GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

W GTA zawsze warto, chyba, że 6 ocenzuruja ;)
Ja grałem tylko w tę bieda wersje na PS3. Mam na xboxa, ale patrze, że wersja na obecne konsole jest w całkiem rozsądnej cenie i mnie kusi.
Tylko nie wiem czy jest jakaś znaczna poprawa, a w necie opinie są sprzeczne.
 
Ja grałem tylko w tę bieda wersje na PS3. Mam na xboxa, ale patrze, że wersja na obecne konsole jest w całkiem rozsądnej cenie i mnie kusi.
Tylko nie wiem czy jest jakaś znaczna poprawa, a w necie opinie są sprzeczne.
Dla samej fabuły warto i postaci Trevora
 
Miałem grać sporo na Vicie na święta, ale padło na dwa pixel art indyczki. Jeden to typowa metroidvania: Neon Abyss. Zwykły sidescroller, ze strzelaniem, plus jakieś zapożyczenia z The Binding of Isaac(np: w postaci własnych zwierzątek wykluwanych z jaja)
1766699550371.png

Druga to piękny pixel art. Rogalik w stylu hack'n'slash: Children of Morta. Bardzo fajnie stworzone postacie, skille i narracja. Ogólnie duży fun z pokonywania nowych bossów.
1766699788626.png
 
Miałem grać sporo na Vicie na święta, ale padło na dwa pixel art indyczki. Jeden to typowa metroidvania: Neon Abyss. Zwykły sidescroller, ze strzelaniem, plus jakieś zapożyczenia z The Binding of Isaac(np: w postaci własnych zwierzątek wykluwanych z jaja)
View attachment 136238
Druga to piękny pixel art. Rogalik w stylu hack'n'slash: Children of Morta. Bardzo fajnie stworzone postacie, skille i narracja. Ogólnie duży fun z pokonywania nowych bossów.
View attachment 136239
Children of Morta bardzo fajne.
 
Czy to oznacza, że gra słabo się nadaje na powtórkę? Czy grałeś tak, że nie ma do czego wracać? :corn:
Ukończenie wszystkich misji pobocznych np tych ukrytych transportowych Trevora, Misji Michaela ze scientologami które wymagają sporo zachodu plus wszystkie znajdzki zajmuje bardzo dużo czasu. Przeszedłem drugi raz fabułę i miałem dość tej gry. Zrobiłem wszystko łącznie z nabiciem licznika kasy do maksimum przez manipulowanie giełdą. Nie było do czego wracać a online uważam za największego raka tej gry.
 
U mnie świąteczna tradycja to odpalenie któregoś Fallouta, rok temu był Fallout 1 a w tym padło na New Vegas które przeszedłem już z 4 razy. Co mogę powiedzieć...

comment_6i6xqzmBq0sKPOxu0PbbAFqF5MutrKLU.jpg
Mam na liście do ogrania. Grasz na PC, czy konsoli? Bardzo jest zgliczowane, zbagowane? Polecasz bardziej New Vegas, czy czwórkę?
 
Po ok 9 godzinach drugi Horizon poleciał z dysku. Ta gra to straszna wydmuszka, dialogi i postacie to chyba pisało AI, bo czegoś tak generycznego to dawno nie widziałem. Technologicznie też nie wiem czym się zachwycają, bo gra ma spore problemy z migotaniem tekstur i detekcją kolizji - regularnie zdarza się, że Aloy wbija włócznie w powietrze zamiast wroga. Pierwsza część nie była natomiast zła z tego co pamiętam.
No i wszędzie garnuchy - nawet Gaja była czarna :waldeklaugh:

Swoją drogą skoro to jest obecnie ponoć najlepsze IP od Sony to tylko pokazuje w jak kiepskiej kondycji jest Playstation.
 
Mam na liście do ogrania. Grasz na PC, czy konsoli? Bardzo jest zgliczowane, zbagowane? Polecasz bardziej New Vegas, czy czwórkę?
Nie wiem na czym grasz, ale na MS Store NV było ostatnio za 22 zł. Sam nabyłem.
Czwórka to jedna z gorszych gier Bethesdy - zdecydowanie gorsza od Skyrima i F3.
 
