Filmy - co obejrzeć a co omijać szerokim łukiem.

Duchy nie istnieją :( Czy masz jakiś konkretny film na myśli? :)



Ja się boję, że mi do pierwszego na rachunki nie starczy. Komornik z Chyrą mi się podobał :)
 
Nie no, to jasne, ja to Grzechowe "nie ma czegos takiego" czytalem z przymrozeniem oka, i jako bardzo subiektywna wypowiedz. W definicyjnym sadzie by przeciez przegral. To jak powiedziec: nie ma filmow porno, bo mnie nic nie podnieca :) :) :) no chyba ze postoi jeszcze pare dni, to wtedy tak, to bylby pornol :)
 
Mnie swojego czasu jarały wilkołaki/wilki:D ale najlepsze filmy z nimi chyba już mam za sobą, więc teraz ciężko mi trafić na taki który mnie wystraszy. Paranoral mnie straszył,Blair Witch i Alien też. A tak po za tym, to nic mi nie przychodzi na myśl.



Jak ktoś zna dobry horror thriller z wilkami/wilkołakami w roli głównej to dawać.
 
Yagiel, zes mi przypomnial, w latach 80 obejrzalem - jako dziecko - horror o psach (chyba to: http://horrornews.net/27386/film-review-dogs-1976/). Pamietam, schiza byla :)



@Grzechu: no tak, sikanie "na katomierz" moze byc ryzykowne :)



Co do pornoli to Joe Rogan jakos z tydzien temu goscil pare komikow, i zeszlo na podobny temat (spadku jakosci filmow o milosci :) ). Niezle teksty szly :)



Zmieniajac (albo: wracajac do) temat(u): widzial ktos moze http://www.filmweb.pl/film/Adwokat-2013-646045 ?
 
Mnie się Lincz bardzo podobał, pewnie dlatego, że inspirowany prawidziwymi zdarzeniami, a takie zawsze są lepsze :)
 
Lincz jest żenująco słaby.







Co do horrorów to w zasadzie Evangelista ma rację, aczkolwiek nie wyobrażam sobie jak ktoś poważny mógłby wierzyć w duchy, kosmitów, zombie, potwory ze spaghetti i innego tego typu twory. Sprowadza się to do tego, że u ukształtowanej jednostki strach za pomocą nośnika jakim jest kino można wyłowić jedynie za pośrednictwem oddziaływania na podświadomość.
 
Po Paranormal Activity przez dwie noce miałem ostre schizy i nie był to screamer.


Paranormal był mocny również dla mnie - z żoną oglądałem i pamiętam, że ostro się trzęsła!
 
Po Paranormal Activity przez dwie noce miałem ostre schizy i nie był to screamer.




Paranormal zadnego wrazenia na mnie nie zrobił ale moja kobieta strasznie to odcierpiała. Mnie znowu najbardziej straszyły japońskie kudłate dzieci. ''Ring'' i ''Klątwa'' potrząsneły mną dobrze.




Jak ktoś zna dobry horror thriller z wilkami/wilkołakami w roli głównej to dawać.


Pewnie oglądałeś ale ten film bywa pomijany dosc czesto



http://www.imdb.com/title/tt0210070/



No i numer jeden moim zdaniem



http://www.imdb.com/title/tt0082010/?ref_=nv_sr_1
 
Amerykański... to właśnie film którego się bałem - i mój pierwszy z likantropem - pamiętam jak ktoś mądry puścił go w niedziele o 14stej. spać się nie dało potem.



Ginger Snaps dla mnie rewelacja, szczególnie pierwsza częśc.



W obyu filmacjh najlepsze jest to, ze mało pokazują wilka a stawiają na klimat



Ostatni klimatyczny film o wilkołakach to 13hrs - odpalając go nie miałem pojęcia, że film jest o wilkołaku :)



W mojej czołówce jest jeszcze oczywiście Wilk z Jackiem oraz Bad Moon - chyba "najładniejszy" wilk jakiego widziałem na ekranie.



Z książek polecam The Wolfen - bardzo oryginalne podejście, narracja ze strony ludzi, ale również ze strony watachy - i nie są to wilkołaki, a jakieś przerośnięte wilki :)



Jak już jestem przy literaturze - polskie sci-fi i Wilkozacy - no kurde, kozacy zamieniający się w wilki, mega a czyta się na prawde szybko i przyjemnie:)
 
Ostatni horror jaki zrobił na mnie jakieś wrażenie to Ils. W młodość bałem się strasznie - obcy, chucky, skrzat który siedział na końcu tęczy, jakieś małe woskowe ludziki ... rekin z Jaws (?!), było trochę tych "strasznych" filmów które jednak nie przebrnęły próby czasu i teraz wywołują raczej uśmiech na twarzy niż jakiś dreszcz emocji.
Polecam też The Changeling (1980) też dawał radę.
 
