekawi na przyszłość jakieś opinie?
Warto w chuj. Jedyny ex Sony dla, którego było warto kupić PS5 według mnie.
 
Back
Top