GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

A tak w Wiedźminie nie było przypadkiem?


zależało od panny :) W Wiedzminie bylo wiecej pokazane niz w ME, ale tez byly scenki gdzie sie urywalo i dostawalo karte z cycami :P
 
Z "technicznego" punktu widzenia to chyba najlepiej to wyglądało w Heavy Rain, ale i tak było nadal dosyć sztuczne.


Edit: No karta z cycami to dopiero musiało zwiększać wrażenie immersji. :D
 
Panowie, a może by tak zabrać się za pukanie prawdziwych panienek?;p



kurde, a to takie są? :D




najlepiej to wyglądało w Heavy Rain


no właśnie, już któryś raz trafiam na ten tytuł - warto?
 
Edit: No karta z cycami to dopiero musiało zwiększać wrażenie immersji.



AAARRRRGGGHHHH, Mobius litości :-D Masz tu mój dawny wpis o tym co sądzę o ludziach używających słowa "immersja"



Mnie ostatnio denerwuje to, że coraz częściej stosuje się angielskie zapożyczenia. Jednak też nie chcę wyjść tutaj na hipoktyrę, bo sam mimowolnie stosuję masę takich słówek jak "versus", "fighter", "ring girls" - są to słowa na które znajdziemy polski odpowiednik. Jeżeli jednak ktoś stosuje słowo takie jak "immersyjny", jak np. dziennikarze PSX Extreme, to mnie szlag trafia. Immersyjny, a immersive z angielskiego to dwa zupełnie inne znaczenia. W Polsce już mamy definicję "immersji", która brzmi tak: http://sjp.pwn.pl/slownik/2561260/immersja - natomiast debile "dziennikarze" z czasopism o grach czy na portalach powielają jak lemingi stwierdzenia typu "cenię sobie immersję w świat gry". Jak już chcą być cool, niech używają angielskiego "immersive", nie polskiego odpowiednika, który znaczy coś zupełnie innego.

http://www.ps3site.pl/playstation-move-i-fantastyczna-immersja/93436 - idiota
http://www.ps3site.pl/gamescom-2012-batman-arkham-city-wiiu-kontra-ps3/122848 - idiota
http://www.ps3site.pl/immersja-w-dishonored/126614 - idiota


Używanie "immersja" w stosunku do zagłębiania się w świat gry, to bandytyzm językowy ;-).
 
Ciężko powiedzieć. Gra jest dosyć specyficzna, bardziej to można nazwać interaktywnym filmem. W zasadzie to masz tam takie 2 główne typy gry. Zwykłe chodzenie jak w przygodówce jakiejś i QTE w czasie akcji. A tak to nacisk duży na fabułę i naprawdę duża różnorodność jest zakończeń. Tu w przeciwieństwie do ME stwierdzenie, że Twoje wybory mają znaczenie nie jest żartem.



Edit: No ja właśnie za Panami dziennikarzami powtarzam. :D Może być wczuta ewentualnie. :D Bo nie wiem w sumie jakiego określenia tu użyć.



Edit2: Ale czekaj, bo jak się dokładniej przyjrzeć to wcale nie jest to aż tak głupie. Ta definicja z PWN-u trochę wybrakowana jest, bo ogólnie słowo imersja czy immersja pochodzi z łacińskiego immergo, które oznacza zanurzać i w tym kontekście jak najbardziej pasuje. To określenie jest też zresztą używane w wielu innych kontekstach - imersyjność sztuki itp.
 
Tak, ale używane jakim prawem? Wszystkie źródła na Wikipedii (która pod żadnym pozorem nie może być brana za autorytet) są dziełem angielskich odpowiedników. Wtedy to ma sens. Sensu natomiast nie ma "tłumaczenie" tego na polski. Dlatego immersyność sztuki jest równie debilna co immersyjność w grach. Gdyby to słowo nie istniało już w słowniku języka polskiego i nie zostało zatwierdzone przez Radę Języka Polskiego, to w porządku, można na siłę uznać. Od ustalania znaczeń jest jednak RJP i jeżeli ten organ nie dopisze definicji immersyjności do tego co ludzie obecnie dorabiają, to racji nie masz.
 
W końcu pewnie dopiszą. :D
Ale zamiast debatować to tu lepiej zaproponuj jakąś alternatywę. Wczuta raczej też nie jest zatwierdzona przez RJP. :D

Edit: Oczywiście można użyć po prostu określenia wczuć się, ale to musiałbym całe zdanie przerobić, a na to jestem zbyt leniwy. :D Bo np. uczucie wczucia się, też głupio brzmi.
 
Wczuta przynajmniej nie ma innego znaczenia, które byłoby "wypierane" przez rewolucjonistów językowych ;-). Dla mnie po prostu można to opisać zwykłym zdaniem "wgłębianie się w rozgrywkę", ewentualnie "wczuwanie się" itd.

Immersja w świat gry - Wczucie się w świat gry
Immersja w grę - Wczuwanie się w grę
 
Wczuta to w ogóle takie słowo teoretycznie chyba nie istnieje. :D
To wgłębenie się ewentualnie pasuje do mojej wersji zdania. :)
 
@ Yagiel


Oczywiście, że warto. Dla mnie jest to gra świetna, grająca na emocjach odbiorcy. Prywatnie znajduje się u mnie w TOP 3 gier, które przechodziłem na PS3.
 
Gierki z PS2 ledwo chodzą na emulatorach na mocnym sprzęcie, a co dopiero z PS3. :D
Jak ktoś chce coś podobnego na PC, to Fahrenheit wyszedł parę lat wcześniej. Chyba nawet to samo studio robiło co HR.
 
http://playstation3emulator.com/



Nie korzystałem, także nie wiem.



Ja na emulatorze grałem tylko GBA, pegazusa i NDS i nie ścinało, chociaż porównywanie PS3 i GBA czy pegazusa jest hmm, nie na miejscu ;).
 
Ja czekam na emulatory X360 i PS3 : )



X360 - Fable 2.



PS3 - The Last of Us, Heavy Rain i Uncharted'y.
 
Jakby taki emulator naprawdę działał i gry chodziły by bez zacinki to byłaby miazga, chociaż ja już od gier się odzwyczaiłem i nie gram od dłuższego czasu to UFC 3 na pewno bym sobie "kupił" i odpalił na tym emulatorze :)
 
I już EA będzie miało licencje na fighterów UFC? Jeśli tak to liczę że przed zrobieniem tej gry jakiś Polak zdąży w UFC zawitać :D
 
Ja mam praktyczne pytanie: Po co wam UFC na PC? W sensie i tak będziecie grać na padzie, bo przecież nie na klawiaturze. To w takim razie nie lepiej kupić konsolową wersję na duży telewizor? Niż pecetową na malutki monitor?
 
A ja mam xboxa ;( ale znajac życie pewnie znowu nie kupie ufc ;d albo kupie i mi się znudzi po paru dniach :P
 
No nie bede kupował PS dla jednej gry:P






No tak, z tym, że wydawało mi się, że nawet posiadacze konsol jakoś dziwnie się radowali na wieść o UFC na pecetach i dziwiło mnie dlaczego.
 
Back
Top