Na mnie Alien nadal robi wrażenie :) nie to, żebym się bał, ale wg. mnie, jeszcze nie jednego przestraszy.
 
skrzat który siedział na końcu tęczy




mozesz przybliżyć o jaki film chodzi? pamiętam była seria 'leprechaun', którą za dzieciaka oglądałem na wideo, oraz 'wladca dusz' tez z takim podobnym skrzatem, to jest to o tym mowisz czy cos innego było? ;)




jakieś małe woskowe ludziki


Hmm moze seria Puppetmaster? za dzieciaka oglądałem te czesci tez na vhs







Co do strasznych horrorów, niestety dotąd nie zrobił na mnie wrażenia żaden, a generalnie ejstem fanem horrorow więc widocznie jeszcze taki nie powstal ;0
 
Piszczałka. Nie wiem po co ja to oglądałem jak później nie mogłem po nocach spać. Nic mnie chyba tak w życiu nie straszyło.
 
Nie kumam fenomenu tych Japońskich horrorów, dla mnie były nudne jak flaki z olejem. Paranormal jako film całkiem ciekawe ale jakoś mnie nie wystraszył ... Bałem się głównie za dzieciaka : Hellraiser, Piątek Trzynastego (głównie części z udziałem Jasona, zwłaszcza druga). No i cośco zniszczyło mi bodajże ponad miesiąc życia (spać po tym nie mogłem ni chuja). W wieku 9 lat obejrzałem Egzorcystę i moje życie się zmieniło. Teraz film jak i efekty wywołują uśmiech na twarzy ale za małolata osrałem się tym niesamowicie i szczerze nadal się boję wracać do tego filmu.
 
Piszczałka był diabłem:)



www.youtube.com/watch?v=ljMo-hqDYHU



96_88879976.jpg




Chyba nie ma dziecka które by się go nie bało :)



Planuje kiedyś obejrzeć po paleniu :D
 
bez jaj, z vhsami to było nieźle, nie dośc, zę sie wkrecaly, to zima po przyjsciu z wypozyczalni musialy odlezec zeby sie ogrzac:D



tez tak mieliscie, ze jak wchodziliscie do wypozyczalni, to siedzieliscie tam po 2 godziny ?:D 4 zł w kieszeni i co tu wybrac :D
 
Oj było było, w sumie koleś co to prowadził to dobrym kumplem się potem zrobił, bo potem miał jeszcze play station 1 i nintendo i coś tam jeszcze, a później... internet :-) Ile tam się kasy zostawiło.



Ale wracając do wypożyczalni. Te najlpesze zawsze były pochowane za drzwiami (bo się do wewnąrz otwierały) :-)
 
VHS to była magia. Zawsze spirytus w pogotowiu xD



1426720_763659570327198_1519087487_n.jpg




co do azjatyckich horrorów to trzeba je lubić i tyle. Taki Strange Circus, chociaaż bardziej dramat niż horror to ryje banie ogromnie. Moje nr 1 to A Tale of Two Sisters - w filmie są tylko cztery sceny grozy, ale każda z nich to perełka filmowego strachu, no i gęsta niczym smoła atmosfera kompletnej paranoi i szaleństwa. I lovet it!
 
Nie kumam fenomenu tych Japońskich horrorów, dla mnie były nudne jak flaki z olejem.




Popieram. spałem na KAZDYM :((((




tez tak mieliscie, ze jak wchodziliscie do wypozyczalni, to siedzieliscie tam po 2 godziny ?:D 4 zł w kieszeni i co tu wybrac :D


Ja za dzieciaka w wypożyczalni stałem i po 3-4 godz, czasami nawet tylko oglądajac okładki :-)
 
To były czasy. Czy teraz sobie młodzież jest w stanie wyobrazić, że aby obejrzeć film, trzeba było iśc do lokalu i go wypożyczyć?:D



I miało to swój urok - nawet jeśli oglądało się tę samą kasetę setny raz, to przyjemnośc z tego była niesamowita :)



ah wszystke Van Damme'y, Rambo, Arnoldy, bajki różnego rodzaju, w pięknych,plastikowych pudelkach nagrane na rolke tasmy mmmm:)



Aż sobie planuje zrobić taką kolekcje VHSów z oldschoolowymi filmami mojego dzieciństwa:) Tylko magnetowid mi padł, ale to akurat najmniejszy problem:)
 
Tez tak mieliscie, ze jak wchodziliscie do wypozyczalni, to siedzieliscie tam po 2 godziny ?:D 4 zł w kieszeni i co tu wybrac :D


Najwieksza w okolicy była własnością kolezanki mojej mamy więc wszystko za free :) A jak wyjezdzala na urlopy to stawiała mnie za ladą żebym sobie dorobił :) . Ale miałem plecy na blokach za darmowe pornosy dla starszych koleżków :-)



Polski tytuł ''Żywy cel'' pamięta ktoś ? MEGA KLASYK



1:22:52 :)
 
Polski tytuł ''Żywy cel'' pamięta ktoś ? MEGA KLASYK


No ba, klasyk :D swoją drogą ze wspomnien z dziecinstwa myslalem ze to lepsze niz rambo, nie musze chyba mówic jaka była moja reakcja jak zobaczyłem to powtórnie jakos z rok temu :D niektorych filmow, ktorymi zachwycałem się na vhsach nawet nie chce sobie przypominac zeby nie psuć wspomnien :D
 
Back
Top