Po ok 9 godzinach drugi Horizon poleciał z dysku. Ta gra to straszna wydmuszka, dialogi i postacie to chyba pisało AI, bo czegoś tak generycznego to dawno nie widziałem. Technologicznie też nie wiem czym się zachwycają, bo gra ma spore problemy z migotaniem tekstur i detekcją kolizji - regularnie zdarza się, że Aloy wbija włócznie w powietrze zamiast wroga. Pierwsza część nie była natomiast zła z tego co pamiętam.
No i wszędzie garnuchy - nawet Gaja była czarna :waldeklaugh:

Swoją drogą skoro to jest obecnie ponoć najlepsze IP od Sony to tylko pokazuje w jak kiepskiej kondycji jest Playstation.
Skończyłem przewijając wszystkie dialogi. Sama walk z najtrudniejszymi potworami i misje z obozów łowców niezłe ale sama warstwa fabularna z szeroko pojętą postepowiscią to dno dna. Dlc zapukało jeszcze od spodu. Jebać.
 
Mam na liście do ogrania. Grasz na PC, czy konsoli? Bardzo jest zgliczowane, zbagowane? Polecasz bardziej New Vegas, czy czwórkę?
Ja wcześniej zawsze na PC ogrywałem, teraz lecę na legion go + steamOS i jest elegancko. Dokładamy do tego mody na stabilność (kolekcja Stable News Vegas z nexusa) + parę modów na grafikę i jest idealnie. Mimo wszystko trzeba mieć na uwadze że sama mechanika rozgrywki jest już mocno archaiczna.

Co do czwórki to opinie są mieszane. Ja lubię za eksplorację i unowocześnione strzelanie ale szkoda że ograniczyli mocno elementy RPG idąc w rozbudowę osad co mnie nie specjalnie interesuje. Mimo wszystko jako taki shooter z elementami RPG i niezłym klimatem daje rade.

Z tej dwójki jednak New Vegas dla mnie górą ;)
 
Nie wiem na czym grasz, ale na MS Store NV było ostatnio za 22 zł. Sam nabyłem.
Czwórka to jedna z gorszych gier Bethesdy - zdecydowanie gorsza od Skyrima i F3.
Na Amazon prime gaming też new Vegas rozdawali, to potem pojawiły się klucze za 2-3 zł na keyshopach.
Też wolę F3 od czwórki ale za to Skyrim jakoś nigdy nie nie porwał w przeciwieństwie np do Obliviona
 
Po ok 9 godzinach drugi Horizon poleciał z dysku. Ta gra to straszna wydmuszka, dialogi i postacie to chyba pisało AI, bo czegoś tak generycznego to dawno nie widziałem. Technologicznie też nie wiem czym się zachwycają, bo gra ma spore problemy z migotaniem tekstur i detekcją kolizji - regularnie zdarza się, że Aloy wbija włócznie w powietrze zamiast wroga. Pierwsza część nie była natomiast zła z tego co pamiętam.
No i wszędzie garnuchy - nawet Gaja była czarna :waldeklaugh:

Swoją drogą skoro to jest obecnie ponoć najlepsze IP od Sony to tylko pokazuje w jak kiepskiej kondycji jest Playstation.

A jak z pierwszym Horizon? Warto?
 
Zazdroszczę, że jeszcze nie grałeś w new vegas. Zacznij od moda (tak jakby jebitny dodatek na parędziesiąt godzin), a później ze statami z moda wchodzisz do new vegas jak kozak a nie pizda.
Zawsze można odrazu zalutować moda Tales of Two Wasteland i pocisnąć naraz trójkę i New Vegas :roberteyeblinking:
 
A jak z pierwszym Horizon? Warto?
Pierwszy był całkiem ok. Nie było tam tyle lewactwa i mam wrażenie, że wszystko było napisane lepiej, ale grałem dawno temu. Jedyny problem jaki tam był to kłopot z balansem rozgrywki. Były tam klasy uzbrojenia i ta pierwsza była kompletnie bezużyteczna - coś trochę jak w Days Gone, w które dopiero zaczynało się grać przyjemnie przy zdobyciu trzeciej klasy broni.
 
