GameZone... czyli co sie kreci w czytnikach.

CLAGXZgVAAAG69X.png


Jaranko w chuj :dance:
 
CLAGXZgVAAAG69X.png


Jaranko w chuj :dance:
Wnioskując po samochodach, akcja będzie rozgrywała się gdzieś w latach 60-70 - co mnie osobiście cieszy, bo lubię ten okres. Dodać do tego Luizjanę jako miejsce akcji, muscle cary i Black Sabbath w radiu. :bomb:
Niepokoi mnie za to trochę liczba postaci na pierwszym planie, która wskazuje na obecność co-opa w grze.
Mam nadzieję, że kolejna Mafia pozostanie w głównej mierze doświadczeniem dla jednego gracza i nie zrobią z tego jakiegoś wieloosobowego gówna.
I broń Boże, niech nie idą śladami GTA robiąc kilku protagonistów, bo skutecznie eliminuje to immersję i na dłuższą metę jest upierdliwym rozwiązaniem.

11800203_993257514027708_7076159737541536505_n.png
 
najbardziej wkurwiajacy manager to cm0102 i 0304. dzizas, tu jest zero logiki jesli chodzi o uwzglednienie umiejetnosci pilkarzy na to jak wyglada mecz. 15 pirat nie odpala na 8, a oryginalu nie ma na niemieckim steamie :/
 
Wnioskując po samochodach, akcja będzie rozgrywała się gdzieś w latach 60-70 - co mnie osobiście cieszy, bo lubię ten okres. Dodać do tego Luizjanę jako miejsce akcji, muscle cary i Black Sabbath w radiu. :bomb:
Niepokoi mnie za to trochę liczba postaci na pierwszym planie, która wskazuje na obecność co-opa w grze.
Mam nadzieję, że kolejna Mafia pozostanie w głównej mierze doświadczeniem dla jednego gracza i nie zrobią z tego jakiegoś wieloosobowego gówna.
I broń Boże, niech nie idą śladami GTA robiąc kilku protagonistów, bo skutecznie eliminuje to immersję i na dłuższą metę jest upierdliwym rozwiązaniem.

11800203_993257514027708_7076159737541536505_n.png

Pierwsza cześć była świetna. W druga nie potrafiłem się wkręcić. Trzecia - patrząc po okresie z którego są auta - już przez samo to zapowiada się pysznie.
 
Kupiłem Wii wraz z The Legend of Zelda: Twilight Princess. Oficjalnie znikam z forum na okres dwóch tygodni, jak nie więcej
 
Wkrochmalę się z króciutkim opisem.
Gone Home to gra, która dwa lata temu część osób okrzyknęła grą roku. Przedstawiona zostaje nam historia, w której kierujemy dziewczyną, która wraca do domu z podróży. Dom jest pusty, nikt nie strzela, nic nie straszy, żadnych duchów, niczego. Chodzimy, czytamy skrawki papieru i dokumenty i poznajemy historię. Dość kontrowersyjną historię, ale cóż.
Jak twierdzą szpece, grę można przejść w 40 sekund, jest ona banalnie prosta, ale nie chodzi w niej o przejście, tylko przechodzenie i poznanie pełnej historii rodziny. Czy warto w nią zagrać? Z ciekawości pewnie tak, dostaniemy nieco ponad godzinę słuchania opowieści i czytania kolejnych karteczek, jednak jeśli ktoś szuka w grach jakiejkolwiek akcji i dreszczyku emocji to się sromotnie zawiedzie. Gra żeby pomyśleć co się może dziać, przeczytać kolejną podaną na tacy kartkę i tak dalej. Na pewno dobry klimat, ciekawa muzyka, wszystko okraszone burzą w tle i to raptem tyle, albo aż tyle.
U mnie gra narodziła nadzieję, że swego czasu powstanie coś w tym stylu z zdecydowanie bardziej ambitną fabułą, nieco trudniejsza, lecz zachowująca podobną formę, a do tego z w miarę normalną fabułą, bez zbędnych udziwnien (bez których pewnie nikt by o tej grze nie usłyszał).
 
Wkrochmalę się z króciutkim opisem.
Gone Home to gra, która dwa lata temu część osób okrzyknęła grą roku. Przedstawiona zostaje nam historia, w której kierujemy dziewczyną, która wraca do domu z podróży. Dom jest pusty, nikt nie strzela, nic nie straszy, żadnych duchów, niczego. Chodzimy, czytamy skrawki papieru i dokumenty i poznajemy historię. Dość kontrowersyjną historię, ale cóż.
Jak twierdzą szpece, grę można przejść w 40 sekund, jest ona banalnie prosta, ale nie chodzi w niej o przejście, tylko przechodzenie i poznanie pełnej historii rodziny. Czy warto w nią zagrać? Z ciekawości pewnie tak, dostaniemy nieco ponad godzinę słuchania opowieści i czytania kolejnych karteczek, jednak jeśli ktoś szuka w grach jakiejkolwiek akcji i dreszczyku emocji to się sromotnie zawiedzie. Gra żeby pomyśleć co się może dziać, przeczytać kolejną podaną na tacy kartkę i tak dalej. Na pewno dobry klimat, ciekawa muzyka, wszystko okraszone burzą w tle i to raptem tyle, albo aż tyle.
U mnie gra narodziła nadzieję, że swego czasu powstanie coś w tym stylu z zdecydowanie bardziej ambitną fabułą, nieco trudniejsza, lecz zachowująca podobną formę, a do tego z w miarę normalną fabułą, bez zbędnych udziwnien (bez których pewnie nikt by o tej grze nie usłyszał).
syberia jest zajebista, ale jak w nia gralem, to bylem jeszcze za glupi, zeby cala przejsc. dzisiaj znow zainstaluje
 
