GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

Days gone chyba nr jeden. W miarę świeże podejście do gatunku i bez LPG. Horizon ogromny ale fabuła pusta jak wydmuszka. Niemniej gejmpley niezły. Natomiast patrzenie na ryj rudego paszteta wymaga pewnej odporności. Hogwart nie grałem bo jakoś wolę wymachiwać mieczem niż kawałkiem drewna. Podobno bardzo generyczne i nudne aktywności poboczne. GOW jak dla mnie jeden z większych zawodów tej generacji. Niby ładne ale ile można zasuwać w tunelu? Nie odpowiada mi też zmiana sterowania i kamery od części 4 oraz nie kupuje tego fabularnie.
Mam tak samo z GOWem. Jak dla mnie jedna z najbardziej przereklamowanych gier patrząc na oceny jakie zebrała. Taka sobie fabuła, nudnawa i ugrzeczniona rozgrywka. Do rewelacyjnej trójki nie ma startu.W Ragnaroka jeszcze nie grałem i wcale mi się nie spieszy żeby sprawdzać.
 
Mam tak samo z GOWem. Jak dla mnie jedna z najbardziej przereklamowanych gier patrząc na oceny jakie zebrała. Taka sobie fabuła, nudnawa i ugrzeczniona rozgrywka. Do rewelacyjnej trójki nie ma startu.W Ragnaroka jeszcze nie grałem i wcale mi się nie spieszy żeby sprawdzać.
Pisałem właśnie o Ragnaroku. 4 i 5 cześć mi nie podeszły.
 
Nie rozumiem dlaczego to całe środowisko, do którego ta gra była skierowana nie kupiła tego i nie gra w to?

:zakręcony:
Kto, te 0,002% graczy? Pewnie z 1000 sztuk zeszło.

:śmiech:
Dla nich (ci co to promują) nie ważne jest ile pieniędzy stracą, w końcu okienko zostanie tak przesunięte, że stanie się to normą, to jest ich celem. Ktoś tam ostro pociąga za sznurki.
 
Kto, te 0,002% graczy? Pewnie z 1000 sztuk zeszło.

:śmiech:
Dla nich (ci co to promują) nie ważne jest ile pieniędzy stracą, w końcu okienko zostanie tak przesunięte, że stanie się to normą, to jest ich celem. Ktoś tam ostro pociąga za sznurki.
A ja mam nadzieję, że to całe pierdololo wkurwia już na takim poziomie, że przestaje być cool i jest szansa, że wrócimy do normalności. Pewnie to złudna nadzieja ;)
 
Days gone jest dojebane, zastanawiam się, dlaczego jest tak niedocenione:dont_be_scared:
Ja, dla odmiany, od dłuższego czasu się zastanawiam czemu gra jest w tym temacie aż tak chwalona :joanawhat:

Grałem w to ponad 3 lata temu, wtedy chyba było w PS Plusie, więc już dłuższy czas po premierze i raczej załatane. Nie przeszedłem do końca, ale ze 30-40 godzin wbiłem (w moim przypadku to nie tak dużo, bo gry przechodzę wolno i byłem chyba dość daleko od końca).

W bardzo wielu momentach gra wydawała mi się taka jakaś... niedogotowana. Niby widziałem co twórcy chcieli osiągnąć i że w ich zamierzeniu to był hicior i system seller, ale każdy z tych elementów był tylko "taki sobie". Wg mnie dało się wyczuć, że to pierwsza tak duża produkcja twórców i po prostu wyłożyli się na różnych drobiazgach.

Technicznie nadal potrafiła się dziwnie zachowywać, gameplay zaczął mnie nużyć (chociaż tutaj nie pamiętam wielu szczegółów, raczej ogólne wrażenie). Do tego fabuła. Czuć, że chcieli zrobić poważną, trzymającą w napięciu historię, chcieli mieć coś na miarę The Last of Us. Ale w praktyce to było zbyt generyczne, bohaterowie raczej nijacy i niespecjalnie mi na nich zależało. Do tego kwestia czysto techniczna odnośnie "podania" tej fabuły - wypowiedzi głównego bohatera nieraz były dziwnie nagrane, jakby linijki czytane w odstępie kilku sekund zupełnie do siebie nie pasowały. Zapamiętałem z Days Gone takie odczucie, że kiedy twórcy bardzo chcą zrobić na mnie mocne wrażenie jakąś sceną, to prawie zawsze wychodzi to nieudolnie. Jednocześnie było to na tyle charakterystyczne i "dziwne", że do dzisiaj pamiętam.

To są gry zupełnie innego typu, ale ja przy wydanym rok wcześniej GoW bawiłem się duuużo lepiej.

Z drugiej strony, tyle dobrego czytam o DG, że aż mi się zachciewa sprawdzić jeszcze raz, czy faktycznie jest tak średniackie jak je zapamiętałem :lol:
 
Ja, dla odmiany, od dłuższego czasu się zastanawiam czemu gra jest w tym temacie aż tak chwalona :joanawhat:

Grałem w to ponad 3 lata temu, wtedy chyba było w PS Plusie, więc już dłuższy czas po premierze i raczej załatane. Nie przeszedłem do końca, ale ze 30 godzin wbiłem (w moim przypadku to nie tak dużo, bo gry przechodzę wolno i byłem chyba dość daleko od końca).

