Co mnie wku*wia

Nie wiem ilu tu jeszcze się interesuje strongmanami itp. ale nasz najlepszy zawodnik, Mateusz Kieliszkowski, to ma jebanego pecha

Wrócił po kontuzjach, miał być duży powrót i pokazać się z dobrej strony żeby dostać zaproszenie na większe imprezy

a tu chuj, ponownie zerwał Achillesa już przy pierwszym evencie

Szkoda chłopa
 
Nie wiem ilu tu jeszcze się interesuje strongmanami itp. ale nasz najlepszy zawodnik, Mateusz Kieliszkowski, to ma jebanego pecha

Wrócił po kontuzjach, miał być duży powrót i pokazać się z dobrej strony żeby dostać zaproszenie na większe imprezy

a tu chuj, ponownie zerwał Achillesa już przy pierwszym evencie

Szkoda chłopa
To może pora, żeby chłop się zabrał za skręcanie długopisów, a nie za dźwiganie ciężarów
:roberteyeblinking:
 
Nie wiem ilu tu jeszcze się interesuje strongmanami itp. ale nasz najlepszy zawodnik, Mateusz Kieliszkowski, to ma jebanego pecha

Wrócił po kontuzjach, miał być duży powrót i pokazać się z dobrej strony żeby dostać zaproszenie na większe imprezy

a tu chuj, ponownie zerwał Achillesa już przy pierwszym evencie

Szkoda chłopa


Dźwiga sztangi to czego się spodziewał?

:fjedzia:
 
Nie wiem ilu tu jeszcze się interesuje strongmanami itp. ale nasz najlepszy zawodnik, Mateusz Kieliszkowski, to ma jebanego pecha

Wrócił po kontuzjach, miał być duży powrót i pokazać się z dobrej strony żeby dostać zaproszenie na większe imprezy

a tu chuj, ponownie zerwał Achillesa już przy pierwszym evencie

Szkoda chłopa
Nie interesuje się już prawie wcale, Kieliszkowskiego kojarze i miałem nadzieję że kiedyś namiesza ale pauzował (pewnie te kontuzje co o nich piszesz) i całkiem o nim zapomniałam.

Swoją drogą widziałem go w jakimś wywiadzie i wydaje się mega sympatycznym chłopem, tym bardziej szkoda.
 
Back
Top