De Longhi - jaki model ekspresu do kawy wybrać ?

Natomiast ponarzekać mogę na karafkę bo nie wiem jak sobie radzić z mlekiem co ile czyścić samą karafkę bo górę to czyszczę praktycznie po każdej kawie mlecznej.
A tak z karafką to co robić wylewac to mleka do kranu czy przelewać i potem znów wlewać...

:korwinwhat:

@Baasteek karafka jest po to żebyś nie musiał jak debil dolewać za każdym razem mleka do ekspresu.

Wstawiasz ją do lodówki po zrobieniu kawy i finito, myjesz jak skończy się mleko.

Jaka tu filozofia?
 
Na początku myślałem, że to trol, a to zwykły debil jest. Czynności jak dla 5latka go przerastają.
:matt:
Ten Delonghi co wrzucałem wyżej co @Shajs ma to ma fajny bajer. Jak się wyciągnie pojemnik z mlekiem to jest taka „zasuwka” w tym miejscu żeby się nie kurzyło pod nieobecność „karafki”.

Gratulacje. Oby dobrze się spisywał. Tyle zachodu z wyborem, więc powinno być okej.
Pierwsze testy na plus, dziękuję wszystkim zaangażowanym.
Można wybrać ekspres w ciszy, ale po co? Skoro można sobie podyskutować i pośmieszkować z mordkami z forum :conorsalute:
 
Ten Delonghi co wrzucałem wyżej co @Shajs ma to ma fajny bajer. Jak się wyciągnie pojemnik z mlekiem to jest taka „zasuwka” w tym miejscu żeby się nie kurzyło pod nieobecność „karafki”.


Pierwsze testy na plus, dziękuję wszystkim zaangażowanym.
Można wybrać ekspres w ciszy, ale po co? Skoro można sobie podyskutować i pośmieszkować z mordkami z forum :conorsalute:
U mnie jest "mlecznik" na 400 ml mleka, odpinany można do lodówki wrzucić i do zmywary. znaczy był bo się kurwa zbił.
:childcry:
 
Akurat tym się w ogóle nie kierowałem, wątpię żebym korzystał. Raczej nie będę trzymał szklanki cały czas na ekspresie „na wszelki wypadek”. :lol:
Na weekendowe poranki dobra opcja, kawę prosto z łóżka sobie zrobić
:roberteyeblinking:
 
Na weekendowe poranki dobra opcja, kawę prosto z łóżka sobie zrobić
:roberteyeblinking:

To tak przeciez nie działa.
Trzeba najpierw włączyć ekspres - z dyszy leci woda bo się ekspres czyści, i co naleje Ci brudną wodę najpierw do twojej szklanki do ktorej potem się bedzie lała kawa?
Wiec ten bajer na telefon wymaga jeszcze ukrainki co przełoży szklanki.
 
:korwinwhat:

@Baasteek karafka jest po to żebyś nie musiał jak debil dolewać za każdym razem mleka do ekspresu.

Wstawiasz ją do lodówki po zrobieniu kawy i finito, myjesz jak skończy się mleko.

Jaka tu filozofia?

Cały w tym sęk że mleko w karafce się NIGDY nie skończy bo ciągle dolewasz bo nigdy nie wiesz ile mleka Ci pobierze dana kawa i ile ma być w karafce.

Ale spokojnie, bo ostatnio wpadłem na pomysł jak temu zaradzić.

Zrobiłem sobie notatnik i zapisuje sobie ile mleka pobiera każda kawa mleczna , robie to tak że odmierzam karafkę z zawartością na wadze kuchennej, nastepnie robie kawę mleczną i potem wracam z karafką znów na wagę i odejmuje wynik i w tak logiczny prosty sposób można sobie każdą kawę pozapisywać a potem wlewając świeże mleko do pustej karafki nalać tylko tyle mleka ile jest potrzebne na daną kawę i wtedy można np. umyć pustą karafkę bez wylewania "starego" mleka do zlewu.
 
Cały w tym sęk że mleko w karafce się NIGDY nie skończy bo ciągle dolewasz bo nigdy nie wiesz ile mleka Ci pobierze dana kawa i ile ma być w karafce.

Ale spokojnie, bo ostatnio wpadłem na pomysł jak temu zaradzić.

Zrobiłem sobie notatnik i zapisuje sobie ile mleka pobiera każda kawa mleczna , robie to tak że odmierzam karafkę z zawartością na wadze kuchennej, nastepnie robie kawę mleczną i potem wracam z karafką znów na wagę i odejmuje wynik i w tak logiczny prosty sposób można sobie każdą kawę pozapisywać a potem wlewając świeże mleko do pustej karafki nalać tylko tyle mleka ile jest potrzebne na daną kawę i wtedy można np. umyć pustą karafkę bez wylewania "starego" mleka do zlewu.