W bardzo wielu momentach gra wydawała mi się taka jakaś... niedogotowana. Niby widziałem co twórcy chcieli osiągnąć i że w ich zamierzeniu to był hicior i system seller, ale każdy z tych elementów był tylko "taki sobie". Wg mnie dało się wyczuć, że to pierwsza tak duża produkcja twórców i po prostu wyłożyli się na różnych drobiazgach.

Technicznie nadal potrafiła się dziwnie zachowywać, gameplay zaczął mnie nużyć (chociaż tutaj nie pamiętam wielu szczegółów, raczej ogólne wrażenie). Do tego fabuła. Czuć, że chcieli zrobić poważną, trzymającą w napięciu historię, chcieli mieć coś na miarę The Last of Us. Ale w praktyce to było zbyt generyczne, bohaterowie raczej nijacy i niespecjalnie mi na nich zależało. Do tego kwestia czysto techniczna odnośnie "podania" tej fabuły - wypowiedzi głównego bohatera nieraz były dziwnie nagrane, jakby linijki czytane w odstępie kilku sekund zupełnie do siebie nie pasowały. Zapamiętałem z Days Gone takie wrażenie, że kiedy twórcy bardzo chcą zrobić na mnie mocne wrażenie jakąś sceną, to prawie zawsze wychodzi to nieudolnie. Jednocześnie było to na tyle charakterystyczne i "dziwne", że do dzisiaj pamiętam.

To są gry zupełnie innego typu, ale ja przy wydanym rok wcześniej GoW bawiłem się duuużo lepiej.

Z drugiej strony, tyle dobrego czytam o DG, że aż mi się zachciewa sprawdzić jeszcze raz, czy faktycznie jest tak średniackie jak je zapamiętałem :lol:
To nie jest jakiś wielki hit ale w wielu aspektach jest co najmniej przyzwoicie. Nic nie zastąpi ucieczki przed największą hordą w tartaku. Ile ich było? 700?
 
Kupiłem dzisiaj w MS store za mocarne 14,90 Bulletstorm rodzimego People Can Fly - jakie to jest kurwa dobre :antonio:

Powinno podejść każdemu kto lubi Dooma, Wolfensteiny czy Rage.
 
JPRDL drugi raz na plejce poleciał mi zapisany stan gry i utraciłem postępy z kilku dni. Co do chuja? Synchronizacja z chmura nic nie daje :wall:
 
JPRDL drugi raz na plejce poleciał mi zapisany stan gry i utraciłem postępy z kilku dni. Co do chuja? Synchronizacja z chmura nic nie daje :wall:
Na jakiejś jednej konkretnej grze? Gram codziennie i nie ma problemów.
 
Na jakiejś jednej konkretnej grze? Gram codziennie i nie ma problemów.
Dwie zupełnie inne gry. Parę miechów temu Miasma Chronicles gdzie są ręczne save'y i straciłem postępy z kilku dni. Dzisiaj odpaliłem Jedi Survivor, pyknąłem z pół godzinki i teraz odpalam i jestem w chuj do tyłu. Oczywiście gra zrobiła zapis obecnej chwili, a jak włączyłem synchronizacje z chmura był ... 22 wrzesień :childcry:
 
Dwie zupełnie inne gry. Parę miechów temu Miasma Chronicles gdzie są ręczne save'y i straciłem postępy z kilku dni. Dzisiaj odpaliłem Jedi Survivor, pyknąłem z pół godzinki i teraz odpalam i jestem w chuj do tyłu. Oczywiście gra zrobiła zapis obecnej chwili, a jak włączyłem synchronizacje z chmura był ... 22 wrzesień.
Może gra nie ma takiej funkcji w razie zakłócenia eksportu do chmury że pyta czy aktualizować sejwem z dysku. Zdarza się że coś się źle zapisze w chmurze ale na tych grach w które akurat gram zawsze jest pytanie który użyć. Aczkolwiek problemy wynikają raz na kilka tygodni.
 
Może gra nie ma takiej funkcji w razie zakłócenia eksportu do chmury że pyta czy aktualizować sejwem z dysku. Zdarza się że coś się źle zapisze w chmurze ale na tych grach w które akurat gram zawsze jest pytanie który użyć. Aczkolwiek problemy wynikają raz na kilka tygodni.
Nie wiem, muszę poczytać bo wkurwia na maksa. Nie pamiętam by wyskoczyło info o błędzie z synchronizacja. Zresztą wczoraj też grałem i nie wiem czemu w chmurze był save z niedzieli a wszystko działa do teraz. No ale drugi raz mi się to w życiu zdarzyło.
 
Dwie zupełnie inne gry. Parę miechów temu Miasma Chronicles gdzie są ręczne save'y i straciłem postępy z kilku dni. Dzisiaj odpaliłem Jedi Survivor, pyknąłem z pół godzinki i teraz odpalam i jestem w chuj do tyłu. Oczywiście gra zrobiła zapis obecnej chwili, a jak włączyłem synchronizacje z chmura był ... 22 wrzesień :childcry:
Może gra nie ma takiej funkcji w razie zakłócenia eksportu do chmury że pyta czy aktualizować sejwem z dysku. Zdarza się że coś się źle zapisze w chmurze ale na tych grach w które akurat gram zawsze jest pytanie który użyć. Aczkolwiek problemy wynikają raz na kilka tygodni.
g2fuFD.gif

G5iQtfq.gif
 
Back
Top