Po latach w końcu zabrałem się za tego Cyberpunka. Mam już 55h, jestem przed, bodajże, ostatnią misją fabularną podstawki. Ogrywając wcześniej trylogię Wieśka muszę przyznać, że Redsi są mistrzami w tworzeniu fabuły, ciekawych postaci i pobocznych aktywności. Zrobiłem sobie żeńską V i inwestowałem od początku w inteligencję oraz zdolności techniczne, bo strasznie przyjemnie się hakuje w tej grze. Lubię odwracać uwagę przeciwników, a potem ich zachodzić od tyłu, ale też czasem lubię zrobić rozpierdolkę i tu też sprawdzają się hacki. ,
Mam tylko nadzieję, że nie spierdoliłem sobie DLC, bo chciałem przejść po podstawce, a jak na razie mi zniknęło zadanie od Songbird