Wszystkie gry Games with Gold dla Xboxa 360 beda zgodne z konsola Xbox One!

Wiesci z konforenecji MS na Gamesconie.
 
Nowy gameplay z Quantum Break:



Gameplay z Crackdown 3:



Gameplay z ScaleBound od Platinum Games:



Nowy zwiastun Just Cause 3:



Nowy zwiastun Mad Max:



Zapowiedź Halo Wars 2 tworzonego przy współpracy z Creative Assembly (Seria Total War):



Nowy gameplay z Homefront: The Revolution:



Nowy zwiastun Dooma:



Nowy gameplay z Rise of the Tomb Raider:

 
Last edited:
Ja juz chyba sie starzje, bo zadna tych z gier mnie nie porwala za wyjatkiem nowego Doom'a ale tylko patrzac na niego przez pryzmat byc moze fajnego multiplayera. Takiego z powrotem do korzeni Quake'a itd. ;)
 
Quantum Break to chyba jedyny X-Boxowy exclusive, którego będzie mi brakować, ale może w końcu wyjdzie na PC, tak jak np. Alan Wake.
Oprócz tego Just Cause wygląda na kawałek przyjemnej rozpierduchy, natomiast do Tomb Raidera mam mieszane uczucia. Z jednej strony pamiętam, że świetnie się bawiłem grając w reboot z 2013 roku i byłem w stanie bez problemu przymknąć oko na to, że resztki realizmu poszły za okno a Lara stała się niezniszczalnym terminatorem walczącym z jakimiś zombie-samurajami. Z drugiej, jak patrzę na te "skradankowe" fragmenty dema i widzę szczątkowe AI wrogów połączone z brakiem słuchu i zaćmą, to ciężko mi wykrzesać z siebie entuzjazm... Sama możliwość przechodzenia etapów "po cichu" jak najbardziej na plus, ale wykonanie póki co leży.
 
Trailer:

i fragment rozgrywki:


Nowy Orlean na przełomie lat 60 i 70tych to brzmi jak American Gangster :D Ciekawa koncepcja ale przyznam szczerze, że liczyłem na typowe włoskie klimaty.
 
Nowy trailer Final Fantasy XV:




Nowy trailer Assassin's Creed - Syndicate:




Nowy trailer Metal Gear Solid V: The Phantom Pain:




Nowy Gameplay i trailer Star Wars: Battlefront:








Nowy Gameplay i trailer Need For Speed:






Gameplay z Mirror's Edge: Catalyst:




Trailer Mafii III:




Słabej jakości gameplay z Dark Souls III:



 
Last edited:
Dark souls 3 przypomina pod względem kolorystyki Bloodborna, to na plus.
Jak patrzę na starcie z bossem to mam ochotę odpalić Bloodborna i dokończyć w końcu to NG+, bo jakoś po wyjściu wiedźmina nie znalazłem na to czasu.

Co do star wars to aż się boję, jak będę sterował tymi myśliwcami. Grałem w sporo gier lotniczych (w tym poważne symulatory) ale wszystko na joysticku podłączonym do pc.
Tutaj będę musiał zadowolić się dualshockiem 4.
 
Jeżeli są tu fani czarnego sportu to polecam grę przeglądarkową sportsmanager.pl - dobra prosta gra, a brakuje jej reklamy, gram od niedawna, a zaczęła wciągać już bardzo.
Jak robię niepotrzebną reklamę to skasujcie mój wpis, gra mało graczy, a fanów żużla jest przecież spora liczba, więc może ktoś będzie zainteresowany z braci Cohones.

I chętnych to proszę o rejestrację przez ten link http://www.sportsmanager.pl/ref/4014
 
Jeżeli są tu fani czarnego sportu to polecam grę przeglądarkową sportsmanager.pl - dobra prosta gra, a brakuje jej reklamy, gram od niedawna, a zaczęła wciągać już bardzo.
Jak robię niepotrzebną reklamę to skasujcie mój wpis, gra mało graczy, a fanów żużla jest przecież spora liczba, więc może ktoś będzie zainteresowany z braci Cohones.

I chętnych to proszę o rejestrację przez ten link http://www.sportsmanager.pl/ref/4014
Jutro obczaje.
 
Back
Top