Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Note: This feature may not be available in some browsers.

Mi hajp przeszedł jak się dowiedziałem, że to multiplayer.Fromsoft robi now grę ale exclusive na switcha
Kurwy
To teżMi hajp przeszedł jak się dowiedziałem, że to multiplayer.
Skończyłem Robochłopa. Bardzo spoko tytuł i mimo narracji w necie nie natrafiłem na jakieś większe bugi.
W tej cenie warto ograć zwłaszcza, że dlc niedługo.
Mi się ze dwa razy też zdarzyło i raz właśnie w prologu.Właśnie ogrywam w PLUSie i fajna gierka, zwłaszcza jak wchodzi znany motyw muzyczny i mamy oryginalnych bohaterów.
Ja miałem bugi już w prologu gdy martwi przeciwnicy "zamrażali" się w miejscu. Jednak gierka ma taki filling, że przymykam oko.
Fajne ceny za przerośnięte indyki.I wyszło że Mario world na kartridżu 89 euro xdd
Nie i nieFajne ceny za przerośnięte indyki.
NieTen switch 2 to poprostu wersja pro pierwszego?
Ten switch 2 to poprostu wersja pro pierwszego?

Nie no wzrost wydajności będzie znaczny względem pierwszego + dodatkowe rozwiązania których w jedynce nie było jak DLSS. Wiadomo że nie dorówna mocy Rog Ally ale nie musi bo celuje w inny target klientów.Ten switch 2 to poprostu wersja pro pierwszego?
Czy ja wiem, kontentu to tam jest na dziesiątki godzin grania. Sam delikatnie mówiąc fanem mario kart nie jestem bo mi nie podszedł ale jednak do przerośniętego indyka to mu daleko.Fajne ceny za przerośnięte indyki.
To nie jest kwestia kontentu i ilości godzin, a wykonania i budżetu. To nie są gry pokroju GTA, CP czy RDR, żeby ustawiać taką cenę.Czy ja wiem, kontentu to tam jest na dziesiątki godzin grania. Sam delikatnie mówiąc fanem mario kart nie jestem bo mi nie podszedł ale jednak do przerośniętego indyka to mu daleko.
Tylko Complete Edition na GOG'uPyka ktoś w hirolsy 3? Skąd pobrać najlepszą wersję i jaką?

