Po ok 9 godzinach drugi Horizon poleciał z dysku. Ta gra to straszna wydmuszka, dialogi i postacie to chyba pisało AI, bo czegoś tak generycznego to dawno nie widziałem. Technologicznie też nie wiem czym się zachwycają, bo gra ma spore problemy z migotaniem tekstur i detekcją kolizji - regularnie zdarza się, że Aloy wbija włócznie w powietrze zamiast wroga. Pierwsza część nie była natomiast zła z tego co pamiętam.
No i wszędzie garnuchy - nawet Gaja była czarna
Swoją drogą skoro to jest obecnie ponoć najlepsze IP od Sony to tylko pokazuje w jak kiepskiej kondycji jest Playstation.