Pierwszy był całkiem ok. Nie było tam tyle lewactwa i mam wrażenie, że wszystko było napisane lepiej, ale grałem dawno temu. Jedyny problem jaki tam był to kłopot z balansem rozgrywki. Były tam klasy uzbrojenia i ta pierwsza była kompletnie bezużyteczna - coś trochę jak w Days Gone, w które dopiero zaczynało się grać przyjemnie przy zdobyciu trzeciej klasy broni.

Pierwszy był pewnym powiewem świeżości jeśli chodzi o walkę, a sama fabuła jest nieco lepsza niż w części drugiej.
To może się przemogę :frankapprove:od tej serii odrzucały mnie dwie rzeczy, pierwsza to granie babką bo gry gdzie nie wyrzucało mnie to z immersji policzę na jednej ręce a druga to właśnie niechęć do lewactwa
 
U Sony te sequele wychodzą bokiem od jakiegoś czasu. Gow 2018 był chwalony, a Ragnarok był już męczący i zbyt rozwleczony. To samo z Horizonem i GOT/GOY.

Mogliby zrobić Days Gone 2 i Bloodborne 2 i by się to pewnie dobrze sprzedało.
GOW skończył się po części trzeciej a upadek zapoczątkowały te gówna na PSP.
 
GOW skończył się po części trzeciej a upadek zapoczątkowały te gówna na PSP.
Zgodzę się, że po trójce powinni to zostawić, tzn ta nordycka saga to powinno być inne IP albo po prostu gra z uniwersum z inną postacią, ale te Gowy z PSP były zajebiste. Mało tego robiły niektóre rzeczy lepiej niż te z PS2 jak np miały ciekawsze bronie - rękawica Zeusa z Chains of Olympus to chyba najlepsza broń dodatkowa z całej serii. Zresztą seria jest specyficzna, bo robiło ją 3 różnych devóv, a każda część trylogii miała innego reżysera.

Zresztą pierwszy GOW był planowany jako jedna gra, a nie seria co nawet widać po zakończeniu.
 
GoT zbieractwa jednak nie zmogłem, zostały 3 wioski do odbicia by całość zaliczyć i z 4ry znaki zapytania
ale kurwa
nie-chce.jpg


deinstall czułem jak bym grał za karę

ja pierdolę, 1 raz pękłem w znajdźkowanie, co za gówno nudne, nic te znajdźkowanie nie daje

jak by mi ktoś teraz ghost of wokei podstawił pod nos i kazał grać to bym się powiesił

jakiś kretyn to projektował,
część tych znajdziek na krawędziach mapy są kompletnie bez sensu, na chuj ci nowy amulet skoro już grę przeszedłeś (ja jestem z tych co nie pędzą przez fabułę a robią poboczne a i tak część mi umknęło przed przejściem)
dali by jakieś zdjęcia gołych japonek czy coś za wysiłek
 
wystarczy porównać do serii Batman, tam te znajdźkowanie to była naprawdę świetna zabawa...
:arielcry:

W Batmanie: AK było fajne to, że znalezienie wszystkich znajdziek dawało możliwość walki z opcjonalnym bossem i dodatkowego zakończenia. Takie coś ma sens i tak powinna wyglądać nagroda dla tych co robią grę na 100%.
Natomiast w większości gier z otwartym światem wyczyszczenie mapy nie daje absolutnie nic. Pamiętam jakie było moje zdziwienie jak pierwszy raz przechodziłem Wiedźmina 3 i zrobiłem wszytskie pytajniki. Co mi to dało? Chuja. Nic. Tylko niesmak pozostał i poczucie straconego czasu.
 
Back
Top