No i tutaj mamy różne spojrzenia na to co definiuje czy gra jest dobra czy nie. Owszem pod kątem oprawy graficznej, voice actingu czy w przypadku RDR detali w świecie gry nie ma co porównywać ale z drugiej strony pod kątem dostępnych mechanik, otwartości, wolności wyborów, kreatywności to żadna z wymienionych gier a grałem w wszystkie nie mają do takiej Zeldy startu. Nintendo ma swoją politykę robienia gier gdzie w takim Mario Oddysey, Super Smash Bros czu Xenoblade aż kipi od nietuzinkowych rozwiązań i wręcz przytłaczającej momentami zawartości a że nie każdemu podejdą? Tak jak wszystko, nie ma gry dla każdego. I podtrzymuje że cena gry jest zależna od jej zawartości. nie interesuje mnie czy dewelopuje to 100 osobowy zespół przez 10 lat czy jedna osoba jak Balatro, interesuje mnie co dostanę na końcu a i w przypadku RDR i w przypadku Zeldy TOTK dostaje ogrom tylko że różnego kontetnu. Gdyby budżet stanowił o sile gry to z Outlaws, Veilguard czy Concord nie byłyby tym czym się okazały finalnie.To nie jest kwestia kontentu i ilości godzin, a wykonania i budżetu. To nie są gry pokroju GTA, CP czy RDR, żeby ustawiać taką cenę.
Niektóre zeldy nie mają nawet podłożonych głosów w dialogach - analogicznie podobnie skonstruowane Yakuzy kosztują na premierę ok 220 zł.
Od tego zacznijmy, że się nie zrozumieliśmy. W żadnym razie nie uważam gier Nintendo za złe - mało tego to jest ostatni bastion gier typowo konsolowych, bo od generacji PS4 konsole mocno skundliły się z pecetami, a Japończycy nie popłyneli z tym nurtem co jest super.No i tutaj mamy różne spojrzenia na to co definiuje czy gra jest dobra czy nie. Owszem pod kątem oprawy graficznej, voice actingu czy w przypadku RDR detali w świecie gry nie ma co porównywać ale z drugiej strony pod kątem dostępnych mechanik, otwartości, wolności wyborów, kreatywności to żadna z wymienionych gier a grałem w wszystkie nie mają do takiej Zeldy startu. Nintendo ma swoją politykę robienia gier gdzie w takim Mario Oddysey, Super Smash Bros czu Xenoblade aż kipi od nietuzinkowych rozwiązań i wręcz przytłaczającej momentami zawartości a że nie każdemu podejdą? Tak jak wszystko, nie ma gry dla każdego. I podtrzymuje że cena gry jest zależna od jej zawartości. nie interesuje mnie czy dewelopuje to 100 osobowy zespół przez 10 lat czy jedna osoba jak Balatro, interesuje mnie co dostanę na końcu a i w przypadku RDR i w przypadku Zeldy TOTK dostaje ogrom tylko że różnego kontetnu. Gdyby budżet stanowił o sile gry to z Outlaws, Veilguard czy Concord nie byłyby tym czym się okazały finalnie.
Żeby było jasne to dla mnie ogólnie ceny gier na ten moment są horrendalne a zapewne GTA VI będzie pierwszą która przekroczy 100$ co już zakrawa o absurd.
Tutaj mimo wszystko się nie zgadzam. Są to po prostu zupełnie inne gry i stawiają na inne rzeczy toteż co innego definiuje ich cenę. Mnie np. nigdy nie interesowały technikalia, oprawa graficzna a bardziej właśnie gameplay, mechanki, historia i za to jestem w stanie płacić.ale mimo wszystko wielu ich tytułom bliżej do np Hadesa niż GTA
Tutaj też zgadzam się całkowicie.cena po jakiej chodziły do tej pory powinna być sufitem.
Tu się z Tobą zgadzam, bo sam stawiam wyżej pomysły i odejście od sztampy ponad grafikę - zresztą dla mnie poziom Uncharted 4 jest wystarczający i obecna zabawa w jakieś rejtrejsingi i inne gówna, które tylko mają negatywny wpływ na płynność mija się z celem.Tutaj mimo wszystko się nie zgadzam. Są to po prostu zupełnie inne gry i stawiają na inne rzeczy toteż co innego definiuje ich cenę. Mnie np. nigdy nie interesowały technikalia, oprawa graficzna a bardziej właśnie gameplay, mechanki, historia i za to jestem w stanie płacić.
o. nie wiedziałem, że wyszło. zaraz zaczynam ściągaćLast of Us 2 na pc, biorę pirata, nie dam żydkowi zarobić.
u mnie już leci na dodirepacks jesto. nie wiedziałem, że wyszło. zaraz zaczynam ściągać
Ja też się nie zgadzam, bo przy mario odysey i innych bawiłem się wyśmienicie, czysta zabawa, gdzie Hades do tego, kilka lig niżej. Te gry mają magię, całe dzieciństwo gdzieś tam z nintendo w tle, miałem oryginalnego gameboya.Od tego zacznijmy, że się nie zrozumieliśmy. W żadnym razie nie uważam gier Nintendo za złe - mało tego to jest ostatni bastion gier typowo konsolowych, bo od generacji PS4 konsole mocno skundliły się z pecetami, a Japończycy nie popłyneli z tym nurtem co jest super.
Po prostu jak postawisz taką Zelde lub Mario obok np Uncharted to technologicznie jest to przepaść. Nintendo po pierwszym Switchu poczuło się po prostu zbyt pewnie, ich gry są kreatywne i mają na siebie pomysł, ale mimo wszystko wielu ich tytułom bliżej do np Hadesa niż GTA i cena po jakiej chodziły do tej pory powinna być sufitem.
Sam często wole pograć w dobrego indora niż te korporacyjne papki jakie nam serwują.
Niestety branża mocno schodzi na psy i reset by się przydał.
Czyli patrzysz przez pryzmat nostalgii. Zresztą mi chodziło tylko, że to nie są wysokobudżetowe tytuły i nie ma logiki w podwyżkach za coś takiego.Ja też się nie zgadzam, bo przy mario odysey i innych bawiłem się wyśmienicie, czysta zabawa, gdzie Hades do tego, kilka lig niżej. Te gry mają magię, całe dzieciństwo gdzieś tam z nintendo w tle, miałem oryginalnego gameboya.
Tu też nie mogę się zgodzić, tytuły jak Mario są dopieszczone do granic możliwości, nie ma nic lepszego z tego gatunku, każda jedna robiła jakąś tam rewolucję, pomijam stare mario bros, Super Mario World na snes - rewolucja bo to oczywiste, ale Mario 64, potem Mario Galaxy, Mario odysey, to były skoki olbrzymie w zakresie zabawy platformówką. Tam nie ma błędów, niedopracowania i tak dalej. Nie ma tekstur wysokiej rozdzielczości i filmowej narracji, to tyle. Ale za to grywalność, sekrety na potęgę.Czyli patrzysz przez pryzmat nostalgii. Zresztą mi chodziło tylko, że to nie są wysokobudżetowe tytuły i nie ma logiki w podwyżkach za coś takiego.
A właśnie twórcy tym argumentują wzrost cen.