EBBD62AF-F34A-4BD1-8C50-DA68F0B4D717.gif
 
Cały w tym sęk że mleko w karafce się NIGDY nie skończy bo ciągle dolewasz bo nigdy nie wiesz ile mleka Ci pobierze dana kawa i ile ma być w karafce.

Ale spokojnie, bo ostatnio wpadłem na pomysł jak temu zaradzić.

Zrobiłem sobie notatnik i zapisuje sobie ile mleka pobiera każda kawa mleczna , robie to tak że odmierzam karafkę z zawartością na wadze kuchennej, nastepnie robie kawę mleczną i potem wracam z karafką znów na wagę i odejmuje wynik i w tak logiczny prosty sposób można sobie każdą kawę pozapisywać a potem wlewając świeże mleko do pustej karafki nalać tylko tyle mleka ile jest potrzebne na daną kawę i wtedy można np. umyć pustą karafkę bez wylewania "starego" mleka do zlewu.
Jasny chuj, mogę jeszcze oddać mój ekspres jak zrobiłem dwie kawy?
Przekonałeś mnie od swojego.
 
Akurat tym się w ogóle nie kierowałem, wątpię żebym korzystał. Raczej nie będę trzymał szklanki cały czas na ekspresie „na wszelki wypadek”. :lol:
Ale możesz np przed wyjściem z domu podstawić sobie szklankę i w drodze do domu odpalić ekspresa i mieć gotową kawę na wejściu czy inną czekoladę.
 
Ale możesz np przed wyjściem z domu podstawić sobie szklankę i w drodze do domu odpalić ekspresa i mieć gotową kawę na wejściu czy inną czekoladę.

Kolejny raz powtorze. Ktos musi jeszcze mu ten ekspres wlaczyc, a przy wlaczeniu zawsze leci brudna woda, tak samo sie dzieje przy wylaczeniu ekspresu. Potem ktos musi podmienic mu szklanke na kawe, a ponadto wifi nie bedzie dzialac na niewiadomo jaka odleglosc.

Ten system wifi to sie sprawdza tylko jak ktos ma ciagle wlaczony ekspres np. przy niedzieli i pije "dziesiec" kaw dziennie to wtedy faktycznie fajna opcja, a nie ze przy 1 czy 2 kawach dziennie.. bo wtedy lepiej wylaczyc ekspres by nie pobieral na darmo pradu.

Ja np. w swoim mam ustawione na wylaczenie automatyczne po 3 godzinach (dla wygody, a co!) :D - najkrocej jest na 15 minut.
 
Kolejny raz powtorze. Ktos musi jeszcze mu ten ekspres wlaczyc, a przy wlaczeniu zawsze leci brudna woda, tak samo sie dzieje przy wylaczeniu ekspresu. Potem ktos musi podmienic mu szklanke na kawe, a ponadto wifi nie bedzie dzialac na niewiadomo jaka odleglosc.

Ten system wifi to sie sprawdza tylko jak ktos ma ciagle wlaczony ekspres np. przy niedzieli i pije "dziesiec" kaw dziennie to wtedy faktycznie fajna opcja, a nie ze przy 1 czy 2 kawach dziennie.. bo wtedy lepiej wylaczyc ekspres by nie pobieral na darmo pradu.

Ja np. w swoim mam ustawione na wylaczenie automatyczne po 3 godzinach (dla wygody, a co!) :D - najkrocej jest na 15 minut.
W sumie racja kurwa z tym wifi, pierwszy raz przyznam ci rację.
Nie wiem co ja miałem w głowie że wychodząc z pracy włączy se kawę w domu przez wifi :juanlaugh:


A co do ekspresu to powiem tak, dla mnie głupotą jest kupować go pijąc jedna czy dwie kawy dziennie jak ty, zwłaszcza że twoi rodzice też mają, czyli masz 2 ekspresy, ten twój jest kompletnie niepotrzebny, już lepiej byś w poręcz na schodach zainwestował żebyś się nie spierdolił drogą ekspresową z pięterka po jakimś winiaczu, właśnie apropos wina, kupiłeś już Marconi?
 
Kawy long nie widzę na liście, a w de longhi masz widzisz. Polecam :conorsalute: tylko bez tych pedałowych dodatków w postaci mleka i cukru
W sensie trzykrotnie rozwodnione espresso?
Faktycznie, wielka strata
:mamed:

U mnie jest to po prostu „crema” czyli zwykła kawa 120ml.
 
W sensie trzykrotnie rozwodnione espresso?
Faktycznie, wielka strata
:mamed:

U mnie jest to po prostu „crema” czyli zwykła kawa 120ml.
Masz na myśli espresso+ 3x woda :boystop: ? Nie no, coś mylisz. Kawa parzona pod niskim ciśnieniem co za tym idzie przez dłuższy czas. Taki przelew z ekspresu. Aromat i moc piekielna :OK:
 
Back
Top